-
Content Сount
922 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
11554 -
Clan
[GLORY]
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by Artur_Borubar_Tupolew
-
Może i nie błyszczę ale moje pojedynki z North Caroliną zazwyczaj kończyły się tak samo. Teraz jak gram Tirpitzem to ta pływająca katapulta może mi possać.
-
Teraz jest na pewno słabszy niż był przed rokiem. Kiedyś podpłynięcie pancernikiem na odległość mniejszą niż 10 km było niemalże gwarancją powrotu do portu a razem z hydro i pewnym wykrywaniem okrętów powyżej 5 km robiło z tego okrętu niemal niedostępną twierdze dla niszczycieli. Działka dodatkowe 105 mm były nerfione co najmniej kilka razy.
-
niby czemu taki "świetny"?
-
Tak ogólnie to mam mieszane odczucia jeśli chodzi o jego armaty. Ich zasięg podobno przewyższał konkurencje z całej Europy. Umalowali ją ładnie Ten post był edytowany przez zespół moderacji z powodu: połączenia 2 postów.
-
Angole walą tak każdemu. Zresztą nie będę się z nikim kłócił. Na Youtube jest pięknie pokazane jak Yamato kilka razy strzela do Bismarcka i co z tego wynika albo ujea wali z Montany i nic . Pancerz pierwsza klasa, 20 tyś to maks co w niego wchodzi.
-
Tym okrętem trzeba umieć grać a nie od razu go skreślać. Po pierwsze jego pancerz to tzw. turtleback czyli chroni najlepiej na bliskim dystansie a z daleka można mu trafiać cytadele. Po drugie hydro, które przez jakiś czas niemal całkowicie chroni go przed torpedami z niszczycieli. Po trzecie artyleria dodatkowa tj. koniecznie zasięg, manual i +2% do podpaleń. Tym okrętem TRZEBA walczyć na bliskim dystansie choćby dlatego, że jego 380 mm pomimo fenomenalnej prędkości początkowej (tylko Izumo ma lepszą) z każdym kilometrem tracą na penetracji. Wyjątkiem są cytadele w Minotaura na 21 km które nie raz mi się zdarzały.
-
Święte słowa. Tą North Caroliną to za bardzo niewiadomo jak grać. Powyżej 14 km jej artyleria jest prawie bezużyteczna a jak podpłyniesz bliżej to albo cię pożre niemiecka dodatkowa albo załatwią torpedy od niszczycieli. Amagi jest o wiele lepsze i to właśnie na tą jednostkę Bismarck musi uważać najbardziej.
-
Jeśli chodzi o wygląd to szykuje się mocna konkurencja dla szarego. Działa mają tylko 18,1 km zasięgu ale chyba nawet NC nie ma takiego pierdolnięcia. Tester na youtubie ładował we wszystko takie cytadele że ho ho.
-
No nie powiem, że źle bo nieźle . Ja miałem na nim kilka razy po 190 k a raz się nawet wściekłem bo mi brakło niecały tysiąc do rekordu. Kiedy kilka miesięcy temu kupiłem Tirpa wykrecilem powyżej 240 tys i do dziś to mój rekord. Ten okręt ma to do siebie że jak potrafisz grać to rzadko kiedy będziesz mieć słabe bitwy. Samoloty nie gnębia tak strasznie a niszczyciele raczej też trzymaja się od niego z daleka. Reasumując, najczęściej musi cię wykończyć artyleria.
-
Warto rozważyć również perk na dodatkowy sprzęt eksploatacyjny i ten przeciwpożarowy. Wtedy Amagi będzie niepalne i niezatapialne. Działa tylko pod celność i samolot zwiadowczy na wypadek zadymy. W ten sposób bardzo łatwo o dewastujące dzięki którym pozbywam się Minotaurów, Neptunów i Kutuzowów. Okręt jest tak celny że ta metoda sprawdza się nawet w wypadku tych większych niszczycieli.
-
O tym pisałem. Na niszczyciele może i nie warto ale krążowniki często mają już pancerz którego 130 mm nie spenetruje. Jeśli chcemy dobić wroga który gdzieś tam się pałęta bez ładu, składu i obstawy IFHE będzie przydatne.
-
Zaraz się rozpłaczę i w ogóle ale problem jest taki, że je nikomu nic nie narzucam. Jak ktoś nie chce nie wymagam w końcu każdy jest kowalem swojego losu. Możesz się faflunić ile wlezie.
-
Pokazał na przykładzie niszczyciela i zupełnie nieadekwatnie do sytuacji w jakich często bywam. Spróbuj sobie postrzelać do krążownika bez IFHE i przy okazji sprawdź czy ma łaskotki.
-
Nigdy nie atakuje krążowników chyba że są zajęte ostrzeliwaniem kogoś innego albo są już mocno poobijane i tutaj też rozsądnie dobieram cele do sytuacji w jakiej jestem z uwagi na wszędobylskie radary. Dzięki IFHE mogę też ostrzeliwać i zatapiać mocno uszkodzone pancerniki na które szkoda marnować torped.
-
Jakby nic nie dawał to najzwyczajniej w świecie bym go nie używał. Pożarów jest mniej ale o więcej rzadziej wchodzą salwy bez dmg. Będę używał dalej koniec dyskusji.
-
Ważne żeby w wysokotierowe krążki wchodziło. Co do penetracji z tego co wiem to Ogniewoj i cała reszta z ruskiego drzewka może penetrować maks 19 mm bez IFHE. Chyba, że coś się pozmieniało. https://docs.google.com/spreadsheets/d/1-Xa77WcXaEy3unu8IkorWUcrqIrM1u8fKlIyyBhbox4/edit#gid=0
-
Kolego to o czym piszesz to teoria a jak wiadomo co w teorii się sprawdzi niekoniecznie sprawdza się w praktyce. Z IFHE zauważyłem, że losuje większy dmg jak strzelam w krążki albo w nadbudówki tych niemieckich olbrzymów. Tutaj bez wątpienia to coś daje i stwierdzam to od strony czysto praktycznej czyli rozegraniu kilkunastu bitew na tym niszczycielu. Mam średni dmg 45 tyś wiec chyba całkiem nieźle.
-
Do takich właśnie niszczycieli nadaje się perk IFHE. Z podpaleń za wiele nie stracimy za to moment nieuwagi wrogiej niszczarki i oberwie cholernie mocno a graczom w takich sytuacjach często puszczają nerwy i uciekają w popłochu stawiając dym. Gearning wyłapywał co salwe za 2 tyś ale walczył też z Bensonem. Kiedy włączyłem się do walki zjedliśmy go dosyć szybko a nasz Benson zdołał przetrwać. Później się okazało że zabrałem mu prawie 70% HP dzięki zwiększonej penetracji.
-
Na Bismarcku zasięg i manual secondary to podstawa. Tylko w ten sposób można w pełni wykorzystać potencjał okrętu.
-
Cudo nie niszczyciel. Tak jak napisał mickecobra jego przewaga nad Kagero jest oczywista. Szybszy, zwrotniejszy, camo po ulepszeniach też całkiem dobre pozwala torpedować po japońsku. W sprzyjających warunkach można również sobie postrzelać ale pojedynków artyleryjskich z Fletcherem i równotierowym Kijowem należy unikać. Czas przeładowania wyrzutni torpedowych i ogólnie jakość tego uzbrojenia (świecą się z 1.1 km) oceniam co najmniej na plus. Do pełni szczęścia polecam perk na przyśpieszenie torped. Radary dla Ogniewoja nie są zbyt dużym zagrożeniem ze względu na jego rewelacyjną prędkość i doskonałą zwrotność. Idealny niszczyciel dla wielbicieli ataków w stylu ninja, również dobry (ale bez rewelacji) w ostrzale artyleryjskim.
-
niedostępne [VIII] Mikhail Kutuzov
Artur_Borubar_Tupolew replied to HectorBarbossa's topic in Krążowniki
A jak już miałem go nabyć to go usunęli -
Sorry pomyliłem z lo yangiem ale i tak ma lepsze a po ich przyśpieszeniu odpowiednim perkiem ma najlepsze na tym tierze. Przede wszystkim ich liczba i czas przeładowania są bezkonkurencyjne a prędkość i dmg ujdzie. Z racji tego że są wykrywalne dopiero z 1.1 km można śmiało je wysyłać w dym. Sprawdzą się również w torpedowaniu pancerników.
-
To o czym mi opowiadasz to tak zwany efekt pomidora. Każdy okręt ma swoje wady i zalety. Ja Bismarckiem w konfrontacji z NC i Alabamą walczę albo na bardzo bliskim dystansie (do 11 km) albo na dalekim żeby wykorzystać swoje atuty czyli secondary ewentualnie przewagę prędkości początkowej dział 380 mm. Na odległościach wyższych niż 15 km cudownym trafem zmieniam się w krążownik i unikam większości salw bez problemu. Mam (a właściwie miałem bo teraz jest na Tirpitzu) na nim kapitana w pełni wyszkolonego pod secondary tj zasięg manual i expert od wyburzania. Często też używam odpowiedniego oflagowania pod ulepszenie podpalania. Kluczem do sukcesu są manewry i unikanie pokazywania burty, no chyba że przeciwnik odda salwe wtedy mamy ok 30 sek na zmianę kursu. Idąc tym tropem amerykańskie ósemki w bezpośrednim starciu są bez szans.
-
po prostu brak słów na to wszystko
-
to nie wyjaśnia sprawy dlaczego fletcher trafiony 3 torpedami od akatsuki nadal sobie pływa
