Jump to content

NiszczycielK2006

Players
  • Content Сount

    133
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

  • Clan

    [PLO]

About NiszczycielK2006

Recent Profile Visitors

893 profile views
  1. NiszczycielK2006

    3. SEZON - Rankedy

    Cóż matchmaking jest jaki jest. Według mnie jest dość symetryczny. Ten wysyp DD-ków czy krążków się zdarza, ale nie uważam tego za duży problem. Co do CV masz całkowitą rację. Chyba nawet WG też to wie, że CV zaburza balans. Jakoś w KOTS cv-ek nie było, a przecież każda z tych topowych drużyn byłaby w stanie wystawić świetnego lotniarza. Co do wymagań dotyczących "rankingu" to obawiam się, że popełniasz podstawowy błąd w oczekiwaniach. Oczekujesz, że bitwy rankingowe ułożą graczy według umiejętności. Niestety tak nigdy nie było i nie będzie. Z prostej przyczyny. Wows to gra drużynowa, a nie indywidualna i na podstawie wyników drużyny ( w dodatku przypadkowej drużyny) nie da się sprawiedliwie ocenić umiejętności pojedynczych graczy. To trochę tak jakby przykładowo stwierdzić , że bramkarz drużyny A , która wygrała Ligę Mistrzów jest lepszy od bramkarza drużyny B, która odpadła w ćwierćfinale. Może tak, a może nie. Dodatkowo w Wows masz niczym nieograniczoną liczbę prób co umożliwia awans graczom słabym, ale wytrwałym. Uważam, że barierą awansu dla słabych graczy byłaby maksymalna ilość bitew, którą gracz może rozegrać w pojedynczym sprincie. Oczywiście WG jest zainteresowane jak największą ilością bitew, i wprowadzenie takiego ograniczenia jest nierealne. Jedynym sensownym rankingiem jest ranking drużynowy czyli bitwy klanowe. Wszystkie drużyny grające w Tajfunie "zjadają na śniadanie" drużyny z Szkwału. W przypadku bitew rankingowych tak nie jest. Z pewnością w lidze złotej można znaleźć graczy, którzy są obiektywnie gorsi od niektórych graczy z ligi brązowej. Z drugiej strony, czym wyższa liga to łatwiej spotkać dobrego gracza.
  2. NiszczycielK2006

    3. SEZON - Rankedy

    A mnie się podobają nowe bitwy rankingowe. Dla mnie bitwy rankingowe porównaniu do zwykłych bitew randomowych mają same zalety; 1. mniejsza rozpiętość tierów w matchmakingu i generalnie jeśli chodzi o typy okrętów to wydaje mi się, jest lepsze balansowanie niż na randomach. 2. interesujące nagrody 3. mniejsza ilość graczy = większy wpływ na bitwę Jeśli chodzi o ilość słabych graczy to nie widzę różnicy. Czy to bitwy rankingowe czy randomowe jest ich spora ilość. Ja mam takie szczęście , że słabi gracze są losowani nie tylko do mojej drużyny , ale równie często do przeciwnej.
  3. NiszczycielK2006

    Bitwy Rankingowe zbugowane ?

    Jeśli właśnie awansowałeś do złotej ligi to jest to już koniec bieżącego sprintu. Kolejny sprint zacząłbyś w złotej lidze, ale niestety to był już ostatni z serii 6-ciu sprintów.
  4. NiszczycielK2006

    SZYBKIE PYTANIA I ODPOWIEDZI - prowadzone przez graczy

    Dark_Havoc Dzięki za wyjaśnienie.
  5. NiszczycielK2006

    SZYBKIE PYTANIA I ODPOWIEDZI - prowadzone przez graczy

    Czy mógłby mi ktoś wyjaśnić jak działa mechanika "uszkodzenia po moim wykryciu"? Wydawać by się mogło, że wystarczy wykryć wrogi okręt, nie stracić kontaktu i już. Ale to chyba nie jest takie proste. Aktualnie jest taka misja na 425k uszkodzeń po wykryciu DD-kiem. Wziąłem Marceau , specjalnie bez dymu bo i tak cały czas chciałem zachować kontakt "wzrokowy" po wykryciu. Bitwa coop. Na starcie cała naprzód na dopałce, żeby być pierwszym co wykryje wrogie okręty ( lotni szczęśliwie nie było). Wykryłem 3 czy 4 okręty . Myślę sobie jest OK , parkuję na otwartych wodach (żeby stale widzieć wrogie okręty) i grzecznie czekam ,aż moi wystrzelają wrogów na swoją chwałę i mój pożytek . Ale coś poszło nie tak. Moi wrogów owszem wystrzelali, ale nie na moje konto. Ja skończyłem z wynikiem kilku tysięcy uszkodzeń po moim wykryciu.
  6. NiszczycielK2006

    Godzilla kontra Kong zmierza do World of Warships

    Może ten dowcip na 1 kwietnia jest bardziej finezyjny. Na zasadzie " wszyscy myślą, że to żart , a my to zrobimy naprawdę" i w ten sposób wszystkich przekręcimy.
  7. NiszczycielK2006

    Godzilla kontra Kong zmierza do World of Warships

    Obawiam się, że realizacja będzie możliwa dopiero za równy rok
  8. NiszczycielK2006

    Boty oszukują w bitwach kooperacyjnych

    Nie chodzi o to czy jest to obciach czy nie. Faktem jest, że boty grają słabo czy nawet bardzo słabo. Jeżeli drużyna ludzi przegrywa z botami to znaczy, że ludzie grają gorzej od botów, a to nie jest powód do chwały. Pojedyncza przegrana może się trafić i jest to zwykle wielki zbieg okoliczności. Ale co do zasady gra jest wygrana. Ja robię misje na IX i X tierze bo większa pula HP do łyknięcia, większa szybkostrzelność i ogólnie więcej pożądanych fruktów. W co najmniej 9 na 10 przypadków nawet jeśli nie ruszyłbym z miejsca i nie oddał ani jednego strzału to drużyna i tak wygrałaby bitwę. Chyba , że moja drużyna to w większości lub wyłącznie boty. Wtedy trzeba grać inaczej i trochę się postarać. Pokazałeś screeny z tieru VI. Nie wiem, ale może tam jest dużo więcej słabych graczy (gorszych od botów). Jeśli tak jest to nie ma wyjścia trzeba poprawić grę (opanować elementarz). Zgadzam się, że boty powinny być słabe, ale one takie są. Nie można sprowadzić bitwy kooperacyjnej do strzelania do nieruchomych, bezbronnych botów.
  9. NiszczycielK2006

    Boty oszukują w bitwach kooperacyjnych

    A co w nim jest śmiesznego? Czyżby fakt ,że są osoby grające bitwy kooperacyjne? Proponuje trzymać się prostej zasady: " osoby nie grające bitew kooperacyjnych i nimi gardzące nie czytają tego wątku i tym bardziej nie wypowiadają się". Wypowiedzi w stylu : "dla mnie bitwy kooperacyjne są śmiesznie łatwe i nie wyobrażam sobie sytuacji , że można taką bitwę przegrać" naprawdę nie są odkrywcze i nic nie wnoszą. Tak dla informacji bitew korporacyjnych nie gra się po to żeby je wygrać. Ci co je grają (może poza zupełnie początkującymi) grają je w zupełnie innym celu. Jest to główna różnica pomiędzy bitwami kooperacyjnymi a losowymi czy rankingowymi. To, że się je i tak wygrywa to jest efekt uboczny.
  10. NiszczycielK2006

    Potyczka

    Sądząc z postów tryb potyczka podobał się większości graczy. Mnie niby też, ale tak nie do końca. Moje oczekiwania wobec tego trybu to szybkość rozgrywki i niezłe nagrody. Moim zdaniem to nagrody były słabe, a rozgrywka czasami była po prostu nudna. Podam tylko dwa przykłady. Mapa "Dwaj bracia". Płynę Tirpitzem, a z przeciwka też Tirpitz. Przejmujemy capy i blokujemy się nawzajem. Capy zmieniają właściciela , manewrujemy do przodu i do tyłu. Ta fascynująca rozgrywka trochę trwa. W końcu ustalamy przewagę punktową jednej strony. Strona przegrana rusza przez cieśninę i bitwa kończy się regularnym mordobiciem. W sumie tak miało być od początku, ale jaka podniecająca gra wstępna. Drugi przykład jest jeszcze lepszy. Mapa to oczywiście "Rozbicie" Płynę Odinem z przeciwka Tirpitz. Obydwaj staramy się przejąć capy. Ja jestem szybszy, przez parę sekund cap nie był zablokowany i mam parę punktów przewagi. Krótkie starcie i chowamy się , każdy po swojej stronie wyspy. Udało mi się wsadzić mu jakieś torpedy i ma tak z połowę HP, a ja straciłem dużo mniej. Przegrałem parę potyczek bo byłem zbyt niecierpliwy i zaryzykowałem , a gracz z przeciwka umiał to wykorzystać. Teraz mówię sobie nie. Masz przewagę to nie rób głupich ruchów. Masz wszystkie atuty i w pełni go kontrolujesz, jak wypłynie to go zatopisz. Wygrywasz na punkty i przeciwnik musi coś zrobić. Nic nie zrobił. Staliśmy tak blisko 8 minut. Jakież to było fascynujące 8 minut. Po tej potyczce odpuściłem sobie i postanowiłem się uczyć gry na lotniskowcach. Na lotniskach jestem noobem i uznałem, że potyczka to dobry tryb żeby nie szkodząc drużynie czegoś się nauczyć. Trochę bitew przegrałem, trochę wygrałem (-1 do karmy), ale przynajmniej coś się działo.
  11. NiszczycielK2006

    Boty oszukują w bitwach kooperacyjnych

    Jakbyś rzadziej strzelał byłoby lepiej. Możesz też trzymać większy dystans bo może jesteś za blisko i wrogowie mają cię w zasięgu artylerii.
  12. NiszczycielK2006

    Boty oszukują w bitwach kooperacyjnych

    Kolego coopy są naprawdę bardzo łatwe i gra się je praktycznie bez nerwów. Jedynie czasem można się "zdenerwować" jak drużyna zatopi błyskawicznie wszystkie okręty i dla ciebie zabraknie. Dlatego warto wybierać szybkie okręty, najlepiej DD-ki. Wracając do torpedowania to już kolega kmitoolx ci napisał jak torpedować, żeby boty ci nie skręciły - yolo lub spoza wyspy.Ja jeszcze ci podam jeden sposób który też w miarę działa. Załóżmy, że masz dwie wyrzutnie torped. Jeśli wystrzelisz z obydwu to bot zawsze ominie twoje torpedy Jeśli wypuszczasz torpedy z jednej wyrzutni to bot skręci albo nie (czeka na drugą salwę). Jeśli nie skręci to trafiłeś, a jeśli zmienił kurs to czekasz jeż ustali nowy i strzelasz z drugiej wyrzutni. Na 90% bot drugi raz nie skręci chyba, że ktoś z twojej drużyny go spłoszy.
  13. NiszczycielK2006

    Test publiczny aktualizacji 0.10.1: Runda 2

    Rozumiem, ale wobec tego mam do Ciebie prośbę. Przy wyrażaniu swoich uwag na temat testu nie cytuj wybranych losowo zdań z mojej wypowiedzi, które w żaden sposób nie odnoszą się do omawianego przez Ciebie tematu. Niepotrzebnie doszukuję się w tym powiązaniu jakiegoś sensu.
  14. NiszczycielK2006

    Test publiczny aktualizacji 0.10.1: Runda 2

    ThomAS661. Przeczytałem jeszcze raz twojego maila i niestety nie wiem co chciałeś napisać. Jeśli chodzi o matchmaking to wydaje mi się, że jednak obaj uważamy tak samo, czyli że matchmaking przy doborze drużyn nie bierze pod uwagę skilla graczy. Wobec tego nie rozumiem dlaczego twój post jest w formie polemiki ( "niezależnie od tego co sobie kombinujesz") i co miał wnieść do dyskusji. Co to jest "ten tryb"?
  15. NiszczycielK2006

    Test publiczny aktualizacji 0.10.1: Runda 2

    Chyba jednak nie. WG utrzymuje , że dobór graczy jest losowy.
×