-
Content Сount
36 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
8616 -
Clan
[BCCPL]
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by Raorczak
-
Bardzo fajny okręt.
- 11 replies
-
- niszczyciel
- holandia
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A tak wygląda Druid, któremu zniszczono trwale dwie wieże. Do końca bitwy potem eskortowałem lotniskowiec... tylko plotka i bomby głębinowe
- 6 replies
-
- niszczyciel
- wielka brytania
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Tak wygląda Druid z wyłączoną permanentnie z walki wieżą. A jedną działającą się Prus nie zatłucze...
- 6 replies
-
- niszczyciel
- wielka brytania
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
A tak wygląda sytuacja, w której otrzymujecie uszkodzenia wieży, włączacie R-kę i za chwilę otrzymujecie uszkodzenia 2 wież i napędu. Jesteście z opuszczonymi spodniami, do dyspozycji macie p-lotkę i bomby głębinowe. Yueyang (zjedzaony już w 80%), któremu pomaga Gering mnie topi, bo nie mam czym strzelać. Patrzę tylko bezradnie, nic nie mogąc zrobić.- Ktoś kto wymyślił możliwość permanentnego wyłączenia Druida z walki, wygrał pralkę, sokowirówkę oraz agro-weekend na farmie arbuzów.
- 6 replies
-
- niszczyciel
- wielka brytania
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Tak, podkreśliłem to, że nie jest ZOP. Słusznie zauważyłeś inwencję WG. Mam wrażenie, że niszczyciele pomimo posiadania niektórych narzędzi, nie mogą wykazać się ich skutecznością i są w ogonie całej branży ZOP Tego dotyczy moje ostatnie zdanie wypowiedzi powyżej. Nie mam wszystkich niszczarek i moja opinia nie będzie miarodajna, ale taką mam. Druid jest trudny, wybrałem go pomimo złych opinii większości kolegów, którzy go mają, nawet powiedzmy specjalistów od niszczarek. Jestem przeciętnym graczem, jak dobrze ogarniasz to on się odwdzięczy z pewnością dużo lepiej niż mi. Robię błąd, że jestem zbyt często na przodzie, ale to moja wada, lubię i przez to czasem kręcę śrubami niepotrzebnie po kilku minutach. Zobacz poniżej dwie bitwy. Jedna w sytuacji, w której nie byłem na przodzie i nie specjalnie do mnie strzelano, można wtedy zrobić duże obrażenia. Druga jak wylazł Neptun burtą, byłem dziobem, więc skutecznie strzelałem tylko ja. Nie zdążył odkręcić do mnie dziobem, sądzę, że to był jego ostatni raz jak poszedł po Druida, 19 cytadel i do portu. To samo zrobisz z paradującymi radośnie i na pewniaka okrętami: Worcester, Brisbane, Minotaur, Smoleńsk, ale musisz być dziobem (nie mam screenów, wsadzasz średnio 10-15 cytadel), a oni mogą być full HP. Z niektórymi ciężkimi okrętami też jak np. z Yamato pod pierwszą wieżę jak bijesz, wchodzi wszystko, to niewiarygodne, on ma słaba poboczną, zjedziesz go do zera. Boisz się niemieckich pancków z hydro i ich główną (!) i poboczną (na nich jest Sherman) + niektórych krążków jak Newski, Des Moines/Salem, Hindenburg, Calusewitz, z nimi ostrożnie. Bulid standardowy z ogólnodostępnego przepisu działa. Gram na kapitanie 20 perków, ostatni chyba wezmę obrót wież, bo jak Cię coś zachodzi od tyłu, to słabo jest. To o Marceau to prawda, normalnie pływa 35 węzłów.
- 6 replies
-
- 2
-
-
- niszczyciel
- wielka brytania
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Mam, z lubością nim gram ponieważ jest "dziwakięł". W obecnym sposobie rozgrywki, gdzie większość graczy próbuje przepłynąć na prawdopodobnie sąsiadującą z tyłu mapę - okręt bardzo cierpi. Uważnie się pozycjonujcie i pływajcie, tym się nie gra jak normlanym niszczycielem. Uwaga, okręt pomimo pełnego możliwego zabezpieczenia doznaje uszkodzeń wież artylerii głównej łącznie z permanentnym uszkodzeniem uniemożliwiającym ich używanie!!! Rozważnie używajcie R-ki, bo sytuacje kiedy nagle nie macie czym strzelać się często trafiają. A akcja gdzie zostaje wam tylko jedna wieża, się zdarza. Tak, to co się czasem dzieje z wyrzutniami torped na normalnych niszczycielach czy krążownikach w Druidzie dotyczy wież artylerii głównej. Macie piękną poczerniałą i nieruchomą kupę "żelastwa". Okręt pełen wad, ale i zalet. Topniejący w oczach lekki krążek, albo Yamato na blisko burtą... Bitwy na randomach na solo, bolą, lepiej wziąć inny okręt. Grajcie w dywizjonach. Podobnie jak pozostałe niszczyciele wartość ZOP jest pomijalna - jak chcecie walczyć z podwodniakami, weźcie sobie lotnię albo pancernik dużo lepiej się sprawdzają. Druid nie służy do zwalczania okrętów podwonych. Nie ma ani prędkości, ani manewrowości, ani europejskich wyrzutni bomb, które coś mogą, ani możliwości wykrycia - 3km hydro jest tylko do wykrywania torped. Sytuacja w której możecie ścigać i zatopić okręt podwodny prawie nie występuje. Okręt ma prędkość na poziomie 40 węzłów jak go pcha od rufy zaprzyjaźniona francuska Marceau. Z mniejsza prędkością pościg podwodniaka jest pomyłką. To co zrobił Warming z niszczycielami ZOP jest kuriozalne, ale to inna historia.
- 6 replies
-
- 1
-
-
- niszczyciel
- wielka brytania
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Przymierzałem się do niego, ale na starcie dostał pakiet upośledzający. Obecnie skutecznie redukuje nadmiarowe punkty badawcze u niektórych graczy - kolekcjonerów. Okręt posiada zestaw licznych wad. Możliwe, że jednak go kupię.
- 3 replies
-
- premium / zbrojownia
- krążownik
- (and 5 more)
-
Przegląd niemieckich pancerników
Raorczak replied to The_EURL_Guy's topic in Wiadomości i komunikaty
"Nowe niemieckie pancerniki skutecznie przeciwstawiają się pociskom OB, ale ich cytadele są podatne na ataki, a dzioby i rufy — słabo opancerzone. Poza tym ciężki ostrzał amunicją OB może zniszczyć wiele stanowisk baterii dodatkowej, która stanowi jeden z atutów jednostek nowej gałęzi. Z tego powodu powinniście roztropnie wybierać moment ataku i unikać skomasowanych ataków." Nie wiem kto pisze takie bzdury. Jeżeli skutecznie się przeciwstawia pociskom OB, to ostrzał amunicji OB nie powinien niszczyć wielu stanowisk baterii dodatkowej. Albo jedno jest prawdą albo drugie. Nie jest możliwe zaistnienie obojga faktów równocześnie, bo teraz jedno z nich jest kłamstwem. "Okręty tej linii są po prostu liche i słabowite, ale życzymy Wam wspaniałej zabawy" - tak powinien brzmieć ten akapit. -
Dziękuję wszystkim za uwagi.
-
Kolega nie przeczytał ze zrozumieniem tego co napisałem.
-
Nie gram w Wota i nie grałem. Perth przy Minotaurze to okręt wybitny jak na kartonowe brytyjczyki, chwilę trwało zanim nauczyłem się na nim grać, ale naprawdę jest sporo lepszy do grania niż Mino. Mino jest okropny. Neptunem mi się lepiej grało. Próbuję różnych ustawień. Działa tylko pełnowymiarowa kampa. Ja nie lubię kampy. Zrobiłem nim 80 bitew i im więcej gram to tym bardziej go nie lubię. Rozumiem, że sprawia Wam dużo frajdy, bo może, ale ja walczę zasadniczo z przodu, torpedy używam z 2-3km, a nie strzelam gdzieś z lasu zza gór, pod osłoną dymu, nocy, większych kolegów i księżyca. Hindenburg pod tym względem jest super, Goliath prawie. Po prostu nie moja bajka, ale będę próbował dalej. Dziękuję za sugestie, spróbuję zastosować. Człowiek uczy się całe życie, więc jest szansa, że i ja kiedyś ogarnę Minotaura.
-
Jak na mój styl gry, to wyjątkowo nędzny okręt. Hipper jest super Tallin to rozpacz. Podobno Ryga lepsza, a ból po Tallinie leczy dopiero Pietro. Nie mogę się doczekać.
-
Tak, może być tak, że masz świetną frajdę, ja czasem także mam, ale z przykrością stwierdzam, że to okręt żart. Nie jestem kamperem i czekanie za wyspą mnie nudzi. To że jest papierowy wszystkim wiadomo i każdy kto grał "jednorazowym Neptunem" nie spodziewa się czegoś innego po Minotaurze. Mimo, że jest lekkim krążownikiem, ma jednak manewrowość suchego doku w trakcie opróżniania. Wykonanie jakiegokolwiek manewru wymaga czasu tak gdzieś do wtorku. Stojąc w dymie przy załączonym hydro ominięcie torped wymaga oprócz samej umiejętności, jeszcze sporo szczęścia. Ponieważ sam okręt pozbawiony tak żałośnie manewrowości nie jest w stanie zmienić kierunku przód tył, bez zatrzymania się na 30 min z przerwą na obiad i siku. Po otrzymaniu prędkości 1/2 ma już manewrowość jaką można się spodziewać po lekkim krążowniku. Do osiągniecia tej prędkości każdy manewr trwa tydzień. No dobra przesadziłem - trzy dni. Dlatego też łapie torpedy prawie tak samo skutecznie jak cytki od Yamato. To jest mój zarzut dla tego okrętu. A wisienka na torcie jest taka, że jak się idzie na wstecznym i uruchomi wytwornice dymu, to okręt cały wychodzi z chmury, wytwornica nie nadąża. Co już jest więcej niż żałosne.
-
Staram się jak mogę... i nie mogę go przełknąć, potrafi zrobić dobrą sytuacyjną robotę, doskonałe torpedy, silne działa, dwie przyzwoite bitwy poniżej. Słabo. Żaden wynik. Nie usprawiedliwia, a bynajmniej nie rekompensuje to jego spektakularnych porażek. W tym jest wyśmienity, super tonie i jest to jego mocną stroną. Okręt paruje po tym jak mu mewy sra... na pokład. No lol. Nie mam do niego serca.
-
Gram trochę Neptunem i po Fiji i Edynburgu, jak dla mnie kupa łajna. Ciekawy jestem co będzie jak wezmę lepszy kadłub, ale na razie rozpacz. Kłoda z bibuły.
-
Liczę na ten potencjał, właśnie zaczynam Drake. Poprzednik był mocno przeciętny.
-
Fiji jest kochany, Edynburg też, oba w porcie i walczą regularnie, niedługo Neptun :D
-
Lubię ten okręt. Zostaje w porcie.
-
Zrobię Dejka i sprzedam bez żalu. Ciężki krążownik to określenie ze względu na kaliber artylerii, tylko dlaczego wstawili mu armaty z 19 wieku to nie wiem. Opóźnienie przy przeładowaniu wynika stąd, że działonowi muszą podpalić lont w kartaczach. W porównaniu do Edynburga to słaby okręt. Pociski po wystrzeleniu lecą aż gdzieś do wtorku. Do polowania na niszczyciele dużo lepszym okrętem jest KGV - nawet uwzględniając brak hydro - którego pociski trafiają i są skuteczne. Trafienie niszczarki z dużą skutecznością nie udało mi się nigdy. To takie klepanie po pupci. Na wyposażeniu mam doładowanie do wychylenia steru i jakoś działa. To chyba miał być okręt wsparcia, przy swoim zasięgu nie za bardzo wiem czego, może desantu? Czasem przez myśl mi przechodzi, że powstał tak jak Francuska Algieria - do przewożenia kontrabandy. Ogólnie daje radę i można zrobić nim dobry wynik będąc w grupie działającej aktywnie, jak nas wylosuje słabo i mamy w swojej grupie kamperów, albo co go gorsza lemingów, to należy szykować się na powrót do portu. Nie polecam, a lubię brytyjskie okręty.
-
Hipper jest bardzo dobry, stoi u mnie w porcie i używam, mam też Roona i Hindenburga, także na stałe.
-
Kupiłem go - bo z powodu wzmiankowanej bitwy przyszedłem tutaj grać. 40 lat temu zaczytywałem się książkami Jerzego Pertka o bitwach w II Wojnie Światowej na morzu. Z tego też powodu wywaliłem kasę na Exetera. Niestety, gdy pograłem trochę, rozbudowałem flotę, wady Grafa w porównaniu do innych okrętów stały się jaskrawe. Bardzo lubię ten okręt, jest naprawdę ładny. Ale przy tym jak strzela - można nie trafić z 4 kilometrów burta w burtę do pancernika - a szczególnie z powodu walki głównie z VIII tierem, okręt siedzi w porcie. Można nim zrobić spektakularny wynik. Jak jest rok przestępny, miesiąc co ma 30 dni, temperatura powietrza nie jest wyższa niż 14 i niższa niż 8 stopni, rano wystąpiły lokalne zamglenia, księżyc był 3 kwadrze, a prędkość wiatru nie przekraczała 3km/s. Tak czasem jest fan. Raz na 15-20 bitew. To słaba statystyka. Nie sprzedam go, ale też nie gram nim zbyt często. Ma fajne wyrzutnie torped, można zatopić jakiś pancernik jak się jest odpowiednio ustawionym. A to jest trudne, bo wszyscy walą do Grafa, bo żaden z niego przeciwnik w niewprawnych rękach. Jeżeli Graf stanie w szranki z taką przykładową Norymbergą (ten sam tier), to ona zatopi na raz dwa takie krążki jak Graf. Sama. Wiem bo tak kiedyś zrobiłem, została mi "połowa życia" jeszcze.
-
Ten okręt to żart. Z jego losowaniami i gra z tierami +2 może służyć... jako piękny model stojący w porcie. Kompletna pomyłka. Jak ktoś chce go mieć za karę to jak najbardziej polecam. Wiem, bo mam, zrobiłem nim 120 bitew. Używam jako pomocy dydaktycznej do wspomnień o pierwszej konkretnej bitwie na morzu. WWII. Mam Grafa, Exetera, który jest grywalny w przeciwieństwie do tej karykatury oraz Perth robiący za 3 klasę okrętów z bitwy u ujścia Rio. To niewiarygodne, że służy jako nagroda.
-
W całej rozciągłości okropny okręt. Da się nim zrobić dobry wynik, jak cała ekipa przeciwników jest wylosowana z łamag, mękoł i pierdół.
-
Zbliżam się do Hippera, planuję go jako okręt stały. Czy ktoś zechciałaby pokazać perki kapitana na Hippera? ... Ha, mam go w końcu, zgodnie z oczekiwaniami jest dobry, nawet bez zakupionego sprzętu i kadłubów. Daje radę. Ktoś się podziali informacjami o perkach kapiatana?
-
No przyznam, że okręt fajny, zostawiłem go w porcie, a bardzo rzadko coś zostawiam.
