-
Content Сount
2,011 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
-
Clan
[BASIC]
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by umbra_arboris
-
Pytanie: czy będzie szansa/ możliwość, aby w przyszłości znów dało się uruchamiać np. EU i RU z jednego klienta, wzmocnionego Aslainem?? Przeglądałem pod tym kątem anglojęzyczne fora, ale nic nie znalazłem. Tak czy inaczej, instalowanie wszystkiego po dwa razy, plus dwa razy ładowanie każdej aktualizacji, to duże obciążenie dla komputera i znużenie dla użytkownika. Będzie możliwość, aby wszystko funkcjonowało jak dawniej? W końcu misje konwojowe są już i tu, i tam, jakie więc trudności techniczne stoją na przeszkodzie?? Bardzo ładnie proszę...
-
Czy artyleria uniwersalna będzie kiedyś uniwersalna?
umbra_arboris replied to przemkoski's topic in Nowi gracze
Pytanko: tylko mnie nie utopcie, ale niektóre elementy w WoWs są jakby tajne przez poufne: - czy / o ile - wzrasta obecnie skuteczność art. przeciwlotniczej po zaznaczeniu do ostrzału nadlatującej wrogiej eskadry? Gdzieś mi się obiło o uszy, że 30 %, ale nie założyłbym się nawet o garść pestek słonecznika :-) Czy po ostatnich patchach wprowadzono jakieś zmiany? Bo przy nowych perkach kapitańskich ma być zmiana z 10 na 20 % (BFT za 3 punkty). A jak wygląda sprawa dla dział 120, 40, 37 czy 25 mm? -
Dropsiqowe filmiki krążownikowe
umbra_arboris replied to C4PT41N_0BV10US's topic in Poradniki ogólne
Dropsiqu - akurat dzisiaj czytałem sobie "Morze w ogniu" J. Pertka pod kątem Grafa Spee (elektryczne spawanie, oszczędności na wadze, płyty stalowe wysokiej jakości). Odnoszę wrażenie, że mamy dosyć różne zdanie na temat krążków, w tym tych z V i VI tieru, Omahy, Aoby i Grafa też. Ale po kolei. Omahą wypływałem ponad 400 bitew, nie jest to zbyt wiele, ale jak dla mnie wystarczająco by na dłużej odstawić ten okręt. Przy losowaniach MM + 2 czułem się bezradny i praktycznie nieprzydatny w boju. Wystarczający firepower? Co z tego, że mogę strzelać na ponad 14 km, skoro zadane uszkodzenia są niemal żadne (albo po 200-250). Na te 400+ bitew chyba tylko raz udało mi się "dopalić" Scharnhorsta, poważnie już uszkodzonego i zajętego walką z kimś innym. Raz, no może dwa na 400+ przypadków, bo w pozostałych, zwłaszcza przy MM + 2 dostawałem solidny łomot, aż odstawiłem okręt do portu. Ot, taka to OP Omaha w moich rękach. Chyba nie wziąłeś Dropsiqu, pod uwagę istotnego elementu: ten sam okręt w rękach skillzorda będzie super OP, a gdy za stery usiądzie amator, okręt od razu straci dużo ze swej wartości. Dlatego z twego punktu widzenia Graf może potrzebować "ochrony" od MM, podczas gdy dla przeciętnego gracza jak ja - AGS na VI poziomie wcale nie jest za wysoko. Zresztą, poziom niżej mieszka Furutaka - o najniższym wśród krążków sąsiadów ROF-ie, nędznym zasięgu, demonem obrotu też nie jest. I jakoś musi opędzać się od DD-ków, mimo 15-sekundowego przeładowania i szczątkowej art. dodatkowej. Czyżby działa 203 były OP, a 280 nie? Szkoda, że moja Omaha tego nie wiedziała i tak często dawała nurka na dno. Torpy i art. pomoc. na VIII tierze? Dla ciebie to śmieszne, ale dla mocno przeciętnego gracza jak ja, każde kilka % więcej się przyda. Póki co, wiem, że szczątkowa p-lot i pomocnicza służy mi na V i VI poziomie. Torpedy natomiast zawsze mi się przydawały. Summa summarum: zostawmy Grafa tam, gdzie jest, wraz z tym chorym MM, który do rozstroju nerwowego doprowadza niejednego gracza. A z krążków - każdy ma swoją bolączkę: jeden jest bardzo powolny, drugi nie ma torped, trzeci b. delikatny, inny jak pokaże boczek to wędruje do portu, artyleria kolejnego zadaje b. małe uszkodzenia. Graf jest ciekawym okrętem, ale jeśli zrobimy dla niego wyjątek, to zaraz wszyscy będą chcieli tego samego. Jak dla mnie, to wszystkie okręty mogłyby mieć MM+1, zaś rozdęty od chorej ilości Bismarcków/ Tirpów VIII poziom mógłby walczyć równolegle jako VIII B - 12 Tirpów vs. 12 Bism. Wtedy i Graf miałby nieco "ochrony" i inne krążki żyłyby dłużej, niż do pierwszej salwy. PS. Dzięki za cierpliwość i wytłumaczenie tylu niuansów. Grałem z Grafem w drużynie dwa razy (jakiś supertester), przeciw Grafowi - nigdy. -
Dropsiqowe filmiki krążownikowe
umbra_arboris replied to C4PT41N_0BV10US's topic in Poradniki ogólne
Prinz Eugen - wydaje mi się, że tu może być poważny problem. Po testach przeprowadzonych w poł. XX w. okręt został tak mocno napromieniowany, że ze względu na dobro (i zdrowie) graczy / testerów / producentów filmików jak Drops - trzeba będzie jeszcze zaczekać. Kurcze, orientuje się ktoś, do kiedy potrwa ten "rozpad połowiczny" żeby promieniowanie nie stanowiło już zagrożenia dla graczy Graf Spee - szanowny Dropsiqu, z częścią wypowiedzi zgodzić się nie mogę. Gdyby AGS dostał MM+1, to okręty z sąsiedniego poziomu (przy MM+2) nie miałyby życia. Np. Omaha - mniej HP, znacznie "krótsze" torpedy, dużo słabszy pancerz (???), artyleria taka że można strzelać i strzelać, a pociski tylko "połaskoczą" większy okręt (sam sprawdzałem taki bezskuteczny ostrzał), oczywiście brak naprawki, jedynie prędkość większa, w sam raz do ucieczki. "Spee nie ma nic"? Hmm, to takie 8-kilometrowe "nic" chętnie by przygarnął Clev, rosyjskie krążki wydłużyłyby sobie 2 razy zasięg strzału z torpsów, a "nic" w strzelaniu do przodu od razu wzięłaby Aoba. Zasięg Graf też ma większy, a celność? Zależy jak sprawuje się ten (dość drogi) moduł na poprawę kontroli / celności ognia. Budionny podpala? Fajnie, to niech AGS też załaduje HE-ki, choćby na 3-4 salwy. Art. pomocnicza? Na japońskich krążkach używam tego (z AFT) jako "fear factor" do chwilowego przepędzania natrętów między załadowaniem się jednej a drugiej salwy. Jak dla mnie, większą wadą AGS jest jego powolność (czytaj: mniejsza szansa na ucieczkę wobec BB z VIII T), niż odporność na obrażenia (o tym sam wspominałeś w filmiku, po otrzymaniu pierwszych salw "zabłąkanych" pocisków). Ale masz rację, okręt to specyficzny, nie każdemu będzie pasował i do łatwego zarabiania nie jest pierwszy w kolejce -
Dropsiqowe filmiki krążownikowe
umbra_arboris replied to C4PT41N_0BV10US's topic in Poradniki ogólne
@ Dropsiqu, obejrzałem twój ciekawy filmik i mam kilka uwag: - W połowie filmiku mówisz o limitowanym MM dla AGS. Chwileczkę, ale MM+1 tylko dla Grafa byłby wyjątkowo nieuczciwy. W walce przeciw ogarniętemu kierowcy BB z VIII tieru chyba żaden krążownik nie miałby większych szans. Mówisz o North Carolinie czy Atago - a przecież w starciu z Bismarckiem / Tirpem byłoby podobnie ciężko. - Jeśli Graf z niemal 40 k HP miałby być za słaby na VIII poziom, to co może powiedzieć Aoba z 31900 k HP, nie posiadająca naprawki, słabsze (choć celniejsze) działa główne w takiej samej ilości, plus tylko 4 pomocnicze wobec 150 i 105 Grafa? Co może powiedzieć Cleve ze słabszą żywotnością, kiepską balistyką pocisków i bez torped? Albo delikatny Nurnberg, ze słabymi pociskami HE, bez naprawki (również) i łatwy do zdemolowania zarówno przez 280-tki, jak też 203-ki, o działach pancerników nie wspominając? MM+2 to ogromny przeskok, być może dla 90 % okrętów i graczy zbyt trudny do nadrobienia. - jestem ciekaw odporności AGS na podpalanie. Mówiłeś, że ma wysokie nadbudówki, gdzie można go boleśnie kąsać. A jak wygląda sprawa podpalających HE-ków? Czy jedna celna salwa np. z Myoko wbije mu pierwszy pożar, a kolejna, niosąca pożar nr dwa sprawi że AGS straci bardzo wiele ze swego HP?? - Niszczyciele. Skoro AGS ma zarówno artylerię 150, jak też 105, czy nie można jej "wskazać" niszczyciela do ostrzału? Pomocnicza bije częściej, a w przypadku umiejętności kapitańskiej AFT, jej zasięg sporo się powiększy. Dysponując sonarem, możemy trzymać DD-ki na dystans... przynajmniej do najbliższej salwy z 280-tek. -
@Dropsiq, Odo_Toothless - wielkie dzięki za cenne uwagi "krążownikowe". Przy okazji dyskusji o HMAS Perth można się dużo dowiedzieć na temat całej linii "brytyjskiej" - zarówno po to, by lepiej nimi walczyć, jak też by się przed nimi umiejętnie bronić. W ostatnim czasie przegrałem tak wiele bitew, że w złości nie zauważyłem kilku bardzo ważnych "szczegółów" rzutujących na całą bitwę. Pierwsza - sprawa dymu. Chyba tylko Perth posiada umiejętność, by "ciągnąć" dym za sobą (inne krążki tego nie mają, prawda?). Jeśli tak, to niezły z niego cwaniak. Mając dym, torpedy i dobry kamuflaż może być groźną bronią nie tylko z Dropsikiem za sterami. Ja pływając Emeraldem na RU często "wyjeżdżałem" poza dym i natychmiast ginąłem. Do ilu więc się zwalnia: 1/2 czy 1/4? Druga rzecz - zasięg, fire spam, itp. Kiedyś przez ładnych parę minut okładałem Bayerna pociskami z Omahy na max dystansie. Sprawdzając statystyki po bitwie, byłem co najmniej rozczarowany, że trafiłem go ponad 40 razy za 7,5 k damagu. Słaby kaliber, zasięg, czy mało doświadczony gracz? Pewnie wszystkiego po trochu. Ciekawe, czy ostrzał z 15 - 16 km w wykonaniu niemieckich / rosyjskich krążków jest podobnie mało skuteczny? Bo jeśli tak, to niepotrzebnie martwię się, że Emerald ma tylko 13,6 km zasięgu, Furutaka jeszcze mniej, a Leander i jego brat Perth oscylują wokoło 13. Owszem, człowiek chciałby wszystkiego trochę więcej, ale ostatecznie okazuje się, że nie pomoże nawet Ferrari (czyli najlepszy krążek), gdy kierowca do du... Pytanie odnośnie spotowania Leandra i Pertha przez samoloty - na ile oba są w stanie się przed nimi ukryć (kamuflaż, praktyczny zasięg wykrycia w dymie), a na ile "pozbyć" fruwających nieproszonych gości (czy pelotki tych krążków są wystarczająco mocne, by zestrzelić spot z powietrza?) Nie posiadam żadnego z nich, a jestem ciekaw, jak to wygląda "w praniu". Kutuzow ze swoimi "zabawkami" też jest chyba dla nich dużym zagrożeniem. PS. Dropsiq - filmik o krążku znakomity, dziękuję!
-
Nie będę tu oryginalny: - CL De Ruyter - ciekawe rozwiązanie, prędkość jak u lekkich krążków RN, taki holenderski Emerald; - japoński Agano - zdecydowanie tak, ale nie na VI tier. Niezbyt duży i trochę słabiej opancerzony od konkurencji. Przy zaledwie 6 działach 152 i paru 76-tkach inne okręty tego poziomu by go tu "zjadły". Tier V byłby lepszy. 8 w. torped? OK, Omaha może mieć 12; - francuskie niszczyciele klasy Mogador - tylko na który poziom go dać? Ni to pies, ni wydra. Duża prędkość i kaliber dział jak na niszczyciela, za to niezbyt wysoka szybkostrzelność. VI tier a może VII - zależałoby to oczywiście od dodatkowych buffów czy nerfów (obrót wież, zwrotność, etc.). Mogłyby "przybić piątkę" z niemieckimi Narvikami;
-
Szanowny Dropsiqu. Wprawdzie jestem beznadziejnym graczem, niegodnym twojej uwagi, ale mam pewną wątpliwość. Owszem, ty i kilku super unicunów dacie sobie radę, ale co ma zrobić 90 % grających w sytuacji, gdy np. taki Clev. podejdzie cwanie na 14 km i spoza zasięgu Pertha zacznie go okładać na przemian HE i AP? Dym? Jasne - ma dwie zalety: kiedyś się skończy i nie chroni przed ostrzałem. Ja już nawet nie próbuję zrozumieć takich łamańców jak np.: Belfast na VII tierze, z działami 6 cali - strasznie OP, zabierzmy mu torpedy; a jednocześnie równotierowy Scharnhorst, z AP i HE, torpedami czy sonarem (więc dym Belfasta straaasznie go przerazi). Jeden i drugi może trafić do gry przeciw Bismarckowi, Tirpitzowi i im podobnym. Zakładając podobne umiejętności dwóch graczy - kto miałby większe szanse? Tak samo, który z nich miałby większe szanse ubić Pertha? (ale pewnie znów się czepiam)...
-
Sens zakupu i grania pancernikami na niskim poziomie.... ;-(
umbra_arboris replied to PolishFactor1's topic in Nowi gracze
No i tutaj się zgadzamy W moim odczuciu Aoba obroni się przez atakiem lotniczym, jeśli zrezygnujesz z sonaru i wozisz build AA. Najlepiej, jeśli masz jeszcze 4. perk na "wydłużenie" zasięgu p-lot i pomocniczej. Ja tak zrobiłem - skoro mało dział, to niech przynajmniej strzelają. A co do buildu AA - denerwuje mnie ten totolotek. Wezmę sonar - a tu lotniskowiec, wezmę build AA - a tu ze 4 DD-ki. Szkoda, że trzeba wybierać "w ciemno", ani tyciej wskazówki od WoWs, co nam łaskawie wylosował. A okręt z nietrafionym buildem staje się znacznie słabszy. Tym bardziej szkoda, że nie można dokonać zmiany po wylosowaniu graczy, kiedy jeszcze oczekuje się na bitwę. Próbowałem grać innymi krążkami (zarówno na EU, jak też na RU), ze zmiennym zresztą szczęściem. Clev ma silne działa, ale jeśli zajdą go z dwóch stron, robi się kiepsko. Niemieckie czy rosyjskie krążki mogą strzelać dość daleko, ale są delikatne. Prawdziwy szok przeżyłem na RN krążkach, tak wyczekiwanych. Przyzwyczajony do HE-firestarters zle się czułem na angielskich AP-kach, a sąsiedztwo wyspy było dla mnie bezpieczniejsze, niż najgęstszy nawet dym. W końcu, wyspa lepiej chroni od torped czy pocisków z pancernika Na razie Emerald zostaje, ale nie wiem, czy wygrindować do Leandra, czy sprzedać i zapomnieć (na razie) linię RN. Taka ciekawostka. Na RU serwerze jakiś pancernik wpadł na pomysł, żeby ganiać mnie wkoło wyspy. Końcówka gry, czemu nie, dla japońskiego krążka była to zabawa. Przymierzyłem salwę "rybek", wypuściłem, schowałem się po drugiej stronie. Dostał jedną torpedę, w kolejnej salwie drugą. Wkurzył się tak bardzo, że rozstrzelał połowę wyspy. Ciężkim pancernikiem nie było łatwo wymanewrować mu kolejnych 4 rybek od Aoby. Dostał zalanie, a ogryzek BB-ka dobiłem ustawiając się przepisowo dziobem do rywala. I tak to przy pomocy wyspy zatopiłem równotierowy pancernik sam tracąc 1/3 HP. -
Sens zakupu i grania pancernikami na niskim poziomie.... ;-(
umbra_arboris replied to PolishFactor1's topic in Nowi gracze
@Ter_ion - pisałem już wielokrotnie, ale ten gracz chyba nie chce przyjąć do wiadomości, że tak to nie działa. Pomóc odeprzeć atak bombowo-torpedowy: OCZYWIŚCIE. Jednak koczowanie przy CV pancernikiem przez całą bitwę jest co najmniej marnowaniem potencjału bojowego. Zwykłym krążkiem wolę pójść do przodu, kiedy atak lotniczy załamał się lub zakończył. A pancernik? Dlaczego nie wesprzeć kolegów choćby na (raczej) bezpiecznym od torped dystansie 14-15 km? @Falathi - czyli przepis na Arkansas (silny, ale bez AA) jest podobny do tego z Aobą? Wspomniana Aoba ma z jednej strony bardzo mało dział (bez szans np. w porównaniu do Cleva), a z drugiej strony - fajny reload i dobrą trajektorię lotu. Może być "okrętem do towarzystwa" dla BB-ka do odpędzania niszczycieli -
Sens zakupu i grania pancernikami na niskim poziomie.. cz.2
umbra_arboris replied to PolishFactor1's topic in Nowi gracze
I tu racja, zwłaszcza jeśli chodzi o DD - przykłady można mnożyć. Kiedy płynę obok pancernika, i pojawia się wrogi niszczyciel, nie mogę wygłupiać się, strzelając akurat wtedy do okrętów na maksymalnym dystansie. Jeśli chcę korzystać z ochrony większego sojusznika, nie mogę zostawiać go na pastwę torped. Czasem udaje mi się zatopić pojedynczego DD-ka, ale nawet jeśli tylko go uszkodzę i przepędzę, zapewnię od boków spokój pancernikowi, by mógł dalej pushować i pomóc wygrać bitwę. CA jest o wiele bardziej przydatny jako uniwersalny okręt wsparcia dysponując niezłymi działami, sonarem, torpedami czy wzmocnieniem AA, niż robiąc za U-boota na środku mapy Ocean czy innych Dwóch Braci. Jeszcze jeden przykład, tym razem "w drugą stronę". Wystawiam zza wyspy nos Aoby, a gdy widzę obcy pancernik, wypalam mu całą salwę z HE-ków. Tyle, że on był zwrócony w moją stronę, i również do mnie wystrzelił. Efekt? Ja mu wbiłem pożar, sam zaś oberwałem za 3,5 k HP (resztę strzałów przyjęła wyspa). Schowałem się znowu, natomiast obcy pancernik ugasił pożar i znowu czekał na "chętnych". Ten moment, kiedy wszystkie działa wrogiego pancernika były zwrócone w przeciwnym kierunku, wykorzystał nasz DD. Zaszedł go "od pleców" z drugiej strony wyspy, i wygarnął mu wszystkie torpedy, jakie miał w zestawie. Czerwona kreska "życia" BB gwałtownie zmalała. Owszem, pancernik żył jeszcze, ale chyba dobiły go zalania (R-kę właśnie wykorzystał), bo parę minut później już go nie widziałem. Świetna akcja niszczyciela. -
Sens zakupu i grania pancernikami na niskim poziomie.. cz.2
umbra_arboris replied to PolishFactor1's topic in Nowi gracze
Dzięki za rozjaśnienie mi sytuacji. Miło czasem posłuchać konkretnych wywodów, zwłaszcza gry robi to gracz w zastępstwie WG, które większość rozwiązań opatrzyło stemplem "tajne przez poufne" :-) Zastanawiam się przy okazji, czy zostawienie graczom opcji MM-+2 / MM-+1 (w preferencjach, do wyboru) zachwiałoby równowagą gry czy uspokoiłoby narzekających? Nie złość się tak na mnie Czasem/ często bywa, że drobne okręty chowają się by przeżyć. A jak zza wyspy prosto na twój CL wypłynie ci nagle BB, to najczęściej masz 2 wyjścia: 1) zginąć; 2) walczyć i zginąć licząc, że twoja ostatnia salwa torped zabierze na dno również twego prześladowcę (kilka razy tak miałem). Dokładnie tak. Jeśli płynę na krążku ze wzmocnieniem AA, to czasami na początku bitwy zataczam koło i płynę w kierunku sojuszniczego lotniska, jeśli widzę zagrożenie ze strony torpedo bombowców. AA + katapultowany myśliwiec zawsze kilka sztuk strącą :-) Po skończonym nalocie ruszam do przodu i szukam jakiegoś BB, któremu mógłbym towarzyszyć w dalszej walce. W kilku zawsze łatwiej zatopić jakiś wrogi okręt. Ale żeby stać pancernikiem przy CV (zwłaszcza gdy nalot dawno się skończył) i nudzić się przez całą bitwę?? Brak celnych salw z pancernika, który woli kamping zamiast wspierania własnych DD i CA, może w dużym stopniu pomóc drużynie przeciwnej w odniesieniu zwycięstwa. -
Sens zakupu i grania pancernikami na niskim poziomie.. cz.2
umbra_arboris replied to PolishFactor1's topic in Nowi gracze
Okręty T4 mają "preferencyjny MM", tj. może im dolosować maksymalnie T5 w bitwie. O ile ktoś nie jest kretynem i nie tworzy dywizjonu T4 + T5 to nigdy nie trafi T4 na 6stki ani 7demki. Przez ten preferencyjny MM cierpią okręty T5, bo dużo częściej lądują jako bottom tier a nie top tier. Szanowny lobuzie, przeczytałem twoje ostatnie posty w odpowiedzi do PolishFactora1, i mam jeszcze więcej wątpliwości niż wcześniej. No to po kolei: 1) Jeśli ktoś skończył przynajmniej pierwszą klasę szkoły podstawowej i umie liczyć do 10, powinien kojarzyć, że 7 to więcej niż 5, a trzy sztuki do więcej niż jedna, prawda? Do devsów z WG ta oczywistość chyba jednak nie dotarła. Wymyślony przez nich system „losowania” to bezczelne plucie ludziom w twarz, zwykłe skur..skie twierdzenie, że „tak właśnie jest dobrze” :-(( 2) Kiedy dotarłem do V tieru, moje statystyki spadły do stałego poziomu 21-24 %. Dlaczego? Początkowo tłumaczyłem to sobie faktem, że źle gram i muszę jeszcze sporo poprawić. Moje podejrzenia wzbudziły jednak coraz częstsze protesty na forum, ostra krytyka „magicznego MM”, a nawet przekleństwa pod adresem twórców akurat takiego Matchmakingu. Gdyby krytykował jeden, czy kilku graczy, znaczyłoby że są słabi i powinni jeszcze się uczyć, zamiast krytykować. Kiedy jednak krytyka, wyzwiska, prośby albo nawet żądania zmiany takiej sytuacji zaczęły być coraz częstsze – zrozumiałem że problem leży po stronie MM. Losowania +-2 nie podobają się mi tak samo jak Tobie. Różnica między nami jest taka, że ja jako zawodowy twórca gier wiem, dlaczego jest +-2 a nie +-1 lub równe tiery i jestem w stanie zrozumieć decyzję twórców (mimo, że jako graczowi mi się ona nie podoba). 3) Przepraszam, ale od kiedy „balansem” jest sytuacja, że delikatna Omaha musi ścierać się z Szarym (wiele razy odczułem to na własnej skórze), Furutaka z beznadziejnym (już na V poziomie) zasięgiem musi walczyć z Gneisem z VII poziomu, a Konigsberg mają dobre AP i słabe HE bezskutecznie próbuje wbić pożar na Colorado/Nagato? Zgoda, w naszym zespole też bywały tego typu okręty, tylko że 2-3 sojusznicze pancerniki walczyły, reszta w tym czasie ruszała na podwieczorek za wyspą. V-poziomowe krążki stały się najczęściej „darmową przekąską” dla BB na 18 czy 20 km. OK, Gneis/Szary mogą trafić zarówno na 8/9 level, jak też na 5/6. Omaha, Konik czy Furu na 3 nie trafią, nie mają tego luksusu ominięcia stada wysokotierowych pancerników. Będę wdzięczny, lobuzjeden, jeśli zechcesz wyjaśnić mi dlaczego WG uparcie stosuje ten system, zamiast MM+-1, złośliwie krzywdząc zwłaszcza tier V. Czyżby dlatego (jak mówią plotki), że brak okresu ochronnego dla Germans click-Bbabies na 20. km, którym mamusia kupiła Szarego/ Tirpa na ich 8. czy 10. Geburstag, spowodowałoby ich odejście z gry, co dla WG wiązałoby się z dużymi stratami finansowymi? Prawda li-to czy tylko złośliwa plotka?? -
Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów
umbra_arboris replied to FM6a's topic in Rozgrywka
Shinano - niezniszczalny lotniskowiec? Z tego, co czytałem u J. Pertka (Morze w ogniu), Shinano był przede wszystkim NIESZCZELNY. Amerykański Archerfish poczęstował go "tylko" 4 torpedami, a przecież kadłuby "blizniaków" Mushashi i Yamato potrafiły wytrzymać znacznie więcej. Zresztą, do podobnych wniosków doszli analitycy, przeprowadzający po wojnie śledztwo, dlaczego tak duży okręt tak szybko zatonął. De facto budowa i wyposażenie Shinano nie były jeszcze ukończone, o czym świadczyła obecność cywilnych pracowników na pokładzie lotniskowca (sytuacja podobna do tej z PoW). Amerykanie mieli tu szczęście, a Japończycy pecha - odwrotnie niż w przypadku zagłady Indianapolis. Pytanie za sto punktów: czy WG wypuściłoby do gry okręt, którego najsłabszą stroną nie byłoby podpalanie, ale wysoka podatność na zatapianie komór wewnętrznych? Bo wówczas wszyscy szykowaliby torpedy na tego giganta - zarówno inne CV, niszczyciele, a nawet torpedowe krążowniki -
Swojego Texasa dostałem za "magiczne punkty" za RU serwerze. Postanowiłem sprawdzić, jak wypadnie kilka bitew graczowi totalnie zielonemu w "pancerniczej" robocie. I zdziwiłem się. Wprawdzie oczekiwanie na bardzo długie przeładowanie dział było bolesne (szczególnie gdy leciały w moją stronę małokalibrowe pociski), to jednak pełna salwa w zbliżający się krążownik miała swoją moc. Ostatnio 3-okrętowym zespołem (BB+CA+DD) wbiliśmy się w grupę wrogich jednostek. Mocno postrzelali mojego Texasa, ze dwie torpedy też przytulił, na szczęście nie było w pobliżu żadnej japońskiej "zapalniczki". Finalnie posłaliśmy na dno dwie rosyjskie łajby, reszta wycofała się z capa. Udało się wygrać i nie martwiło mnie, że kończyłem na 1/4 pomimo wykorzystanych naprawek. Po b. niewielu bitwach (zaledwie 22) mogę napisać tylko tyle, że absolutnie nie nadaję się na kampera - raz, że tego nie lubię, dwa, w nic bym nie trafił z 18 km. Wolę podejść trochę bliżej, najlepiej z jakimś małym zespołem, i pomóc sojuszniczym okrętom zdobywającym bazę. A jeśli oberwę - no cóż, od tego BB ma naprawki. Przewagą krążka jest dużo lepsza zwrotność, przewagą BB - nie musi się martwić, że zginie od jednego pocisku, trafiającego - w przysłowiową już - flagę na rufie czy linkę od masztu A sam Texas, zwłaszcza pod dowództwem Seagala, przezentuje się jako znakomity okręt; gdybym umiał jeszcze wykorzystać cały jego potencjał... po lewo: jedna z pierwszych bitew; po prawo: aktualna statystyka
-
Dropsiqowe filmiki krążownikowe
umbra_arboris replied to C4PT41N_0BV10US's topic in Poradniki ogólne
Dołączyłbym się do powyższej prośby sugerując jeszcze: 1 - coś o lotniskowcach, jak się przed nimi bronić, etc. Wychodzą przecież nowe patche, wszystko tajne przez poufne, człowiek chciałby wiedzieć, czy coś się w ostatnim czasie zmieniło; 2 - bardziej przyszłościowo, o Grafie Spee - kiedy już cwaniak ukaże nam się "na znanych i nieznanych" wodach. Trochę ostatnio sugestii znalazłem na angielskojęzycznym filmiku, ale nie ma to, jak filmik przygotuje polski fachowiec. Oczywiście, o ile Dropsiq nie obraził się na mnie śmiertelnie Jakby co, proponuję odwiedziny wątku "znowu weekend", tam znajdzie sporo mocniejszych epitetów od zwykłych pomidorowych userów. Uszanowanko! -
Sens zakupu i grania pancernikami na niskim poziomie.... ;-(
umbra_arboris replied to PolishFactor1's topic in Nowi gracze
"Ochronę" dla tierów 2, 3 i 4 wprowadzono kilka patchy temu (bodajże 5.9 ale głowy nie dam). Mimo wszystko w niejednym graczu "aż się gotuje" kiedy jego okręt, np. z 5 tieru, magiczny MM rzuca 2 tiery wyżej, przeciw całemu stadu wysokotierowych pancerników. Dla mnie to nie jest balans, tylko oficjalne plucie graczom w twarz, ale co WG zrobisz? To tak, jakby pięciu dryblasów pobiło jednego słabeusza i przez kolejne pół roku chwaliłoby się tym na całym mieście. Gdyby WG zdecydowało się na MM+3 i np. Omaha trafiałaby często na Tirpitza, na początku byłaby fala krytyki, ale potem by ucichła (narzekasz, bo nie umiesz grać, ty noobie!). W historii ludzie przyzwyczajali się do większych nienormalności niż MM+2 z pancernikami, czy też "nieśmiertelne okręty"; do podobnego rozwiązania też by przywykli. A uczciwe to nie jest. Cena jest wysoka - chociażby dlatego że za ochronę lotniskowca i strącanie samolotów otrzymujemy raczej mizerne zarobki. Stąd ja, jeśli płynę na krążku (np. Aobie ze wzmocnieniem AA) i widzę lecące Torpedo Bombers z zamiarem wykończenia naszego lotniskowca, często robię kółeczko i dołączam się do przepędzenia wrogich torpedowców. AA zawsze coś tam zestrzeli, a po skończonym nalocie ruszam do przodu i staram się pomóc jakiemuś sojuszniczemu BB. Czasem taki manewr się udaje, o ile jakiś kamper zza górki nie "zdejmie" mi okrętu salwą z 16-18 km :-( Niestety, z tego powodu byłem zmuszony przestać grać ulubionymi lekkimi krążkami na korzyść "wagi ciężkiej". Przyzwyczajenie jednak zostaje i ostatnio manewrując Texasem (na RU) o mało nie staranowałem wrogiego okrętu (zapomniałem że Texas nie ma zwrotności krążka ze wspomaganiem steru). Każdy ma swoje ulubione okręty, ja też, stąd bardzo żałuję, że dla poprawienia moich bardzo nędznych statystyk przesiadam się właśnie na okręty, których nie bardzo darzę sympatią. -
Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów
umbra_arboris replied to FM6a's topic in Rozgrywka
Zatem, jeśli dobrze zrozumiałem, niemieckie deski będą mieć dobre AP, jak np. u Konigsberga i dobre kąty strzału torpedowego. Wybór między kalibrem 128 a 150 będzie poważną decyzją, bo ten pierwszy "łapie się" na obrót i zasięg :-) Chyba że projekt nowych perków kapitańskich znowu zostanie dokumentnie zmieniony, a Keen Intuition zastąpiony radarem u większej ilości okrętów -
Przy waszych osiągnięciach moje pływanie Kumą u sąsiadów wygląda jak trening w miejskiej pływalni. Cóż, na tyle mnie stać :-)
-
Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów
umbra_arboris replied to FM6a's topic in Rozgrywka
Może wprowadzą Shinano? Byłby to niezmiernie odporny, "pancerny" lotniskowiec. W końcu brat Musashi i Yamato. -
SZYBKIE PYTANIA I ODPOWIEDZI - prowadzone przez graczy
umbra_arboris replied to XbodzioXplX's topic in Rozgrywka
Pytanie historyczne, zwłaszcza do znawców i użytkowników Scharnhorsta / Gneisena / Bismarcka Dlaczego - waszym zdaniem - Niemcy bardzo często stosowali idiotyczną taktykę walki pojedynczą ciężką jednostką przeciwko całemu zespołowi brytyjskiemu? Przecież już po Rio de la Plata, gdy słabsze, ale liczniejsze krążki Harwooda zapędziły Grafa Spee w pułapkę bez wyjścia - było wiadomo, że nie tędy droga. I rzeczywiście, gdy Bismarck ruszył na Atlantyk w towarzystwie Eugena, początkowo odnosili sukcesy. Hood pomylił się strzelając do Eugena, Niemcy zatopili Hooda i uszkodzili Prince of Wales. Ale potem Lutjens zwariował, odesłał krążek i pokłócił się z Lindemannem co do dalszej taktyki (dokąd płynąć). Co było potem - wiadomo - ostatnia bitwa samotnego Bismarcka kontra 2 angielskie pancerniki plus dwa krążki. Podobnie Scharnhorst. Kiedy na pocz. 1941 r. wraz z braciszkiem wybrał się na łowy na Atlantyk, upolowali ok. 20 alianckich statków. Potem jednak, gdy Scharnhorst wyruszył przeciwko konwojowi JW 55 B, nie było już tak słodko. Raz, nie dostał do asysty żadnego większego okrętu, choćby do przeganiania DD-ków (a torpedy ze Scorpiona i Storda w dużym stopniu zaważyły na wyniku starcia). Dwa, zespół 5 niszczycieli eskorty został odesłany "na bok" do poszukiwań konwoju, chociaż Scharnhorst dwa razy starł się z zespołem Burnetta (i utracił główny radar). Oślepiony, pojedynczy Scharnhorst był bardzo wdzięcznym celem dla Frasera i Burnetta, którzy dla złowienia Niemca sprowadzili 1 pancernik, 4 krążki i dwie flotylle niszczycieli. Dlaczego niemieckie dowództwo, szykując operację konwojową w 1943 r. nie przygotowało towarzystwa dla Scharnhorsta? Co gorsza, Nurnberg został odesłany z Norwegii kilka miesięcy wcześniej, a Prinz Eugen nudził się na Bałtyku jako okręt szkolny. Dla mnie takie działanie zakrawa na sabotaż bądź skrajna głupotę (jak w przysłowiu: kiedy wrogów kupa, i Herkules du.pa). A co sądzą o tym forumowicze?- 5,093 replies
-
- pytania
- odpowiedzi
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów
umbra_arboris replied to FM6a's topic in Rozgrywka
ghashpl, on 19 November 2016 - 08:52 AM, said: “Will we be seeing a French battleship line in 2017?” Nope, but we do have a different battleship line planned for 2017. Myślicie, że to tak łatwo zbudować maszynownię pancernika, który będzie zasuwał 28-30 węzłów wstecz? Wprawdzie kwestia dział już została rozwiązana (patrz Dunkierka), jednak ostrzeliwanie się, to za mało. Trzeba jeszcze manewrować płynąc wstecz, by nie wpie*** się na skały -
Dzięki za wyjaśnienia. Zatem jak zwykle: WoWs sobie, a życie - w zupełnie innym kierunku :-) Jeszcze jedna kwestia: wprawdzie Furutaka, zwłaszcza sprzed modyfikacji, była "niezbyt udanym" okrętem, niemniej kilka rozwiązań miała ciekawych. Np. Furu pozwala odpalać torpedy "do przodu" pod znośnym kątem, natomiast pozostałe, wyższego tieru okręty (Myoko, Aoba i inne), już nie. Wiecie może dlaczego zastosowano takie rozwiązanie? Czy ono też miało związek z ustawianiem wież, manewrami znacznie powolniejszymi w rzeczywistości niż w grze, czy też raczej japońscy technicy brali pod uwagę, że ich "długie lance" będą odpalane głównie wówczas, gdy okręty wykonają zwrot na oddalenie. Wtedy defensywne wykorzystanie torped miałoby sens, ale czy tak właśnie było? Odpalamy torpedy i zmykamy za najbliższą wyspę? Czy może był jeszcze inny powód, dla którego strzał torpedowy "do przodu" nie był brany pod uwagę (gdy tymczasem Furu, mniej więcej pod kątem 45 %, pozwalała na taką możliwość).
-
Takie pytanie, zwłaszcza do znawców japońskich technologii: dlaczego Japończycy zdecydowali się na tak niepraktyczny układ wież artylerii głównej na Myoko? Chodzi mi o ten sam błąd, istniejący we wczesnej wersji Furutaki (potem poprawiony). Jaki był sens istnienia trzeciej wieży dziobowej głównego kalibru, wklinowanej pomiędzy nadbudówki prawie ze wszystkich stron? Wieża nr 3 nie mogła strzelać ani do przodu (bo widok zasłaniały wieże 1 i 2), ani do tyłu (bo tam stała główna nadbudówka). Jedyna możliwość strzału istniała na obie burty, czyli wystawiając ładnie boczek na cytadelę od pancernika :-) Biorąc pod uwagę, że wieże wolno się obracały, a krążownik w czasie walki manewrował (bo jak nie, to ginął) - to praktyczne wykorzystanie wieży nr 3 było bardzo niewielkie. Moje pytanie: jak wam się zdaje, czemu Japończycy zastosowali najgorszy możliwy wariant, gdy istniało kilka innych możliwości: - zamiast trzech dwulufowych, dwie trzylufowe wieże na dziobie. Takie Zao, może trochę powolniejsze. Rozwiązanie to dałoby znacznie większą siłę ognia z przodu, bez wystawiania "boczka" na strzały z AP. Przecież już w fazie projektu było wiadome, jak niewielkie pole ostrzału będzie miała ta wieża; - rezygnacja z tej "dodatkowej" wieży o ograniczonym polu ostrzału. "Zaoszczędzone" kilogramy pomogłyby poprawić zwrotność okrętu. Mielibyśmy wtedy coś w rodzaju "japońskiego Hippera"; - rozwiązanie a la' 155-tki na Mogami. Wprawdzie nie jest ono najszczęśliwsze, jednak w tym przypadku było mniejsze niebezpieczeństwo, że główne działa zatopią własny okręt. Ciekaw jestem opinii znawców, czemu zastosowano taki wariant. Być może, tak jak w przypadku Furutaki, ktoś zbyt późno poszedł po rozum do głowy? Tyle, że Furu poprawiono, a Myoko nie. Dziwne.
-
Dropsiqowe filmiki krążownikowe
umbra_arboris replied to C4PT41N_0BV10US's topic in Poradniki ogólne
Czytałem, że przygotowując się do tej bitwy, kmdr. Harwood postanowił walczyć całą grupą, jeśli do starcia dojdzie w nocy, natomiast za dnia krążowniki miały się rozdzielić. I ta sztuczka się udała, Graf rozdzielił swą ciężką artylerię na obie burty, przez co siła ognia przeciw każdemu pojedynczemu okrętowi Royal Navy znacznie się zmniejszyła. Krążowniki brytyjskie zdrowo oberwały, ale Graf też nie uniknął uszkodzeń. Pytanie, o ile więcej trafień by otrzymał, gdyby na placu boju był również Cumberland, większy i lepiej uzbrojony (8 dwieścietrójek) od obecnych, ciężki krążownik RN? Inna rzecz, poza działaniami "rajderowymi" pocket-battleships nie posiadały parametrów, znacznie przewyższających okręty brytyjskie, które mogły napotkać. Wspomniany Cumberland miał większą prędkość od GS, ale nawet bez niego Anglicy zapędzili Grafa w pułapkę bez wyjścia. Braciszek Grafa - Lutzow albo robił za okręt-cel dla torped Spearfisha, albo zmykał od konwoju JW-51B, gdy w pobliżu pojawiły się dwa brytyjskie CL, uszkadzając Hippera. Drugi Admiral - Scheer - zatopił kilkanaście statków, ale wystarczył jeden okręt eskorty, który mocno mu się postawił (Jervis Bay), by prawie cały konwój HX-84 zdążył rajderowi uciec. Zobaczymy, jak pocket-battleships będą się sprawować w grze (może WG doda mu trochę prędkości i szybkostrzelności?). Liczę na kolejny, ciekawy filmik made by Dripsiq. Howgh!
