Jump to content

umbra_arboris

Players
  • Content count

    1,085
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    8184
  • Clan

    [B-EYE]

About umbra_arboris

Profile Information

  • Gender
    Male
  • Location
    W_zasiedmiogórogrodzie
  • Interests
    foto, futbol, internet

2 Followers

Recent Profile Visitors

798 profile views
  1. PROMOCJE, OBNIŻKI, OFERTY

    @dannywu - ciekawe masz przemyślenia i możliwe, że firma robi coś w ten deseń. A co powiesz o takiej sytuacji: swego czasu napisałem na forum, że FR krążek de Grasse jest interesującym okrętem, niestety skandalicznie drogim - droższym od t6 pancernika (Dunkierki), co w moim odczuciu było bardzo dziwną sprawą. Minęło trochę czasu. Podczas zakupów 'mikołajowych' kupiłem najtańszą i najskromniejszą paczkę jaka była. Wewnątrz, z trzech możliwych krążków trafiłem właśnie na tego 'fajnego ale za drogiego w zwykłej cenie'. Może przypadek, może nie, ale zdziwiłem się 'nieco' 🚢 Promocja dla przeciętnego gracza, dla którego 'full price' jest zaporą? Nie mam pojęcia.
  2. Co do Alaski - pożywiom, uwidzim. Skoro rosyjskim "potworom" zmieniano parametry, podobnie może się stać w przypadku Alaski. A jeśli chodzi o rankingówki na T9 - dziwne by to było, ale nie niemożliwe. Bitwy rankingowe na T8 już były, na T7 część graczy żartowała, że masa dymu od tych wszystkich Belfastów, Fiji tudzież innych Flintów :-)) na T6 też trochę dymnych krążków jest (od Leandera po Huang-coś :-)) niszczycieli nie liczę. Jeśli ktoś zdecyduje, żeby jednak rankedy były na T9, to co możemy zrobić?
  3. Rozgrywka i zmiany w grze.

    Wiesz, wziąłbym tu pod uwagę jeden wyjątek - taki pancernik z sonarem i silną ręczną pomocniczą (może być Bismarck, choć nie tylko on). Okręt płynący kursem "na odejście" może ostrzeliwać dedeka (zwłaszcza zaznaczając go dla pomocniczej) i nie obawiać się torped aż tak bardzo (jeśli torpy go "ścigają" będzie miał więcej czasu na zwrot). Pancernik z niemieckim elite kapitanem (Vigilance 35 %) nawet bez sonaru (jak Gneis czy Szary) będzie miał dodatkowy czas na manewr. Nie wiem natomiast jak sobie "z tym fantem" radzi Duke of York (w końcu też ma sonar, zaś co do secondarek - 16x 134 mm - jeśli ktoś ma taki kaprys...) Zaznaczam - walka na kursie odchodzącym, a paniczna ucieczka, żeby za wszelką cenę nie zarysować sobie burt - to dwie różne sprawy. Hmm, akurat to oklepywanie z dymu czasem może być bardzo niebezpieczne dla klepiącego :-)) Wkurzysz DeDosa - odpali radar i rozstrzela gościa swymi szybkimi działami. Rusek nawet nie musi podpływać za blisko do dymu - odpali swój długi radar i będzie miał gratisowe śniadanie dla siebie i kolegów. Inne krążki? Nie dalej jak wczoraj na klanówkach pewna Shima ostrzeliwała z dymku mojego Heńka IV. Wkurzyłem się, włączyłem sonar, wymanewrowałem torpedy idące w moją stronę. Poleciało w stronę dymku kilka salw z głównych dział, zwrot, paczka torped na do widzenia z 8 km. Niebawem brzdęk! i ku zdziwieniu mojemu (a kierowcy Shimy pewnie też) niszczyciel został storpedowany. A to były "tylko" trzy 9-km torpedy. Zao na "dwunastkach" ze swym wagonem torped mógłby zrobić znacznie więcej zamieszania. Zresztą, na dymiarzy znaleziono już wiele kontr-środków.
  4. Smutny temat o smutnym mundialu

    A ja znalazłem dowód, jak kiepskimi prorokami są redaktorzy z interii. Prawdopodobnie w przerwie meczu ukocili taki tekst, który wisiał na www jeszcze po zakończeniu podstawowego czasu meczu (1:1), przed chorwacko-angielską dogrywką. Zeby było zabawniej, nie cały tekst został poprawiony nawet, gdy całe starcie dobiegło końca. Otóż interia ogłosiła, że: [ huehuehue ]
  5. Rozgrywka i zmiany w grze.

    @Issithin - tak w sumie to ciekawy i zgodny z rzeczywistością bitew morskich pomysł. Nie zapominajmy, że np. wystarczył jeden celny pocisk 203 mm Norfolka, aby pozbawić Scharnhorsta głównego radaru, co miało duże znaczenia w dalszej fazie bitwy. Skoro można "obić" nawet największe pancerniki i wytłuc im pelotki, krążownikom uszkodzić wyrzutnie torpedowe albo niszczycielom ster/napęd - to dlaczego radar miałby nie podlegać podobnym "zjawiskom artyleryjskim". W końcu to nie wieża główna, nie jest hiper-opancerzony, więc uszkodzenie radaru jak najbardziej wchodziłoby w grę. Myślałem, że się uduszę ze śmiechu. Chociaż... co niektóre mogą to zrobić (Kidd, wysokopoziomowe ruski).
  6. Rozgrywka i zmiany w grze.

    Wiesz, możliwe że autor tego posta sam nie wiedział, o co prosi. Jest taki francuski krążownik na T5, Emile Bertin się nazywa. Jeden z najbardziej papierowych w całej grze, gdyż jego "pancerzem" jest bardzo wysoka prędkość. Wcale nie jest łatwo wbić mu cytadelę, zwłaszcza z mniejszego dystansu, gdyż wtedy pociski z pancernika po prostu zaliczają overpeny. Zresztą, nie potrzeba do overpenów artylerii BB. Kiedyś strzelałem z AP ciężkiego krążownika (Algerii) i nie mogłem ubić uszkodzonego już ruskiego Kirova. Dopiero sąsiad - Cleve (jeszcze wtedy na T6) dobił do HE-kami. Kiedy w podsumowaniu zobaczyłem, jak wiele trafiło mi się overpenów, byłem niezmiernie zdziwiony. A to była "tylko" artyleria ośmiocalowa. Co dopiero 15-calówki czy więcej. Owszem, DD na wysokich tierach mają ciężki żywot z powodu dużej ilości radarów. Krążowniki zaś... czasem dostają potężną bułę nie w burtę, ale przed pokład (salwa z większej odległości). Pływając na rankedach przekonałem się, co to znaczy, kiedy wroga deska wyspotuje twój krążek dla swoich BB. Cytadele np. z 15 km przez pokład? Aho zdarza się, bez względu na to, czy płyniesz Mogami, Edinburghiem czy innym Martelem. Trafili cię = tracisz, i to sporo. Tak na marginesie zastanawiam się, na ile wpłyną na grę zmiany, których wysyp propozycji mieliśmy wczoraj. Tuning / nerfing po trosze dla okrętów wszystkich klas na pewno coś zmieni, a ile, to przekonamy się w kolejnych bitwach.
  7. Duca degli Abruzzi, VII tier

    Z ciekawostek historycznych. Będąc w muzeum w Vittorianum, nie mogłem się powstrzymać :-) Akurat prezentowali bandery wojenne z 1. i 2. wojny światowej. Odwiedziłem naszego znajomego. Sorry za kiepską jakość, zdjęcie komórką przez szybę wystawy nie wyszło najlepiej. Napisy obok eksponatów. 1. Abruzzi - skrzynia (il cofano portabandiera) na banderę okrętu; 2. Bandera wojenna - już troszkę "poharatana" :-)
  8. Mechanika saturacji obrażeń

    Też jestem ciekaw efektów. Zwłaszcza odpowiedzi na pytanie: jeśli nie masz szans uniknąć torpedy, to czy lepiej przyjąć ją na dziób (okrętem bez bąbla torpedowego) albo śródokręcie (okręt z ochroną p-torpedową). Jest to szczególnie istotne w przypadku krążowników bez naprawki, gdzie każdy kolejny cios (już po dostaniu torpedą) może być ostatni. System DCMS1 dodaje 2 albo 3 procent redukcji. Ale działa tylko tam, gdzie jest bąbel torpedowy. Hmm, ciekawe. Wczoraj na scenariuszu Kwiat wiśni uparłem się, aby zapolować na Shiry (finalnie ubiłem trzy sztuki). Zagapiłem się i dostałem 2 torpedy. Max uszkodzenia z pojedynczej torpy 610 mm od Shiratsuyu to 17 k. Teoretycznie mój okręt powinien być już na dnie. Tymczasem torpedy zeżarły mi ok. 28 k i zdążyłem dopłynąć do strefy napraw. Pas ochrony torpedowej to jednak fajna rzecz :-) niczym saturacja wobec pocisków :-)
  9. Skoro zachęcasz do pisania, to mam taką zagwozdkę, @WG_Lumberjack, jeśli zechciałbyś odpowiedzieć. Czym się kieruje/ kierowało gremum devsów, aż tak mocno nerfiąc Emile Bertina? Pogarszając parametry jego broni, czyni się go w ten sposób jeszcze słabszym okrętem na T5. Inne krążowniki mają większą szybkostrzelność (między 7 a 8 sek.), znacznie więcej torped na burtę (Konigsberg - 6, Emerald - 8, Fututaka - 4 10-kilometrowe), lepszą zwrotność (Murmańsk 3,8 sek., Furutaka 5,7 sek., Omaha 5,7 sek., Konigsberg 6.9 sek.). Ma bardzo dużą szybkość - ale jest totalnie papierowy. Nawet wyśmiewana Furutaka ma większą odporność. "the ship showed excessive efficiency" - te słowa brzmią jak bardzo brzydki żart. Pod jakim względem (oprócz prędkości) Bertin odstaje aż tak bardzo, że trzeba go bardzo mocno znerfić? Przy parametrach jakie są proponowane nadaje się co najwyżej do szybkiej sprzedaży. A szkoda okrętu, taki był ładny, amerykański francuski :-))
  10. Pociski PP od pancerników w niszczyciele

    Wcale się nie dziwię, bo dla niejednego gracza spamer zza górki potrafi być nie tylko denerwujący tym nieustannym bum-bum na pokładzie. Pożary plus ewentualność jakiejś torpedy też stanowią duże zagrożenie, nawet dla pancernika z FP + BoS. Sam po wielu przegranych bitwach randomowych przekonałem się, jak różna jest walka szybkostrzelnym spamerem (typu Atlanta czy Cleve), od tej prowadzonej ciężkim krążownikiem, gdzie masz salwę co kilkanaście sekund, ale jak już się przyceluje i przywali, to uszkodzenia będą konkretne. Może to również efekt psychologiczny, ale mając do wyboru "uciszenie" np. Atlanty, a z drugiej strony Orleansa czy Eugena, wielu kierowców ciężkich okrętów wybierze najpierw ten okręt, który najbardziej hałasuje. Przynajmniej ja bym tak zrobił, płynąć Bismarckiem, Normandią czy Elżbietką. I dlatego rozumiem złość Elberetha, który chciałby, aby lekki kaliber nie mógł zadawać tak dużych obrażeń od pożarów (zwłaszcza pożar wywołany 2-3 pociskami 120 mm może irytować na max). Na rankedach czy scenariuszach przekonałem się jeszcze o jednym ciekawym aspekcie. Ostrzał z HE ciężkiego krążownika nie będzie tak spektakularny i często może nie zabrać wiele HP pancernika, czyni natomiast spustoszenie wśród secondarek i pelotek BB, zwłaszcza u pancerników US, gdzie tych działek jest sporo. Kiedyś tak na rankedach ostrzeliwaliśmy się na dystans: mój Martel kontra Alabama przeciwników. Dopiero w podsumowaniu zobaczyłem, oprócz własnych strat, że wybiłem mu koło 20 stanowisk dział lekkich. Samych pożarów nie było natomiast tak wiele. Oczywiście, można "drzeć łacha" kiedy się bebeczek pali, ale jeśli sojusznicy go nie wspomogą, to sami będą następni w kolejce do wzięcia na cel. Takie życie - grupa która sobie pomaga ma większą szansę na zwycięstwo. Natomiast ostrzelany i pozbawiony secondarek DP pancernik będzie znacznie łatwiejszym celem dla niszczycieli czy samolotów. Tak na koniec zastanawiam się - czy zmiana pancerza niszczycieli nie doprowadzi do sytuacji, że będą one nieczułe na AP pancerników, natomiast będą je masakrować 6- i 8-calówki z krążków? Z deszczu pod rynnę? Co o tym sądzisz, @ThePoisonDwarf ?
  11. I to jest właśnie dziwne. Był sobie - do zdobycia za free XP - Miś Yuri. Pancernik z radarem, znany moneymaker. Ale wycofano go z obiegu (why, WG?) na jego miejsce wszedł Musashi. Teraz na T9 ma wskoczyć J. Bart, a Alzacja dostać nerfa (sigma 1.6, ????)... Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie, okręt bardzo dobry przed rokiem, obecnie może być "tylko" dobry lub średni, bo pojawia się bardzo solidna konkurencja. Sigma 2.0 u J. Barta, dobra pelotka plus testowany Gun Reloader (odpowiednich szybszego ładowania, niczym torpedy u desek, hehe) może sprawić, że na T9 kolejny zawodnik będzie jeszcze mocniejszy (of course, zobaczymy co wyjdzie w praniu). Pytanie, czy będzie do nabycia za dublony, czy np. za 750 tys. (lub coś około) free XP? A może za stal? I tyko Emila Bertina szkoda. 13 sek. reloadu na V tierze - to 2 razy tyle co u Konika, znacznie gorzej niż u Omahy/ Murmańska, niewiele lepiej niż ciężkie 203-milimetrówki Furutaki. W dodatku obcięcie zasięgu torped znacznie osłabi potencjał tego okrętu - z starciu z innymi "piątkami", o okrętach T6 i T7 nie wspominając. Nażal' biez berbeluchy nie razbieriosz - o co chodzi z tymi nerfami...
  12. Pociski PP od pancerników w niszczyciele

    Wielce szanowny @Greysharku, bardzo się różnimy jeśli chodzi o podejście do pancerników, nie ma chyba jednak sensu sięgać po argumenty ad personam, ewentualnie twierdzić że druga strona pisze kompletne głupoty - bo ma inne zdanie niż ja sam. Napisałem, że pancerniki to potężne i odporne okręty, co zresztą miało miejsce z realiach 2WŚ. Niestety, w WoWs buffowanie jednych klas kosztem innych poszło - moim zdaniem - za daleko, i z tym właśnie się nie zgadzam. Wykpiłeś moje twierdzenie, że pancerniki z sonarem trudniej jest "podejść" - bo "sonar raz odpalony działa przez całą bitwę". Hmm, a ile trwa reload torped np. u Shimakaze? Dwie minuty, dwie i pół? Czyli jeden okręt bywa na cooldownie, i drugi też. Już omijam taki "drobiazg" że jeśli tylko 1 z 2 czy 3 pancerników ma sonar, to trudniej będzie podejść całą grupę (o ile oczywiście będą myśleć i manewrować, a nie płynąć jak po sznurku przez całą bitwę). Przytoczyłem przykłady - tierami - że pancerniki bywają pod wieloma względami lepsze od swoich rywali CA/CL. Porównałem camo u T7 Algerii i KGV, prędkość obrotu wież u Pensacoli - Dunkierki, Myoko - Szarego. Ty znowu wyjechałeś z porównaniem Asashio do Kurfursta, zaproponowałeś też pojedynek Bismarck - Midway. Z całym szacunkiem, czy nie uciekł ci kolejny drobiazg, że są to różne tiery? Dalej. Wiesz lepiej ode mnie, że przy pomocy perków nie tylko amerykański pancernik można zrobić "pod pelotkę". Można tak zrobić również Gneisenau, i japoński Kii, i pewnie jeszcze "kilka" by się znalazło. Kwestia, jak przygotujesz okręt, pod jaki styl walki. Nie wciskaj mi też nieprawdziwych twierdzeń - napisałem że amerykańskie pancerniki mają silną pelotkę, a ty mi wyjeżdżasz z tekstem, że Bismarck ma silną OPL. Od kiedy Bismarck jest pancernikiem amerykańskim, bo coś mi uciekło?? : -))) Zamiast pelotki może być build pod pomocniczą - nie tylko u Bismarcka/Kurfursta. Czytam sobie np. wątki o testach art. pomocniczej u Republiki, Massechussets czy innej Alzacji. Wybór jest większy, niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. Ty napisałeś, że na mało których BB pomocnicza ma sens - hmm, polemizowałbym z tym twierdzeniem. Czytam opisy i relacje innych osób niż Greyshark na tym forum, oglądam filmiki szparagusa, Notsera, WhiteJacka i innych. Ludzie mają różne zdanie, niekoniecznie takie jak Greyshark. Nie mam pretensji, że pancerniki z przeciwnej strony strzelają do mego krążka (nawet, gdy jest to bardzo trudne). To ich zadanie, ja mam nie dać się trafić. Na rankedach niejednokrotnie zwiewałem spod wyjątkowo celnego ognia z 14-15 km od Ryśka czy innej Alabamy / Amagi. Jak nie trafił mnie jeden, to oberwałem od drugiego. Stąd uważam, że dalsze buffowanie pancerników jest niekonieczne (ale nerfienie też nie jest OK). Jeśli coś dostaje jedna klasa - jak wspomniane obniżenie cytadeli - to inne klasy powinny otrzymać jakiś "równoważnik", inaczej będziemy mieli kontr-balans. Ostatnie twoje zdanie rozbawiło mnie na max (po prostu bossklasa. Niestety tylko w chorych snach umbra_arboris. Bo na pewno nie w WoWs - ??). Huehuehue, rozumiem że zapomniałeś co się działo na serwerach, gdy wchodziły niemieckie pancerniki do gry? Ile ich czekało w kolejce, 200, 300? I zanim mi wyjedziesz z Clevelandami, że teraz to ich jest dużo w grze, zapytam grzecznie: dlaczego na pancerniki jest limit 5 sztuk (może być poluzowany po kilku minutach oczekiwania), dlaczego na klanówkach może być tylko 1 pancernik? Widocznie BB to bardzo słaba klasa, a pracownicy WG powinny pójść do ciebie na korepetycje. :-)))
  13. Pociski PP od pancerników w niszczyciele

    Wiele razy bardzo boleśnie przekonałem się, że krążek może bronić pancernika chyba tylko tym, że stanowi cel priorytetowy, nawet wówczas, gdy stanowi kilka razy trudniejszy do trafienia cel. Niestety, nie przesadzam. Póki w grze jest choćby jeden żywy krążownik, nawet 20 km dalej, schowany za górką, w dymie, skątowany - guzik mu to pomoże - BBrajanki mając totalnie w d. inne zagrożenia - będą "szczelać do kronszka". Miałem kiedyś nawet tak paranoiczną sytuację, że płynąłem za sojuszniczym okrętem, a wrogi Richelieu jak tylko mógł podnosił działa i omijał mojego sojusznika na BB, aby dorwać mój okręt. W pewnej chwili mój BB sojusznik zrobił błąd i przedefilował burtą chyba 5 km przed nosem tamtego okrętu. Wrogi Richelieu ze wszystkich sił unikał strzelania do ogromnego celu tuż przed nosem. Palił się, stracił ze 2/3 HP - a mimo to robił rzecz najgłupszą jak tylko można, dzięki czemu sojuszniczy BB jeszcze raz mu solidnie przyłożył. W samej końcówce bitwy Richelieu ruszył na mnie i zatopił mój krążek, tyle że wystrzelone wcześniej przeze mnie torpedy dosięgły go chwilę później. Jego sprawa, czy był sens tak idiotycznie walczyć i przegrać. W realiach 2WŚ krążowniki współpracowały z BB i świetnie radziły sobie w tej roli. CL Jamaica grzecznie dreptał za Duke of York przez wiele godzin, potem dołączył się do ostrzału Scharnhorsta, prowadzonego przez brytyjski okręt flagowy, pod koniec bitwy wyruszył nawet do ataku torpedowego. W realiach WoWs krążowniki prawie nie są pancernikom do niczego potrzebne. Niszczyciele też nie bardzo - chyba jedynie do spotowania. Pancerniki z sonarem nie muszą tak bardzo obawiać się torped DD znienacka. Jeśli są zrobione pod pomocniczą - będą w stanie obtłuc niejeden krążek czy DD, który za bardzo się zbliży. Obrona przeciwlotnicza? Zgoda, Arkansas Beta czy Ischizuchi będą potrzebowały wsparcia p-lot, ale czy pancerniki z silną pelotką, jak np. amerykańskie, będą żebrać o pomoc? Kamuflaż? Proszę sobie porównać kamo u Heńka IV i u Iowy czy Conquerora, albo KGV na full camo i Algerie (ten sam, siódmy tier). Komedia, proszę państwa. Obrót dział? Weźmy na celownik Pensacolę i Myoko, a z drugiej strony dajmy Dunkierkę, Szarego czy Bisa. Cytadela? Obniżona u Iowy czy koleżanek vs. wielka jak Yamato (hihihi !!) u wspomnianej Pensy, Omahy czy Algerii. Niestety, tak bardzo "podkręcone" pancerniki naprawdę nie potrzebują towarzystwa krążków. Tylko się pałętają pod nogami :-( AP w niszczyciele to odrębna historia. Już-już poprawiamy, a deski nadal giną od jednego pierdnięcia. Rozumiem, że pancernik dysponuje wielką siłą ognia art. głównej, plus jeszcze pomocniczą. Jednak naprawdę nie każdy pocisk AP powinien wybuchać i niszczyć kompletnie delikatne struktury niszczyciela (gdzie pocisk np. 15-calowy znalazłby wystarczający opór, by detonować?). Po bitwie Bismarck - Prince of Wales technicy od napraw oglądający uszkodzenia przekonali się że część 381 mm pocisków nie eksplodowała. Mimo że niemieckie pociski trafiły w pancernik, a nie niszczyciel! Overpeny nawet tam? W życiu, owszem, ale w grze jest niestety zupełnie inaczej. Salwa 381 czy 406 rozsmarowuje biedną deskę jak roztopione masło :-))) zanim ta jeszcze zdąży podejść na odległość skutecznego torpedowania. Aha, nie zapominajmy o nowo testowanym module na zwiększenie szybkostrzelności arty głównej (Main Gun Reload Booster u testowanego Jeana Barta). Żyć nie umierać, będzie można strzelać jeszcze szybciej, i pewnie popełniać jeszcze więcej błędów (celowanie, pozycjonowanie). Niestety, BBrajanki najwięcej płacą, więc musi być klasa okrętów bardzo łatwych, a jednocześnie odpornych na największą głupotę właścicieli. Sam się o tym przekonałem podczas kilku pierwszych rejsów świeżo zakupionym Bismarckiem. 1/4 tych błędów, które popełniłem na niemieckim pancerniku, oznaczałaby natychmiastową zagładę każdego z krążków, jaki posiadam. A na pancerniku po otrzymaniu wielkiej "bomby"? Wzrusza się ramionami, wciska klawisz naprawki i płynie dalej, popełniać kolejne błędy :-)) Takie to życie, zabawne i złośliwe zarazem :-)))
  14. Mechanika saturacji obrażeń

    Skoro już mowa o saturacji w kontekście torped, mam takie pytanie. Chodzi mi o to, jak działa saturacja na ochronie przeciwtorpedowej okrętu? Płynę sobie krążkiem, takim Fiji, dostaję pojedynczą torpedę, tracąc 30-40 % okrętu. Innym razem zagapiłem się na Martelu, wyłowiłem torpę w śródokręcie, zeżarło mi 7 czy 8 k - popłynąłem dalej. Rozumiem, że w tym drugim przypadku zadziałał system ochrony p-torp. (z systemem DCMS1 u Martela mam 18 % ochrony). Pytanie - jeśli kolejna torpeda trafi w to samo miejsce z bąblem torpedowym, jakie będą wtedy uszkodzenia? Minimalne, bo saturacja "poszła" na pierwszą torpedę, czy może pomniejszone tylko o 18 % stałej ochrony? A może jedno i drugie? Jak działa saturacja na bąblu przeciwtorpedowym? Bo dla wielu okrętów może to być kwestia przeżycia (lub nie). thx
  15. Legendarne moduły.

    Aby nie oceniać okrętów i ich modułów tylko pod względem teoretycznym, zaryzykowałem i wyruszyłem na jeden klanowy bój Heńkiem IV - z kapitanem przed resetem perków i jeszcze bez full camo - chcąc sprawdzić jak sprawowałby się okręt pod kątem ewentualnego założenia tego super upgrade'u. Wrażenia? OK, zasięg 19 km i mocne działa (nawet udało mi się podpalić i dobić wrogie Zao w krótkiej strzelance na 15 km). Z drugiej jednak strony - wielki krążownik ze spotem większym niż pancernik (vide Iowa, czy Conqueror) stał się głównym celem wrogiej Montany. Jasne, manewrowałem, strzelałem, kryłem się za wyspą, kombinowałem jak koń pod górkę. I cieszyłem się, że u rywali jest tylko jeden pancernik, bo gdyby tak trzy albo pięć... marny byłby mój los, i okrętu też :-(. Po bitwie stwierdziłem, że ten "super-moduł" to rzecz zdecydowanie nie dla mnie. Rozumiem niskiego spota u niszczycieli, ale jeśli miałby mnie zaskoczyć pancernik zrobiony pod full camo... Dziękuję, nie skorzystam. Moskwa ma przynajmniej radar i mocny pancerz, a cóż zrobi Heniek swoją prędkością, gdy wszyscy pochowani za wyspami? Rozumiem, że dla niektórych graczy upgrade dla Heńka może być interesujące, tak samo jak w moim odczuciu super moduły dla Zao czy Hindka stanowią bardzo ciekawą alternatywę. Dziwi mnie jeszcze jedno: dlaczego niektóre okręty mają wspomniane "udoskonalenie" na V slocie, a inne na VI? Czy nie bardziej uczciwe byłoby zainstalowanie modułów dla wszystkich okrętów na tym samym slocie? Dużo pytań, a w końcu i tak każdy zagra, jak mu najbardziej będzie to pasować.
×