Lucius_Dentatus

Players
  • Content count

    978
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    6180

1 Follower

About Lucius_Dentatus

Profile Information

Recent Profile Visitors

200 profile views
  1. Hmm, rozumiem, że sprzedaż nie jest obowiązkiem i jeśli się na nią nie zdecyduję to okręt zostanie i da się nim grać - sorki, ale mało ostatnio zaglądam na forum, a w korpo zablokowali możliwość logowania na forum. Skoro tak, to u mnie Belfast zostanie. Bardzo lubię ten okręt, niemal 800 bitew, ponad 1000 fragów i wr 61%. Po prostu mi go żal, chociaż ostatnio przesiadłem się na Atlantę, Zao i Minotaura. Za to Kutuzowa pewnie się pozbędę, chociaż też szkoda, a tak po prawdzie okręt w moim gameplayu nic by nie stracił - częściej korzystałem z jego donośności niż dymu.
  2. Właśnie od tego kolesia https://wows-numbers.com/player/536131486,vito1211/ na Bismarcku dostałem salwę w bok Belfasta za 2/3 HP. Ok zdarza się. Tyle, że to debil z mojej drużyny, a przywalił mi bo... ciągle do niego strzelał ktoś z dymu, a ja nie włączyłem radaru żeby go wykryć. Szkoda, że młot nie zna słowa reload. Czasem nie mam siły.
  3. Jakieś wymagania macie? :)
  4. Za mao żeby wygrać.
  5. Czy bycie debilem jest skorelowane z grą na najwyższych tierach? Skąd w ludziach takie parcie na wysokie tiery a brak parcia na poprawę skilla. Bitwa zakończona kilka minut temu. Ja na Minotaurze - 4 bitwa tym okrętem - topię czterech po czym detonuję z 70% hp od Yamato. Całą bitwę trzymam z trójką DD dwa capy - B i C na Atlantyku. Prowadzimy przewagą 400 pkt. Potem wszystko się zmienia. Padam ja, po mnie dd i nasza przewaga niknie w oczach, bo - co zobaczyłem dopiero po śmierci - dwóch matołków na Izumo i Kurfurście zza wysp wali do przeciwników z 23-25 km. Mają gdzieś opeer i straszenie raportami. Oni wiedzą jak grać. Przeciwnik zajmuje spokojnie oba capy, nam zostaje C. Wrogie okręty kryjąc się za wyspami spokojnie wykańczają durne pyskujące coś o mojej matce Izumo i nooba milczka w Kurfurście. Wynik ogólny: porażka. Wynik dla mnie: 4 fragi, pierwsze miejsce w tabeli i -4 do karmy. Architekci porazki: *edited* Ten post był edytowany przez zespół moderacji z powodu: piętnowanie.
  6. Ile trzeba mieć postów by móc nazwać kogoś trollem? Czy ja już mogę?
  7. Przykład z dzisiaj. Dwie bitwy Atlantą, dwa razy pierwszy w tabeli... minus 2 punkty karmy :D i jeden epitet "Atlanta, okręt dla nupów" - od członka mojego teamu.
  8. Od chwili, w której zacząłem grać Atlantą ilość punktów karmy systematycznie spada. Nie rozszyfrowałem jeszcze kto je odbiera. Mogą to być ziomki z drużyny, którzy uważają, że gram fatalnie - ostatnio wyzwano mnie od kamperów bo zza wysp podpalałem co się dało :) Mogą to być też sfrustrowani przeciwnicy, bo zza wysp podpalałem co się dało :)
  9. Owszem, statystyki są dobre by pokazać co powinieneś poprawić. To raz. Statystyki nie powinny służyć wytykaniu innym błędów w buracki sposób, a już na pewno upokarzaniu ich. To dwa. Cała różnica.
  10. No proszę, staty rulez. Uwielbiam tych, którzy nie kryją, że grają dla cyferek a nie for fun. Uczciwi cyfromaniacy :) Ino ogłady brak, ot zwykłe buractwo. :)
  11. Mam nadzieję, że dzisiejsze wyniki to znak końca moich trzytygodniowych porażek
  12. Od kilku tygodni mniej więcej tak wyglądają moje bitwy. Co z tego, że się staram coś ugrać. Wynik jest bez znaczenia. Nawet gdy nabiję śmieszny 4 cyfrowy dmg ląduję na górze tabeli, a bitwa i tak w plecy. Kogo mi wciąż losuje do drużyny :(
  13. Prawie 30 tys graczy na serwerze, ale ludzi niewielu :(
  14. Coraz bardziej lubię ten okręt. Albo zdechniesz na salwę, albo zrobisz sensowny wynik.
  15. Cały weekend w plecy! Czarę goryczy przelał francuski kretyn z mojej drużyny na Emeraldzie, który wsadził na samym początku bitwy dwie torpedy w moją Atlantę. :( Ręce opadają.