Ugrałem za konwoje Budionnego, chwilę pograłem, bezgranicznie się w ruskich krążownikach zakochałem. (Poprzednio mainujący US BB)
Co do okrętu:
+ artyleria - pali żywym ogniem, prawdziwy artyleryjski potwór - jak widzę jak obrywam cytadele od tych wszystkich płonących od dziobu do rufy pancerników to jakby mniej bolało...
+ twardy jeśli pilnujesz kątowania
+szybki
+ogromna prędkość wylotowa pocisków
+kadłub typu B - 2,8mln kredytów, zbaraniałe sylwetki niszczycieli skitranych w zasłonie dymnej na odległości do 11,7km - bezcenne
+stealth fighter na dystansie coś 3 km
+ celne działa
+ wrogie pancerniki na jego widok dostają wścieklizny i raka jednocześnie, często wolą snajpić do mnie na ~16km niż zająć się moimi pancernikami 2-3 razy bliżej
- wrogie pancerniki na jego widok dostają wścieklizny i raka jednocześnie aggro od połowy wrogiego teamu murowane - bezwzględnie unikać solo akcji w pobliżu środka mapy
- bardzo skillowy, nie wybaczający błędów okręt w pozycjonowaniu - nie zauważnie/zapomnienie o wrogim pancerniku na odległości do 15km skutkuje utratą ~50%hp jak masz szczęście
- słabe pelotki, lotniskowce robią mi co chcą
- dosyć ociężały
- bardzo płaski tor lotu pocisków - na kamperów za wyspą raczej nie ma rady
Generalnie jest to okręt dość specyficzny, najmocniejszy na średnim 11-14km dystansie kiedy można mniej więcej unikać Pośpiesznych Przeciwpancernych a przy tym trafiać w adwersarzy 8-10 pociskami z każdej salwy. Absolutny potwór na swoich tierach, niestety najczęściej na nim trafiam na t9-t10 gdzie jego działa tak powoli robią się słabe. Najczęściej spotykanym błędem u Czapajewów jaki zaobserwowałem jest bezsensowne snajpienie na dużym dystansie, 10k dmg i 3 pożary murowane. Na grach z t9-t10 zazwyczaj mam coś kołem 5% podpaleń więc tragedii nie ma chociaż stosunkowo do przeciwników Szczors radził sobie chyba jednak lepiej.