Jump to content

PaBre9

Players
  • Content Сount

    65
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    4365
  • Clan

    [PLO]

About PaBre9

  • Rank
    Leading Rate
  • Insignia

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Recent Profile Visitors

318 profile views
  1. PaBre9

    HMS Edinburgh Tier VIII

    No nieeee. Ja tam jestem niedzielnym Minotaurowiczem, ale granie tym okrętem na takim dystansie jest bez sensu. Każdy kilometr bliżej i robi się bardziej morderczy. Chyba nikt nie mówi, że jest łatwo grać bliżej, ale jak najbardziej się da.
  2. Dziękuję! Teraz jest to dla mnie całkowicie jasne.
  3. Moment moment moment. Bo pytałem o to samo tu: i dostałem odpowiedź, że jednak "aura" wykrywania rośnie przy strzale niezależnie od tego czy ktoś nas widzi czy nie. Naprawdę chciałbym jednoznacznej odpowiedzi. No niby sobie jutro sprawdzę sam, ale mnie to zwyczajnie po ludzku ciekawi. Na dym to raczej nie wpłynie, bo po wystrzale w dymie okrąg wykrywania zwiększa się i tak do mniejszej wartości, niż bazowy bez dymu.
  4. PaBre9

    Musashi

    No niby tak, ale ja na przykład dostałem dziadowskie Yamato, które nie trafia, nie przebija, w sumie to nie pływa... i Musashi, które trafia, przebija, zatapia, tankuje i w ogóle jest całkiem innym (rewelacyjnym) okrętem. Z drugiej strony wysokotierowymi BBkami to ja grać nie za bardzo potrafię, więc może to być po prostu kwestia szczęścia i małej próby ;-)
  5. Nie do końca to rozumiem. Mógłby ktoś wyjaśnić? Co dokładnie się zmienia? Ja dotychczasową mechanikę rozumiałem tak, że jeżeli strzelamy, a nikt nas nie widzi (na dystansie _włącznie_ z ewentualną karą do spota), to kary tej nie dostajemy. A tu nie jestem pewien, czy był jakiś błąd, który powodował, że tej kary nie dostawaliśmy mimo, że powinniśmy, czy może cały czas ta mechanika działała błędnie i teraz po wystrzale dostaniemy karę do spota niezależnie od okoliczności?
  6. PaBre9

    Zmiany w systemie radarowania, UI i zalaniach.

    Kwestia ilości zmian "prawie na raz" jednocześnie mnie zastanawia i martwi chyba najbardziej. Nie dość, że zmiana CV spowoduje rewolucję i będzie miała ogromny wpływ na całą grę, to już zapowiedziane kolejne zmiany, być może, nałożą się na okres desperackich prób balansowania gry. Ja to sobie wyobrażam tak, że mamy chaos spowodowany nowymi CV, a tu cyk - zmieniamy radary. Ale jak już zmieniamy radary, to żeby nam było jeszcze łatwiej wyciągnąć wnioski, to jednocześnie pomajstrujmy w mechanice zalań. Dzięki temu będziemy dokładnie i jednoznacznie w stanie określić co dokładnie wpłynęło na co i jak się zmieniło. Po takim zabiegu balans to już pewnie kwestia tygodnia, no może dwu. Naprawdę, mam coraz większe uznanie do WG - raczej mało kto decyduje się na tyle zmian naraz, jednocześnie emanując wręcz pewnością siebie. Poważniej rzecz ujmując - dołączam się do grupy twierdzącej, że zmiany są potrzebne, ale forma w jakiej to zostało zapowiedziane mnie co najmniej niepokoi.
  7. PaBre9

    Po co gramy w WoWs?

    Bardzo dobre pytanie! Jak się głębiej zastanowić, to nie potrafię jednoznacznie i prosto odpowiedzieć. Chyba składa się na to kilka czynników - klimat, możliwość rywalizacji, emocje, możliwość odstawienia na tydzień "bez żalu" i możliwość zagrania mając tylko 20 minut. Zastanawiałem się też nad wygrywaniem. Jest ważne, ale jeżeli to jest zwycięstwo poprzez zdmuchnięcie drugiej flanki, kiedy tak naprawdę nie zdążyłem zrobić nic, to mnie to mniej raduje niż przegrana po zaciętym oporze. W zasadzie to mnie to w ogóle nie cieszy, a mocno irytuje. Więc celem per se nie jest. Największa radość to wyjście cało z "knajpianej" naparzanki na krótkich dystansach i to chyba możliwość doświadczenia takich emocji (bez rzeczywistego obicia facjaty ;-) ) jest głównym celem. To niestety ma odbicie w statystykach, bo do takich starć często dążę, chociaż od pewnego czasu bardziej z głową (tak sądzę...).
  8. PaBre9

    Zmiany w systemie radarowania, UI i zalaniach.

    Wracam po 2 tygodniach z urlopu. Dowiaduję się o zmianach. Patrzę - drama temat. Czytam. Szok. Pierwsza strona, zgodne opinie, nikt nikomu nie robi wycieczek osobistych, druga strona - to samo. Nie wiem co się dzieje, strach czytać dalej; może, w końcu, jest nadzieja; może, w końcu, da się w miarę zgodnie przedstawić WG co się o takich pomysłach myśli. Trzecia strona - nadal Gracze vs WG. No, może tym razem coś z tego będzie. Chciałem już gratulować WG wielkiego sukcesu - zjednoczenia graczy choć na chwilę, choć w jednym temacie. No i kawałek dalej wszystko wraca do normy. Ktoś kogoś źle zrozumiał, inny ośmielił się mieć inne zdanie, jeszcze kto inny puścił bąka w towarzystwie... i z płacztematu, który o dziwo mógł mieć sens, zrobiła się standardowa nawalanka pod knajpą. A potem będzie wielkie zdziwienie, że WG ma takie opinie w dupie. Za chwilę będą 4 strony na temat i 10 stron wycieczek osobistych, które będzie można podsumować standardowo "przecież sami nie możecie się dogadać, więc musimy dla waszego dobra zrobić po swojemu".
  9. Cześć i czołem! Ja też poczułem się przekonany. W zasadzie każdym punktem ;-) Chciałbym się zapisać, o ile to oczywiście możliwe.
  10. PaBre9

    HMS Jervis [VII]

    Ten okręt jest rewelacyjny. Myślę, że trzeba nim grać póki jest jaki jest, bo nerf wydaje się prawdopodobny. Ma wszystko co potrzeba, żeby samemu sporo zamieszać w randomowej zupie, a jak się trafi (nawet przypadkowe) wsparcie, to już czuć wyraźny wpływ na bitwę. Względem poprzednika niby nie różni się za bardzo, ale wygląda na to, że drobne szczegóły stanowią o jego sile. Obrotowa tylna wieża i 4 lufy na dziobie robią rzeź. Krótkie dymki, ale w dużej ilości - przyznam, że musiałem się do tego przyzwyczaić i przestawić, ale jest to genialne. Mamy dzięki temu w zasadzie zawsze dym pod ręką. Sensowny spot. Niesamowite przyspieszenie i zwrotność. No i jeszcze sonar. To jest coś, co według mnie czyni Jervisa nieco zwyrolskim. Przy tej zwrotności i przyspieszeniu + sonar jest całkowicie nietorpedowalny. Jeżeli spotkamy na capie wrogie DD bez obstawy, to starcie jest dosyć jednostronne. Torpedy też mają potencjał, ale akurat ja jakoś nimi za dużo ugrać nie potrafiłem. W sumie nie wiem dlaczego. Tier też jest przyjemny, na topce gramy od czasu do czasu i mało co nam podskoczy. Na VIII jest optymalnie. Moim zdaniem daje radę nawet rzucony na IX tiery, choć wtedy trzeba już naprawdę uważać (zwłaszcza jeżeli obrodzi radarami) - poniżej jest w zasadzie rekreacyjnie. Oczywiście trafiają się bitwy, w których zrobimy nic albo niewiele ale tak jest chyba wszędzie.
  11. PaBre9

    Penetracje w DD

    To jest bolesne nawet z perspektywy graczy klubu "żółci tysiąc". Jako gracz "niedzielny, momentami aspirujący" czasami naprawdę nie jestem w stanie określić czy ja gram tak źle, czy akurat mam takie losowania. Przykładowo - wydaje mi się, że jestem ustawiony wybitnie, jak na moje możliwości, ale nie - okręt burtą na paru kilometrach wszystko dinga, albo go w ogóle nie trafiam, natomiast on wrzuci mi 3 pożary jedną salwą albo cytadelę przez dziób, etc. Po czym w kolejnej bitwie sytuacja się odwraca, tym razem ja skopałem i pyk - dostaję za 3/4 hp. A w jeszcze kolejnej znowu ja mam odporność na wszystko. By w kolejnej bitwie, w podobnej sytuacji, okładać się z kimś zupełnie bez efektów po obu stronach. Jak z takich sytuacji wyciągać wnioski i poprawiać grę? Powiedzmy, że zazwyczaj potrafię (albo wydaje mi się) określić czy to pech, czy nie, ale jest sporo ludzi grających mniej / krócej i przypuszczam, że są w jeszcze gorszej sytuacji. Może niektórzy chcieli by grać lepiej, ale jak w jednej bitwie wystawiając burtę są nieśmiertelni a w drugiej dostają dewastację, to mogą być trochę skonfundowani.
  12. PaBre9

    Na randomach nie da się grać....

    No nie wiem. Znając WG to można to interpretować tak: "częściej będziesz jedyną VIII w bitwie z samymi X". Ale - poczekamy, zobaczymy.
  13. Ale zawsze jakaś deska będzie na swoim tierze najlepsza. To znaczy, że za miesiąc oberwie kolejna. A potem kolejna. I kolejna? Dlaczego nie macie problemu z najgorszą deską na swoim tierze? Bo przecież taka też musi być...
  14. PaBre9

    CV Rework - Oficjalny temat do zbiórki opinii

    Chyba nawet bardzo wartościowego - myślę, że nie wpadaniem na oczywiste rzeczy reprezentuję bardzo szeroką społeczność tej gry.
  15. PaBre9

    CV Rework - Oficjalny temat do zbiórki opinii

    Nie, nie będę miał. Gdyby nie to, że mi się kojarzyło - uwaga - z forum, że w ogóle coś takiego jest, to, nie uwierzysz - NIE WPADŁYBYM NA TO, że coś takiego w ogóle jest. Uruchomiłem testowego klienta. Odpaliłem bitwę. Na ekranie ładowania bitwy info ogranicza się do "naciśnij dwa razy 1, 2 lub 3" żeby wystartować eskadrę. No ale może ktoś lubi co uruchomienie gry przeglądać klawiszologię, czy CZASEM nie ma tam jakiejś opcji do potestowania. Mi się nie chce, a WG najwyraźniej na tym nie zależy, skoro klient testowy wygląda jak wygląda.
×