Jump to content

RADAMANTHYSEK

Players
  • Content Сount

    451
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    10300
  • Clan

    [COMA]

About RADAMANTHYSEK

  • Rank
    Warrant Officer
  • Insignia
    [COMA]

Recent Profile Visitors

741 profile views
  1. RADAMANTHYSEK

    Na randomach nie da się grać....

    Nie ma nic przeciwko, czerwonym baronom, ale niech MM daje ich po równo, a nie cała kumulacja miernot po jednej (mojej) stronie. Niki zostawiam, gdyż skoro MM w te kilka sekund nie chciało dobrać wyrównanego składu, to ja tym bardziej mam w poważaniu poufność (nie che mi się ). Jak widzi się takich baranków na top tierze, którzy padają jako pierwsi, to można wyjść z siebie i stanąć obok, gdyż tylko pomyśleć, że ta elita zasiądzie za starami T10 i będzie siać "spustoszenie". Proponuje WG zmienić nazwę gry na World of Idiots
  2. Lepiej zrobić 10 misji (po każdej na każdy Tier, tym samym wymuszając odkupienie okrętu, ale nie blokując możliwości wykorzystywania końcowego okrętu w starej specyfikacji) i dać je spersonalizowane do każdego poziomu ( te misje powinny być trudne i czasochłonne, bez możliwości przyspieszania). Na sama myśl ciułania stokową T8 , gdzie MM będzie łaskawe wystawiać same T10 , aż mnie mdli... Zresztą ten cały "pomysł" to nic innego jak skok na kasę (jak doić, to na maksa) , gdyż zapewne będzie możliwość przetapiania za free exp'a. PS: Dziękuję nie skorzystam, a jak mnie wkurzą, to w końcu sprzedam konto za parę Ojro , dołożę trochę kasy i kupię sobie porządną kierownice do symulatora :)
  3. RADAMANTHYSEK

    Pancernik GEORGIA IX Premium.

    Poraz n-ty napiszę, że wszystko w tej grze zależy od RNG. Wczoraj delikwent w Iowie powinien zdechnąć równie szybko, jak odważył się pokazać burtę (ktokolwiek inny spróbowałby tak zrobić dostałby dewastujące jak nic), lecz standardowo RNG pokazało środkowy palec i mogłem sobie pogwizdać. Dodam, że wcześniejszej fazie gry, gostek dwa razy włożył mi cyty poprzez oderwaną od salwy pestkę ( ani razu dobrze nie przycerował, lecz system wspomagania pomidorów działa jak należy). Podsumowując, okręt jest tak samo wspaniały jak to zakichane RNG zaimplementowane w tej grze...
  4. RADAMANTHYSEK

    Rekompensata za CV premium

    Zakup premki CV po wdrożeniu wersji 8.0, gdy wiadomym było, ze jest szereg luk i niedociągnięć na korzyść tej klasy, jest niczym innym jak tzw. "januszowym cwaniactwem" ( kupię CV i będę wymiatać - taka myśl przewodnia towarzyszy 99% graczy ). Ryzyko nerfa/zmiany istnieje od zawsze i dziwi mnie to oburzenie, gdyż bywały już wcześniej podobne historie z innymi premkami. Fakt, że WG nie zna umiaru w trakcie wdrażania zmian, to wiadomo od zawsze, ale w przypadku CV jest ten komfort, że mogą jeszcze coś przywrócić/zmienić bo przecież nadal je balansują. Tak też właścicielom latadeł współczuje, ale z drugiej strony stale grzebią przy OPL i CV więc za jakiś czas znowu będzie balans na ich korzyść ... PS: Skupienie ognia OPL na jednym z samolotów jest dobrym posunięciem, gdyż przynajmniej samoloty spadają przed dolotem (w końcu AA służy do prewencji), a wcześniej spadały tuż po nalocie, gdzie była już musztarda po obiedzie (kuriozalna sytuacja)...
  5. RADAMANTHYSEK

    Japoński Krążownik Yoshino X

    Tak tragicznie, to nie jest, bez przesady, ale nie widzę w nim potencjału do chociażby rankingówek, gdyż ma AP'ki, które działają wręcz irracjonalnie (niczym Tirpitz - wchodzi pod z dupy kątem, a przy full odsłoniętym boku nie trafia w nic lub rykoszetuje), a 100% błąd przeciwnika (DM bokiem na 8 km w sztormie) ma się kończyć źle, a nie sztuczne przetrzymywać delikwenta przy życiu ("kochane" RNG ) . Póki co 24/34 bitew w tym okręcie skończyły się przed 10 minutami (ekspresowe gwałty jednej ze stron), tak więc trudno mi mówić pozytywy. EDIT: Kolejne bardziej miarodajne wyniki (pierwszy screen z kontem premium i flagami na zarabianie forsy,a drugi z samymi flagami): PS: Niestety wraz ze wzrostem kalibru dział, wzrasta wpływ RNG, który potrafi zepsuć wszystko...
  6. RADAMANTHYSEK

    Japoński Krążownik Yoshino X

    Spodziewałem się dużego ZAO i w zasadzie nim jest, ale w krytycznych momentach działa ZAO mniej zawodzą, a AP'ki Yoshino uwielbiają trollować (od z dupy kilku cyt na raz, po same rykoszety i kompletne braki trafień - nie polecam strzelać z nich powyżej 15 km bo nawet stojący Mino rykoszetuje wszystko). Z kolei HE'ki mają identyczną charakterystykę co ZAO, czyli wchodzi wszystko, albo skubiesz po 1-2 pestki na salwę. Torpedy z 20 km zasięgiem są kompletnym nieporozumieniem, gdyż zbyt duży spot, a i tak procent graczy grających w tej konfiguracji powala. Póki co, nie miałem szansy poddać go bardziej miarodajnym testom, ponieważ mamy weekend, a to co serwuje MM przypomina kabaret ( prawie same szybkie wygranie i szybkie przegrane), lecz mimo wszystko wyselekcjonowałem dwie "dobre" bitwy . Jak dla mnie nie ma czym się zachwycać w tym okręcie, gdyż nie jest szczególnie wybitny, ani też nie jest w czymkolwiek zły. Jest po prostu bardzo średni, a o jakości gry i tak zadecyduje kochane RNG, tak też na tym można by było skończyć ocenę "nowości"od WG . PS: Yoshino wymaga podobnego stylu gry co ZAO, ale jeżeli nie umiesz grac na CA, to zakup tego okrętu nic w tym nie zmieni w tej materii . Zresztą co ja tam wiem bo i tak z pomocą wspaniałego MM jestem noob...
  7. RADAMANTHYSEK

    Jaką mysz polecacie do grania w WOWS?

    Posiadam A4tech'a AL90 (dostaniesz ją od 100 zł wzwyż), choć i tak wykorzystuje zaledwie 30% możliwości tej myszy (możesz ręcznie ustawić poziomy czułości co jest bardzo fajne, gdyż dostosowujesz czułość pod siebie). Jedyną wadą jest fakt posiadania, tylko dwóch przycisków funkcyjnych (za pomocą dedykowanego programu od a4tech można ustawiać czynności, których nie musisz wywoływać np. kopiuj, wklej, odśwież (przeglądarka), wstecz (przeglądarka), zmieniać kolory RGB itp. - opcji multum), które w zależności od używanego programu (otwarte okno na ekranie) automatycznie przestawiają ustawienie. W sumie to nie wada, a bardziej subiektywna opinia, ponieważ dużo korzystam z Excel'a, SW i Cura, zatem z kilkoma dodatkowymi przyciskami miałbym lżej, ale nie zmienia to faktu iż ma wszystko czego potrzebujesz (super czułość i nie ma błędów położenia, a to jest najważniejsze - polecam dokupić razem z myszą dedykowana podkładkę , gdyż razem działają super i sięgacze są wtedy wieczne). Podsumowując, mysz jak najbardziej nadaje się do Wows'a i do jej atutów zaliczyłbym : możliwość dociążenia i odciążenia myszy, funkcja dwukliku za jednym naciśnięciem (przydatne przy salwach, choć i tak masz opcję potrójnej oraz poczwórnej serii ), funkcja zmiany DPI, automatyczna zmiana trybu w zależności od uruchomionej aplikacji ( w grach zawsze będzie domyślna bo ustawienia zmieniasz z poziomu gry), dobry chwyt i przyjemny materiał (łatwość czyszczenia), możliwość dokupienia "Core" myszy, które minimalizują efekt odrzutu w innych strzelankach (nie gram więc nie potrzebuje). PS: nie polecam zamawiać z alledrogo i uważnie patrzyć na to co zamawiasz, gdyż model AL90 można pomylić z A90, który jest łudząco podobny, lecz w bebechach masz kosmiczną różnicę :) Poniżej kilka screenów z programu :
  8. Dzięki za sprostowanie, po prostu nie interesuje się ta klasą i nie wiem nic co z nią związane... Wiesz, z "sytuacyjnością" dyskutowałbym bo po tym co widziałem w pierwszym tygodniu na rankingówkach w koszyku 1-5, to bardzo mocno odbiegało od sporadycznego zastosowania . Pamiętam jak jeden gostek zdjął prawie 1/3 HP sojuszniczego DM pomimo, że sojusznik był w parasolu full AA mojej Montany (150 % na burtę, gdzie jegomość fruwał) i bodajże jeszcze jakiegoś CA, tak też wiesz... Problemem nie tyle jest sam fakt, że jest coś takiego możliwe, ale to iż samoloty spadają po takim ataku, a AA ma z założenia przeciwdziałać takim sytuacjom, a nie nabijać Tobie baretki zestrzeleń po fakcie ( co Tobie po 8 baretkach jeżeli jesteś w 1/3 drogi do portu , a rekompensata w expie żadna).
  9. Nie latałem nigdy lotniami, ale dzięki za wstawienie bo przynajmniej teraz wiem dlaczego AA w rankingówkach było o dupę potłuc. Szczerze powiedziawszy wkurwiłem się jeszcze bardziej, gdyż 12 sezon został zapowiedziana miesiąc po ujawnieniu pierwszych danych nt. tego cwanego obejścia, a WG jeszcze uwikłało CV'ki w ten tryb. Cynizm i idiotyzm producenta w najczystszej postaci, ale na moje szczęście, nie łoże na tą grę od dawna. Póki co jestem zniesmaczony i coraz bardziej zniechęcają mnie do dalszego grania... PS: Na dobrą sprawę zamiast wzmacniać obronę przeciwlotniczą, to można zrobić sobie ją stockową, gdyż i tak z Unicumem za sterami, AA będzie tylko wiwatówkami...
  10. RADAMANTHYSEK

    12 [SEZON] - Rankedy

    Nie wiem, czy się cieszyć, czy też psioczyć, ale RANK 1 wbity w 205 bitew :E. Muszę zaznaczyć iż MM od WG było tak uprzejme, że pomiędzy rangą 5, a 4 spędziłem z 60-70 bitew (bodajże 33 razy wbijałem 4 :E). Gdybym miał podsumować Sezon 12 , to chyba napisałbym, że był to jeden z najdurniejszych sezonów w historii tego trybu. Pomijając już OP CV'ki , to kolejnym na liście nowotworów jest Kreml na sterydach (okręt praktycznie bez wad o ile nie wystawił się idealnie bokiem ). Sam muszę przyznać się do błędu, gdyz przez ponad 160 bitew bitew w tym powalonym trybie korzystałem głownie ze złych okrętów ( ZAO/YAMATO/ MONTANA) i dopiero dzisiaj tknęło mnie by sięgnąć po Conqerora. (wcześniej nie cierpiałem tego okrętu). Nagle się okazało, ze Kremlin'y wcale nie są takie straszne (WG zapomniało dąć im ponad 100 mm pancerz pokładowy ) i po kilkunastu wygranych z wynikami dochodzącymi do 200 k DMG , dziwnym trafem MM przestał mi je hurtowo losować. Ostatecznie w 35 bitew przebiłem się z rangi 5 z trzema gwiazdami na jedynkę ( przy okazji pobiłem swój rekord, gdyż przez 5 bitew pod rząd obroniłem gwiazdę )... Ostatnie podrygi zdechłej ostrygi: PS: Pomyśleć, że tyle zachodu po tą durną stal...
  11. RADAMANTHYSEK

    12 [SEZON] - Rankedy

    Ranki na t8 nie zmieniłyby nic, gdyż miałbyś i tak tabuny sabotażystów, którzy rozwaliliby całą grę. Tak też noob grający na T8 niczym nie rożni się od tego na T10, a niższy poziom okrętu nie gwarantuje, ze wyciągniesz grę łatwiej bo nadal jest to, tak samo trudne. Moim zdaniem wszyscy skupili swoją nienawiść na graczach pogrywających na wypożyczonych okrętach, a prawda jest taka iż największym rakiem tej edycji są CV'ki. Wystarczyło kilka bitew w koszyku 2-5 i już chciałbym wrócić do koszyka 6-12 z rent shipami, gdzie CV'ki oglądałem maksymalnie 2/10 bitew. W chwili obecnej wyjście czymkolwiek co lubię ( ZAO - zasięg za krótki, brak możliwości wykorzystywania 12 km torped, brak AA ;Moskva - wabik na CV, gdyż Ap bomby wchodzą aż miło, a radar działa jakoś na psychikę ludzi ponieważ wala do ciebie wszyscy na mapie i kit z faktem iż nie ma DD) jest strzałem w stopę, gdyż stanowisz tylko pokarm i bonus Exp'a dla jegomościa w CV ( rozbicie i buffowanie AA na tych okrętach, to żart, gdyż i tak samolocików nie strąca ).
  12. RADAMANTHYSEK

    12 [SEZON] - Rankedy

    Tak jak sezon 11 był całkiem spoko, to w sezonie 12 WG dało ciała kompletnie, gdyż gra z CV'kami, to masochizm w czystej postaci . W koszyku 12-6 jeszcze dało się coś ugrać, ale po przekroczeniu ranku 5, to można zapomnieć o bitwach bez CV (i to ogarniętych). Cały czas spot, zero DD (brawo WG ) , lemingi do Cap'ów w nadziei, że połączone AA coś daje (gówno daje, gdyż ten cały mechanizm AA z sektorami jest do niczego, a CV robi i tak co chce) i plumkanie do siebie na 21 km wzwyż licząc, ze Tobie RNG polosuje lepiej... Pomysłodawca CV w tym trybie powinien uderzyć się cegłą w głowę, gdyż brakuje tutaj totalnie balansu ( na 12 graczy taki CV ujdzie, lecz nie w trybie z 7 graczami ). Przetestowałem sobie Montanę w wariancie pod pełne AA i stwierdzam iż wzmocnienie sektora AA za 4 pkt jest zdecydowanie przewartościowane ( różnica w strącanych samolocikach jest zerowa ). PS: Pomyśleć, że tyle trudu dla tej zakichanej stali... Takie tam z bitwy o rank 4. CV'ka,w 5-6 nalotach zdjęła mi ponad 50 k dmg ( miała blisko bo była za wyspą obok capa, a my się zbliżaliśmy), a i tak tylko 21 zestrzeleń, mimo korzystania z zalet łączonego AA sojusznika...
  13. RADAMANTHYSEK

    Kreml - czy raczej "Gremlin"

    Zawsze wypuszczają nowe linie z ciut lepszymi parametrami od pozostałych, ponieważ w ten sposób napędzają ludzi do przetopienia free expa/dublonów na nową linię (bilans w excelu musi się zgadzać)... Zresztą RNG jest bardziej łaskawe dla nowych linii, niżeli same parametry okrętu są OP . Później po 2-3 miesiącach od premiery zaczną sukcesywnie go nerfić i zrównywać okręt z resztą ( seria niewidocznych zmian np. parametry penetracji pocisków itp.) , a w przypadku pancerza podniosą mu oficjalnie cytadele ( "w ramach równoważenia") . Nie martw się ,wszystko będzie po staremu (Kreml będzie taki sam jak reszta BB'czków) tylko z tą różnicą, ze zainkasowane pieniążki za zakup dublonów (przetopione na wolne doświadczenie) zostaną na koncie WG .
  14. RADAMANTHYSEK

    12 [SEZON] - Rankedy

    Z racji faktu iż 30-tego zaczyna się kolejny sezon trybu rakowego, a nikt nie kwapi się by odświeżyć, to też czynię w tym momencie :). Jak zapewne wszyscy wiedzą od tego sezonu wracają do łask CV'ki, a to sądzę , ze będzie miało fundamentalne znaczenie w trakcie doboru okrętów pod ten sezon. Tak też tu pojawia się pytanie, czym tu właściwie grać i czym macie zamiar torować sobie drogę po te 5500 jednostek stali (powiedzmy sobie wprost, że tylko dla tego zasobu, męczymy się w tym trybie ) ? Osobiście twierdzę iż po zamachu/re-worku (właściwe wybrać) , który przekształcił grę w jeszcze większa kampę, niż była wcześniej, zmaleje ilość DD'ków oraz parkujących za wyspą krążków ( typu DM, Worcester itp.), gdyż jedna grupa będzie narażona na permanentny spot, a druga na spot i niemożliwość bycia bezkarnym stojąc za wyspą przez cały mecz (w końcu CV przyleci). Za to jedno się nie zmieni na pewno, a mianowicie z ogromnym prawdopodobieństwem wygra zespół, który będzie miał mniej warzyw niż zespół przeciwny ( dotyczy to zwłaszcza dysproporcji w skill'u operatorów CV) . Póki co rozważam by przebrnąć przez ten sezon krążkami (Moskva/ZAO/Hindenburg), choć jak na ironię każdy z wymienionych ma słabe AA :P. BB'czków nie planuje w ogóle ruszać, ponieważ mam dosyć humorków RNG, lecz ostatnie zdanie należy do graczy tejże grupy, gdyż ich duża populacja spowoduje, ze tez pójdę najmniejsza linia oporu...
  15. IFHE na tym okręcie jest zbędne. Z racji kalibru 381 mm przemijalność HE'ków jest wystarczająca, a i tak lepiej częściej podpalać niżeli zyskać 1 penetracje więcej w przedziale 1-2 k dmg. Rozegrałem tym okrętem 90-95 % meczy poprzedniego sezonu i pomocnicza jest kompletnie nieprzydatna przez pierwsze 10-12 minut bitwy ( wrogie Sushi uniemożliwiały grę na bliskim dystansie , dlatego dążysz do aktywnej kampy i pacyfikujesz najbardziej niebezpieczne dla Ciebie okręty - czytaj Sushi ). Gdy jednak przychodzi pora wejść na capy, gdzie są jeszcze wrogie niszczarki, to i tak rozrzut oraz uzyskany rodzaj trafień dyktuje RNG. Tak też jestem sceptycznie nastawiony do konfiguracji IFHE, która w zależność od "losowania" może nie przynieść tylu korzyści... Na dobicie tych małych pcheł wystarczyła mi zwykła pomocnicza bez perku na celność i na przebicie , zatem szkoda punktów kapitana ( Jean pali się niczym pochodnia i lepiej pójść w tym kierunku ).
×