vKELOv

Players
  • Content count

    60
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    9396

About vKELOv

  • Rank
    Able Seaman
  • Birthday
  • Portal profile vKELOv

Recent Profile Visitors

41 profile views
  1. Masz i nie masz racji :) Rzecz się tyczy również ujawnionego wieku :) W tą grę zresztą jak w tysiące innych grają dzieci,które ciut inaczej podchodzą do tematu pływania okrętami.Wygrać,przegrać nie ma tu wielkiego znaczenia:) natomiast przypie.......... salwę za XXX dmg ma ogromne.Taktyka i odpowiednie zachowanie na mapach jest sprawą drugorzędną liczy się dmg i frag. Ma to oczywiście znaczenie,bo bez tego nie da się bitwy teoretycznie wygrać,ale jakim okrętem pływa potencjalny gracz ni jak ma się do umiejętności i tego nieszczęsnego zaangażowania aby tą bitwę wygrać.WoWs dał narzędzia ale jak każda szanująca się firma (chcąca zarabiać kasę) wskazuje graczom jakimi narzędziami mają się posługiwać (BB). Random jest i będzie wykastrowanym na maxa systemem team playa,bo to jakich graczy Ci dołoży w losowaniu nie jest od niczego zależne ot +/- 2MM a o tym kto jak pływa daną klasą dowiesz się po 20 min i jakie posiada umiejętności (pomijając rng). Zdrowy w miarę układ 1bb/2ca/1dd dawałby (oczywiście myślącym graczom) konkretne funkcje w grze ale musieliby przerobić system zarobków. Obecne losowania 5 BB na stronę powoduje że najczęściej pływaja one w stadach,bo w kupie raźniej a i ciężko ruszyć 5 BB (ot taka pływająca twierdza) aż się prosi o Shimę:). Czytając zażalenia to w większości dotyczą one właśnie debilnych zachowań graczy na danym okręcie,tylko naprawdę trzeba mieć świadomość że taki 30-40 latek gra z dzieciakiem 11-12 letnim któremu nie w głowie wygrać ale właśnie przypie............. w drugi okręt chociaż raz. Wielokrotne zjawisko,jako że pływam najczęściej CA (z różnym skutkiem) to to że będąc celem na 20 km dla kilku BB-ków one będą strzelać do mnie a nie do BB którego mają na 10km(wiem wiem taki łatwy frag). Dwie rzeczy (oczywiście nie do realizacji przez WG) to: 1BB/2CA/1DD oraz +/-1MM ale jak mi kiedys odpisał jeden z community to że jak wypływam jedyną VIII na same X tiery to właśnie jest szansa dla tych słabszych graczy co mają te dyszki aby cokolwiek ugrali wśród fioletów :) czyli jestem pożywką.Pozdrawiam
  2. heh zaraz się okaże że u mnie graty kupiłeś :) i w warsztatach uczestniczyłeś :)
  3. Raczej nigdzie nie napisałem że CA są na tyle mocne aby spokojnie podjąć walkę z BB (bez względu na tier).Zao vs Montana czy też Yamato tyż raczej niewiele zdziała.Bardziej sprawdzałem na ile stać każdy z krążowników tieru VI w walce z VI tierowymi pancernikami.To czy będzie wysyp BB czy też DD a zero CA może się oczywiście sprawdzić ale to tylko gdybanie.Przy okazji zauważ że Cleavland o którym pisałem,jest najbardziej wytrzymałym okrętem ze wszystkich CA tieru VI.Natomiast nie jest tak że pierdnięcie od "BBrajanka" pośle Cię na dno.Wszystko zależy jak rozwija się rozgrywka czy nasze DD robią to co powinny czy własne BB mają troszkę oleju w głowie."BBrajanek" ma w głowie najczęściej jedno-frag,byle zatopić a najlepiej nasłabszy w grze okręt,jak widzi na 20 km CV to będzie do niego płynął z wywieszonym jęzorem bo to w sumie frag darmowy,mimo że na 8-10 km będzie miał wrogie BB to i tak będzie strzelał do CV.Takie są kwiatki w co drugiej grze.Wielokrotnie zdarzało mi się że byłem first target i tylko uciekałem a moje BB bezstresowo punktowały takiego gracza czy też kumaty DD wyłożył mu komplet rybek.Składowe 12vs12 są zupełnie inne niż 7x7 i bardziej bym się obawiał o swój team niż o wroga przecież temat "i znów weekend" nie powstał bez powodu .Pozdrawiam
  4. Tak i pływam cały czas,13 km zasięgu i miesza w szykach przeciwnika dość mocno bo nie wiadomo skąd takie cudo a czasami nawet wejdzie.Tu chodziło mi konkretnie o yolo na BB którym CA da radę to zrobić w miarę konkretnie( oczywiście jest to wariacki wariant).
  5. Duże znaczenie będzie miał system losowań 7x7 Optymistyczna wersja 1CV/1BB/4CA/1DD to nierealne przy tej ilości BB to na bank będzie układ 3-4BB na stronę a to już jest konkretna ilość ołowiu lecąca w stronę CA . Jeżeli chodzi o 1x1 to masz Umbra_arboris chyba jedyny okręt który dopłynie do BB----> Graf i go storpeduje.Inne mają z tym duży problem,ostatnio pozwoliłem sobie na takie szaleństwo i właśnie Tier VI CA szedłem na tzw.kurs zbliżeniowy z BB(oczywiście jak już bitwa była albo wygrana albo najczęściej przegrana ) Cleave standard strzylosz,kręcisz i uciekasz. Mołotow przy 4 km zasięgu torped 100% harakiri Duca ma kurde wolne torpedy i tu trzeba by perka na przyspieszenie rybek Leander ma największe szanse(dym) ale musi mieć spota Francuskie okręty to dla mnie zagadka(jak pisałem wcześniej) penetracje pocisków z BB(z CA rownież) są bardzo dziwne raz dostaję śmieszne obrażenia a raz konkretną bułę mimo że okręt jest tak samo skątowany(konkret buła najczęściej ostatnim pociskiem). Każdy ogarnięty kierowca BB nie pozwoli Ci dopłynąć na odległość tych 4-5 km skutecznego rzucenia torped,natomiast Ty go nie zniszczysz w inny sposób.Skubanie po 3-4k w płynący przodem BB jest jak rzucanie jajkami w średniowiecznego rycerza-ubrudzisz, zasmrodzisz ale go nie przewrócisz.
  6. Na faworyta w kwestii CA to chyba jednak Cleave wyrasta.Właśnie uparłem się na te krążki VI tieru aby wybrać ten najlepszy(przy moich dupowatych umiejętnościach i dość częstej ułańskiej fantazji).Cleave mimo dość dużego spota jest chyba najlepiej zbalansowanym CA na tym tierze. 1. Cleave (wytrzymały,super AA,konkretne przyłożenie z dział) 2. Duca (szybki,spot 10km,taki bat na DD) i Leander (ale musi mieć spota) 3. Mołotow(szybki no i działa konkretne) 4.2 Francuzy ( działa ok,podpalają,spoko zasięg ale kapryśne rng strasznie je dewastuje pociskami z BB (1 pocisk w obojętnie jak skątowany okręt potrafi 2/3 HP zjechać) 5.Nurnberg (nijak nie mogę się do niego ustosunkować może dlatego że pływając okrętami 1/2/3 nie mam raczej z nimi problemu) Cała zabawa się zacznie jak będzie losować a i tak w kolejności wygrana będzie zależała od 1.CV 2.BB 3.DD Mimo całej swojej gamy różnorodności CA są i będą mięsem dla BB.
  7. Dobrej zabawy nie właźcie na TSa po 24 chyba że z tłumaczem zazdraszczam
  8. Czytam i czytam i już powoli tracę wątek o co tak naprawdę chodzi Raczej nigdy nie zdarzyło mi się kląć czy też mieć pretensje do CV jak mnie zatopił(może tylko wtedy podnosi mi się ciśnienie jak CV +2 wybiera mojego krążka jako pierwszego do ostrzału).Jak mam okręty pod AA (Cleave,Eugen itp) to naprawdę mam mierną ilość zestrzeleń bo eskadry do mnie nie podlatują,no chyba że to już finał i nie ma innych celów.Cokolwiek by nie pisać to każdy okręt ma szanse na wykończenie drugiego tylko nie w tej ilości pływających BB i jak Radeckij napisał że votować trzeba bardziej uregulowany MM np 3 BB na stronę, niż to że pływa ktoś CV(baa że są one w grze).Historycznie rzecz biorąc to lotniskowce były kartą przetargową w każdej prawie bitwie i ich eskadr obawiano się najbardziej więc dlaczego nie ma ich być w tej grze. Dobry gracz na CV zawsze przechyli szalę zwycięstwa na swoją stronę a zły niestety odwrotnie.CV jako rozpoznanie,spotowanie jest nieoceniony w grze tylko oczywiście jak robi to dla teamu. Może co niektórych bolą właśnie kosmiczne wyniki kapitanów CV ale kurde to jest gra komputerowa a nie korporacja gdzie wyniki odpowiadają za być albo nie być na rynku.
  9. tia,ale po części prowokacje można stosować do każdej klasy .Wielokrotnie spotykane dziwne zachowania w grze czy to DD,CA,CV czy też BB(a tych to najwięcej widać)może spowodować właśnie flustracje i niechęć do danej klasy.Nie patrzę za bardzo na statystyki a Agrest mi kiedyś powiedział że tu nie ma taktyki tylko trzeba nap..... damage i to się niestety sprawdza.Brak jakichkolwiek wymiernych punktów dla DD-ka który tylko spotuje i dymi(czyli teamplay)powoduje że częściej płyną storpedować coś za wszelka cenę(bo damage i może frag)kosztem własnego zgonu aniżeli użyczyć wsparcia np.własnym BB,a najczęściej próbuje być samotnym łowcą po krawędziach mapy bo cap to rzecz niechciana. CA gdziekolwiek się nie znajdą i wyspotują to first target dla każdego bez względu na odległość,bo 1 pocisk zjada czasami 1/3 HP i gdzie tu szansa na wspieranie własnych okrętów(czyt.BB) przed CV a najbardziej przed DD.Można zaryzykować poprawkę że szansa trafienia CA przez BB z 20 km jest = 1% i wzrastało by to wraz ze skróceniem dystansu ale wiadomo że dopiero byłby lament. CV jak wie co ma robić to od razu widać na początku bitwy.Niestety w większości to nie ma spota(potem się okazuje że ginie od samotnej deski) a nagminnie spotykam się z tym że jak już się jakikolwiek okręt pali(ma zalanie) i zostało mu 2-3k HP(wiadomo że zejdzie) pojawia się eskadra która go kończy bo to przecież frag się liczy natomiast nie atakują celów z full HP. O BB-kach napisano już chyba 3 tomową epopeję Ciężko jest chyba WG wymiernie wycenić (w punktach) przydatność danego okrętu w walce i dlatego wyznacznikiem jest dmg(co faworyzuje BB-ki).Pozdrawiam
  10. teoria swoje a praktyka swoje .Na kilku mapach spawn na środku na tzw B oznacza równoczesnego spota,obrót okrętu na boczne capy to wystawienie burty a zniknąć się nie da.Można teoretyzować co by było lepsze ale i tak główne zdanie mają kierowcy BB bo jest ich najwięcej i to na nich głównie opiera się bitwa.Ogólnie mówiąc 80% kierowców BB nie zna możliwości swojej krypy i tu kryje się tajemnicana ile można sobie pozwolić.Na palcach 2 rąk bym policzył te kilka bitew w których cały team(a w szczególności BB) zachował się naprawdę genialnie.Sławetne pytanie (na mapach gdzie walczymy o bazy) atak? czy obrona? zostaje bez odpowiedzi bo mimo że idzie całe yolo 10 okrętów (bo 2 na 100% popłyną odwrotnie)na 2-3 okręty wroga to i tak utknie w połowie bo nikt przed szereg nie wyjdzie bo może go porysują a nie daj boże zatopią i w tym czasie samotny DD przeciwnika przejmie nam bazę.Przykładów można przytaczać tysiące - przykładowo wczoraj 2 Belfasty wpłynęły samotnie na capa B (mapa Neighbors) i się zadymiły a że akurat najbliższy spotter był z 12 km za nimi to podymili i zdechli,Montana i Yamato za największą górą popłynęli na wycieczkę na A (mapa North)spotykając na swojej drodze Shimę (wynik wiadomy) gdy reszta naszego teamu dzielnie się tłukła o C i D,ot takie kwiatki i mimo teorii spiskowej o dobieraniu wg jakiegoś schematu graczy do teamów to nikt nie przewidzi jaki mózg siedzi przy klawiaturze i co ma zamiar zrobić.
  11. Tu bym się zgodził w 100% dorzucając inne klasy również,ale że BB jest zawsze więcej to i więcej widać. rtfm_pl dziwisz się że jak nie ma DD to następuje panika? nie ma komu wyspotować i zaczyna się przez 5-7 min wojna nerwów kto pierwszy kogo?.I ten pierwszy ma focus z przedziału 7-10 kompletów luf ze wszystkich stron mapy z natężeniem na T10(większy zasięg).Obecnie nie ma znaczenia kompletnie czy we wrogim teamie czy też we własnym jest CA (i tak wrzuca je po 2 na stronę) bo to są ogólnie takie komary,brzęczą i *edited* BBki i trzeba kiedyś komara klepnąć(mocniej lub słabiej czyt.RNG) bo 2 szt na mapie to tylko się pałętają i przeszkadzają pływać większym jednostkom.Jakikolwiek wpływ CA na bitwę jest prawie zerowy bo po około 10-12 min gry na placu boju zostają BB-ki i DD-ki(z przewagą tych pierwszych)."Niszcz wrogie DD,osłaniaj własne BB itp,itp" powoduje śmiech na sali bo akurat to BB-ki (w tej ilości na mapie) czyszczą ją z mniejszych jednostek (przy ich celności i zasięgu) dość skutecznie(mimo wariackich manewrów).Zdarzyło mi się grać bitwę z 3BB/9CA na stronę i tu już było świetnie bo tylko 3 okręty kampiły Ten post byl edytowany przez zespól moderacji z powodu: naruszenie 1 punktu regulaminu (wulgaryzmy).
  12. To akurat nie jest problem,te 3 Belfasty muszą mieć spottera i nijak nimi nie ugrasz jak ktoś kumaty nie będzie im świecił ,ponadto nie jesteś przeciwko nim sam bo to jest akurat miód dla każdego DD.Tu sie rozchodzi o różnicę tierów i niedomagania okrętów 2 T niższych a w szczególności o zasięg oraz obrażenia.Przykładowo Cleavland z 14 km zasięgiem losowany na T8.Da radę coś ugrać bo i działka zacne i pelotka ale kurde trzeba podpłynąć do min 14 km do 3 Bismarcków jak to Basmacz napisał ,Duca T6 rzucany na T8,o ósemkach na T10 nie wspomnę bo to śmiech na sali i wiele innych przykładów,gdzie na +2 tierze występujesz jako jeden z 3-4 okrętów właśnie tego niższego tieru,tylko kurde dlaczego 15-16 razy na 20 bitew.
  13. Ter_ion wiele osób tak naprawdę boryka się z tym problemem Jak losuje +2 (sprawdzaliśmy że jest to ok 16 bitew na 20) to tylko się człowiek zastanawia (mówię o sobie jako że gram CA) od którego BB-ka dostanę bułę co wyeliminuje mnie z gry w wersji pływającego 1200HP albo skuteczniej czyli na dno. Ktoś z naszych rzeczników od WG potwierdził że w przypadku +2 to Ci wyżej mają na kim nabijać dmg. Opcje wielu pomysłów nie są wdrażane bo tak naprawdę cała sprawa rozbija się o BB-ki. Obecnie wrzuca 5 BB na stronę co pokazujecie na screenach jak stoją sobie na odległości 20km w zaklętym kręgu o średnicy 2 km i starają się trafić w to co im się wyspotuje.A trafiać trafiają 1-2 pestki w CA to jest czasami 6-7k. Obrazki z tieru X to właśnie najczęściej max zasięg i tyle ,nikt bliżej nie podpłynie a jak człek się ruszy do przodu to focus i wiadomo. 3BB/6CA/3DD taki układ na mapie i wiele by zmieniło ,niech sobie te potężne armaty stoją na 20-23km i wspierają walczące CA ale kuźwa nie twierdza z 5BB stojących obok siebie. Przecież gołym okiem widać że na 1 miejsce w każdym okręcie wyłazi zasięg bo dłużej pożyjemy ,bo może nie trafi bo o spocie zapomnieliśmy po patchu. Ale przy układzie 3/6/3 to BB stały by w kolejce do bitwy po 30 min bo jest ich tak dużo i dlatego to się nie zmieni. Druga sprawa to tak jak Radeckij pisze najmniej to boli na deskach,ale też czasami potrzeba aby ta deska spotowała i najgorszą rzeczą jest to że za to nie ma konkretnej wypłaty.Gdyby tak dano DD jakiś licznik utrzymania kontaktu wzrokowego(spotowego) z wrogim okrętem (może w stylu naliczania punktów jak podpałka) to czasami zamiast usilnie starać się storpedować cokolwiek(bo dmg i punkty) to pomagaliby teamowi.
  14. Jako pacak na pewno bo żaden raczej nie ucieknie ale jak pisałem musi być sam lub inne okręty muszą się skupić na innym celu wtedy masz pole manewru inaczej raczej zgon. Oczywiście tu bym wrócił do historycznych wypraw że pancernik nie wypływał bez obstawy i nasz MM mógłby przydzielać na każdego BB-ka 2 CA i 1 DD .Wtedy klarowność gry byłaby dość oczywista i grając w układzie 3/6/3 miałyby te krążowniki jakiś sposób się wykazać.Obecny wygląd rozgrywki przy 5 BB-kach(raczej kampiących i max zasięg) 2 CA i 5 DD gra krążownikiem polega na tym żeby uchować się przy życiu a takim Duca ta sztuka ulega podwojeniu.
  15. Sam już nie wiem co myśleć na temat tego okrętu,ale chyba granie jak dużym DD-kiem to jedyny sposób na cokolwiek bo jedne bitwy to bajka a inne 5 minutówki.Przekleństwo zasięgu zmusza nas do podejścia w sumie do wszystkich nikt o zdrowych zmysłach nie pływa sam a zwłaszcza BB-ki,więc jest fokus i lawina meteorów.Niby można się jakoś wywinąć ale zawsze jakąś pestkę łyknie.Na pewno jest batem na DD-ki ale raczej na takich samotnych łowców.bo jak mamy na sobie ogień innych okrętów,to niestety jest to ostatnia rzecz jaką zrobimy na mapie .Co do tego jak cytadeluje,to ma kopa vs inne CA swojego tieru,wyżej niestety ma problemy,perk na penetrację raczej obowiązkowy.Dzięki prędkości może zareagować na to co się dzieje na mapie (wrócić na capa itp).