Jump to content

vKELOv

Players
  • Content Сount

    187
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    18135
  • Clan

    [-FWS-]

About vKELOv

  • Rank
    Petty Officer
  • Insignia

Recent Profile Visitors

663 profile views
  1. vKELOv

    Gra a rzeciwistość

    Ocean o ile mnie pamięć nie myli jest chyba z czasów gdy była niewidziałka i chyba 3 linie okrętów :) i wtedy miało to jako taki sens bo wymagało myślenia.Obecna różnorodność okrętów po prostu część z nich dyskwalifikuje na tego typu mapie bo a)wspólny spot c)nie masz zasięgu na oddanie strzału c)się nie schowasz a pancerz jest tak słaby(krążki) że salwa z BB-ka posyła go na dno.
  2. vKELOv

    Anchorage [VIII] - Premium

    ogólnie patrząc na te wszystkie nowości to zadać sobie można tylko jedno pytanie -- po jaką ch....ę wypuszczać jakikolwiek krążownik bez naprawki? dodatkowo na tVIII gdzie większość bitew jest podporządkowana +1 i +2 dla tieru ósmego.Ten amerykański wynalazek spotykany już w grze jest dla większości myślących BB free fragiem,stojąca w dymie tej wielkości bryła :) Wyskakują coraz to z nowszymi cudakami które w praktyce obecnego systemu rozgrywki są średnio grywalne oczywiście chodzi o krążowniki.
  3. vKELOv

    Agir,tier IX

    Wszystko zależy od tego na ile pozwoli Ci grać twoja drużyna :) Agir i Siegfried są wręcz idealne do pushowania i wsparcia DD-ka ale niestety i Salomon d..... Deska wejdzie,zadymi (znika,ucieknie) a Ty zostajesz i mimo że naprawdę dużo możesz przyjąć to pod ostrzałem 5-6 znikniesz.Zdarzały się też takie bitwy że szedłem do przodu za deską a reszta mająca troszkę rozumu wspierała tą wariacką akcję i wychodziło zawsze na plus.
  4. vKELOv

    Algérie (VII)

    Wszystko zależy od tego jak się czujesz na krążkach grając solo.Siódemki mają ten sam problem co tier VIII czyli raczej grasz przeciwko BB-kom +2 a to już nie są leniwe okręty tierów V i VI. Wraz ze wzrostem tieru rośnie odległość walki między okrętami i zasięg na krążowniku ma kolosalne znaczenie bo nikt czasami przez 15 minut walki nie podpłynie na bliżej niż 16-17 km. O typowym polowaniu na DD-ki można też zapomnieć bo czasy się zmieniły i podejście graczy również. Oba okręty które wymieniłeś są tak różne w graniu że ciężko sprecyzować który lepszy :) Z drugiej strony proponuję Ci dalej pograć na tych tVI (Nurnberg,Budionny) i zrobić jeszcze z 50 bitew aby robić ciut więcej tego dmg :) zobacz bo to nie kosztuje krocie na ile taki krążownik stać.To że zginiesz nic nie będzie znaczyć(oczywiście w granicach rozsądku) ale poznasz zasady panujące w bitwie.Sprawdź na ile sobie możesz pozwolić w przypadku BB-ka,DD-ka czy innego CA bo po drugiej stronie też siedzi człowiek i może popełnić błąd :).Nie staraj się za wszelką cenę iść na wysokie tiery bo się mocno zdziwisz jak wyparujesz na krążowniku od salwy z 20 km :).
  5. vKELOv

    Na randomach nie da się grać....

    no chyba przebijam :) czas trwania 4.38 :)
  6. vKELOv

    Piotr Bagration tier VIII

    Nowy :) a i owszem ale czy wspaniały :) Krótko można go określić jako Mołotow na sterydach i to tych nie najlepszych.Okręt przeciętny chyba we wszystkim co posiada.Spot 11 km daje mu jakieś szanse oraz naprawka ale to chyba jedyne rzeczy które mu w jakiś sposób pomagają. 180-ki działa sprawdzające się na Mołotowie tutaj na bitwach w zasadzie przeciwko t IX i t X już nie są takie różowe bo bez IFHE praktycznie 80% pocisków to brak penetracji na czymkolwiek.Ogólnie stacjonarne bitwy gdzie wszystko stoi przy góreczce dziobem do Ciebie (Des,Moskwa i chyba wszystkie BB-ki ) to taka ruletka który pocisk skróci Twoje męczarnie strzelania w dziobki. Do jakiegokolwiek pushowania jego ociężałość nie zachęca bo nie ma odejścia (brak dymu jak na italiańcach) czy też mały spot (Wichita,Cheshire). Gdybym miał go porównać do innych tVIII to: 1)Prinz Eugen - większy spot ale ma dużo lepsze działa i jest ciut mocniejszy 2)Wichita - lepszy spot,radar,mocniejsze działa,zwrotność niestety bez naprawki 3)Cheshire - mniejszy spot,mocne działa w zasadzie niczym nie przewyższa odpowiedników drzewkowych a niejednokrotnie jest dużo gorszy.
  7. vKELOv

    Atlanta

    Cokolwiek nie kupisz na wyższych poziomach czy to będzie Atlanta czy Bayard wejdziesz w większe problemy a nie łatwiejszą i przyjemniejszą grę jeżeli chodzi o krążowniki( dotyczy to każdego krążka).Te wyższe tiery jak sama nazwa wskazuje szczycą się większymi obrażeniami i możliwościami i raczej ukierunkowane to jest na + dla BB.Twoje krążowniki muszą coś robić aby zarobić a możliwości się kurczą w raz ze wzrostem tieru (dotyczy to w szczególności zachowań graczy np tX). Wszystkie CA z radarem są jako pierwsze do odstrzału (bo zagrażają DD) co w przypadku papierowej Atlanty (i jej zasięgiem) następuje dość szybko przy ogarniętym przeciwniku(nawet schowana za górką). Bayard jako tVIII już lata na tX gdzie przy ogarniętych przeciwnikach na BB zejdziesz szybko (to francuz) a ten okręt musi być cały czas w ruchu i się pozycjonować. Pograj tym Warspitem ile się da i zobacz jak skuteczny jest przeciwko CA :) a potem myśl jak krążownikiem przeciwstawić się pancernikowi (oczywiście przy wyeliminowaniu DD-ków).Naturalny wróg krążka w tej grze to BB z tą różnicą że on jedną salwą może Cię zatopić a Ty będziesz go łoił przez 10 minut i czasami nie dasz rady :)
  8. vKELOv

    uczciwa walka

    akurat święte słowa jak @Tanaka_15 zacytował Cohena Barbarzyńcę . :) w przypadku krążowników wiele zależy od tego co akurat wybierzesz i na jakie tiery Cię rzuci.Nie zawsze będąc top będziesz w ścisłej czołówce mistrzem rozgrywki a wiele i to bardzo wiele zależy od twojego teamu :) czy DD bedą spotować ,BB tankować bo samotny krążownik to free frag. Od zawsze krążki są priorytetowym celem dla BB i najczęściej się kitrają z tyłu aby nie dostać przypadkowej buły i spotkanie 1 vs 1 z innym CA graniczy z cudem. P.S. sorki ale zajrzałem w staty i proponuję abyś przez dłuższy czas nie wyłaził na CA z tVI ograj wszystkie możliwe linie i zobacz co można na tych krążownikach wyciągnąć (wyżej d... nie podskoczysz) ale mniej więcej będziesz zorientowany co możesz i przeciwko komu cokolwiek zrobić.
  9. vKELOv

    Aktualna sytuacja w stateczkach

    dla mnie zawsze będzie ważny stan umysłowy graczy :) niecałe 5 min
  10. vKELOv

    Na randomach nie da się grać....

    Oj tam oj tam :) Yahagi,Exeter i parę innych ze względu na obecny system gry nie wyciągane z portu. Powiedzcie jakie parametry dla krążka w obecnym stanie gry by były najoptymalniejsze :) Nie ma bata :) ta gra jest robiona pod BB-ki i nie ma prawa żaden krążownik namieszać w szyku.Wczoraj z ciekawości wyciągnałem Mogami i zabrałem mu IFHE żeby sprawdzić jak się będzie grać bez tego perka -- Scharnhorst z salwy trafień 5-brak penetracji,druga salwa 3- brak penetracji,trzecia 4- brak penetracji.Salwa przez rufę z NC mnie zdjęła (chyba 3 cytki mu weszły) i tu brytyjczycy są jednak lepsi bo ich pociski penetrują lepiej a i są bardziej wytrzymali o 3 salwy. Tylko wróćmy do punktu wyjścia - co ma robić krążownik???- najprostsza odpowiedź to - uciekać :) obrona opl wykastrowana w większości krążowników,spot zbliża się do granicy spotów pancerników,kombinacja z IFHE, zapowiedź rakiet i to właśnie przeciw CA,zwrotność i ospałość godna żółwia(nie obrażając żółwi).Chcesz wesprzeć DD-ka na capie to samobójstwo,chcesz wesprzeć BB tez jesteś tym 1 celem bo tu nie liczy sie nic innego jak frag i dmg,nawet CV dobijają na wyścigi jak ma wrogi okręt 100hp bo to frag(a można było spożytkować tą eskadrę gdzie indziej). DD jakby miał płacone godnie za kontakt wzrokowy z nieprzyjacielem (byłby tylko oczami drużyny) byłby uwielbiany ale niestety aby zarobić musi trafić. CA za za uszkodzenia na DD-kach i innych CA miałyby lepszy bonus płatności niż na BB a BB za zatopienie i dmg na innym BB-ku niż za krążka (taki konkretny bonus). Zabranie wspólnego spota dla całej drużyny pewnie nie byłoby najlepszym wyjściem bo przy obecnym stanie umysłowym wielu graczy to bitwy kończyłyby się remisem 0-wykryć,0 zatopień,0 zajęcia capa. Premiowanie wygranych bitew a brak zarobków za przegraną by pewnie wyludniło grę do 100 graczy. Patrząc na to co postępuje w grze to widać brak pomysłu - jak wykorzystać potencjał tego co jest - a nie stracić graczy którzy w weekend plumkają.
  11. vKELOv

    Na randomach nie da się grać....

    No i oto się w większości rozchodzi i nie tylko w przypadku Londona czy Exetera czy też innego krążka tzw wspólny spot dla wszystkich powoduje że jesteś potencjalnym celem na mapie dla wszystkich w zasięgu dział. Nie bronię Londona bo na tVI jeżeli chodzi o siłe ognia Mołotow jest mocniejszy a De Grasse zwinniejszy :) ale w momencie wyspotowania i już lecących pocisków London czy Leander maja dym co pozwala w jakimś % uciec ale inne krążki tej przyjemności nie mają.
  12. vKELOv

    Na randomach nie da się grać....

    Tak sobie popatrzeć to większość krążowników może być okładana bezkarnie z daleka przez każdego BB.Cóż może zdziałać samotny CA bez spota? mówimy o graniu solo.Jakikolwiek CA rzucony na +2 ma niewiele do powiedzenia chociażby na moc pixeli bo jest 2 tiery niżej.Popatrz jaki dmg robisz grając przeciwko swojemu tierowi a jaki +2 bo to ma kolosalne znaczenie (nie liczymy rosyjskich BB bo to absurd). Gra przecież jest tak zrobiona abyś okrętem tV nie rozwalił t10 bo po co by się drzewka robiło i ta różnica w możliwościach rośnie wraz z tierem. Z drugiej strony medalu to pytanie - kiedy się obecnie zdarza że masz 1vs1 z innym krążownikiem :)? @umbra_arboris pokaż mi dziobującego Budynia vs Londona bo mimo budyniowego szybszego reloadu to działa Londona biją mocniej i zrobią więcej(no i jest naprawka) Siłę brytyjskich dział jednak się odczuwa czy to przeciwko DD czy CA a i również BB.Natomiast co do radarów to wiadomo że jak cię złapią to każdym masz przes.... oczywiście jak focus z kilku. No no to co powiesz na takiego Boise na tVII z zasięgiem 13km rzuconym na tIX gdzie pancki i inne okręty mają już konkretne przyłożenie. CA o 2 tiery niżej nie mają możliwości podjęcia równorzędnej walki z kimkolwiek bo takie są także wyliczenia samej gry.Owszem zdarzy się że w wyniku ludzkiego błędu wystawi się takowy na bułę ale w większości przypadków jest to smyranie po piętach.Przykłady same się nawijają grając krążkami tVIII przeciwko CA tX czy smyrając tX BB po prostu wchodzi % mniej.Oczywiście sytuacja w przypadku BB jest inna bo taki Konig może zrobić jesień średniowiecza z każdego krążka tVII czy Jean Bart z każdego CA tX taka jest konstrukcja tej gry i koniec.
  13. vKELOv

    Na randomach nie da się grać....

    @umbra_arboris tu niewiele jest do wyjaśnienia bo to są tylko jak w większości bitew zachowania i sposób myślenia graczy.Dano im narzędzia (okręty) osprzęt (camo,perki,moduły,flagi) i wypuszczono w plener. Natomiast reszta zależy tylko i wyłącznie od gracza jak danym sprzętem popłynie.Procentowo ciężko ustalić ale większość graczy na DD nie używa camo ,następni są Ci co nie patrzą na mini mapę,takich przykładów i innych zachowań graczy przytoczyliście tysiące i dalej jest to podstawowa wykładnia przegranych bitew."Masz narzędzie i naucz się go używać" powinno być podstawowym mottem ale nie jest i nie będzie :) bo ta gra jest dla wszystkich "od przedszkola do Opola" dyskryminacje statowe nie istnieją i nie mają prawa istnieć.W/R można sobie wypracować pływając w dywizjonach lub je stłamsić pływając solo ale w większości bitwa jest uzależniona od twojego składu niż od "samotnego wilka".Okręt OP jak piszesz :) no pewnie ale w rękach doświadczonego gracza bo widać czasami jak taki Smoleńsk znika w pierwszych 3 minutach.No i jest też słynna zasada"jak wrogów k... to i Salomon d...." bo to jest najczęściej praktykowany system prawie w każdej bitwie(dorzucić w motto jeszcze coś o wyspach aby się rymowało). W zasadzie wygrana zależy od DD (oczy składu) i dość mocno od BB-ków :) czy przetrwają i nie dadzą się zatopić co idealnie pokazała jedna z bitew gdzie 3 Dunkierki popłynęły na wprost :) panika w naszej drużynie była tak wielka że wszyscy uciekali na prawo i lewo a Dunkiereczki spokojnie jak na ćwiczeniach po 1 zatapiały nasze okręty(wycieli 9 okretów).W innej bitwie 3 Bismarcki z mojego teamu zniknęły w pierwszych 4 minutach i takich przykładów przytoczyliście setki tysięcy bo to właśnie ludzie są odpowiedzialni za takowe zachowania w grze a nie pixele.
  14. vKELOv

    Aktualna sytuacja w stateczkach

    Tu też do końca nie wiadomo jak zostały prawnie ustalone zasady do wykorzystania wizerunków poszczególnych okrętów jako planów i modeli a wiadomo że za to chyba trzeba zapłacić i to pewnie nie małe pieniążki im słynniejszy był okręt dlatego też pewnie idzie się po najmniejszej linii oporu wymyślając okręty. Natomiast co do wypuszczania nowych to samo WG zapędziło się troszeczkę w kozi róg.Nie od dziś wiadomo że pro-graczy to może jest 10% gdzie na każdym typie okrętu wykręci bajeczne wyniki :) potem jest ta klasa średnia no i największa to rzesza graczy niedzielnych do popykania i nie zawracania sobie głowy tym że powinna być to gra drużynowa a i poszczególne klasy miały służyć do konkretnych zadań.Niestety wsłuchując się w w głos większości wykreowano BB-ki jako potencjalnie najlepiej się sprzedający produkt i ku temu jest parcie tak jak graczy jak i WG.Kastracja roli CA w grze jest gołym okiem widoczna a poszczególne jego nowe odmiany zaczynają przypominać lekko znerfione BB-ki ale styl gry pozostaje ten sam - stajemy na przeciwko siebie na 18 km i strzelamy.Pytanie tylko co z tymi wszystkimi krążkami co nie mają takich możliwości jak zasięg (wszystkie Royal Navy) czy próby podpaleń (wszystkie ITA) do tego dochodzi paradox dziobu czyli ile jest CA które mogą przyjąć dużo na dziób i mieć wszystko w d.... i to na stojąco przy wysepce. Yahagi,Exeter czy wspomniany Indianapolis oraz inne krążki są naprawdę fajne do grania tylko nie bardzo mają co robić.DD pałętają się pomiędzy własnymi okrętami często bez camo,BB- czekaja na jakikolwiek spot aby przyłożyć choćby 1 pociskiem w krążka nawet z 20km bo rng potrafi wykręcić totalnie z kosmosu dmg.Wczorajsza gra z losowaniami 1CV/5BB/4DD/2CA dawała dość ciekawy obraz znaczenia krążownika w bitwie tym bardziej że losowało CA dwa tiery niżej niż BB czy DD i nie miało znaczenia czy to t6 czy t8.Popłynąłem Boise z zasięgiem 13km (zrobiony teoretycznie pod opl) i zestrzeliłem 8 samolotów zanim mnie CV dobił bo po spocie miały BB fajny cel przez 20 sec a nic w sumie nie zrobiłem bo nie dopłynąłem chociażby do granicy mojego zasięgu.Obecne plany zmian (nie do końca wiadomo jakich) w IFHE mogą spowodować następne absurdy.Przykładem jest taki Goliath który bez IFHE trafia BB-ka za 1-2k i ma 30% penetrację a z IFHE już za 5-9k gdzie penetracja sięga 60% do walki przeciw DD z tą parabolą i przeładowaniem to za bardzo się nie nadaje :)
  15. vKELOv

    Aktualna sytuacja w stateczkach

    Bo zmieniły się całkowicie zasady na jakich rozgrywane są bitwy.Wracając do prehistorii to CA miały w tej grze co robić ale to było dawno.Wykreowano ogólną tendencję że BB-ki są najchętniej używane przez graczy i osiągają konkretne wyniki na salwę czy też biją rekordy w dmg i tak naprawdę to się dla większości liczy a nie tam kombinowanie czy zarobić na CA hiper bułę teraz czy parę sekund później . Zabranie niewidziałki zmieniło system grania ale nie tak bardzo jak rework CV gdzie CA z dobrą OPL nagle już jej nie posiadają.Zmiany tierów przykładowego Cleave gdzie z najfajniejszej szóstki zrobiono mało grywalną ósemkę. Wypuszcza się linię takich dziwadeł jak włoskie czy brytyjskie krążowniki które im wyższy tier to bardziej kitrają się po brzegach mapy bo nie maja za bardzo środków aby coś w bitwie zrobić.Krótkie zasięgi dział,czas przeładowania,spot który jest podobny do niektórych BB,brak konkretnej opl,braki w zwinności takich CA no i mega losowania na +2.Dodanie następnej linii dziobowej (RU -CA) pewnie spowoduje że na mapach zabraknie już wysepek aby się do nich przytulić tak entuzjastycznie będą wszyscy czekać aż coś się wyspotuje i można se strzelić. Kiedyś napisał ktoś że ta gra zmierza ku BB-battle i to się powoli sprawdza.DD-ki będące oczami dla drużyny nie bardzo mogą rozwinąć skrzydła,CA które miały być dla nich wsparciem stały się raczej pływającym fragiem.
×