Jump to content

vKELOv

Players
  • Content count

    81
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    10441
  • Clan

    [MS-B_]

About vKELOv

  • Rank
    Able Seaman
  • Insignia

Recent Profile Visitors

137 profile views
  1. Cleveland

    Umbra_arboris albo zyska albo straci tVIII to już dość konkretne działa z tX no i może się okazać że jest niegrywalny :) a jego miejsce będzie tylko jako krążownika z AA (oczywiście omijanego z daleka przez samoloty) :) A w dwóch zdaniach odpowiedziałeś sobie na pytanie "kto podskoczy Pensacoli" otóż podskoczy zakichany "balans" made by WG :) często spotykane ustawienie 1CV/5BB/2CA/4DD
  2. Cleveland

    ale tu już nie bardzo rozumiem:) to grasz pod siebie czy pod team?:) grasz aby rekordy bić na krążkach czy wygrać bitwę?) bo solowanie jakimkolwiek okrętem przeciwko 3/4 teamu przeciwnego to taki układ że tam płyna same ameby chcące zatopić jeden jedyny okręt (co dość często się zdarza) a tak naprawdę to powinni Cię olać i zając się celami konkretniejszymi,bo Ty w swoim krążowniczku przeciwko np 2 BB w obstawie jesteś mało znaczącym elementem danej rozgrywki,ot pizdnie Cię od czasu do czasu jakiś BB za konkretne hp a drugi dobije. Masz w grze tyle CA i w sumie każdemu można przypisać jakieś mocne i słabe strony co nie znaczy że każdy jest wielofunkcyjny i wielozadaniowy ot na chwilę obecną ważne że są:) Te którymi Ci się dobrze gra zostawiasz reszte po prostu odpuszczasz i pomijasz milczeniem że złom itp.itd.
  3. Cleveland

    Nie chcąc na siłę ciągnąć tego tematu o wyższości świąt etc.. i to jest mniej więcej kwintesencja grania jakimkolwiek CA
  4. Cleveland

    Odo_Toothless każdy CA jest zależny od drużyny i takie strzelanie do Cleva z Budynia,Omahy czy z czegokolwiek ma takie same porównanie.Patrząc bardziej na pojedynek 1:1 to wg mnie Clev zje wszystkie okręty tieru VI chyba że tak jak piszesz taktycznie będziesz go trzymał na 15-16 km ale już na zwarciu jakimkolwiek Clev wygra każdy pojedynek.Piszesz o zasięgu i to prawda,jego największy ból dupy to to że strzelając wyświeca się każdemu BB-kowi w okolicy i już w niego wszyscy strzelają ale też wg moich gier wydaje się najmocniejszy . Ogólnie rzecz biorąc obecnie najważniejszą rzeczą dla CA robi się zasięg bo jak podpłyniesz bliżej to wiadomo że długo nie pożyjesz.Co mam powiedzieć na takiej Duce jak mnie rzuci na tVIII :)
  5. Obecny MM ma największy problem z tierem VIII.Nie sprawia mi wielkich kłopotów granie na niższych tierach gdzie ogólnie w miarę sensownie jest ustawiany MM. Gram CA i od święta DD czyli takie samobiczowanie się,ale na tych t VI i t VII można częściej mieć wyrównane składy (pod względem okrętów) bo gracze to temat rzeka. Tier VIII i tu niestety nie potrafię tego zrozumieć jest najczęściej rzucany do kompletu jako mięsko dla t X, 1/10 trafia się rozgrywka gdzie skład ma same ósemki. Wiem że BB jest najwięcej w grze (bo same kolejki to pokazują) ale dajcie pograć także innymi klasami.To dość śmieszny układ gdy wypływam np.Eugenem lub Atago i jestem jednym z 2 CA w naszym teamie gdzie MM ustawiony 5BB/2CA/5DD a drugi CA to Zao lub DM a np drużynie przeciwnej wstawiło ósemkę BB(jest ósemka jest).Stare wojskowe przysłowie "masz łeb i ....j to kombinuj" dość jednak słabo się sprawdza będąc najsłabszym ogniwem bez naprawki i ze spotem porównywalnym z BB (wykluczam Atago) Patrząc na obecny MM to wychodzi mi że tierem VIII CA prawie nikt nie gra oprócz BB i DD a przecież są tam jedne z najfajniejszych krążków no i bitwy nie przypominaja gry w szachy jak jest w przypadku t X gdzie wielkie pancki stoja na 20 km i czekaja na to aż ktoś wyspotuje im target. Może tak na próbę bez testowego(bo nie jest wymierny) w ramach ot takiej ciekawostki na tydzień lub dwa wprowadzić fixa(potem go cofnąć po opiniach) - 3 BB na stronę -brak wspólnego spota (jakieś widełki widzenia żeby DD miały wsparcie w tych CA co za nimi popłyną a nie że krążki uciekają od ognia 2-3 BB z 20 km bo tak najczęściej jest)
  6. Poziom na T10

    przeca to jest scenariusz 90% bitew na T10 wałkowany od dość dawna i jak Ter_ion napisał "BB to stan umysłu" Podpłynięcie aby wspierać własne lżejsze klasy nie wchodzi w grę bo ludziki nie znają własnej klasy okrętu,nie wiedzą że mogą tankować,nie wiedzą że nikt do nich nie będzie strzelał z innego BB bo pierwsze będą CA.Natomiast wiedzą że jak się zbiją w grupę 3-4 szt to będzie mniejsze prawdopodobieństwo że ktoś wybierze ich okręt za cel,wiedzą że najważniejszy w grze jest dmg,wiedzą że najlepszym celem jest CA,wiedzą że mimo że okręt wrogi ma 500 hp i się pali (lub ma zalanie) to frag ważniejszy i cała salwa idzie w niego. A najfajniejszy widok jest na koniec bitwy( w zależności od jakości teamów) jak zostają 1-2 samotne BB(full hp) na 1-2 DD, 2CA(to ewenement) + 2-3 BB i wszystkie te okręty łoją w te dwa cele jak do kaczek,komentarze bezcenne. Ilość BB w bitwie jest przeogromna i raczej to się nie zmieni bo te okręty są targetem większości graczy co WG widzi i raczej bardziej zachęca(co jak co ale piniądz jest ważny).Kto tam pamięta jakiegoś Clevelanda czy Algerie (oprócz pasjonatów) to pancerniki Yamato,Bismarck,Hood przewijają się najczęściej w prasie i sa legendą dla statystycznego gracza to i każdy od dziadka do małolata chciałby takim pływać.Na temat ilości BB na stronę nie ma co pisać bo wałkowane milion razy ale układ 3BB/6Ca/3DD wg mnie oczywiście byłby najsensowniejszy tylko te kolejki do gry za dużo ludzi by zniechęciły.
  7. Huanghe

    Scarrry nie rozegrałem nim za dużo bitew bo chyba z 10 ale co widać,słychać i czuć :) Jest śmiesznie upierdliwy dla innych okrętów bo płynąc w dymie sporo robi mimo że ma te 4 lufy tylko,ale niestety jest to okręt nie mający zbyt wielu zastosowań jak zresztą większość CA :) nie sprawdzałęm jeszcze AA bo jakoś mnie omijają CV-ki może być ciekawie bez rozbicia 8+km spota pozwala na bliskie podejście bo zasięg dział to 13km,odpalamy dym i teraz jak nikt nie spotuje to wiadomo zero wszystkiego,jak jest spot to postrzelamy i całkiem nieźle sobie radzi tylko trzeba uważać na koniec dymu bo 13 km do BB-ków jak dym zniknie to zgon :) pancerza to raczej nie ma. Idealna pozycja to 10-9 km ze spotterem a jak się kończy dym to nie strzelamy tylko wycofujemy :) a potem czekamy 2 min na kolejny dym i tak w koło Macieju. Deski na salwę nie zdejmie :( potrzebuje ich około 3-4 a push na dym to tylko wtedy gdy nikogo więcej nie ma oprócz tej deski. Torpedy śmieszne i bezcelowe jak dla mnie,bo mimo że zasięg w miarę to podejście do czegokolwiek na skuteczy strzał torpedowy jest abstrakcją:) ba nawet nie jest "ostatnią walką samuraja" bo nie dopłynie i nie zdąży rzucić tych torped bo zginie. Mocno sytuacyjny okręt
  8. Zao

    w sumie to można te podpunkty dopisać prawie do każdego krążka t10 Nie grałem tylko DM i Mino i jakoś mi się do nich nie spieszy mimo że już linie wygrindowane ale do czego zmierzam:) Zao ma tylko i aż tylko spota 9,1 km i żaden krążek nie nadaje się do pushowania zwłaszcza na t10 gdy 90 % twojego składu stara się grać na max dystans i raczej nie kwapi się do tego aby atakować. Co do tego czy Moskwa zbiera mniej :) jeszcze nie widziałęm Moskwy bliżej niż 16 km :)no chyba że była ostatnim okrętem a co do Mino to jak napisałeś,okręt mający swoje zalety ale też schodzi na w sumie 2 salwy od Zao. Nie ma czegokolwiek porównywać bo i zalety i wady posiada każdy krążek a Zao jest dość dobrym wsparciem,otwarcie ognia na dystansie 10 km czasami niektórych zaskoczy :) a działa ma zacne. Wady ? to standartowo bez względu na odległość focus od wszystkich BB,tak jakby to był najgroźniejszy przeciwnik :) ale nie oszukujmy się każdy krążek się musi do tego przyzwyczaić a tiery IX i X już najbardziej.W przypadku spotkania innego krążka to inaczej jak na HK-i nie ma co walczyć,jak nie popłynie bokiem to nic mu nie zrobimy z AP-ków.
  9. Mam na nim ze 200 bitew ,kapitan na 19 a staty na zielono,jakby to miało jakiekolwiek znaczenie :). Duca jest specyficznym okrętem i to bardzo,najważniejsza jego zaleta to szybkość i tu służy jako myśliwy na DD (praktycznie żaden mu nie ucieknie). Przy małym spocie (10km) czasami gra się jak DD-kiem (czyli zajmuje capy) oczywiście w zależności jak pozwala przeciwnik.Torpedy z niewidziałki :) są śmieszne ale co ciekawe wchodzą :) a mają także efekt psychologiczny że jak je zauważą to zaraz zawracają. Armatki :) no cóż Cleveland to nie jest ale są bardzo celne i w walce z BB z HK-ów wchodzi 1-4k obrażeń (w zależności od rng) Niestety trzeba jednak pamiętać żę MM nie pozwoli Ci grać na swoim tierze więc przeciwko VII i VIII jesteś w czarnej d..... Jak zaczniesz strzelać z tych nieszczęsnych 14 km (efektywny ogień to raczej 10km) to szybciutko znikniesz od BB-ków,jedyna taktyka to oddać strzały i uciekać z modlitwą na ustach. Jak napisał Grayshark to solidny CL i gra się raczej w partyzanckim stylu.
  10. ano masz rację Agreścik :) dobrze że POE rusza od 2-3 grudnia bo już ręce opadają i oczy bolą od ilości BB(oraz zachowań ich dowódców) ale dla tych na DD to raj na ziemi(morzu),widać to po rozgrywkach jaka panika jest gdy u przeciwnika zostaną DD-ki i odwrotnie.MM za jakieś 2 miesiące to będzie wyglądał tak 6BB/6DD.
  11. Eh i znów weekend...

    Czasami to mam wrażenie że brak jakichkolwiek motywacji do wygrania bitwy powoduje że ludziki tylko wypływają okrętem aby postrzelać w d.... mając spotowanie,wsparcie itp.Fantastyczna gra Z 23 gdzie we dwóch w końcówce bitwy mieliśmy na przeciw Shime i full hp Hindenburga,
  12. Podpiszę się obiema ręcami że stracę jedyną VI która jest wrzodem na d..... praktycznie każdego okrętu który pływa przeciwko niej.Cleve nie jest aż tak papierowy jak inne okręty a siłą ognia przewyższał inne z tego samego tieru(minus za zasięg ale i tak najlepszy był w 10 km i mniej walkach). Pensacola no cóż na t VI może być potworem w tej wersji co jest (mimo jej wrażliwości)bo te działa naprawdę potrafią przyłożyć. Tak naprawdę to do momentu kiedy tymi okrętami się nie wypłynie i nie dostanie wpierdziel to nic nie będzie wiadome :) same suche cyferki nie oddadzą tego co taki okręt może zdziałać.Jedyne co mnie martwi (ale to już standart) że nie oceniam okrętu na swoim poziomie tylko jak się będzie sprawował na MM +1 +2 bo swoim tierze gram może 1 bitwę na 20.
  13. właśnie Worcester wygląda na totalny AA okręt i wychylenie dział na to wskazuje,zaraz się okaże że to Atlanta na sterydach no i ten talerzyk radaru na topie :)
  14. hmm zadziwiające :) co takiego dadzą Clevelandowi aby mierzył się z tierami X :) w powszechnym MM czyli 2-3 CA i większości t VIII na t X na stronę to faktycznie musi być coś co zachęci do grania tym okrętem przeciwko X.Helena chyba obejmie prowadzenie jako top VII ( z taką ilością lufek usportowiony obecny Clev). Rewolucja od VI tieru i teraz prawdopodobnie CV już nie wypłyną z portu:(.
  15. I oto mamy World of Battleships

    No cóż nie mnie komentować zachowania graczy w grze (od tego są psychiatrzy i psycholodzy aż się boję co wykryją).Już pisałem wcześniej:) nie wiemy kto siedzi za sterami okrętu i jakie cudne myśli błądzą po głowie np.takiemu orzełkowi co wszyscy piszą AB a on jak CH.Norris sam na C BB-kiem lub CA płynie. Z pozycji producenta (czegokolwiek) starałbym się sprzedać towar w jak największej ilości,tylko tu bym troszku rozgraniczył rynek do amatorskiego i zawodowego. Niestety rynek zawodowy (czyli klany i ich klanówki ) musiałby zachęcać tych właśnie graczy na wydawanie ojro bo inaczej utrzymywanie darmozjada nie ma sensu a i nie jest to jakiś wielki rynek sprzedażowy ot taki Bałtyk.A kasa się musi zgadzać wię takie a nie inne targety. Z drugiej strony rynek amatorski to Pacyfik z możliwościami wręcz nieograniczonymi jeżeli chodzi o wciskanie rzeczy na sprzedaż i jak to obecnie bywa mają to być rzeczy łatwe i przyjemne (co oczywiście jest realizowane).Wg mnie WG zrobiło lekki błąd dając od razu te najsłynniejsze okręty (Yamato,Montana) bo teraz jako premka dostaliby dużo więcej :). BB vs CA na torpedy to ekstremalna sytuacja i w praktyce nie powinna mieć miejsca ot nawet ze względu na siłę ognia ale to tylko gra. Zresztą i tak doskonale widać podczas randomów gdzie ogarnięta strona zjada w 4 min stronę przeciwną i jednostki nie są wstanie się przeciwstawić.
×