-
Content Сount
1,548 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
3946
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by KraeuterDZ
-
Spoko FM. Takie są kobiety. Zabiją jednym słowem. A jak nie słowem, to znajdą inny sposób...
-
Huragan NUDY...
-
Kijów nerf sofort/immediately/natychmiast. Toż to maszynka do mięsa. PS. Niezły biust i nie tylko...
-
A więc to taka okoliczność. Dzięks Zatem: klasyczne kumoterstwo połączone z łapówkarstwem, w dodatku o podłożu politycznym, z wątkami aferalnymi i całkiem wyraźnie widocznymi związkami... wiadomo z kim. Odrażająca historia... PS. To, że Ci dziękuję za info nie oznacza, że sprawa kozy poszła w zapomnienie
-
O jakim lobuzie mówicie? Chyba nie o Uobuzie? A jeśli nawet - czemu ban? Czu On jest modem/adminem (niepotrzebne skreślić)? Proszę o taryfę ulgową: jestem na forum od pół roku
-
Wstępnie emigranci, w efekcie końcowym - imigranci...? Ci, o których (jak sądzę) myślisz, preferują owce i baranki. Ale Strzyga da radę. Chełpił się niedawno, że mordował, łupił i gwałcił. Hm. To ostatnie pozostawię bez komentarza, zwłaszcza w kontekście rzekomego wskrzeszenia kozy i wysłania jej na zakupy... ...ale cóż - biznes to biznes
-
Manipulacja i fotomontaż! Pracujesz w TVP1 ?
-
Własnie zupełnie nic, poza metamorfozą Zdziska w Dyrmę-Luzera. Oznacza to, jak sądzę, że Zdzisek czuje się wyluzowany, aczkolwiek nieco skonfundowany, albowiem chyba się zakochał. W sobie również. A może nawet przede wszystkim (?) PS> Strzyga po konsumpcji kozy chce kupić cały klan. Pewnie chce obsłużyć kozimi stekami całe wesele, albo coś w podobie
-
Sam czasu premium nie używam, ale według mnie, poza zaplanowanymi wyłączeniami, kupujący powinien mieć prawo dysponować tą opcją przez cały wykupiony czas. Znam ludzi pracujących w przedziwnych godzinach np. 19-03, lub 05-13 lub na klasyczne 3 zmiany. Oni nie są przecież gorszymi klientami...
-
Zawsze można zapisać w umowie (zapoznanie się z którą, gdzieś tam po drodze do kasy, klikasz), że zdarzenia losowe, takie jak powódź, trąba powietrzna, tsunami, upadek meteorytu oraz inne nieprzewidziane zjawiska zwalniają sprzedawcę z obowiązku refundacji strat - poniesionych w konsekwencji takich zjawisk - przez kupującego. Klient ma prawo: płacić lub... nie płacić. Towar dostarcza lub... ******* ...nie dostarcza - sprzedawca...
-
Wytrzymaj, może jeszcze coś się wydarzy (?) Poza tym obsadę podają teraz dopiero w napisach końcowych
-
Taka luźna wymiana zdań na tematy różne, zwłaszcza te jeszcze nie do końca wyczerpane. Poza tym nuda, Panie, nic się nie dzieje...
-
Prof. germanista (i jednocześnie wychowawca klasy) tak mnie kiedyś nazwał, bo czasem moje koncepcje literackie - ergo licentia poetica i nie tylko - nie zgadzały się z jego koncepcjami, czy nawet, już nieco później, z jego coraz śmielszymi antycypacjami nadchodzących zdarzeń... Przykleiło się - aż do matury Reszta jest tajemnicą... PS. The exemplary decryption revealed, that Y. would be flying from Rabaul to Balalae Airfield, on an island near Bougainville in the Solomon Islands, on April 18. He and his staff would be flying... to depart Rabaul at 06:00 and arrive at Ballale at 08:00, Tokyo time. President Franklin D. Roosevelt ordered Secretary of the Navy Frank Knox to "get Y." Knox instructed Admiral Chester W. Nimitz of Roosevelt's wishes. Nimitz first consulted Admiral William F. Halsey, Jr., Commander, South Pacific, and then authorized the mission on April 17... (częściowo za Wikipedią, polskiej wersji brak)
-
Nie zwrócił słoniny ???
-
Drogi Admirale, odczyt ruchem konika szachowego... zaangażowanie techniczne - 3% (?), intelektualne - bliskie zera , efekt objętościowy ograniczony do ilości permutacji... ale już jest nieźle - dostrzegam zarówno olbrzymie, już otwarte (!), przestrzenie intelektualne do zagospodarowania, jak i gigantyczne rezerwy w zakresie budzącej zainteresowanie zmienności rytmu, treści i formy. Polecam zdolnych czeladników gatunku: PS. Ja słuchałem tego powyżej na zmianę z RWE. I szczerze powiem: treść była różna, ale język orwellowski wnika wszędzie. Bez znieczulenia.
-
Nie należę do ludzi upierdliwych, ale jednak uważam, że tzw. sprawa zniknięcia kozy nie została, pomimo maskująco-mylących enuncjacji, zamknięta Kanibalizacja członka załogi niejakiego kpt.Strzygi jest zdarzeniem bulwersującym i wymaga, moim zdaniem, natychmiastowych działań. Żądam zwrotu prawdziwej kozy i mam nadzieję na wsparcie ze strony zdrowego odłamu naszej społeczności. Jak zdążyliśmy się dowiedzieć (p. powyżej), oprawcę trawi już bezsenność. Nie dziwię się. Być może wyrzuty sumienia spowodują jego pozytywną reakcję
-
Tak - bije nieźle, ale dupa goła
-
Propagandowa manipulacja. PS. Przed konsumpcją koza mi o wszystkim napisała !
-
To nie był permanentny ? Przecież kozę zjadłeś w zeszłym tygodniu. Członka załogi ?! Toż to prawie kanibalizm...
-
Ups. GdziejestWally-language ? A dla opanowania go niezbędne jest zażycie tego samego, co Ty ? Dobra, idę sobie. Mam bana Admiralskiego
-
Nie wiem o co chodzi (i bardzo proszę mnie za to nie op****lać), ale wdaje mi się, że Azell może zostać paź-em albo paziem. Tertium non datur
-
Zgadza się. Dlatego - Hipper. PS. Będzie pan zadowolony... No, na pewno bardziej, niż z Yorcka...
-
Żubra też zjedzą? Może nie. Podobno kpt. Strzyga już najadł się (i napił) a następnie poszedł w miasto ... a Hector też poszedł. Z tym, że spać.
-
Chodzą słuchy, że ostatnio jedli pizzę, sushi i ogromne ilości golonki. Zapijali różnie: piwem różnych gatunków oraz żubrówką
-
Trafiłeś wrogą jednostkę, doprowadzając do jej zatonięcia??? No nie wiem, nie wiem... dżentelmen to Ty nie jesteś...
