Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×

mickecobra

Players
  • Content Сount

    3,026
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    33496
  • Clan

    [DK-PL]

Everything posted by mickecobra

  1. Miałem identycznie z krążkami japońskimi. Wszem i wobec krąży opinia że to linia dla początkujących, a mi po Kumie (która jest cudowna) grało się tragicznie. Brak zasięgu dział, brak pancerza = fatalne wyniki. Jako tako szło mi dopiero na Myoko oraz Ibuki i Zao (z racji spotterów na tych dwóch), ale już Mogami poza staniem za górką, w którym to zadaniu spisuje się słabo z racji niskiej paraboli, czy o zgrozo na Aobie, to nie szło w ogóle, był dramat by cokolwiek tym zrobić w bitwie. Dopiero niedawno z okazji eventu na grę okrętami IJN odświeżyłem sobie na poważnie Myoko i robiłem jako takie wyniki, ale ile ja już "stażu" mam w tej grze, dla początkującego to musi być traumatyczne przeżycie (a Aobą nie umiem grać do tej pory). Atago jest już troszkę inny, ładnie kręci wieżami, ma świetne kamo i prędkość, grając nim jak wielkim niszczycielem da się kręcić ładne bitewki, no ale to premka, troszkę inna niż drzewkowe okręty. Za to linia CL RN... samograje, nawet taki wyszydzany Emerald jest dla mnie banalny w obsłudze i umiem na nim kręcić fioletowe staty Jeśli chodzi o RU BB pisałem wyraźnie że miałem na myśli T9 i T10. Grałem nimi na testowym i wyglądało to tak że od dziobu są nie do ruszenia, więc pushowało się takim na kapa, dziobem w innego takiego Kremala aż do... zderzenia Taka morska odmiana cykora, ten kto pierwszy decydował się zrobić zwrot dostawał dewastacje po cytadelach, dla mnie taki gameplay jest idiotyczny, no ale z tego co pisze WG widać takie zapotrzebowanie graczy Całe szczęście już coraz mniej gram BB, dlatego naprawdę nie wiem kiedy skończę tą linię, a mam wszystkie prócz CV (już prędzej CV skończę)
  2. Opowiem wam pewną historię. Wieki temu grałem w grę To była pierwsza gra online w jaką grałem, jeszcze na necie radiowym (bo tylko taki był dostępny u nas na osiedlu). Gra zwała się IŁ-2 Sturmovik, pierwsza wersja z 2001 r. Przełomowy symulator lotniczy, stworzony przez Olega Maddoxa (rosyjska gra, twórca oczywiście również Rosjanin). Były w tej grze samoloty rosyjskie, niemieckie oraz pewna wersja amerykańskiego myśliwca wysyłanego masowo do ZSRR w czasie wojny, mojego ukochanego P-39 Airacobra (stąd wziął się mój nick). Nawiasem, jeśli ktoś grał na kliencie HyperLobby może mnie kojarzy w kamuflażu ze szczękami rekina, z godłem Myszki Miki. Ale wracając do gry, samoloty w niej były tak zbalansowane że oczywiście ruskie były najlepsze. Baa, nie tyle najlepsze co przegięte i to niestety w złą stronę. Model lotu P-39 był fantastyczny, do tego stopnia że samolot przy błędach pilotażowych wpadał w płaski korkociąg (co było zgodne z rzeczywistością, przesunięty środek ciężkości z powodu zamontowanego centralnie silnika), był to najtrudniejszy obok Foki, czyli FW-190 model lotu w grze = najbardziej satysfakcjonujący. Dla kontrastu modele lotu ruskich myśliwców, zwłaszcza Jaka-3 i Ła-5 były straszliwie uproszczone, samoloty te latały jak pociągi po szynach, praktycznie nie wpadały w przeciągnięcia, nie traciły energii przy ostrych manewrach, po prostu n00b friendly... ale czy oby na pewno ? Niestety, gracze którzy od nich zaczynali naukę latania, już nie potrafili latać na niczym innym, no i nabierali złych nawyków które często doprowadzały ich do zguby. To była satysfakcja zestrzelić Ła-parcha (jak się zwykło mówić) takim P-39N, na którym jego pilot nie umiał nawet wystartować. Co najgorsze, obraz sowieckiej myśli technicznej jaki przedstawił nam w swojej grze Pan Oleg, kłócił się z tym co czytałem o ruskich myśliwcach w wielu publikacjach i felietonach również na necie. A czytałem takie historie że piloci bali się na nich latać, ten sam typ samolotu, pochodzący z tej samej fabryki, znacząco różnił się w pilotażu, części zamienne nie pasowały. Jeden z modeli MiGa-3 cierpiał na niebezpieczną przypadłość, przegrzewanie się silnika i zacinanie otwarcia kabiny, co skutkowało wypadkiem w którym jeden z pilotów dosłownie ugotował się w kabinie na oczach lecących obok kolegów gdy płyn z chłodnicy wlał się mu do kabiny, a on nie mógł otworzyć owiewki by wyskoczyć na spadochronie. Drugi w kolejności (pierwszym był I. Kożedub: 62 zestrzelenia) as myśliwski Aleksandr I. Pokryszkin (59 zestrzeleń), radziecki as IIWŚ po testowaniu Ła-7 (ulepszona wersja Ła-5), odmówił przezbrojenia swojej dywizji w te samoloty twierdząc że P-39 są o wiele lepsze. Oczywiście były pisane petycje do Pana Olega, zwłaszcza słynna o fatalnym widoku z kabiny Foki, niestety, ruskie pozostały uber-psełdo-odrzutowcami, o żadnym balansie nie mogło to być mowy, taka była wizja twórcy gry, jedyna słuszna i koniec pieśni. A teraz wracając do WoWshipsa. To że w grze sterujemy wielkimi okrętami z bardzo liczną załogą, daje spore pole do balansu tzw. "miękkimi statami". No i dobrze, nie chcemy przecież tego co było w Sturmoviku, czyli jedynej, "słusznej" wizji twórców gry na lepszość jednych jednostek względem innych. Niedawno pojawił się artykuł o balansowaniu okrętów w WoWships, bardzo ciekawe, polecam się zaznajomić (oczywiście od razu zaspojleruje że tak jak wszyscy słusznie zgadywali, wszystko opiera się o tabelki exela ). Podejrzewam że RU BB są na razie OP bo to nowa linia, tzn. jak dla mnie T9 i T10 są bardzo mocne, tyle mogę powiedzieć po graniu nimi na testowym, bo tutaj doczłapałem się na razie do T7. Trzeba jednak poczekać aż WG zbierze troszkę więcej danych do exela, w końcu to świeża linia, wtedy może w ramach "sprawiedliwości tabelek" nerfnie co nieco Ciężko nie odnieść wrażenia, że gramy ciągle w jakąś, nawet dość zaawansowaną, ale jednak wersję... beta WoWships Staty okrętów wciąż się zmieniają, tak jak mechaniki, reworki itp kwiatki. Dlatego też uważam że nie ma co na razie wieszać psów, czy nawet odinstalowywać gry jak się co po niektórzy tutaj odgrażali, tylko skrupulatnie dostosowywać gameplay do aktualnej mety gry A tu macie link do artykułu o balansowaniu: http://rykoszet.info/2019/07/22/porady-mlodego-kapitana-38-balansowanie-okretow-czyli-jak-wg-balansuje-lodki/
  3. mickecobra

    Na randomach nie da się grać....

    Ostatnia bitewka na ostatnich 30min premki, myślę fajnie by było spalić gwiazdkę na Blacku. Wyrównana bitwa do końca, zostałem jeden sam DD plus niedobitki, zająłem wszystkie 3 kapy... co z tego, reszta teamu zamiast się pochować za wysepkami dała się zabić, koniec czasu bitwy. Porażka, pierwszy w teamie. Ok, to szybko jeszcze jedna bitwa. Sam na flance z Neptunem który ginie szybko i Hindim który walczy do końca. Spamuje torpy w krążki bo nic innego nie ma, jedna trafia, reszta teamu szybko zamiotła przeciwległą flankę plus środek. Wygrana, ostatni w teamie. Jak na złość tak nędznie spalona ta gwiazdka
  4. mickecobra

    [VIII] Le Terrible

    Ale przecież nie można porównać Kebaba z żadnym francuzem, to totalnie inny styl gry Le Terrible to taka szybsza wersja Atago jak dla mnie Ale ok, jak się bawimy w porównania to dodam jeszcze do tego co już nadmienił przedmówca. Żywotność Kebaba to lustrzane przeciwieństwo Le Terribla i całej nadchodzącej linii FR DD. Kebab ma pancerz, więc nie strzela się do niego z HE, tylko 310mm w górę, np. pięknie zbiera buły z HE od Azumy/Yoshino ,, wszystko poniżej, a zwłaszcza DDki walą do Kebaba z AP (chyba że się kątuje). Kebab zbiera peny z AP jakby miał cytadelę. Dla odmiany FR DD mają zmniejszony dmg jaki zbierają w kadłub do 1/6 i nie wiem czy to rozwiązanie nie jest LEPSZE niż naprawka Kebaba. Naprawka ma cooldown, ładunki które się zużywają, zaś zmniejszony dmg we Francach działa zawsze. Kebab nie skręca i jest jednak wolniejszy. No i wspomniane kamo + torpedy, fatalne, nie rzucisz ich z niewidki. Francuskie DDki zaś mają całkiem użyteczne combo: wystarczające kamo + dobra zwrotność + prędkość + znakomite kąty rzucania torped = można szybko podejść w zasięg torped, na granicy spota ostro wykręcić by nie zostać wykrytym, z bardzo trudnej pozycji rzucić torpedy. Gratisowo torpedy te są szybkie, mocno biją i szybko się przeładowują. Nie używanie torped na Le Terriblu i całej reszcie nadchodzących DD, tylko przerabianie ich na kolejne, spamujące z dział na granicy zasięgu spamery to marnowanie potencjału. W mojej rekordowej bitewce powyżej ponad 112k dmg zadałem z torped, podczas gdy z działek tylko 74k.
  5. mickecobra

    [VIII] Le Terrible

    Już wczoraj się udało na randomach Ale na operacjach też wbijałem co nieco
  6. mickecobra

    Nasze osiągnięcia

    Nie od dziś wam wiadomo że jestem wielkim entuzjastą nowej linii francuskich DD. Na potwierdzenie przed chwilą udało się wbić drugi wynik dmg na serwerze EU Szkoda tylko że porażka, pewnie reszta graczy jeszcze się nie obudziła...
  7. mickecobra

    [VIII] Le Terrible

    Dziś już brakuje mi dwóch wygranych do Benhama, oczywiście jak na złość 4 porażki z rzędu Nie idzie wyciągać nawet na mojej pięknej Francuzeczce. Pragnę zaznaczyć DRUGI wynik dmg na serwerze EU ! Niecałe 236k dmg, 2123 bazowego, wsparcie, dewastujące, pierwsza..., duży...
  8. Na moje oko dostanie jeszcze buffa do reloadu, z braku torped czymś dpm muszą mu podbijać. Poza tym to premka A do Aki-klonów obecnie nic nie ma startu, dopiero po nerfie IFHE wróci równowaga.
  9. To nie moja wina tylko WG, non stop darmowe dni premium dają i wykoksane flagi sygnałowe Poza tym zbieram na przeskoczenie regrindu drzewek w Naval Traningu, coby od razu w pierwszy dzień od jego premiery se Colbertem szpanować (już widzę te pełne jadu hejty na czacie cash-player, pay to win itp. ).
  10. A na co Ci AA skoro CV znów umierają ?
  11. Przecież żartuję To jest w sumie dobre w tym rozwiązaniu o wrzuceniu wszystkich do jednego wora, że będzie można kapitanów przerzucać. W sumie teraz patrząc po statach mój z 19 perkowej Błyskawicy podpasuje jak najbardziej pod Frieslanda. To chyba ostatecznie przesądza że sobie go sprawię jak tylko będzie dostępny, w końcu stać mnie, niedługo dobiję do 4,8 mln free xp
  12. Na 100% będzie identycznie jak w pan-azjatyckim drzewku. Czyli dwie bandery, jedna wspólna dla całego drzewka uniwersalna "Unii Europejskiej ", i druga oddzielna dla każdego okrętu, właściwa czyli dla polskiego polska, dla holenderskiego holenderska itp.
  13. Jak na razie trzy okręty (w tym Błyskawica) zapowiedziane w drzewku pan-europejskim. Poza tym coś kombinują z autopilotem https://medium.com/@devblogwows/st-european-nation-improvement-of-autopilot-new-camouflages-c3ec898503a8
  14. mickecobra

    Jaką mysz polecacie do grania w WOWS?

    Na lapku masz małą powierzchnię ekranu więc tego nie odczuwasz, a ja u siebie na 48 calach nie trafiam tą myszą w ikony na pulpicie (zresztą u ojca na 40 calach też, dlatego pisałem że jak mu robię coś w kompie to IntelliMousa podpinam swojego). Dlatego też często śmieszy mnie zrzucanie przez wielu graczy celności salw na rng, a to bardzo często wina fatalnego celowania zlagowaną myszą Do tej pory używałem i mogę polecić. Od bardzo dobrej do najlepszej : Microsoft IntelliMouse: optyk MLT04 (z podkręconym USB do 500Hz, ponoć da się do 1000Hz ale nie próbowałem z obawy o spalenie USB), najlepszy low sens, do niedawna pro na niej śmigali, jak ktoś ma mały ekran polecam, mimo wszystko czuć lekkie pływanie i "miękkość" nawet w Windowsie (nie trzeba grać w żadną grę), no i wiadomo, 400dpi więc trzeba się "namachać". Dla monitorów tak max 21 cali będzie super. Nawiasem bardzo cenię sobie urządzenia peryferyjne Microsoftu. Do tej pory mam starusieńkiego Joya Sidewinder Precision 2 (z 1998r.) na potencjometrach optycznych, które jako że są pozbawione mechaniki, są niezużywalne, będą działać identycznie jak w chwili kupna joya w sklepie. Jedyne co zużywa się w tym joyu to sprężyna rączki która ma stawiać taki pozorowany opór. Sharkoon Drakonia: laser AVAGO-ADNS-9500, 5000dpi, swego czasu najlepszy laser na rynku (była jeszcze wersja Black z AVAGO-ADNS-9800, 8200dpi), lasery są odporne na rodzaj powierzchni, ale za to bardzo wrażliwe na odległość od podkładki, wystarczyło że ślizgacze za bardzo się ścierały i był problem. Trzeba się przyzwyczaić bo laser troszkę inaczej reaguje niż optyk, grałem nią swego czasu specjalnie na zmianę w WoWsa z IntelliMouse i zawsze czuć było różnicę. Genesis Krypton 800: optyk PixArt PMW3330 (ponoć drugi na runku), do 10200dpi (oczywiście wiemy wszyscy że kosmiczne wartości to chwyt marketingowy i tak gra się na niskich/średnich), w tej myszy przeszkadzało mi troszkę ograniczone oprogramowanie, nawet pisałem w tej sprawie do producenta bo jest polski, mysz ma fajny feeling, ale nie jest tak "ostra" jak PixArt PMW3360, myślę jednak że od tego sensora już można zacząć poprawnie trafiać w cytadele SteelSeries Rival 500: optyk PixArt PMW3360 (Nr 1 wśród sensorów), do 16000dpi, tutaj chyba jedyne ograniczenie to podkładka, dlatego za moją robi czarna, wypolerowana granitowa płyta sporych gabarytów, bo staram się grać na niskich-średnich dpi, na bardzo niskich oczywiście się nie da z racji wielkości ekranu TV
  15. Paolo Emilio (klasa Capitani Romani), to ten lekki krążek przemianowany na lidera niszczycieli , włoski Kabarowsk z 8x 135mm ? Na złoto, ciekawe czy premka za węgiel/stal ?
  16. mickecobra

    Jaką mysz polecacie do grania w WOWS?

    Eghm... mam kilka takich myszek w domu, tam gdzie akurat potrzebne są bezprzewodowe, do serwerka domowego, do obsługi kina domowego z kompa, ojciec takiej używa bo mu wygodnie i nie lubi ogonków. By coś kliknąć od czasu do czasu jest ok, ale na co dzień do poruszania się "po kompie" tylko w Windowsie czy online to koszmar Jak mam coś naprawiać przy kompie ojca to muszę swoją z ogonkiem przynieść (awaryjną, wieczną IntelliMouse), bo tą nie mogę w ikony na pulpicie trafić Podziwiam jeśli ktoś na tym gra w jakąkolwiek grę Ale może na zwykłym monitorze się da, ja mam TV 48 cali, ojciec ma 40 cali (głównie dlatego że już ślepnie na starość) i jej lagi oraz niedokładność strasznie męczą.
  17. Kolejni zadymiarze bez HEków
  18. Jaram się jak szczerbaty sucharami Nareszcie nadpływa długo wyczekiwana przez fanów floty Osi: Regia Marina
  19. Może właśnie Siegfried ?
  20. A u mnie to tak: Smoleńsk - mam Kutuzowa, dla mnie to to samo więc na razie odpuszczam i podobnie jak Georgia, czekam aż zapowiedzą jego wycofanie, wtedy kupię do kolekcji. Somers - z gameplayów które widziałem na yt wydaje się ciekawszy od Nieustraszonego, z tym że mimo 8 luf do dalej DD torpedowy, na starcia bezpośrednie ma ciut słaby reload i przede wszystkim za mało hp, również na razie czekam. Freisland - jeśli zostanie mi po regrindowaniu drzewek by zdobyć Colberta to z ciekawości wezmę.
  21. - Smolensk za węgiel;- Somers za stal;- Friesland za free XP. A więc Colbert i Ohio pewnie jak zapowiadano wcześniej za regrind drzewek w Naval Trainingu.
  22. mickecobra

    [VIII] Atago

    Słuszna uwaga. Sam mam RPF na krążkach T10. Ale u mnie Yamamoto nie gra na T10 prócz Yoshino, ale jego na klanówki brał nie będę. Od zawsze gram klanówki Desem lub ostatnio Henrykiem, który z RPFem dzięki swojej szybkości dopadnie każdego DeDeka. Japońskiego kapitana krążków z RPFem mam na Zao, więc bez problemu da się go wrzucić na Atago gdyby był potrzebny Wiem też że wielu graczy wrzuca unikalnych kapitanów z ulepszonymi perkami na okręty które później grają klanówki, ale ja wyznaję zasadę by przede wszystkim dopasować tych gości do jak największej ilości okrętów (premium), by maksymalnie wykorzystać ich potencjał W końcu najwięcej gra się randomów, najwięcej na premkach by zarabiać, a klanówki czy rankedy wypadają od czasu do czasu. Nawet samo WG zauważyło że dopaleni kapitanowie dają zbyt wielką przewagę w tych trybach i powyłączało im niektóre umiejętności (jak Kuzniecowowi albo teraz nowo zapowiedzianemu unikalnemu kapitanowi francuskiemu).
  23. mickecobra

    [VIII] Atago

    Co do Demo Experta, zgadzam się, najbardziej opłaca się na szybkostrzelnych małych kalibrach, ja go biorę bo po prostu uwielbiam podpalać Mam go nawet na BB pod secondarkę (by podpalać secondarką) i nawet na Conquerorze, taki mój fetysz, lubię mechanikę pożarów i kolekcjonuję sygnały na podpalanie (mam już ponad 2700 sztuk). Takao był do ugrania w evencie ARP wieki temu, teraz jest niedostępny
  24. mickecobra

    PROMOCJE, OBNIŻKI, OFERTY

    Dostałeś pełną rekompensatę za Alabamę ? Tzn. 12 200 dublonów ? Jak liczyłem to te przeceny się niestety nie opłacają. Na przykładzie 3x T6 za 150zł, wychodzi po 50zł za sztukę. Trzeba założyć że mogą wypaść najtańsze okręty, taki Anshan kosztuje 61,59 zł, po przecenie 50% (bo tyle przeceniają premki od T7 w dół) będzie za niecałe 31 zł. Lepiej dukupić dublonów (tutaj zawsze można je zdobyć taniej więc na starcie wydajemy mniej) i poczekać na przeceny okrętów w drzewku w kliencie gry (znów wydamy mniej).
  25. mickecobra

    [VIII] Atago

    Proszę bardzo Kapitan przeszkolony na pancerną Kumę (nie jakieś zmyślone Zao), z prostego powodu: Na Kumie mam chyba najwięcej krakenów = najczęściej odpali się najmocniejsza umiejejka Yamamoto - Second Wind (Drugi oddech), czyli skracanie reloadu dział i torped. Poza tym z takimi perkami pasuje na: T4 Kumę, bo choć nie ma IFHE, to na low tierach pożary robią więcej (IFHE polecam dopiero od T5, bo one trafiają na T7), na T3 Katori, T4 Yubari, T4 Iwaki Alpha (którego nie mam a bardzo bym chciał !), wszystkie T7 ARP Myoko + T8 ARP Takao, T7 Dragony Myoko, T9 Azuma, T10 Yoshino.
×