Znalazłem swój sposób na ten okręt. Działać jako snajper. Prowadzić ogień pociskami AP na daleką/średnią odległość; teraz przed chwilą skończyłem bitwę - 3 krążowniki zatopione (staranne celowanie i cytadela za cytadelą). Myślę jakie perki kapitańskie mu dodać żeby był bardziej grywalny. Po początkowych bolączkach teraz gra tym okrętem to przyjemność. Choć i tak jak wypełnię przypisaną do niego misję (nie popuszczę tych 100 żetonów) to częściej będzie stał w porcie, ewentualnie jedna bitwa dziennie. Co do wad: mój pancernik na VI tierze ma mniejszy promień skrętu...