Escapist7

Players
  • Content count

    848
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    12662

2 Followers

About Escapist7

Profile Information

  • Gender
    Not Telling
  • Portal profile Escapist7

Recent Profile Visitors

362 profile views
  1. Paradoksalnie to jest prawda jak i nie prawda. Niby elektronika jest bardziej oszczędna, ale z drugiej strony jest jej więcej. Zresztą chyba już Zumwalty mają problem z energią, mimo że były projektowane z dużym zapasem [prawie 80MW].
  2. Nie do końca. Problemem jest pobór mocy do tych wszystkich zabawek. Wpierw trzeba by wymienić siłownie lub gdzieś ulokować reaktor który służył by tylko jako źródło energii [tylko gdzie znaleźć miejsce na to?]. A zabawa w wymianę napędu, to kupa roboty z rozbieraniem i składaniem okrętu w dodatku mocno wiekowego. Nie wiem czy to takie bardzo opłacalne.
  3. Jakby nie patrzeć, historycznie Somner miał większe zanurzenie... kwestia tego jak to wyglądało nad poziomem wody.
  4. Może myśli, że wystarczy że stuknie i już dziura?
  5. No problem jest taki, że Lowa nie ma.
  6. ja mu tam w portfel nie zaglądam, ani jego rodzinie, ani rodzicom. Ale IMHO wydawanie takich kwot na pojedynczą rzecz wirtualną jest czystą stratą pieniędzy. No bo się opłaca. Wszystko oddzielnie kupić wychodzi znacznie więcej. Więc jak komuś potrzebne dublony/gold to lepiej kupić jakiś zestaw, niż oddzielnie.
  7. No raczej Włosi prezentu dla Brytyjczyków by nie robili, żeby malować pstrokato.
  8. A to nie był jakiś błąd forum? Akurat jak w tym czasie wczoraj wszedłem na forum i kliknąłem w ten temat wyskoczył jakiś błąd...i wywaliło mi całe forum.
  9. Że co? Pokaż mi źródło tych rewelacji. Graf Spee nigdy nie był klasyfikowany oficjalnie jako jakiś "pancernik kieszonkowy". Tak jak pisałem nie raz ta nazwa to nazwa dziennikarska, żeby ośmieszyć te okręty i nic więcej [a później podchwycona przez polityków w celu wpisania tonażu w klasę pancerników, co by mocno wiązało Niemcy z budową Tirpitza]. Tak, ale to gra robiona przez Rosjan i według rosyjskich standardów. Przykładem tak jak kiedyś podawałem to jest m.in. rozrzut [cały zachód rozrzut podawał w kwadracie, tylko Rosjanie wymyślili swoją elipsę] poprzez oznaczenia klas [tak te trójkąty/romby są wzięte z marynarki ZSRR] a na klasyfikacji kończąc. Choć to ostatnie o wiele lepiej widać w WOT. Bo przyjmując klasyfikację tylko innego kraju, to połowa czołgów zmienia przynależność...a jeśli by wprowadzić czołgi z klasyfikacją danych krajów to chyba ze 30klas by się w WOT znalazło [dopiero wtedy MM by wariował].
  10. Spotkany @kred0n na Alabamie. Przywitał się kulturalnie znienacka 3cytadelami. Na szczęście przeżyłem i się jeszcze pobawiłem. Tak samo fajna sytuacja z expem pomiędzy mną, a dywizjonowym Ciastkiem .
  11. Dzięki za cynk. Jeszcze za darmo są Sołtys i Skaut Kwatermaster jakby kogoś interesowało. Chyba będzie trzeba się zarejestrować i pobrać. Jeszcze mam pytanie do Wiedźmina 3- ta wersja z GOG czym się różni od wersji płytowej? Tylko oprócz braku pudełka brakiem kart, czy coś jeszcze?
  12. Ale to źle, że będzie szybciej przeładowywał? Bo nie rozumiem tego narzekania. A Mołotow jest i tak fajny i tak. Każdy kto kupił to wiedział na co się pisze [no chyba że nie pływał Kirovem...].
  13. Propo mentalności to fajną książką jest książka Pancernik Bismarck Mullenheima. 1/3 książki jest o sytuacji w niemczech w latach 20-30 i po części wychodzi z tego dlaczego Niemcy wybrały Hitlera, a ostatnie 1/3 książki to o niewoli w Kanadzie i też różnego rodzaju nastrojach. Tyko tam nawet wprost piszą, że to propagandówki, bo niektóre książki to po prostu przedruki książek z czasów wojny. Więc nawet wprost piszą, że książki powstały jako propaganda. Zresztą to jest też plus tych książek-teraz wiemy, że to propaganda itd, ale po odsunięciu tego co teraz wiemy, możemy zobaczyć nie tylko co propaganda serwowała Niemcom, ale i zastanowić się jak to dla nas działa. Z Pacyfiku to jeszcze kojarzę książkę: Wschodzące słońce na Pacyfiku [też z serii z kotwiczką]. Akurat książka też przedstawia i mentalność Japończyków jak i przyczyny wybuchu wojny. Jeśli chodzi o samą wojnę to jest to tylko pierwszy etap, gdy Japończycy wygrywali-kończy się z tego co pamiętam bitwą na morzu koralowym.
  14. Myoko jest fajne. Jeśli mógłbym Ci jedną rzecz doradzić na nim to staraj się jak najbliżej podpłynąć niewyspotowanym, zrobić nawrót i uciekać kręcąc tyłkiem tak na prędkości 1-2-3/4. Wpierw postrzelaj do niszczarek [jeśli są], a później po prostu pal pancki. Na pierwsze kilka minut ta taktyka jest najlepsza [póki trochę się nie przerzedzi]. Fakt, że Myoko ma sporego spota, ale da się tak nim grać [na Atago wychodzi to znacznie lepiej-9km spota]. Gdy uciekasz ludzie z reguły mają problem trafić, albo nawet jak trafiają to więcej niż 1-2pociski nie wchodzi. Sporo osób poleca tą Algerię, choć osobiście za nią nie przepadałem [jakaś taka dziwna jak dla mnie-nie pasująca do linii]. O wiele fajniejsza jest VIII. Tylko w jej przypadku bierzesz zamiast kamo ster i bawiąc się na 14-15km palisz pancki i walisz do krążków. Nawet nie próbuj nim ścigać niszczarek na początku bitwy, bo tylko zginiesz i nic nie zrobisz. Od VIII to są typowi palacze pancków [APki też mają świetne nawet na pancerniki, krążki nikną]-ogólnie to okręty do kamperiady i co najważniejsze jak długo się ruszasz tak długo żyjesz [śmieszą mnie ludzie, co Henrykiem stają i grają na dziób, bo myślą, że są Moskwą...]. Tier V to fakt ma przesrane. Jedynie co to BBki/niektóre DDki jakoś żyją. Krążki to typowe przejść i zapomnieć. Choć Kirov mi się swego czasu bardzo podobał. VI tier masz o tyle fajny, że często ląduje się w przedziale V-VII, wiec z VII spokojnie jeszcze można się bić. Z tych niższych tierów to VI i VII są chyba najfajniejsze dzięki temu, że zrobili +/-1 na IV. Najgorsze to V i VIII [bo one najczęściej są chłopcami do bicia].