Jump to content

Bazil_Lion

Players
  • Content count

    163
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    3420
  • Clan

    [GMO]

About Bazil_Lion

  • Rank
    Petty Officer
  • Insignia

Profile Information

  • Gender
    Male

Recent Profile Visitors

348 profile views
  1. Okręty podwodne - dywagacje na kolacje

    Nie podoba mi się idea okrętów podwodnych, ale muszę przyznać, że gameplay może być ciekawy, a przede wszystkim (w zależności od tego co wymyśli WG) wymusi zmiany w strategii i consumablach. W likwidację kampy nie wierzę, IMO kolejna rzecz z potencjałem bycia niewidzialną/niezniszczalną ją tylko pogłębi.
  2. Okrety podwodne? Meh... Nie lubię ich w realu, nie lubiłem w Navyfield, tu pewnie też nie polubię. Chyba, że w jakimś trybie konwojowym, ale nie na randomach. Jeśli już miałaby powstać jakaś klasa, to może pełnoprawne krążowniki liniowe, bądź podział na krążowniki lekkie i ciężkie?
  3. Ja mam nadzieję, to w końcu okręt, na który najbardziej czekam. Jak miałby robić za food to cóż, są inne rzeczy na które można wydać pieniądze.
  4. Vanguard z absurdalną sigmą i reloadem?
  5. Giulio Cesare

    Ostatnio przepłynąłem się parę razy i miałem wrażenie, że celność już nie ta. Dalej mocno bije, ale czasem tak nienaturalnie sieje, jakby dodali mu dodatkowy komponent RNG.
  6. Rozumując w ten sposób, przeznaczanie kasy na rozrywkę w ogóle jest bez sensu. Wirtualne dobra mają dać, jak ja to nazywam, endorfinogodziny - czyli w prostym rozumieniu zadowolenie. Ktoś będzie zadowolony, mając w porcie premki? Płaci i ma swoje zadowolenie. Ja nie raz pójdę gdzieś ze znajomymi na obiad czy alko, dobrze będę się bawił i wydam przy okazji tyle co na miesiąc czy dwa premki w WoWs. Będę zadowolony? Będę. Żałować, że zadowolenie w sumie tylko na jeden dzień? Nie żałuję. Tak samo nie żałuję żadnych zakupów w WoWs, choć nie zrobiłem ich jakoś specjalnie dużo. Póki co jednak sytuacja nie skłania do następnych - promocji na dublony niet, Battle For Azeroth za pasem, zaraz potem wyjazd urlopowy... cóż, okręty postoją w porcie.
  7. Co mnie denerwuje w Innych graczach

    Umieją grać lepiej niż większość. W szczegóły nie wnikałem i nie planuję, nie mam doświadczenia w grze wysokotierowymi DD. Może ktoś bardziej ogarnięty na to odpowie.
  8. Co mnie denerwuje w Innych graczach

    O, to trafiłeś na wyjątkowo ogarnięte CA. Moje obserwacje z ostatnich dni były takie, że jak nasz DD został wyspotowany, to wsparcie miał raptem od pancerników, a CA radośnie paliły. Zresztą nie ma co generalizować, noobstwo jest wszędzie. Na DD które robią yolo albo nie spotują, "bo przecież torpedować flankę trzeba". Na CA, które siedzą na dalekim dystansie albo za wyspami i spamują, zlewając wsparcie DD. Na BB, które w pompie mają priorytetowy dobór celów i grają byle dalej od capa. Na CV, które w bitwie strąca mniej samolotów niż moje Yamato bez żadnego perka czy modułu AA... Zresztą mnie chyba najbardziej wpieniają w WoWsie dwie rzeczy: 1. Kompletny brak zwracania uwagi na mapę przez graczy - wróg pushuje 6-8 okrętami prawą flankę, na której bronią się 4 okręty, podczas gdy pozostałe 8 radośnie ugania się za dwoma krążkami i panckiem na lewej flance. Zawrócić? Pomóc? Ale po co? 2. Walka okopowa - WG samo doprowadziło do takiej sytuacji. Większość wysokotierowych map - masa różnych dziwnych wysp wokół capów. Widoczność za niskimi wyspami? A gdzie tam! Co z tego, że nadbudówka realnie wystaje metry ponad wyspę? Między nami stoi wyspa - nie widzisz. Rufa wystaje zza wyspy? Nie widzisz, bo śródokręcie nie i gra nie wyrenderuje okrętu. Efekt - środowisko idealne do wylęgu HE spamu z nieśmiertelności (niewidzialność + osłona), do tego jeszcze naturalnie radar, albo dwa, albo trzy. Nic dziwnego, że DD nie chcą podejść bliżej by gościa wyspotować. Nie ma spota, to i BB nie podejdą, bo dywan torped / focus od kilku HE spamerów gwarantowany (te bardziej ogarnięte, naturalni kamperzy i tak nie podejdą). No i tak w koło Macieju...
  9. Republique, tier X

    Ja mu nic nie ujmuję (zresztą właśnie tak gram - full survi + reload, kapitan 18 pkt póki co), po prostu jeszcze mi nie siadł. Alzacja była genialna, najfajniejsza 9-tka (i najładniejsza) jaką grałem - nie wiem jak teraz, bo skończyłem grind akurat przed nerfem. Na Republique na razie chyba ze dwie fajne bitwy miałem, w tym jedną przegraną ze 150k dmg gdzie pewnie zrobiłbym więcej gdyby nie zawieszenie się na głupiej mieliźnie, gdzie wsteczny nie działał i zanim zlazłem, to straciłem chyba 70k HP od torped. :/ Ogólnie ssę na razie na tym okręcie, może później będzie lepiej.
  10. Chciałbym być lepszym graczem. Gdzie zacząć?

    Ja mam na Lionie zaledwie nieco ponad 50% WR i choć cieszyłem się na ten okręt jak szczerbaty na suchary, to okazał się chyba największym rozczarowaniem na T9 z tych pancków, którymi grałem. Głównie przez biedne AP-ki, które nie chcą dewastować. Mniej killi = mniejszy wpływ na końcowy wynik = mniejszy WR. Nie powiem, że okręt to tragedia czy coś, ale po prostu spodziewałem się znacznie więcej.
  11. Republique, tier X

    Ja wygrindowałem i... chwilowo odpuściłem. Nie umiem jeszcze w ten okręt. Wiadomo, musiałbym pograć więcej i nabrać doświadczenia, ale póki co się nie rozumiemy. Pociski często latają nie tam gdzie trzeba, a bitwy z 4-5 DD na stronę i BB cisnącymi dziobem nie pomagają. Na pewno dostanie kiedyś szansę, ale chwilowo wolę skończyć grind do Montany, a na X pobawić się Yamato i Conquerorem.
  12. Wybitnie niesprawiedliwy MM - studium przypadku.

    Ja po wczorajszym miałem wrażenie, że MM po prostu ma takie dni, że testuje wytrzymałość nerwową gracza. Już pomijając fakt "fantastycznych" wyników bitew, w końcu, poirytowany graniem na IX-X, wyciągnąłem Aobę z portu. Krążownikami nie grałem od... w sumie od dawna, nie licząc Konigsberga i De Grasse jakiś czas temu, tak więc nie spodziewałem się szału, ale za dodatkowy plaskacz w postaci ośmiu T8 w teamie to ja naprawdę podziękuję. Na koniec dnia jeszcze wisienka na torcie - znów X i dwa pogromy - raz w jedną, raz w drugą stronę. I jeszcze bezczelne pytanie od gry, "jak oceniam bitwę". Już mi się nawet irytować nie chciało. Pogromy naturalnie w bitwach z 4 i 5 DD, w tej drugiej do tego było tylko 2 BB. Nieprzypadkowo BB mają najmniejszy wpływ na wygraną.
  13. PROMOCJE, OBNIŻKI, OFERTY

    Haha, u mnie to samo. Już pędzę do sklepu.
  14. Nasze osiągnięcia

    Siadła dobra bitwa i jest nowy rekord. (i nie, Alsace wcale nie jest taka dobra, nie wpuszczajcie tego nerfa na live plz)
×