-
Content Сount
4,367 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
16858
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by 44smok
-
Mi HE przydawały się tylko do strzelania w skątowane Nassau i to dopiero wtedy, jak już nic innego niż skątowane Nassau nie zostało po przeciwnej stronie. Okręt zostaje, ale tylko do pojawienia się Albercika.
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
44smok replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Tak, to była bitwa z cyklu - pitolę, idę na yolo, to przynajmniej będę pierwszy w tabelce. Byłem pierwszy w tabelce. -
German armor works differently - it won't give you cits but will give you plenty of pens. If you adapt you won't have problems dealing similar damage to Germans as to others. For example when playing against Bismarck I don't feel her armor particularly tough, actually I consider her to be quite a soft opponent.
-
If you cant punish a German it's your fault. You don't need cits for that
-
Scharnhorst has changed the game (get ready to park those cruisers boys)
44smok replied to venderbomb's topic in General Discussion
German definition of battlecruiser makes more sense to me than British one - trading gun caliber for speed, not armor. So I will insist Scharnhorst is a better battlecruiser then anything Brits came up with. -
Waiting for her impatiently. Op or not she was built in my hometown so a must have.
-
Wouldn't be surprised if it's already decided they pull Albert out of the game just like Nicki and we are not going to get it.
-
König: Bad ship, bad player or victim of tier 5 MM?
44smok replied to thestaggy's topic in General Discussion
Actually Koenig is the only t5 which can handle t7. Similarly to Imperator only being uptiered makes this ship a challenge. Otherwise it's just stupidly op. -
Jaki papierowy pancerz? Ty bokiem pływasz i zawsze w pełnym skręcie, żeby jak najwięcej dna pokazać, czy jak? A żeby trafić na Koeniga musiałeś grać fail dywizjon - twoja i tylko twoja wina.
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
44smok replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Moje Gniezno spotkało ghasha na lolancie. Pomysł honorowego pojedynku na A10 nie wypalił, więc trochę sobie postrzelaliśmy, potem sobie trochę potonęliśmy, a potem trochę śmieliśmy się z Fusiaka snajpiacego zza górki na A5. Ale zatopiłem gada i wygrałem. -
Na Nassau jedyna możliwa wtopa to jak bitwa ucieknie zanim do niej dopłyniesz.
-
Popatrz na moje Hakuryu - za wyjątkiem dwóch chyba bitew wszystko jednego dnia.
-
Discussion thread for "some interesting info around the world"
44smok replied to Deamon93's topic in General Discussion
I'll just say that heavy smoking meta would be better for the game (game, not gameplay) than having the most anticipated line a spectacular fail by making them cannon fodder. Ze Germans brought some life back to the game, just look at server peaks now and a month ago. Royal cruisers can easily make this trend last or put the game beyond a point of no return. -
Mala porada - Google jakoś tam sobie radzi z tłumaczeniem z i na angielski ale z tłumaczeniem bezpośrednio już nie. Tekst będzie znacznie czytelniejszy jak przerzucisz go przez inglisz.
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
44smok replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Przecież wszyscy wiedzą że najbardziej donosi Nimitz -
Up to Gneisenau and so far Koenig is the line's pinnacle for me. Absolutely op for her tier, even more than Nassau. Kaiser and Gneisenau are good ships on tiers where other bbs struggle but I'm not convinced that's enough to call them op. Bayern is ok and on t6 that's kinda crime. Burrito is just so much better. Still can't really see a weak ship in the line.
-
Z mizernym opancerzeniem pokładu. A jak trafi się naprzeciwko ktoś, kto wie, że trzeba olać cytadelę i celować w rufę/dziób/nadbudówki, to zaczyna się robić gorąco.
-
Niby to taki okrojony Derp ale dzięki lepszemu MM potrafi zrobić w bitwie więcej. W porównaniu z Bayernem przede wszystkim siada, nawet z dystansu. Gram kapitanem na pomocniczą szkolonym do Bismarcka - i nie polecam tego buildu na Gneisenau - zasięg za maly a główna cierpi. A mimo to robi wyniki. Tylko że... Na tym tierze wurst jest ciekawszy do grania. A jak chcę pograć na 380tkach to jednak wolę Derpa.
-
Mój trzeci solo warrior
-
Błędy atrybucji i koncepcja nieuświadomionej kompetencji. Ty nie mówisz o damaczu z salw wycelowanych byle jak tylko z salw które były dobrze wycelowane a ty nie wiedziałeś że dobrze celujesz. Salwy rzucane na oko często dają efekt nie dlatego że RNG. To są salwy na intuicję i doświadczenie, wycelowane dobrze bo się nie starałeś celować. Kiedy starasz się celować bardzo precyzyjnie zastępujesz swój skill swoimi domysłami. Tak to działa na każdym okręcie - wydaje ci się że celujesz byle jak a intuicja podpowiada dobre rozwiązanie. Wydaje ci się że celujesz dobrze a tak naprawdę przekombinowałeś. Co nie zmienia faktu że celować trzeba. I trzeba wiedzieć w co. Bo jak z premedytacją będziesz celować byle jak to i byle jak będziesz trafiać, intuicja działa tylko jeśli nie podejmujesz świadomych decyzji.
-
No ja nadal się będę upierał, że do takiej roli koncepcyjnie bardziej przygotowane były fryce. Brytyjskie KL miały przede wszystkim bronić szlaków handlowych przed wojną krążowniczą i uciekać przed większym zagrożeniem. Takie było założenie konstrukcyjne. Dla mnie to jest właśnie "niszczyciel krążowników". Funkcję ciężkiego skauta dostały na dokładkę i jakoś tam się do niej nadawały, ale to nie było ich główne przeznaczenie. Brytyjczycy zresztą mieli sporą tradycję budowania okrętów trochę do wszystkiego, które następnie na siłę przydzielano do flot liniowej - vide Black Prince i reszta wesołej przeddrednotowej ferajny - krążowników większych i droższych od ówczesych pancerników. To nie było clue ich koncepcji - do walki liniowej zostały przydzielone raczej wskutek tradycji RN w tym zakresie, niż wskutek zamysłu. I będę się upierał, że do takiego zadania bardziej przydatna jest kombinacja prędkość + pancerz, niż prędkość + działa. Ale podyskutuję chętnie - nawet jakieś bro mogę postawić ;)
-
Tak - wywinięcie się Scheera spod Jutlandii to czysty fuks. Tylko że w drugiej i trzeciej fazie bitwy rola KL była ograniczona. Największe znaczenie KL miały w pierwszej fazie bitwy (tzw. marsz na południe), w której Beatty dał się zrobić jak dziecko i wciągnąć w pułapkę, w którą sam planował wciągnąć Hippera. A miał ku temu lepszą pozycję wyjściową - nie musiał dociągać Hippera aż do Grand Fleet - elżbietki Evana Thomasa były znacznie bliżej, niż Hochseeflotte Scheera. I to ta pierwsza faza bitwy jest w tej dyskusji istotna, bo daje znacznie więcej przesłanek do porównywania brytyjskich i niemieckich konstrukcji niż cała reszta wojny. Manwery Hooda i szarża Hippera miały trochę mniejsze znaczenie - dla dyskusji o KL oczywiście. Tak - w drugiej fazie bitwy Hood zrobił świetną flankę, która miała wpływ na przebieg bitwy - nawet jeśli po drodze mu się trochę wybuchło. Tak - bezpośrednią przyczyną zatopienia brytyjskich niszczycieli pod Jutlandią były zdupne procedury bezpieczeństwa. Inna sprawa, że mogły one okazać się śmiertelnym zagrożeniem tylko w przypadku penetracji magazynów amunicji pod wieżami. A ile było takich przypadków? Po stronie brytyjskiej cztery - Indefatigable, Queen Mary, invincible i cudem uratowany Lion. Po stronie niemieckiej o ile kojarzę jeden - cudem uratowany Seydlitz pod Dogger Bank. Czyli 4:1 dla fryców. Albo 3:0 - zależy jak liczyć. To też o czymś świadczy. Tylko, że coś nam się tu rozmywa, bo ani przez chwilę nie zamierzałem dyskutować o tym, czy brytyjczyki były lepsze od fryców, czy na odwrót. Cały mój wywód był spowodowany bezmyślnym używaniem określenia "krążownik liniowy" do wszystkich okrętów określanych tym mianem i bezmyślnym używaniem brytyjskiej definicji "krążownika liniowego" jako jedynie słuszniej. moim zdaniem jeśli mamy zdefiniować krążownik jako "liniowy" to przez funkcję do jakiej był predysponowany I tu lepsza jest definicja niemiecka - możliwa do zastosowania nawet względem znacznie późniejszego Scharnhorsta, (ba, nawet Iowę w porównaniu z Yamato można od biedy uznać ze końcowy etap ewolucji krążownika liniowego ) ale przedpierwszowojennych brytyjczyków już nie. Bo brytyjczyki były niszczycielami krążowników - do takiej funkcji zostały stworzone i w takiej się sprawdziły. Nazywanie ich krążownikami "liniowymi" to moim zdaniem nadużycie i powielanie kalki językowej, która przyjęła się w sumie nie wiadomo czemu - z lenistwa chyba. Quod erat demonstrandum. PS. @ UrukSzymon: ja tam jestem Danzigerem.
-
Dla mnie twój wywód tylko dowodzi, że nie wiesz w co celować i dobry damacz wpada ci tylko przypadkiem. jakbyś wiedział w co celować, dobry damacz wpadałby ci zgodnie z zamierzeniami. Jest takie magiczne słówko: sigma. Koenig ma wyskoką sigmę = 2.0. Co ma dobre i złe strony. Dobre takie, że jak przycelujesz dobrze to wszystko wpada tam gdzie celowałeś. Złe takie, że jak przycelujesz byle jak i sam nie wiesz gdzie celujesz (a oczywiście wydaje ci się, że celujesz dobrze), to damacz wpadnie byle jaki i nie wiadomo w co. Czasem RNG pomoże i wpadnie randomowa cytadela. Jak chcesz się upierać, że to dobrze i tak trzeba grać, to cóż...
-
Przecież napisałem że trzeba wiedzieć w co celować.
-
Rtfm czy ty w ogóle czytałeś co napisałem? Rola krążownika liniowego to zupełnie co innego niż rola niszczyciela krążowników. Brytole zbudowali niszczyciele krążowników a potem im się mylnie wydawało że mogą ich używać jako KL. Fryce się nie patyczkowali i zbudowali KL przystosowane do ich funkcji. Na tym polega ich wyższość. wszelkie argumenty pt Falklandy czy rozstrzelanie Bluchera pod Dogger Bank są nieistotne bo dotyczą funkcji niszczyciela krążowników a nie KL. Krążownik liniowy to taki co współdziała z flotą liniową. Pod Dogger Bank takiego współdziałania nie było z tego samego powodu, do którego w Wielkopolsce nie było partyzantki - bo Niemcy nie pozwolili. Pod Jutlandią niemieckie KL współdziałaly z flotą liniową znacznie skuteczniej niż brytyjskie niszczyciele krążowników. Aż do pojawienia się floty liniowej Jellicoe niemieckie KL lepiej wywiązały się z zadania taktycznego (to one podprowadzily brytyjską awangardę na własne siły główne a nie na odwrót). W starciu bezpośrednim remis pod Dogger Bank był patrząc na wyniki Jutlandii wypadkiem przy pracy spowodowanym nie tyle jakością konstrukcji co uwarunkowaniami taktycznymi (Blucher opóźniający ruchy Hippera).
