Jump to content

kmkris1410

Players
  • Content Сount

    276
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    7744
  • Clan

    [-PGS-]

About kmkris1410

  • Rank
    Chief Petty Officer
  • Insignia

Recent Profile Visitors

362 profile views
  1. kmkris1410

    Na randomach nie da się grać....

    Więc pozostaw Julka w porcie I wypływaj na Scharnhorście Puszczaj w ruch też Kamikaze On przewagi swe pokaże
  2. kmkris1410

    BŁĘDY W TŁUMACZENIU - GRA, PORTAL, FORUM

    W wikipedii ( https://wiki.wargaming.net/en/World_of_Warships ) nie zmieniono spota Mogadora po zmianie w łatce 0.9.0 No chyba że to nie weszło co było zapowiadane. pozdrawiam
  3. kmkris1410

    Tier IX Mogador

    Francuski niszczyciel IX poziomu Mogador Zasięg wykrywalności tego okrętu został zwiększony: Z morza: z 9,04 km do 9,54 km Z powietrza: z 4,35 km do 4,59 km Po wystrzale z dział głównych w obrębie dymu: z 3,7 km do 3,96 km Zasięg wykrywalności jego torped został zwiększony z 1,4 km do 1,8 km Dostał nerffa do wykrywalności w łatce 0.9.0 czy nie dostał? W opisie stoi że ma dostać ale na oficjalnej stronie (https://wiki.wargaming.net) jest że nie dostał. Informacja redundantna. Ktoś to z WG ogarnia w ogóle czy popili znowu?
  4. kmkris1410

    Puerto Rico - wart czy nie - wydanych dublonów?

    Ciekawa sprawa. Zadałem pytanie na strimie co by wygrało pojedynek Des czy Portoryko? Zdania były podzielone.
  5. kmkris1410

    Na randomach nie da się grać....

    Można takie dostać. Miałem taki przypadek że wyłowiłem 5 torped od naszej Szimki zadymionej na zajmowanym capie. Płynąłem żeby wyjść z jej dymu i pospotować przedpole. Przepraszał z rozbrajającą szczerością że nie widział mnie bo właśnie celował przez lornetkę.
  6. kmkris1410

    Na randomach nie da się grać....

    Żeby tylko płynął to juz było by dobrze. Bardzo rażące ostatnio są przypadki "strategów-wyczekiwaczy-smutnych obserwatorów" od siedmiu boleści. Start bitwy. Ja na Vouq.. (franca T7) od początku bitwy lece do przodu spotować, może nawet zająć capa. 1 lotnia, standard, zero radarów(!), po 3 dechy na strone, u wroga 2 Edyny, Amalfi i Zara. Obok rozlosowało sojusznicze Kagero. Od początku czasu widze że kręci działami więc wgrał sie. Nie żaden AFK. Sytuacja jak marzenie bo powinno płynąć Kagero a ja kilometr za nim na capa. Gdyby do czegoś doszło to przy jego spocie ma czas i ewentualnie dym żeby zawrócić i uciekać. Pomijając przenośniki losowanie jak marzenie. Po minucie pisze delikwentowi kilka razy "press [w]" jak grochem o ściane. Stoi jak zaczarowany. Po 3 minutach gry nie wytrzymuje i pale do matoła salwe i potem pływam różowy kilka bitew. Tu oczywiście przykład ekstremalny bo przeważnie obserwatorzy po minucie czy półtora sie ruszają. Mnie to strasznie wpienia zwłaszcza jak gram niszczarką która niespecjalnie sie nadaje do zajmowania capów a nie jestem na tym etapie, co pisze Odo_Toothless i tutaj zazwyczaj staram się przejąć jej role. Zwróćcie uwagę następnym razem. To bardzo częste przypadki że decha stoi i patrzy. Widać dokładnie że sie wgrał bo kręci działami. Szczególnie częste w przypadku marnych kapitanów Shimakaze. Pozdrawiam.
  7. kmkris1410

    Unique upgrades czy NTC v2?

    Na moje oko to wygląda tak że pracownicy WG jeśli nawet w to grają, to są na poziomie nie pozwalającym na wyłapanie niektórych niuansów. Problem sie robi w momencie kiedy są informowani przez bardzo dobrych graczy że dana mechanika sie nie sprawdzi, czy niesie za sobą niebezpieczeństwa i jest to przez nich ignorowane. Przykład to, pożal sie Boże, rework lotniskowców i akcje typu slingshot, wyniki na Hakuryu na pozoimie 500 000 dmg i późniejsze machanie suwakami opelotki od nieistniejąca do "no fly zone" przez kilka kolejnych poprawek. To że WG nie słucha graczy to reguła. Ile czasu zajęło wyeliminowanie kasowania desek przez pancerniki salwą AP? 8 miesięcy? Pół roku? Wrzawa na forach była spora ale w siedzibie była cisza ewentualnie zdawkowe zapewnienia że "pracujemy nad tym" czy "przyglądamy się temu".
  8. kmkris1410

    Misje na Puerto Rico

    interes życia ;o)
  9. kmkris1410

    Le Fantasque

    no i nie zapominajmy że teraz pływa masa tego makaroniarskiego papieru którego SAP'y idealnie sie nadają na karanie desek.
  10. Potwierdzam. Ja też bawiłem sie świetnie. Powiew świeżości po zbiorowych gwałtach na randomach w jedną albo w drugą stronę jakie ostatnio sie często zdarzają. Tu nie ma wymówki. Przegrywam znaczy jestem słabszy. Ja a nie cały zielony zespół.
  11. kmkris1410

    Misje na Puerto Rico

    Da się coś sensownego zrobić z tymi żetonami stoczniowymi? Zamienić na szmaty, malowanie czy konto premium? Mam tego trochę bo samo wpadło jak grałem sprinta 1 na 1 i te paręnaście losowych miedzy świętami a nowym rokiem. Wyparuje samo czy sie zamieni chociaż na srebro?
  12. kmkris1410

    Lo Yang, VIII tier premium

    Witam Maszynka w grze takiej jak sprinty rankingowe sezon 10 baaardzo OP (w grach 1 na 1). Kombinacja 5.5km hydro i dymu nie daje praktycznie żadnych ale to żadnych szans niszczycielom w grze taktycznej. W pierwszym secie 27.XII po swietach najpierw dostawałem dechy. Koło 10 na 20 bitew. Kagero, Bensona, LeFanta, Akizuki, zero szans. Pokonał mnie tylko Lightning. Tylko dlatego że zrobiłem kilka głupich błędów. Myśle że wygrał bym 4 na 5 gier z brytolem ale fakt jego hydro i dymki robią z niego, chyba, najtrudniejszego do pokonania. Jego i Cossacka którego pokonałem dosyć łatwo ale pilot okazał sie pierdołą i nie wykorzystał swojej łajby nie to co ten Lightning. W zasadzie można nas tylko zniszczyć jolując. Pytanie tylko w jakim stanie będzie adwersarz jak sie wyświecimy i zacznie sie wymiana ostrzału albo spróbuje nas torpedować ale nasze ryby są bardzo szybkie i jest ich 2 x 4. Nie uwzględniam niemieckiej zetki bo nie wpadłem na nią ale ta ma za słabe działa żeby podskoczyć LoYangowi. Zagrałem pierwszego dnia 20 bitew i na dechy około 10. Potem posypały sie krążowniki. Zanim sie połapałem to karały mnie osytro. Najbardziej Irian. 3 razy próbowałem rozegrać taktycznie i zmłócił mnie ale ma lepsze hydro. Mój koszmar. Jak zrozumiałem jak na niego grać to sie już nie pojawił. Tylko jolo daje jakąkolwiek szanse. Podobnie Mogami/Atago, Hipper/PrinzE. Baltimora można wypunktować. Przed-przedostatnią bitwe przegrałem z Prinzem tak że podczas yolo uszkodził mi aparat torpedowy, musiałem wyleczyć i kolejna salwa mi go znowu wyłączyła. Wyjątkowy pech bo był by mój na 100%. Amalfi nie ma szans bo jak dobrze zagrasz to nas nawet nie zobaczy i musi tylko strzelać na czuja w dym. Z innymi chyba nie grałem. Pancerniki nie mają podejścia. Coś około 13-15 gier i wszystkie wygrane. Najpierw bawiłem sie w ciuciubabke i wyczekiwałem aż zaryzykuje. Tylko jeden Bismarck dograł do końca i sie nie podpalił Zagrał w ciuciubabke dookoła wyspy. Tylko 2 torpedy zjadł taki był ostrożny. Gra bardzo ciekawa była wiec nie wyskakiwałem na niego zza wyspy i dograłem do końca. Był bez szans przegrał wyraźnie na punkty ale ciekawił mnie czy nie zaryzykuje. Potem już nie bawiłem sie z nimi i tylko je wszystkie jolowałem. W ostatnich 12 grach miałem 3 Tirpitze które mają minimalną szanse nas storpedować pierwsze. Z przenośników dostałem pierwszego dnia Lexingtona. Wygrałem. Drugiego dnia pokonał mnie Enterprise. Nie dał mi szans. Myśle że wymiatał. Nie chce mi sie sprawdzac jego statystyk ale mam te wszystkie gry z ostatniego dnia i jak ktoś jest zainteresowany to moge udostpnic. Mam i te dwie ostatnie z pierwszego dnia. To na Lexa i jakiś pancernik. Ostatnią w ogóle gre dostałem naprzeciwko Shokaku. Troche sie przestraszyłem ale w sumie to poszło gładko. drugi dzień to: Atago + Prinz + Kagero + Massatchusets + Mogami - LeFant + Atago - Balti + Balti + Amagi + Hipper + Bis + Amalfi + Atago - Enter - Bis + Tirp + Ognevoy + Prinz + Rysiek + Bis + Atago + Tirp + Hipper + Tirp + Prinz -(!) Monarch +4' Shokaku +5' Przeciętna gra 4-5 min. Jolo albo rozmontowanie deski. Wnioski - LoYang w grze 1 na 1 jest obrzydliwie OP. Przegrywa tylko z lotnią.
  13. kmkris1410

    Na randomach nie da się grać....

    Jeszcze nie zwariowałem. Mylisz poważne sprawy z zabawą. Może miał gorszy dzień, nie wiem. Podstawowa sprawa jest taka że 2 próby to troche skromna próbka. Zagrajcie 200 bitew. Myśle że powinniśmy nasze rozważania ograniczyć do przypadku kiedy spotykają sie gracze o podobnych umiejętnościach i to raczej z górnej ćwiartki. Dobry na dobrego, unicum na unicuma. Dalej uważam że dobry lotniarz zgwałci dobrego kapitana niszczyciela. Podobnie z pancernikiem. Z krążownikiem będzie miał najtrudniej ale powinien sobie dać rade. Oczywiście że tak. Mi też ale to nie jest dowód. Random czy inny typ bitwy zespołowej to nie jest gra 1 na 1. Akcja złapania lotniskowca na odległośc strzału z niszczyciela i zasypanie go ogniem/torpedowanie jest wtedy kiedy lotniskowiec sie zagapi, zajęty innymi celami, nie zajmie sie niszczycielem stosownie wcześnie. Gra 1 na 1 to zupełnie inna akcja. Lotnie znajdzie niszczyciel o wiele szybciej i będzie miała o wiele więcej czasu żeby nad nim popracować. Podobnie z innymi klasami. Mogę, ale nie chcę. Ponawiam prośbę. Obiecuje powstrzymać się od osobistych wycieczek. Zerknę jak ci idzie z Portoryko i Colbertem. Wywaliłeś tyle kasy i ciekawe czy RNGizas cie polubił. Pozdrawiam i wesołych świąt.
  14. kmkris1410

    Na randomach nie da się grać....

    Napisałeś prosty przykład, tyle że kompletnie bez sensu, w ogóle nie pasujący sytuacji. To twoja opinia i się z nią oczywiście nie zgodzę. Wg mnie przykład idealny. Jestem lekarzem, często obserwuje chorych na gruźlice, uczyłem się o tym w akademii, przeczytałem kilkanaście książek o leczeniu gruźlicy, kilkaset artykułów i wcale nie muszę na nią zachorować żeby wiedzieć jakie metody kuracji zalecać. Przykład szybki, prosty i jasny jak słońce. Gdybym cie nie znał to może bym to poważnie potraktował ale w tej sytuacji to wiem że piszesz to tylko i wyłącznie z pustej grafomanii. Od siebie dodam dwa przykłady: 1.Nie gram na lotniach ale po reworku rozegrałem pewnie koło tysiąca bitew przeciwko nim, może mniej i na podstawie tych obserwacji twierdze że są przegięte i w grze 1 na 1 rozwalają wszystko 2. Nie gram na niszczycielach, co najwyżej obserwuję je w bitwach. Na podstawie tego twierdzę, że nie są przegięte ale w dobrych rękach są w stanie grając 1 na 1 zatopić wszystko z wyjątkiem lotniskowców P.S. Możesz odkryć swoje statystyki w grze?
  15. kmkris1410

    Na randomach nie da się grać....

    Bez sensu z tobą. Cokolwiek napisze i tak odwrócisz kota ogonem i tak wykręcisz rozmowę żeby się nie dało normalnie odpowiadać. Jeśli uważasz że coś błędnego znalazłeś to zwyczajnie o tym napisz. Konkretnie bez pierdzielenia jak lubisz inaczej sobie odpuść. Bez sensu tok rozumowania. No właśnie o tym pisze wcześniej. To jest to twoje odwracanie kota ogonem. Napisałem ci prosty przykład o doktorze który nie musi być gruźlikiem żeby leczyć gruźlików a ty to odwróciłeś. Czujesz perwersyjną przyjemność z takiej konwersacji czy o co chodzi? Jak uważasz że coś źle rozumuje to po prostu to napisz inaczej, wiesz, słówko na "s"
×