Ter_ion

Players
  • Content count

    2,050
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    6544

About Ter_ion

  • Rank
    Lieutenant
  • Birthday
  • Portal profile Ter_ion

Profile Information

  • Gender
    Not Telling
  • Portal profile Ter_ion

Recent Profile Visitors

330 profile views
  1. Przeprowadziłeś rzetelne badania co do ilości osób? Nie, no ja rozumiem doskonale - kręcenie bączków DDekiem wokół własnych BB nie jest zabronione, wypychanie z dymu też nie (przynajmniej nie widziałem zakazu), torpedowanie RU krążkami NC na 2 końcu mapy - chciałem dobrze. To Wy nie chcecie zrozumieć, że wsadzanie 7 czy 8 latka (pomimo braku zakazu) i podobne temu zachowania, to szkodzenie 11 osobom. Osoba inteligenta wykazuje się umiejętnością odpowiedniego zachowania w społeczności, pomimo braku spisanych zakazów i nakazów.
  2. W tamtym temacie chodziło o coś innego, jednak Twoja chęć przypieprzenia się do czegokolwiek przysłoniła meritum. Gwoździe można wbić kamieniem, kluczem i innymi wynalazkami jednak najlepiej wziąć do tego młotek. Zatem jedno zabezpieczenie w postaci kłódeczki przy stanie golda/dublonów rozwiązałoby problem. Zamiast różnych mniej lub bardzije ukrytych pół dla wielu opcji - jedna czytelna. No ale wtedy ciężko o pomyłkę i gracze nie traciliby dublonów co przełożyłoby się na mniejszy zysk WG. @malahaj1 No właśnie widać jak niewiele rozumiesz. Próba wskazania Ci, że dobrze byłoby spojrzeć czy Twoje działania nie szkodzą komuś traktujesz już jako niesamowite żądanie dostosowania się do czyjegoś widzimisię. Klapki na oczy i czysty egoizm. Więc jak co grę na starcie ktoś będzie Cię torpedował, wypychał z dymu, pod domem/sklepem będzie parkował tak, że nie dasz rady otworzyć drzwi skwitujesz z uśmiechem, że ma do tego pełne prawo bo on tak się bawi? Może zatem iść dalej, dlaczego prześladować pewne osobniki z zajścia w Rimini - przecież oni się tylko bawili. Oni najnormalniej w inny sposób postrzegali zabawę. Tak na koniec (choć wiem, że to nie ma sensu) - tak bawiłbym się zdecydowanie lepiej przy spłaszczonych wynikach do 50% WR i niższym PR i DMG. Wiesz czemu? Bo to znaczy, że nie byłoby gwałtów na jednej ze stron. Bo na kolor fioletowy zamiast 2100 starczyłoby np 1500. Ja miałbym powiedzmy 1300. Tylko, że w tych grach mój CV robiłby co do niego należy, a nie próbował Headshota 2 eskadrami na X tierze. Moje DD nie chowałyby się za BBkami licząc, że CA będzie spotować, a szanowne BB robiły by użytek z HP i pancerza. Nie pokasuję postów (nie chce mi się), nie przestanę się też produkować na forum (przynajmniej do czasu, aż mi się nie znudzi) - część czytelników nie miałaby lektury do czytania przy kawie/na kiblu. Najwyżej pójdę trzasnąc drzwiami obrotowymi.
  3. Napisałem o 70%, sam nie stanowię pozostałych 30%. Potrafię znacznie więcej niż gra w pikselowe stateczki, jak pisałem wielokrotnie, nie biorę się za rzeczy, których nie ogarniam - zostawiam to ludziom, którzy się na tym znają. Dotyczy to też rozrywki - bo ciężko nazwać rozrywką w grze, w której się walczy, notoryczne porażki i bycie chłopcem do bicia. Co więcej takie zachowanie to sabotowanie własnego teamu. Rozczaruję Cię, nie muszę kupować premek, jestem złym klientem WG, dałem im zarobić +/- 200-250 zł w ciągu jakich ~7 lat z przerwami, od kiedy gram w ich produkty. Niestety na wizyty też nie muszę chodzić. Super, pewnie tatuś z łezką w oku i dumą obserwował jak jego latorośl pieprzy rozrywkę 11 osobom z teamu. Nic tylko pogratulować. No chyba, że były to co-opy, choć tu też sabotowanie własnego teamu nie jest fair. Też już pisałem w innym temacie, to znak dzisiejszego świata. Nie liczy się człowiek obok, liczę się JA. rozpieprzę grę 11 osobom - no przecież mogę, nie jest to wprost zabronione. Zaparkuję na 3 miejscach, co mnie obchodzą inni, JA zaparkowałem. JA jestem najważniejszy. Wszystko w "imię prawa" bo nie jest to nigdzie wprost napisane/zakazane. Pomyślenie o innych, że pewne działania mają pewne konsekwencje to za dużo. No ale dziecko było szczęśliwe "szczelając" - pogratulować.
  4. Gdzie ja kogoś obrażam? Nazwanie rzeczy po imieniu to stwierdzenie faktu, nie obraza. @Skrzetusky09 ludzi nie nazywam zwierzętami, natomiast jak napisałem wyżej zwierzęta uczą się szybciej niż pewne osobniki.
  5. W podsumowaniu masz przyzwoite WR, przy kiepskim PR, DMG i FpB Co ja mam powiedzieć? Okręty którymi od powrotu zrobiłem więcej niż 10 bitew
  6. W zasadzie jedno mnie zaskakuje ... wielu z Was pisze o filmikach, samouczkach etc. Jakim cudem w takim razie prezentuję osobiście troszke wyższy poziom od pomidorkowego, mimo, że nie szukałem filmików, samouczków. Nie ogląda żadnych streamerów/youtuberów. Ot staromodnie używam mózgu. Ot raz na jakiś czas zapytam o coś na forum, jednak i bez tego potrafiłem dojść do poziomu diametralnie różniącego się od ameb. Stąd przychylam się, że żadne filmiki tu nic nie zmienią, najnormalniej w świecie 70% populacji WoWsa to kretyni.
  7. Zwierzyniec, zwierzyniec i jeszcze raz zwierzyniec ....to co się od kilku dni dzieje to są jakieś jaja, ale dzień wczorajszy to jest kuriozum. Zacząłem dnióke od obwieszenia wszystkim możliwym na zwiększenie expa kapitańskiego i zwykłego Błyskawicy (standoardowo 25-45 k expa kapitańskiego po takiej bitwie, zwykle 1 podejście i gwiazdka zbita). 1. Rzuca mnie na topce - nie lubie tego na Błysce, mało expa z takich bitew, do tego low tierowe głownie IJN DD maja o niebo lepsze camo. Oczywiście przeciwnik ma Kamikaze. W każdym razie nudny początek łęb w łęb. Jednak zauważam, że na flance buszuje Kami i stresuje moje BBeczki. Dopałka i przenosze sie do neigo, prosząc CV o spota. mijają 2 minuty Kamikaze wyeliminowane. Mamy przewagę, flanka, którą opuściłem opustoszałą (sojunicy albo zwiali jak odpłynąłem albo padli) Do capa zbliżają się Akizuki, Clevland i jakiś BB. Pisze do 2 BB i krążka na capie żeby sie trzymali razem przy capie i bronili ja lecę po DD. Podświetlam go, ubijam, jak był na ogryzku dobija go krążek i pada. No i WTF? ZOstałęm sam na capie. 1 BB zdążył paść (WTF?) drugi na full HP uznał, że na 2 braciach zdąży opłynąc mapę i scapować przeciwnika. Jako, że CV mi świecił rozstawiłem dym i walę w Clevlanda, który idzie na mnie dziobem z rozstawionymi latawcami. DOstaje 2 pożary i sie gasi. Po czym przepływa 7 km w czasie któych zdjąłęm mu może z 500 HP - miał 6 k i nie dało się go ruszyć. Dym mi opadł i zostałem dobity. oba capy zablokowane z 100 sek do końca gry, wrócił nasz dzielny full HP BB. Jak dobije Cleva wygraliśmy. Ma do wyboru BB na 20k i cleva an 6k. Wali 3 salwy w BBeka i przegrywamy. Około 70 k dmg jakieś 2 fragi + perm osłona włąsnych sił przed DD przeciwnika + obrona bazy - za mało. 2. Epicentrum. Znów top tier. W czasie jak wyeliminowałęm przeciwnikowi Fubuki, zdążyliśmy stracić 5 okrętów. Przeniosłęm się na 2 flankę, gdzie Akatsuki zrobiło 2 fragi (2 full HP BB) i goniło Gneisenaua, po drodze dałem dym Mołotowowi, który padł 15 sek później (chyba wypłynął z dymu). Akatsuki z kilku km wyświetlony obrócił się burtą do Gneisa i został przez neigo dobity. 20-30 sek późneij Gneis łapie 4 rybki ( nie zmienł kursu, prędkości - nic) i pada. 3 frag DDeka. Po chwili z mojego teamu zostaję żywy ja i jakiś DD po 2 stronie mapy. Ubijam Fiji, dobijam BB i padam zrushowany przez Belfasta, Pensę i kolejnego BB. 80 k dmg, 3 fragi 3. Rzuca na VI- VIII. Jest ok, lecę jako straż przednia BB. Wroga Kaga atakuje mnie na capie, pięknie robię ją w ciula, zdobywam capa, lecę po Gnievnego, któego zarzynam.. Jednak zonk, wroga NC topi nam Rangera w 3 minucie bitwy (WTF??????) nie mam pojęcia jak) W tym czasie Kaga robi kolejny nalot i topi nam Tirpitza .... Idę na środkowego capa, pomagam utopic BIsmarcka, po czym wroga Kaga topi naszego ...Zostaję na flance z jakimś VI tierowym BB vs Bismarck, Fuso i NC. Nasz BB pada wrogie Fsso ucieka poza mój zasięg gasząc się na 2 k HP (w międzyczasie zatapiam coś jeszcze - nie pamiętam co). Bis unika moich torped Pod ostrzałem 3 BB topie działami Bismarcka - jestem ostatnim żyjącym. Skupiłem się, żeby dobić BIsa przez co spóźniłem manewry obronne i dobija mnie torpedą Kaga robiąc krakena. DO mojego zabrakło mi FUso, które uciekło. 145 k dmg, 4 fragi walka o capy i spotowaniem BBekom. Really urwa? Błyskawicą, któa sam wygrywam bitwyu, nie jestem ponowie nic wygrać. No tak mó ogólny WR 2 dni temu był 59,95 i od tego czasu systematycznie spada, WR na Błysce kiedyś był 70% jednak WR mnie sprowadziło do 60-62, teraz ponownie zbliżyłem się do 65%. Z ostatneigo tygodnia 50% WR, przy 4120 PR, ponad 82 k dmg i 1,8 fraga - rozumiem, że taki pomidor nie może oderwać się od 50%. Zbić gwiazdkę udaje się dopiero w dywizjonie - dla odmiany bitwa spacerek, team przecinika składa się jak domek z kart. Nie przegrywamy ani 1 bitwy, w któej biorę DD (nie liczę CHaby bo to nie DD). Pełna plejada gwiazd, kampiące BB unikające walki, no i nowy coraz popularniejszy gatunek zwierząt na wysokich tierach - mega DDebile. Pływają przy samych BB, unikają capó, przy 1 spocie stawiaja sobie dym, w którym zdychają. Bitwa perełka. bierzemy "OP dywizjon" Belfast, Flint, Pensa. Ciśniemy na capa za DDekiem, wyganiamy przecinika, łapiemy go, rozstawiamy się w dymku. i DD spierdziela. Reszta teamu full back, Śłepi i głusi zostajemy wybici przez rush przeciwnika (byliśmy low tierami) reszta teamu nie zrobiłą absolutnie nic. Idioci na CV - odbijam skrajnego capa (Ibuki) za mna idzie sojuszniczy Tirp. Wyganiamy Wrogier Kaegaro, któe nas spamuje ale nie jesteśmy w stanie go wykryć. Sojuszniczy Hakaryu przelatuje nad DDekiem (dobre 3 minuty spamuję, żeby go wykrył) i leci sobie dalej. 3 Osoby piszą zjebowi, żeby wykrył tego DD koleś w końcu odpisuje STFU i dalej lata sobei po mapie. W końcu przy pomocy dywizjonowego Tashkienta zaaniamy Kaegaro i ubijamy, niestety całą grę straciłem na gonienie tego DD. Po co utrzymac przez 40 sek spota nad DD - za to nie ma expa nie? Robię sobie przerwę, jednak potrzebuję kilka k expa do zebranai 2 SK z Yamamoto. Jako, że mam jeszcze misję na wykrywanie torped i bicie DD to biorę solo Kaegaro można powiedzieć, że wyciągam i bitwę. Jednak nadal brakuje z 3 k expa. 2 razy zagrałęm Czapką raz Edynaem - nie wygrałem ani razu, jako low tier zająłem 3 razy top 1. Dymanko przez MM poziom expert. 1. Przeciwnik do staje Yugumo i Bensona, My Chhabe. Nasz Essex zostaje ubity w spawn poincie przez wrogie Zao. 2. Dostajemy 3 DD, przeciwnik 2. Team robi lemming traina na 1 capa, to 2 DD się odrywają i płyną na 2. Czapką staram się je wesprzeć. Po spocie obaj się dymią i siedzą w dymie. Ja po 1 salwie tracę 12 k HP. Wycofuję się. DD siedzą w swoim dymie. Podpływa do nich Kutuzow i rozwala 1 z nich. 2 ledwo wieje, ginie chwile później (Fletcher) majać kilka k HP zaczyna się strzelać z Atago na 7 km. DD, który padł w dymie zaczyna mnie wyzywać, że trzymam siena dystans (No bo urwa Czpaką na 14 k HP nie chce iśc na gołę noże z BB X i IX wspieranym przez 3 krążowniki VIII i 2 DD. W tym czasie 2/3 mojego teamu się poskładało. Przy krawędzi mapy różówy wurst na max zasięgu stara się trafić wrogą Montanę. Z całego teamu Tylko ja i Atago staraliśmy się coś robić. W końcu zdobywam expa na zamknięcie misji 2 SK: - moduł na sonar - 100 flag na AA Kij ci w oko WG. Log out
  8. @up Wybacz, ale nie pałuję w/w osobników jako ludzi, a jako graczy WoWs. Jeżeli ktoś zupełnie nie ogarnia i pakuje się z uporem maniaka na wyższe tiery to on się nie chce uczyć. Mam dość dostawania do teamów takich graczy szczególnie na CV - bo on lubi. Później VIII tierem robi zawrotne 20 k dmg na BBeku i zestrzeli przypadkiem 4-10 latadeł. W tym czasie przeciwny CV zaliczy 60 zestrzeleń, utopi 2 deski, będzie spotował i dorzuci 140 k na krążkach i BBekach. No ale nasz orzeł jest zadowolony. Na CV to jest widoczne najbardziej, ale DDek pływający za BB, BB chowający się za wyspą rozwala grę tak samo. Jeżeli ktoś na drodze do tierrów VII+ nie nauczył się podstaw by ogarniać tę grę na 800-1000 PR znaczy, że ogarnia inaczej i albo cofa się na co-opa i tam uczy podstaw, a następnie wraca na randomy, lub zatrzymuje się na VI tierze i pływa na tierach IV-VI. Jak osiągnie ten żólty poziom to rusza dalej. Wiem, że osiągnięcie poziomu "zielonego" przez zdecydowaną większość populacji jest nierealne, ale na Boga ludzie z 2-3 k bitew (już nie mówię o takich z 6 k wzwyż) i PR na poziomie 300-500 to jest jakiś absurd. Ja nie mam pojęcia co trzeba robić by taki poziom osiągnąć. Da się zdupcyć 1 , 2 a nawet 5 gier pod rząd. Ale cholera nie robiąc nic, dostając po wyspotowaniu dewastujące mam po 200-300 PR. Jak trzeba grać, żeby mieć taki stały poziom? 2 k bitew dostawać dewastujące w 2 minucie gry? Po ludzku nie potrafię zrozumieć jak można być w czymś ekstremalnie zły i z uporem maniaka w tym trwać. Dla mnie są w takim przypadku 2 wyjścia: zaczynam się uczyć i się poprawiam wyniki, rezygnuję bo to coś nie jest dla mnie. Wniosek jest jedyny - te osobniki nie wykazują odrobiny ochotę na zrozumienie gry i choćby minimalną poprawę tego co robią, a takie podejście będę piętnował. Choćby z powodu, że oni mają wpływ na to, że tracę czas jak trafią do mojej drużyny. Chcą lamić - proszę bardzo treningówki i co-opy, ale wara od zorganizowanej rozgrywki, gdzie 23 innych ludzi poświęca swój czas.
  9. A jesteś pewny, ze to byłoby złe? Gry stałyby się bardziej taktyczne, bardziej wymagające, wyniki by się spłaszczyły - chętnie bym zaryzykował.
  10. Dla mnie na chwilę obecną bardzo przeciętny. Wszyscy chcą ubić, a ja albo nic nie trafiam albo wszystko się odbija. Mam na nim wyniki jak na 4-5 tierze
  11. Mój koleś na Pensie miał 8 pkt jak zacząłem tym pływać, teraz jest na NO z 12 pkt. Koleś z Clevlanda miał 9 pkt, a że poradzili bierz IFHE przed camo i AFT, to pływałem z 11,1 spota i 11,3 zasięgu Teraz mam z tego co pamiętam IFHE i AFT ale nadal brak camo Mój Flint to okręt specjalnej troski
  12. Tak, pewnie gracze, którzy dostają Cię do teamu podzielają Twój zachwyt nad CV. Tak, tak więcej expa i kredek dla CV, żeby robiąc nic, wychodzić przynajmniej 0,5 mln kredtów na plus i z 15 k expa. Statki hmm jak chcesz atakować statki to polecam kilka ze scenariuszy pve, tam jest ich kilka. Ciekawe to co piszesz o premium okrętach, naprawdę, A kiedy będzie jakiś logiczny limit BB na stronę? Bo 5 na grę to taki dość mocny absurd. Co Ty chcesz od Pensy? Jesteś pewny, że wolałbyś Flinta niż Pensę? Dywizjon zadymiarzy nie jest insta winem, to gracze są debilami i widząc dym nie mają pojęcia jak zagrać. IX tierowe BB boją się zrushowac 3 Belfasty, będąc 10 km od nich. Bo co? Bo ich spalo !!!! Ciul, że z tego dymu napierdzielają do nich jak do kaczek, jakoś nie wpadli, że 1 rush i by ich wybili i tyle by było z dywizjonu.
  13. W zasadzie to już to jest żart/dowcip, a w zasadzie czarny humor. Niestety pojawia się na ekranie ładowania, jeszcze pół biedy jak w przeciwnym teamie. Niestety takich żartów jest mnóstwo i po kilka/kilkanaście w każdej bitwie. Cieszy mnie, że gra na kupie jest dla Ciebie bardziej interesująca, moja prośba graj tam jak najwięcej, nie zaglądaj na randomy. Jestem pewny, że CV cieszą się równie mocno jak Ty gdy spotkają Cię w bitwie, choć zasadniczo nawet bardziej. 1 nalot i free dmg.
  14. Nie ile, a jakie i kto na nich gra. Wolisz w teamie ogarniętego Fletchera, Yugumo, czy 2 Traszkienty? Ja wybrałbym Fleta. Problem się robi jak dostaniesz Trasha, a przecinik ma Fleta i Yugo
  15. Da się. Odchodzący kurs + rybki 10 km + dobre camo