loanida
Players-
Content Сount
3,136 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
11828
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by loanida
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
loanida replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Spotkany AciWKS staranował mnie https://zapodaj.net/57ef40b475f5f.jpg.html w sumie ciekawy bug graficzny po czym po kilku sek wyglądało to tak https://zapodaj.net/2dc47032ca509.jpg.html Co do samej bitwy niech to starczy za komentarz https://zapodaj.net/154f0159fc888.jpg.html Konig nei zdążył się wycofać z flanki, Omaha i Pensacola popłynęy przez środek i zdechły. Reszta uskuteczniałą tarło na 2 flance pomimo faktu, że od początku wyspotowane były siły wroga na 2 flance. Mnie i szarego perm spotowało Hatsuharu, które chciałem zdjąć, jednak BBeki i Furusraka były za blisko. -
IMO BB - Bismarck DD - Fubuki CA/CL Czapajew Na chwilę obecna jednak jak dobrze ogarniasz CV to Szokaku może być bardzo szybką drogą do rank 1. Graczy na CV jest naprawdę mało, najczęściej jak już się trafiają to aż żal patrzeć. Lexingtony, jakieś Szokaki, które zamaist spotować i polować na DD to lecą na najbardziej wysunięty BB (wiem, bo często ja tym celem bywam). O ile 1 atak może być groźny jak pozostałe BB zaczynają spieprzać - atak pełną siła i zawsze coś wejdzie, tym bardziej, że nie moge pokazać burty wrogim BB. Jednak następne ataki są rzucane tak jak startują eskadry - pojedynczo, a te najczęściej nie dolatują do zrzutu, czasem doleci 1-2 samoloty. Często cv kończą z gównianym wynikiem. Ogólnie gra cvłek na rankedach ostatnio przypomina paraolimiadę - nei przez to jak są słabe tylko kto je prowadzi. Stąd ogarnięty gracz na CVce potarfi zrobić kolosalną różnicę.
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
loanida replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Spotkany Łobuz, N1cpoń + ktoś jeszcze w przeciwnym teamie. Ja na benku. Akurat byłme na 2 flance, upierdliwy CV latał nad głową + przeciwny Fubuki nie dawał miejsca na jakikolwiek atak. Dosłownie po pojedynczych minutach było 1:6 i zostałem sam na flance ... Kilka prób torpedowań spaliło na panewce. 2 Flanka też przestałą istnieć. Totalny i kosmiczny wpierdziel mojego teamu, ja nie zrobiłem zupełnie nic - torpedy nie trafiały a sam z 6 trochę ciężko się strzela ... BTW - nie przywitałem sie bo dopiero w podsumowaniu zobaczyłem kto był w bitwie ;) -
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
loanida replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Spotkany Zlociutk1 na rankedach. On na Bismarku, ja NC w 1 teamie. Gra wygrana -
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
loanida replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Właśnie przegrałem bitwę gdzie od salwy topred Bensona w dymku padło moje Fubuki i Benson. Wg DD ja zagrałem źle bo nie spushowałem 3 BBków i 2 DD jak one sobie szczelały. Doskonale wiem co czujesz ... Niestety -
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
loanida replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Spotkany Ferdek. Na początek pozdrowienia i żarty, żeby może dać wygrać. Po czym Ferdek stwierdził, że po tym tekście zawsze przegrywa. Wziąłem to za dobrą dla mnie monetę ;P Wydawało się, że mój team jest jednak bardziej ogarnięty. Jednak ja nie mogłem nic uszkodzić, Kilka trafień z baretką przebicia = 0 obrażeń. Zostałem tarczą strzelniczą. Jakiś upierdliwy benson uparł się mnie jarać. Tak się tym zajął, że nie dopilnował dymu jakieś 7 km ode mnie. lekkie wyprzedzenie, strzał z wież dziobowych. Jako, że był uszkodzony - dewastujące. Jedyne dobre losowanie (chwilę prędzej nie trafiłem w idące 8 km ode mnie burtą NC). Mój team zdobył przewagę. Ferdek miał w zasadzie dość i zrushował capa. Mnie w miedzyczasie storpedowali, grilowali podlewając wodą. Na 2 k HP zatrzymałem pożary i grille i dostałem immuna ;D kilka salw BBków spadło do 500 HP i odblokowało mi się przywracane życia. Na tym etapie gry miałem poniżej 20 k DMG, sam tracąc ponad 80 k. Ostatecznie coś tam jeszcze postrzelałem, bitwę przeżyłem. Ferdek i jego team wręcz przeciwnie. W temach po bitwie - ja 5, Ferdek 6. -
Kiedy po serii porażek Ivan daje 1 grę na upośledzonym okręcie na otarcie łez. http://wowreplays.com/Replay/19502
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
loanida replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Spotkany Mikecobra .. myślę, że o tej bitwie obaj będziemy chcieli zapomnieć. 2 BB 4 CA (Mike capaje) i ja an Bensonie. Pech chcial, że przeciwny benson mial 5 perka, ja nie mam. Każdy mój ruch był spotowany.. Przy 3 Kutuzowach u przeciwnika zostało mi niewiele do robienia i tyle w sumie zrobiłem. Po otrzymaniu kilku salw postawiłem ostatni dymek i czekajac na naprawę napędu przyjąłem toredy za ostatnie 2 k HP. Zająłem zaszczytne ostatnie miejsce, Mike przedostatnie. Przeciwny team nas wypunktował totalnie. No ale jak BB uważą że ustawienie się bokiem do ukrytych w dymie na dystansie 13 km 2 BB i 4 CA jest niezłym rozwiązaniem to czego się spodziewać. -
Ma na myśli Wielkanoc i Boże Narodzenie 2034
-
W czasie grindu NC i Amagi miałem problem wyskoczyć ponad 20% WR. Ibuki po 20 bitwach miałem bodaj 14% Da się? Da.
-
US DDkami praktycznie nie grałem, zrobiłem rzutem na taśmę na poprzedni sezon Mahana - build robiony bez przemyślenia i oto skutki. Przy czym jak wspomniałem na randomach mnie to nie boli. Niestety rankingi obnażają takie błędy bezlitośnie.
-
Pytanie - czy Wam też praktycznie każde trafienie rozwala napęd i ewentualnie sterowanie? O ile na randomach nie było to tak uciążliwe, (choćby z korzystania z dymku i mniejszego focusa) to w rankingówkach 3 razy zaliczyłem zgony po powatarzalnej akcji. Spot, focus, obrywam tracę napęd. Naprawka, kolejne trafienie - znów po napędzie. Rozstrzelanie. Zaczynam dochodzić do wniosku, ze trza było olać obrót dział, a wziąć last standa ;/
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
loanida replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Spotkany MMIG na rankedach. Niestety od pierwszych sekund wiedziałem, że będzie przegrana. MIIG taktycznie odciągnął mnie i skupił na sobie połowę naszego ataku co przypłącił zgonem (niestety nie potrafiłem go dobić). Natomiast gra byłą przegrana z innego powodu. Nasz CV stwierdził, że zrobi head shota. Po wuj spotować i gnębić dd jak można 8 minut szukać wrogiego CV i pożneij móc zrobić koeljny atak za kolejne minuty. Oczywiście poza uszkodzeniem wrogiego CV nic więcej nie uzyskał. Mój team dostał koncertowy wpierdol. Przynajmniej utrzymałem gwiazdkę, choć nawet nie potrafiłem ubić DD, które na mnie szarżowały. To zdecydowanie nie jest mój dzień ;( -
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
loanida replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
0_o kurcze nie kojarzę ... aż poprzeglądam chyba powtróki. Przejrzałem składy z granych dziś rankwdów. Nie widzę Cię ;) -
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
loanida replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Ech lepiej nie gadać. Najpierw ganiałem się z Lo Yangiem, kilka k mu zdjąłem ale bez szału. Chcac storpedować Bismarcka wpadłem na wrogiego bensona i zgubiłem trochę HP. JAko, że na drugiej flance nie mieliśmy DD postanowiłem się przestawić. Wpadłem na 5 km na kolejnego obgryzionego benka. Stwierdziłem, że łatwo go dobije i polecę po BBka. Nie dość, że nie potrafiłem nic trafić to wdupcyłem się na 1 salwę torped. Tym sposobem jak się okazało zjebałem bitwę ... Jak się okazało tym benkiem, któy miał być łatwym fragiem był _s1ash_. Chyba spotkany również mickecobra - głowy nie dam jakiś podobny nić dopiero w podsumowaniu. Z mojej strony gra bez historii, ja na Benku on chyba na Czapajewie. Mój team wygrał. -
W weekend miałem rekord. Wczytywało tak długo, wyłączyłem i odpaliłem grę na nowo + kolejne doczytywanie. Wlazłem do bitwy po 6:30, jak pól teamu zwiedzało dno. Za to później wczytywało mi w zasadzie w większości przed czasem, jak już opóźnienie to max 15 sek.
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
loanida replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Spotkany MBart. W sumie zauważyłem jak go topili lub chwilę przed. Grał na Bismarcku w przeciwnym teamie, akurat po 2 stronie mapy. Z mojej strony bazowego 1800 expa, 3 fragi nawet jakoś poszło. MBart w przegranym teamie 1464, następny w kolejce miał 800 -
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
loanida replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Ehh po przewie można na spokojnie coś napisać. Spotkany Hector, myślałem że spotkanie znajomej twarzy z forum odmieni los i pozwoli w końcu wygrać ... niestety. Hector na Gearingu, ja na NC. Problemy z władowaniem bitwy, zatem nie wiem czy się witałeś ;) Ogólnie grałem już na znacznym wku%^$#*&6 zatem nie śledziłem listy graczy. Po władowaniu zobaczyłem, że wrogie ciężkie okręty idą na lewo, mnie wyspawnowało po prawej, ale postanowiłem wesprzeć stronę na którą szły główne siły wroga. Zanim się doczłapałem (poza Hectorem chyba wszyscy zaczęli spieprzać na drugą stronę ....) Hector próbował coś namieszać zdjął Bismarcka lub Tirpitza ale bez wsparcia dość szybko spadł. Jak się okazało po chwili zza wyspy wypłyneły mi 2 niemieckie BB VIII na dystansie 8-10 km, a moje bohaterskie BBki były już kilkanaście km za moimi plecami (w międzyczasie wsadziłem Hindenburgowi cytadele i jak mu zostały 4 k HP pomimo, że płynął prosto jak bot nie potrafiłem go dobić 3 salwami - zdjąlem mu aż 2 k HP). Zawróciłę o dziwo nie dostając cytadeli. Jednak pod skoncentrowanym ogniem zacząłem szybko gubić HP. Bismarck pomocnicza palił mi radośnie ogniska ... a upierdliwy Fubuki spamował mnie z działek - nikt nie uznał za stosowne go ostrzelać, ja miałem wieże obrócone w 2 stronę. No i zaczyna się tragikomedia. Bodaj Bismarck i Torpitz w 1 lini ustawione dziobami gonią mnie, kilka km przede mną pełny NC, Bismarc i Tirpitz. a 8 km obok wrogich BB ciąe spamujące mnie Fubuki. Jak miałem 28 trafień (bodaj) i 32 k DMG (w tym 13100 z cytadeli) stwierdziłem, że to paranoja i przełączyłem się na HE. Po jakimś czasie wrogie widoczne BB padły, a moje sojusznicze BB (2 na full, 1 na jakichs 40 k HP) + ja na jakichs 12 k płonący co chwila (Fubuki walił do mnie non stop) uciekają przed neiwidocznym Fubuki ... TAK KU.RWA 4 BB w tym 2 pełne spierd.alały przed przepotężnym spamującym z działek FUBUKI. 3 BB nie mogły zawrócić i wyjść na 1 linię, tylko musiały mieć mnie na resztce HP z ogniskiem żebym ich oddzielał od przeciwnika. Jakimś trafem raz trafiłęm w Fubukie .. krytyk bez DMG. Tym samym w końcu moje piękne NC zostało spalone przez artyleryjskie Fubuki ... Zastanawiam się co myślał jego dowódca jak gonił przed soba 4 BB VIII tieru ... Nie wiem śmiać się czy płakać gra oczywiście przegrana, ale 2 BB były niemal nietknięte. Z Hectorem przywitałem się dopiero jak się odezwał przerywając mój rage na chacie, którym starałem się zmobilizować CV do wyspotowania tego małego spamującego zasrańca względnie przekonać BB, żeby zawróciły a nie spierdzielały bo do końca mapy już było bardzo blisko. Tak na dokładkę to była dominacja, Te 3 BB przepłynęły z lewej strony mapy na prawą i jakby nie krawędź mapy pewnie popłynęły by dalej. Hector mimo faktu, że padł na samym początku był 1 lub 2 w tabeli. Ja nie zrobiłem w zasadzie nic (jakieć 50 k z Hindenburga i BBków) i takie też było moje miejsce w podsumowaniu. -
Totalne gówno. Widzę dostał jakiś ninja nerfem. Pomimo eksperta w wyburzaniu praktycznie nie podpala. Ap odbijają się od ustawionych burtą BB V tieru. Aoba czy Clevland ustawione bokiem łąpią pełną salwę za 2 k HP. DDki łąpią po 1,5 k z HE ... jakiś żart. Natomiast on sam łapie od wszystkiego po minimum 4 k za pocisk. Zawsze byl wrażliwy ale przynajmniej mógł oddać taki glass cannon. Teraz to jest frag do bicia przez wszystko. Cytadeli nim nie zrobiłem od 10 bitew niezależnie w co bym nie strzelał. Totalny absurd.
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
loanida replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Spotkany Nimitz Zaczęło się od problemów z władowaniem, zatem wystartowałem z sporym opóźnieniem. Szczęście zdążyło mnie władować do gry zanim zniknęło pozdrowienie, na które skromnie odpowiedziałem starając się ogarnąć mapę. Jako, że wsypotowało Nimitza jakieś 16 km ode mnie próbowałem go ostrzelać. Niestety dziś lamię niemiłosiernie i nic nie mogłem trafić. W cokolwiek bym nie strzelał to nić nie wchodziło. Kręciłem sie jak gówno w przeręblu, nie bardzo mogąc znaleźć miejsce dla siebie. Prawie nie zadawałem obrażeń, ale też głupio ich nie traciłem (jakoś mało kto do mnie strzelał). Nimitz kombinował i pojawiał się to tu to tam siejąc zamęt ale mocno oberwał. Jak się przerzedziło na mapie ruszyłem 4 litery, akurat zainteresował się mną wrogi CV dodatkowo trafiłem na Nimitza na resztce HP w dymku. Zruszowałem na dymek unikając ataku torpedowego. Jak pojawił się Nimitz to w zasadzie był już ponton nie niszczyciel, tak więc zadałem cios łaski. Chłopaki z teamu ogarniali sytuację, więc stwierdziłem, że choć popłynę na capa i postrzelam się z Baltimorem. Traf chciał, że wrogi CV o mnie nie zapomniał i złapał mnie ze spuszczonymi spodniami. Baltimor mnie wyczekał i ustawił się dziobem, a CV zaatakował. Mój fart, że chyba jakiś nieogar grał. Uninknąłem torped obrywając od bomberów i Baltimora w burtę, puszczając przy okazji rybki. 1 z nich trafiła w cel, Ktoś mnie wyręczył i mocno obił Baltimora, po chwili go dobijając. Ogólnie zagrałem jak dupa wołowa - tym razem team wyciągnął bitwę. -
Coś sie zdupcylo po osttanich aktualizacjach. Mam G3258 podkręcony na 4 lub 4,2 GHz (nie pamiętam dokładnie) , 8 GB ramu, GTX 660. Problemem jest brak SSD - jednak zwykle miałem problem przy pierwszej grze po odpaleniu WoWs. Od bodaj ostatniej aktualizacji mam randomowe ładowanie gry, albo mnie wrzuca przed czasem, albo mam opóźnienia (rekordowo koło minuty). Szczególnie boli jak się gra DD. Czyszczenia i czarowanie niewiele pomaga. Trza się przyzwyczaić i czekać jak dla odmiany WG coś naprawi.
-
Mam wrażenie, że jest jeszcze bardziej wrażliwy niż Mogami ... Yamato zdjął mnie salwą w rufę, po salwie z Iowy zostało mi z 4 k HP. Ogólnie to bez kapitana na 15 i na stoku jest ciężko. W sumie całkiem nieźle bije czy to DD, CA czy BB. W miarę celny i widać ten dmg. Tylko przy campiących na max zasięgu BBkach zwykle moją gra jest dość krótka bo dylemat czy strzelam czy się kitram ... Mam nadzieję, ze po zwiększeniu zasięgu będzie nieco lepiej. Za free exp wziąłem kadłub, ale niespecjalnie widzę różnicę.
-
Podobno maja wprowadzić do polskiej gałązki ORP L. Kaczynski - CV 14 tieru, do tego eskortowiec ORP Alik - DD 12 tieru. Poza tym chwila relaksu http://goo.gl/TkU1D6
-
Kupiłem w promocji i żałuję, trza było poczekać tydzień i wziąć Blyskotkę. Niby nie jest tragiczny, jednak wszyscy momentalnie robią insta focus na nim, a jest bardzo delikatny. To co było genialne na V (Kirov) już tak wspaniałe nie jest na VI. Na Vi budyń jest bardziej przyjemny do grania. Jeżeli potrzebujesz coś na szkolenie załóg i nie chcesz brać Kutuzowa możesz pomyśleć o kupnie (jednak zdaj sobie sprawę, że 15,5 km zasięgu i bardzo słabe camo na VIII tierach będzie boleć). Jeżeli szukasz fun shipa do zarabiania lepiej poszukaj czegoś innego.
