Wczoraj i dziś ok 20 bitewek. 1 sukces, kontener wpadł. Tak to teraz ma wyglądać? Same porażki? Syf się tu zaczyna robić jak już dawno temu w czołgach. Przymiarkę robisz do strzelania, a klient znika. Tłuką cię ci, co ich nie widzisz. A żeby to jeden, to pół biedy. A jak cała chmara? Może to boty?