Machabe

Players
  • Content count

    44
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    3340

About Machabe

  • Rank
    Seaman
  • Birthday
  • Portal profile Machabe
  1. Nie masz nicka SiemaPL więc może faktycznie znajdziesz nabywcę :D
  2. pewnie wyspa miała włączony noob protection ;)
  3. pic na wodę... burzaki nie przewracają drzew ani ich nie palą :P
  4. 100k elitarnego to ja natłukłem tylko dzisiaj :)
  5. Przez niecałe 3 tygodnie można nabijać elitarne i wymaksować sobie własnego kapitana jeżeli ktoś takiego jeszcze nie ma. Nie wiem czy to zamierzone, czy wypadek przy pracy, ale to chyba największy plus operacji Dunkierka. 19 perkowi kapitanowie z możliwością umieszczenia na innej premce nacji francuskiej lub brytyjskiej.
  6. Masz darmowego z Anthony'ego. WG było tak łaskawe, że do Operacji Dunkierka dali 19 perkowców ;) W sumie to i na Warspite'a też można go wrzucić
  7. z posiadania Gallanta jest jeden plus. dla niektórych spory dla innych bez znaczenia. mianowicie można na niego wsadzić 19 perkowego kapitana z Anthony'ego i od ręki tłuc ranki wymaksowanym kapitanem i jednocześnie zbierać elitarnego expa :D jak ktoś nie ma własnego wymaksowanego kapitana jest jak znalazł. ;) kapitana z cyclone też można wsadzić na premkę francuską, ale tam większy ból bo pasowałoby zmienić perki
  8. Jeszcze się nikt nie domagał. Ale to tylko kwestia czasu. Mentalność graczy jest jaka jest. Nie wystarczy im możliwość walki pomiędzy klanami 4fun. Będą chcieli rywalizować o coś. Czyli musi być jakaś nagroda. Oczywiście unikatowa, bo zwycięzcy to przecież elita i muszą dostać wyjątkową nagrodę. Zwykła premka którą może kupić byle retard w sklepie ich nie zadowoli. A z pkt widzenia WG każdy reskin to jeden okręt mniej w sprzedaży. Następny sezon klanówek i kolejny reskin. później następny....i tak można w kółko. Mechanizm jest sprawdzony w WoT. Tu byłoby dokładnie tak samo.
  9. Może myślą, ze na dłuższą metę to nie ma sensu z biznesowego punktu widzenia przy tej populacji graczy? Gracze zaczną się domagać tego co w czołgach, czyli unikalnych okrętów jako nagrody i oczywiście dublony do wygrania. Spora część graczy z topowych klanów w WoT nie inwestuje ani grosza w grę. Wyciągają od WG mnóstwo golda z bitew klanowych i za nie kupują konto premium i czołgi dostępne w kliencie. Realną kasę wydadzą raz na jakiś czas gdy wyjdzie OP premka dostępna tylko w sklepie.
  10. wszyscy wiemy, że samoloty ruszały do bitew mając wyznaczone primary target. i nie rozwalały co im się nawinie po drodze, bo to nie sztuka się wypsztykać na niszczycielach po drodze których mogło być mnóstwo. jak często napotkany po drodze niszczyciel był primary target gdy była mozliwość ataku na CV albo BB? co do kretyna....dno i metr mułu. kolejny pacan widzący tylko swoje racje i nawet nie zadający sobie trudu pomyślenia nad racjami innych.
  11. Jaki realizm? w realu CV atakowały inne Cv albo BB. Kto jest twoją pierwszą ofiarą w grze? Bądźmy poważni z tym realizmem. Mi chodzi tylko o to, że jak tylko gracz twego pokroju 2 eskadrami TB złapie DD bez rozbicia na otwartych wodach i bez osłony innych, to nie zależnie od jego skilla i buildu AA jest już trupem. w 100% wszystko zależy od tego czy poprawnie wykonasz atak. Jesteś gdzie jesteś bo umiesz go wykonać poprawnie. Może sobie do woli manewrować i tak jest trupem. Dla dobrego balansu, sytuacja powinna być taka że jeżeli dobrymi manewrami spowoduje wydłużenie przebywania twoich latadęł w zasięgu jego AA to powinieneś tracić samoloty. Może ja o czymś nie wiem, ale samoloty nie mają "cytadel" i nie wybuchają od jednego trafienia. trzeba je spompować do zera. a niektóre okręty mają na tyle słabe AA że schodzi im z tym mnóstwo czasu. odwrotnie niż w rzeczywistości chciałbym zauważyć gdzie często jedno trafienie wystarczało żeby samolot strącić. nie mieszajmy proszę realizmu z balansem w grze arcade.
  12. wiem o tym tyle, że przy ogólnej słabości AA danego okrętu, to 20% nic praktycznie nie daje.
  13. Balans by WG różne dziwne rzeczy widzi. W rzeczywistości wiele okrętów było mocno wyspecjalizowanych i część z nich operowała tylko w składzie floty czy zgrupowaniach. Nie można na to liczyć w grze. W rzeczywistości żaden samolot nie będzie krążył nad okrętem przez dłuższy czas w zasięgu jego AA. jedna kulka może go posłać w odmęty. Tutaj mamy pulę hp którą zbić zajmuje nieraz sporo czasu przez co nawet myśliwce mogą czasami długo latać w zasięgu AA np. niszczyciela (niektórych) i nie spadnie nawet jeden. W rzeczywistości, w większej skali nikt sobie nie zawracał siedziska niszczycielami. Były ich setki i niewiele mogły zrobić. W tej grze wyeliminowanie DD bywa kluczowe. W rzeczywistości CV nie atakowały niszczycieli bo to były płotki. Tutaj pro szoferzy od tego zaczynają. Mnie nie chodzi o to żeby się pozbyć lotniskowców. ja tam nie mam z nimi większych problemów. Bardziej mnie drażnią dobrze opancerzone okręty snajpiące z krawędzi mapy. Rzecz polega na tym, żeby pozbyć się wrażenia bezsilności w starciu z CV. A do tego pasowałoby zrobić tak, żeby nawet najsłabszy pod względem AA niszczyciel jeżeli zostanie zrobiony pod full retard AA był w stanie zestrzelić ze 2 samoloty na etapie podejścia. Jeżeli wtedy zrobi się dziura w dywanie torped i raz na te 4 czy 5 ataków uda się wyjść cało z ataku nawet koksów pokroju azella czy innych pro szoferów CV to już byłoby dużo. gameplayu by to jakoś specjalnie nie zepsuło bo jednak tylko jakiś mały procent graczy ma wykokszonych kapitanów żeby zrobić maksymalne AA. może zamiast +100% do obrażeń na manualu do dział powyżej 85mm wystarczyło by zrobić +50% do całej AA? kwestia doszlifowania.
  14. mi tu nie chodzi o to żeby ze wszystkiego dało się zrobić no fly zone...tylko o to czy da się w ogóle zrobić tak żeby nawet w teorii najsłabszy okręt pod względem AA był w stanie coś zestrzelić. teraz to chyba t10 lotnia może nawet zawiesić nad Kagero eskadrę myśliwców, które będą go spotować permanentnie i zestrzelenie czegokolwiek potrwa mnóstwo czasu. A to jest faktycznie lekko niedorobione. Rzecz polega na tym, że wielu graczy czuje się kompletnie bezbronnych w starciu z dobrym szoferem na CV. Balans powinien dążyć do tego, żeby mimo wszystko skuteczny atak był okupiony jakimiś stratami. Jeżeli ktoś permanentnie ignoruje perki pod AA to okej, pies mu mordę lizał. Jeżeli jednak jakiś okręt ma kompletnie beznadziejne AA bo tak uznali devsi to jest coś nie tak. Jakieś minimum pod względem AA powinien spełniać każdy jeden okręt w grze który może się z CV spotkać. Nie powinno być możliwe zawieszenie nad jakimś okrętem eskadry samolotów przez dłuższy czas i nie stracenie żadnego. i to niezależnie od tieru okrętu i tieru samolotów. Do tego jeżeli ktoś ma wzmocnione AA przez moduły i perki kapitańskie to jakieś samoloty powinny spadać już na etapie podchodzenia do ataku a nie tylko po. Można nawet zwiększyć rezerwę na lotniskowcach, żeby im zrekompensować zwiększoną utratę samolotów. Rzecz w tym, żeby pozbyć się wrażenia, że niektóre okręty są kompletnie bezradne w starciu z CV.
  15. najprostszym sposobem wydaje się wydłużyć czas uzbrajania torped lotniczych. nie wiem czy zależy on od czasu w wodzie czy od dystansu, ale wydłużenie go lekko powinno dać zauważalny spadek skuteczności ataków torpedowych. czy ktoś z koksów dysponujących wypasionymi kapitanami na DD 8 tieru próbował na treningówce czy np kagero zrobione pod full retard AA daje radę zestrzelić chociażby jeden samolot torpedowy z 2 atakujących eskadr z lotni T10?