-
Content Сount
730 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
13459
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by WujekJeff
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
WujekJeff replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
A no prawda, ile wtedy zrobiłeś? 6 fragów? Pozdro. -
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
WujekJeff replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Wczoraj Escapist7 na lotnisku zrobił mi w Colorado z dupy jesień średniowiecza. Pozdrawiam -
Mam podobne wrażenia, też zbieram najpierw na BB63, Nelsonowi wczoraj z Nagato sprzedałem liścia za 35k ale gość napisał, że to pierwsza taka salwa w 7 bitwach także może nie być aż tak źle.
-
Hmmm... Nelsona nie mam, ale Hood jest wyśmienity. Nie jest najlepszy pod żadnym względem poza olbrzymią pulą hapsa, za to miesza te składniki okrętów liniowych w grze, które dają koktajl na miarę gwiazdki Michelina. Zawsze zostaje jeszcze Belfast.
-
Ja na razie mam takie: Bitwa przed chwilą rozegrana: Pozdrowienia dla kolegi Hyryjevic, który pozamiatał swoją V-170.
-
"Żałuj Synu, żałuj". Tak na poważnie, Nelson to pancernik jasne, że 15 czy 18 punktowy kapitan daje przewagę ale bez przesady. Bierzesz za 1 co chcesz, za 2 obrót dział, za 3 superintendenta albo podstawy żywotności ew. jak jesteś "hardkorem" to wykrywanie torped i jazda. To nie jest deska czy krążek. Pozdro
-
...a kto Ci każe kapitana od zera szkolić, brytyjskie krążki są w grze od dawna.
-
Okręt petarda, chyba się trochę zagalopowałem i zacząłem lecieć solo na krążki V tieru. Generalnie jest bardzo niecelny ale reload plus możliwość wyboru dystansu walki (autentycznego wyboru nie jakiegoś urojonego) sprawia, że możemy bronić flanki we 2 okręty lub nawet solo (jeśli atakują 3-ki). 2 CV we wrażej drużynie oznaczają walkę o przetrwanie od 1-2 minuty. W skali od 1 do 10 daję mocne 8.
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
WujekJeff replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Tak, też mam ten problem. -
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
WujekJeff replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Dzisiaj spotkany Radeckij w drużynie, niestety nasz team nie był skory do współpracy. Pozdrawiam -
Obyś miał rację ale trochę mi wygląda na kłodę która będzie dużo łykać :) Jakoś pamiętam, że graliśmy ale juz nie pamiętam kiedy, pozdro:)
-
Ishizuchi fakt spamuje ale jest ich bardzo mało na randomach.
-
Czarny koń nowej linii? He spamer deklasujący Wyoming? Zobaczymy...
-
Jak na razie, z tego co widziałem u Ujea to będzie największa mina oceaniczna w tej linii. W sumie nic dziwnego, 6 tier to pierwszy, na który trzeba poświęcić więcej czasu.
-
Spotkany dziś na VII. Miał 2 wynik w bitwie.
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
WujekJeff replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Jak, ktoś wie, że zagrał jak bot to niech napisze: "zagrałem jak bot". Po co się tutaj wyżywać na słabszych/niefartownych graczach, mnie pewno połowa ludzi na forum zjadłaby 1vs1 i się tym nie ekscytuję, a dobre bitwy też mi się zdarzają. -
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
WujekJeff replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Mój błąd, zrozumiałem, że Caliber406 zrobił 120k uszkodzeń i był ostatni w teamie. -
Misje są bardzo spoko, może trochę za bardzo nastawione na wyniki ilościowe. Porażka natomiast to ograniczenia tierowe. Nie mam nic przeciwko graniu krążkami ale zanim doczłapie się do ix teiru to minie sierpień, wrzesień... październik i misje też miną. To troszkę nie fair, wystarczyłoby zrobić ograniczenia do VIII tieru. W tej części jeszcze da radę bez dziewiątki czy dychy przejść, ale za 2 tygodnie misję czyste niebo ciężko będzie ogarnąć bez VIII tierowego lotniskowca.
-
Mam pytanie, co wcześniej zamontować, kadłub b czy lepsze sko?
-
Właśnie dzisiaj się zastanawiałem nad tym i przyznaję rację, poniżej 12km już się robi gorąco.
-
Razjael ale to co napisałeś nie ma za bardzo sensu, IFHE to taki perk który daje iluzoryczne korzyści chyba, że planujesz polować na niszczyciele swoim Zdobywcą. Strzelanie HE do krążowników nawet z tym perkiem to trochę żal. Kolejna sprawa, jeżeli masz CA z naprawą co 50 sec to nie wiem jak ci wchodzą 3 pożary między cooldownem? Raz na kilka salw coś takiego może się zdarzyć ale nie non-stop. Już wcześniej chciałem odpisać na twój post odnośnie mojej osoby, więc tak, przeczytałem cały wątek i mam nadzieję, że będzie możliwość wyboru innych dział na Conquerorze (z WG nigdy nie wiadomo), nie wiem co Ty zrozumiałeś przez moją wypowiedź. Przestań być takim hipokrytą, czytaj ze zrozumieniem, a nie doszukuj się błędów w logice każdego kto ma inne zdanie. Pozdrawiam.
-
Tylko bardzo spasione krążki dostaną po "dwa ostrzegawcze w tył głowy". Torpedy DW jak rozumiem służą do przyspieszonego recyklingu stali pancernej(BB) i aluminium(CV). Dobra jeszcze raz sprawdziłem na oko i prawie wszystkie ciężkie krążki będą też obrywać na śródokręciu, dziób i rufa to już zależy od konkretnego okrętu.
-
Najbardziej kamperski okręt w grze, sprzyja trollom i botom. Na blisko pokazuje pazur, ustabilizowanie wyników na nim to mission impossible. Albo nie zdążysz pomóc w zwycięstwie, albo nie ma kto pomóc w obronie. Zły wybór flanki to koszmar, bo przeciwnik pozabija wszystkich i zostawi sobie ciebie na deser.
-
Nie wiem, o co chodzi w tej wypowiedzi. Podsumuję moje doświadczenia z Nagato. Mam obecnie wszystkie 7-tierowe pancerniki w porcie. Nagato bym umieścił na 3 miejscu za Hoodem i Scharnhorstem (ciekawe czemu?), bo choć jest na prawdę przyzwoitym okrętem to brakuje mu tego czegoś co sprawia, że chętnie wchodzimy do bitwy. Colorado ma pancerz i bardzo podobne działa, Hood, Gneise i Scharnie mobilność, przy czym Hood jeszcze mega walnięcie, a Niemce torpedy i burzaki siejące pożogę. Nagato to taki przeciętniak. Na papierze ma super działa, mnie zawodzą na bliskich dystansach. Dobra pomocnicza to atut w zwarciu ale jak na 6-7 km nie trafiamy pełnej salwy to ciężko oczekiwać, że pomocnicza zrobi robotę. AA jest poniżej dobrego poziomu ale bez przesady. Mobilność dużo lepsza niż Colorado i dużo gorsza od wszystkiego innego. Wymanewrować nas mogą nawet klocki w stylu Warspitea, że o Dunkierce czy Hoodzie nie wspomnę. Ogólnie chyba najlepszy pancernik do walki z innymi 7-tierowymi pancernikami, i chyba najgorszy przeciwko wszystkiemu innemu. Do tego duża bazowa ilość PW sprawia, że obici i z jednym czy dwoma pożarami gaśniemy w oczach, podobnie jak Hood ale on ma dużo lepszą naprawę. Ważne moim zdaniem jest to, żeby utrzymywać odpowiedni dystans na nim bardziej niż na konkurentach. Nie za daleko i nie za blisko, zależnie od sytuacji gdzieś między 8, a 12 kilometrem, mniejszy dystans to ostateczność, większy loteria RNG. Pobawię się nim na pewno jeszcze po odkryciu Amagi ale w porcie nie zostanie.
-
Skoro ja zagrałem tak paskudnie, że najchętniej sam bym siebie zaraportował, co powiedzieć o reszcie drużyny? Wyszli za potrzebą, oślepli w trakcie gry? Taki wynik to nie RNGesus, to raczej kandydatura do nagród Darwina
