Witam,
Chciałbym podzielić się moimi refleksjami z drugiej rundy testów (serwer testowy) czyli testów 0.5.5. choć będę posiłkował się także swoimi innymi spostrzeżeniami ze swojej praktyki na normalnym serwerze ( nie testowym ) więc potraktuje je jako odnośniki.
Na początek okręt MOSKWA.....
Wszystko fajnie "ale" stosunkowo papierowy kadłub więc dosłownie każdy robił mi takie dziury i zdejmował moje HP że aż to tak trochę nierealne jak powinno być na ten poziom i klasę okrętu bo co mi z tego że parametry czy siła ognia artylerii w miarę ok. jak długo z tym nie powalczysz więc absurd z lekka i nie chodzi mi tu o to czy noob czy doświadczony bo próbowałem różnie grać czyli typowo defensywnie, spontanicznie ( np.osłona CV ) jak i całkowicie agresywnie z zaskoczenia itp. ( choć trzeba pamiętać szczególnie podczas tych "zaskoczeń" że ten okręt nie posiada torped więc nie bardzo się nadaje do tego bo samemu można się zaskoczyć [ lol ] ) ale mianownik jest wciąż jeden.... nie realna beznadziejność jeśli chodzi o "miękkość" kadłuba więc pociski PP wchodzą jak w masło nawet od okrętów niższych tierów i koniec radości z tego okrętu. Wczoraj na własne oczy widziałem jak DES MOINES zniszczył całkowicie 2 MOSKWY które walczyły tylko z nim i nikogo nie było w pobliżu oprócz tych 3 okretów....żenada.Rozumiem że DES MOINES jest zabójczy no ale Panowie i Panie....bez przesady....przecież taka MOSKWA to nie byle popierdółka.... a jeszcze dwie na dodatek. To coś jak kiedyś...miałem ATAGO ( gdy totalnie po raz pierwszy się ukazał w sprzedaży jeszcze nawet długo przed pierwszym ulepszeniem go ) ale sprzedałem ponieważ między jego przeładowaniem baterii głównych ( zbyt długi czas ) masakrowali mi go tak ( papierowy kadłub ) że już raczej można tylko uciekać niż atakować = bez sensu taka gra. Gdyby tak było w realiach to wojna trwała by 1 dzień może i floty nie ma. Nijak to się ma do atakowania czy flankowania. Rezultat : dłużej płyniesz na pozycję niż walczysz a pamiętać należy że zwrotność, przyspieszenie, obrona AA itp. ma tutaj kluczowe znaczenie bo bez tego jest to prawie " mięso armatnie" lub gratka dla CV (jak najpowolniejszy w salwach i obrocie wież głownych w grze WoWs IMPERATOR NIKOLAJ który choć silny w salwach ale cóż z tego jak jego "AA defence" jest na poziomie 0 chyba do zabijania komarów i pali się jak słoma nasiąknięta benzyną od jednej salwy DD-ka lub bomby więc zanim przeładuje działa w czasie 2 czy 3 pożarów na raz....praktycznie jest już po okręcie.) Więc taki fakt jak ten przykład nie zmusza ani trochę gracza do kombinowania czy pogłówkowania trochę "jak go podejść" bo poprostu sam jestem jak "na tacy" bez AA, łatwopalny, przesadnie powolny, śmiesznie słaby zasięg jak na BB..... czego chcieć więcej będąc DD-kiem... ;-) No i po co kombinować czy myśleć o jakiejś strategii " podejścia " a to już nie jest fajne bo raz że nie realne a dwa że co to za radość z okrętu....a swoja drogą okręty PREMIUM powinny być ponad przeciętne bo po to przecież m.inn. gracz płaci za nie a takie jakieś kalekie jak tutaj podałem przykład.
Następnie odnośnie okrętów klasy CV....
Nie może być tak iż po stoczonej walce moimi Myśliwcami z Myśliwcami wroga moja eskadra która ma już pusty magazynek i ma wracać do bazy ( na CV ) nagle ni z gruszki ni z pietruszki nie wraca gdy wróg atakuje a szczególnie gdy wrogie myśliwce atakują moja eskadrę. Przecież to także miała być moja taktyka żeby atakować wrogie Myśliwce ale gdy pusty magazynek to wracam JAK NAJSZYBCIEJ do bazy więc mój CV osłania mnie i atakuję wroga....no ale jak mam to wykonać jeśli podczas ataku moja "pusta" ale w pełni zdrowia eskadra zamiast wracać stoi w miejscu i czeka aż ją wykończą a nic nie zrobi bo przecież puste magazynki ma więc jest to chyba jeden z największych absurdów tej gry jak i również bardzo stresujący szczególnie gdy się chce osłaniać swoją drużynę więc powinno to się odbywać jak w realiach czyli szybko, krótko i na temat. Tylni strzelcy normalnie też powinni być skuteczniejsi w bombowcach bo tylko oni je osłaniają w razie "draki" .
Jest jeszcze wiele spraw które być powinny a niestety nie są no ale to już dłuższy temat. Co do realistyki to rozumiem z jednej strony że to tylko gra no ale jak już się robi taka grafikę i takie okręty z rozbudowanymi opcjami..... ;-) I cóż to dla Waszych programistów aby pozmieniać parę wartości w cyferkach czy fizyce lotu pocisku ( np. DD LO YANG ma zdecydowanie szaleńczo za wysoką trajektorię lotu pocisku że aż nie widzę gdzie strzelam bo dopiero jak spadają to je widać ale to już raczej jest za późno na moje korekty nawet z redukcją zoom-u jest to wariactwo bo pociski bardziej lecą w górę niż do celu więc spróbuj wygrać pojedynek.) Poza tym lot takiego pocisku zabiera niepotrzebnie mnóstwo czasu zanim osiągnie wysokość i zacznie opadać a szczególnie jak walczyłem z HATSUHARU w odległości 2km lub 1km to pociski zamiast po najkrótszej lini leciały poza zasięg mojego widoku gdzieś tam do nieba i zanim pojawiły się ponownie to przeciwnika już dawno nie było na tym miejscu więc nierealne żeby obliczyć z wyprzedzeniem przemieszczanie się wroga plus kiedy pocisk zacznie opadać.
I na koniec wielka prośba do zespołu WG,
Fajnie by było gdyby zmniejszyć rozrzut pocisków dla okrętów klasy BB bo niektóre z nich są kompletnie nieskuteczne.
Przykład: Co prawda posłużę się tutaj okrętem Tirpitz czyli " Premka" choć nie ma to żadnego znaczenia... (a może ma ???? No ale z natury wszystko na Świecie PREMIUM to coś lepsze od normalnego) ;-)
Więc dzisiaj próbowałem zniszczyć okręt Admiral Hipper czy Pensacole które płynęły dokładnie odsłonietą burtą więc żaden problem żeby piękną "Cytadelę" zrobić i co ??? A no to że na na 10 czy 15 salw w spokojnie płynące i odsłonięte okręty może tylko raz "musnąłem" pociskiem a reszta pocisków??? No właśnie.... Kompletnie porozrzucana we wszystkie strony jak dmuchawce na wietrze. I wiecie co ? Nawet z 4 czy 5 km nie mogłem trafić. Powiecie że jestem ślepy ???? Czy może noob ???? Że nie umiem celować itp ???? Bzdura !!!! Już pomyślałem nawet " może właśnie spotkałem jakiegoś "cheatera" bo to się nie dzieje naprawdę ha ha ha... jakaś masakra normalnie. Mój Tirpitz był totalnie bezużyteczny wobec 1 małego okrętu. Czułem się zażenowany z lekka i wyobrażam sobie co o mnie myślał wtedy ten spokojnie płynący z odsłoniętą burtą gracz ( jakby celowo bo wiedział że nie trafię ).
Pozdrawiam ekipę WG i wszystkich fanów WoWs :-)