Jump to content

EugeniuszBodo

Players
  • Content Сount

    19
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

About EugeniuszBodo

Recent Profile Visitors

68 profile views
  1. EugeniuszBodo

    Algérie (VII)

    Moduł na ster, perk camo, trzymanie się na dystans i wykorzystywanie dużego zasięgu artylerii - w sumie to chyba jedynie słuszna strategia na ten okręt, o niebo lepszy od swego poprzednika. Idzie nim grać :)
  2. EugeniuszBodo

    Gneisenau (Tier VII)

    Rozrzutnik gnoju epicki: te pociski polecą wszędzie tylko nie w cel :( Teraz mogę spojrzeć na to cudo z drugiej strony: jak gram krążownikami VI - VII tieru to na widok Gienka humor mi się poprawia: duży, długi i za wszelką cenę dążący do skrócenia dystansu (przez co idzie go obstukać, szczególnie w dymie). Teraz wiem już dlaczego ...
  3. Dodam swoją opinię: w dupę sobie wsadźcie te samolociki ...
  4. Zauważyłem u tych de### taką prawidłowość: kiedy w WOT pojawił się problem z artami, których było po 3-4 na drużynę, to w odpowiedzi na liczne krytyczne głosy graczy "art" było jeszcze więcej. Mam chyba gdzieś screena z gry, gdzie 3 arty z 3 artami stoczyły heroiczną końcówkę. Myślę, że tutaj jest dokładnie to samo: płaczmy więcej, będzie więcej samolotów i więcej torped. Taka Białoruska karma ...
  5. EugeniuszBodo

    Dallas

    Dla mnie to dziwna sprawa, bo na VI tierze jest okręt dużo gorszy od tego z V tieru. O ile Omahą można było mieć epickie wyciągi damage'u, to tą dziwną pukawką Dallasa nie idzie zadać większych ciosów przeciwnikowi. Nudny i wolny. Mam pytanie do mądrych i doświadczonych: "Helena" coś zmieni?
  6. EugeniuszBodo

    HMS Fiji Tier VII

    Wdziałem dzisiaj jak torpeda przepłynęła przez Hippera. To jakiś bug jest :( A przy okazji: to po długiej nauce grania brytyjską linią krążowników doszedłem do miejsca, kiedy mogę powiedzieć, że to jeden z moich ulubionych okrętów w całej grze! Sprzedaję Edinburgha, bo nie będę pajacował na X tierze w morzu torped i wracam do Fiji.
  7. EugeniuszBodo

    Prinz Eitel Friedrich

    Patrząc się "z drugiej strony" to obecnie jest to najbardziej wkurzający okręt, jaki spotykam. Dewastował mi w kółko FIJI a już kiedy wylosuje go na topce, to moim zdaniem jest to przegięcie. Strach podpływać jakimkolwiek krążkiem, bo jak już trafi ... a o dziwo często trafia. Wygar ma moim zdaniem niesamowity. A tutaj widzę, że prawie wszyscy narzekają ...
  8. EugeniuszBodo

    HMS Edinburgh Tier VIII

    Zrobiłem już kadłub i moduł na zasięg i dochodzę do wniosku, że problem nie leży w łajbie. Od 8 poziomu gra zaczyna się robić głupkowata, przynajmniej dla krążków, losowanych w kółko na X tier. Podobną historię przechodziłem z Hipperem (mz dużo jednak lepszym od Edinb. na X tiery). Może ktoś to lubi, ale rozgrywka, w której cała zabawa polega na krążeniu pomiędzy "dywanami" torped, zastanawianiu się gdzie są "niewidzialne" niszczyciele i schodzeniu na salwę od jakiejś mega-krowy typu Yamato, mnie wydaje się średnio udana. Gdzieś ten VIII tier do jednak duży problem dla wargamingu, w WOT problem jest bardzo podobny ... Pogram jeszcze trochę, sprzedam, odkupię FIJI - gram po to, żeby mi było przyjemnie, a nie stresująco ...
  9. EugeniuszBodo

    Szczors (poziom VII)

    Bardzo fajny okręt do ... strzelania. Jeśli jednak ktoś pozwoli sobie na takie faux pas, by strzelać również do nas, jest dużo gorzej, bo okręt ten ma zdolność wsysania wręcz pocisków (na poziomie La Galissonierre, albo nawet lepiej). Cała sztuka to grać tak, żeby nikt do nas nie strzelał ;) Generalnie jednak mimo wybitnie noobowskich umiejętności udaje mi się kończyć Szczorsem bitwę na topce, w przeciwieństwie do krążowników niemieckich, którymi o wiele bardziej lubię grać ...
  10. EugeniuszBodo

    Yorck, VII tier

    Drogę do Hippera przeszedłem na HE :D Nie byłem w stanie opanować trajektorii PP. W sumie to jednak dobry okręt :)
  11. EugeniuszBodo

    New Orlean [VII]

    Zacząłem właśnie grać. W porównaniu z Yorckiem jest tragiczny :( Panowie, wiele razy już uzyskałem od was cenne rady: jak tym grać? AP, HE? blisko, dystans. Każda rada cenna :(
  12. EugeniuszBodo

    La Galissonnière (VI)

    Dopóki strzela jest w miarę ok, jak zaczynają strzelać do niego (praktycznie ktokolwiek) już ok. nie jest ... Po wymaksowaniu różnicy nie ma.
  13. EugeniuszBodo

    La Galissonnière (VI)

    Moim zdaniem to najsłabszy krążownik VI tieru, jakim dotychczas miałem okazję grać (Aoba, Nurnberg, Budionny, Pensacola). Jest tak irytujący w grze, że trudno mi wyskrzesać z siebie chęci do jego wymaksowania. O dziwo, bijąc pociskami AP dość często wsadzałem komuś cytadelę, ale przeżywalność tego okrętu i jego zdolności manewrowe są po prostu mierne. Zastanawiam się, czy w kontekście VII i VIII tieru krążowników francuskich warto coś z tym okrętem jeszcze robić, czy lepiej sprzedać i kasę przeznaczyć na ... utrzymanie Hippera :(
  14. EugeniuszBodo

    Admiral Hipper, VIII tier

    Panowie, mam jeszcze takie pytanie: przytrafiła mi się taka bitwa: i jak się okazało byłem z tym wynikiem 7 w drużynie. Nie bardzo kumam co wpływa na końcowy rezultat w teamie: czy ten wynik jest przeciętny, czy pozostali byli dużo lepsi? Myślałem, że stoczyłem Bóg wie jaką heroiczną batalię. Ostro sklepałem Tirpitza i King George;a, zatopiłem Cleveland'a a na koniec okazało się, że to przeciętny wynik. Przy okazji dodam, że po 2 modyfikacjach: układ kontroli ognia i kadłub B, gra się dużo lepiej tym okrętem!
  15. EugeniuszBodo

    Admiral Hipper, VIII tier

    Opcja druga jest dla mnie bardziej realistyczna. Losowania są bowiem tak tragiczne (następne przed chwilą ...), że niszczarki i krążki też są wyższego poziomu i niewiele się da nastrzelać. Ogólnie z całego takiego katastrofalnego losowania losowania "najniewinniej" wyglądał mi Tirpitz. Żeby walić do niszczarek i krążków muszę się do nich albo zbliżyć (a zasięgu brak), albo je zobaczyć (a raczej to oni mnie szybciej widzą). Niestety, ale wziąłem najpierw nowy kadłub, a dopiero teraz kończę lepszy zasięg,. Jedna rzecz tylko się sprawdziła (a przynajmniej tak mi się wydaje): wziąłem aż 2 moduły ulepszenia sterowania i Hipper potrafi - manewrując - uciec znacznej części nadlatujących pocisków. To widać (porównując z Yorckiem, czy Nurnbergiem). Za następne 25k PD będę mógł zweryfikować pierwsze obserwacje, choć nie powinno się wiele zmienić, kolejny kadłub daje bonus głównie do obrony p-lot. Dziękuję za rzeczowe porady. Jak widać można rozmawiać, nie deprecjonując słabszych graczy.
×