rtfm_pl
Beta Tester-
Content Сount
5,129 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
15858 -
Clan
[-DWS-]
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by rtfm_pl
-
Ponieważ zrobiłem właśnie Ibuki, to postanowiłem trochę potrzymać Mogami i pobawić się 150-tkami. Jest dziwnie, bo już od tego odwykłem (ostatnio grałem w takim konfigu jak jeszcze perki działały). Może jak się przyzwyczaję, to będzie lepiej, ale na razie szpetnie nie trafiam. Jednak na daleki dystans, te pociski latają wolniej. Ale Mogami ze 150-tkami wygląda kozacko, a widok lecących 15 pestek jest niesamowity. Może zostanie jako zabawka z porcie, mam nawet wolnego dowódcę, niezbyt kumatego, ale podstawowe umiejki już ma.
-
Obrót wież poprawiłem perkiem, przeładownaie też. Dlatego między innymi nie mam perka na camo. Czy efektywnie, to zależy. W jednej bitwie miałem ponad 80 tysięcy z dział (połowa to pożary, druga połowa to "uczciwy" DMG). Rzadko kiedy mam mniej niż 20 tyś z armat, o to wcale nie na pancernikach. Zdarzało mi się też nie raz wygrać z Bensonem solówkę na działa. No i zaczynając ostrzał, warto mieć gotowy dymek w razie co, albo wyspę w pobliżu. A że DD czasem spotnie, zdarza się, przynajmniej wiem, że gdzieś się kręci. Jak zacznie do mnie strzelać to się ujawni, ja "gasnę" po 30 sekundach, przez ten czas to CA zdążą strzelić do mnie raz, czyli bez poprawki i ze sporą szansą na pudło. A jeśli chodzi o granie szybkimi i (stosunkowo) krótkimi torpedami, to mam do tego Fletchera, którego dla odmiany zrobiłem pod torpedy. Amerykaniec ma więcej torped, szybciej je ładuje i mają mniejszy promień wykrycia. Do tego Fletcher jest szybszy, więc lepiej nadaje się do takich akcji.
-
Z Scharnhorstem to będzie tak, że nobki se kupią, będą snajpić, w krążki nie trafią, pancernika nie przebiją i będzie płacz. Ogarnięty gracz pójdzie do przodu, pozabija krążowniki, otworzy drogę niszczycielom i pozamiatane. Czyli będzie trochę jak z lotniskowcem, dobry gracz na lotnisku może ustawić bitwę, słaby tylko obciąża drużynę. Tym się będzie Scharnhorst od Tirpitza różnił, bo Tirpitzem to nawet gamoń trochę postrzela, trochę do niego postrzelają i jakiś tam pożytek z niego jest. Scharnhorstem gamoń nie zrobi nic, a dobry gracz bardzo dużo. Dlatego argumenty WG na temat jego bliźniaka nawet mają trochę sensu, bo "typowy gracz" sobie nie poradzi na 28cm a na 38cm coś tam ugra.
-
To akurat było wiadomo jak się tylko parametry pokazały. Reload 20 sek i do tego obłędny obrót wież. Krążowniki na tych tierach i tak mają przerąbane, będą miały jeszcze bardziej. Jak WG szybko nic nie wymyśli, to niedługo krążki będą gatunkiem zanikającym, za to po 5 niszczarek na bitwę będzie standardem. I pancerniacy dopiero podniosą lament. WG ma szansę zrobić sobie niezłe kuku tym okrętem.
-
SZYBKIE PYTANIA I ODPOWIEDZI - prowadzone przez graczy
rtfm_pl replied to XbodzioXplX's topic in Rozgrywka
Stokwa Iowa ma ponad 21km zasięgu. Po cholerę Ci więcej? Drugi kadłub dodaje HP, trzeci szybsze przełożenie steru. Szybkość na pierwszym silniku to 28,8 czyli też dobrze.- 5,093 replies
-
- pytania
- odpowiedzi
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jak nie ma jak są: http://ship-compare.core.pl/?ver=0.5.9&ship1=3763287856&ship2=3764336464&ship3=0 Dane z oficjalnego API Wargamingu, czyli chyba oficjalne. Inna sprawa, że pamiętam jak w API była Błyskawica na 6 tierze. Po testach przesunęli ją wyżej, bo za mocna była.
-
A ja lubię nietypowe buildy i mój Kegero specjalizuje się z podpalaniu z niewidziałki. Samo AFT, nawet bez camo daje ładny bufor, a działa są świetne. Do tego torpedy 20-tki żeby walnąć co jakiś czas na odwal się (zaskakująco często któraś trafia). Torpedy 10km nie maja większego sensu, w takiej konfiguracji lepiej sprawdza się Fletcher. Ósemek muszę spróbować z ciekawości.
-
Nieee, wtedy narzekam na amerykańskie. Ostatnio nie, ale to dlatego, że dużo ostatnio jankesami gram. Natomiast pamiętam, jak miałem przerwę w US DD (jakoś do Mahana nie mogłem się zabrać) i przesiadka na nie była bolesna. A tak poważnie, to oczywiście, można się przyzwyczaić. Ale jak ktoś będzie Dunkierką grał od czasu do czasu, to ta szybkość pocisków będzie zarówno wadą jak i zaletą.
-
Średnio fajny. Musiał byś wiedzieć kiedy go odpalić. Krążek ma żarówkę, jak nie strzelał a się świeci, to na tych 10km jest niszczyciel. A Pancernik świeci się w zasadzie ciągle. Natomiast sonar to faktycznie by się BB-kom przydał, bo wykrywa torpedy. Można puszczać profilaktycznie przy wychodzeniu zza winkla, albo jakiś czas po tym jak niszczyciel gdzieś mignął. A 10sek to na pancerniku czasem nie starczy żeby wieże obrócić.
-
Ale to może być jednak trochę męczące. Przerabiam to na Mołotowie, który ma bardzo szybkie pociski. Pierwsze kilka bitew ni cholery nie mogłem trafić, bo pierwsza salwa lądowała przed dziobem, a potem dla odmiany robiłem za małą poprawkę. W końcu się jakoś nauczyłem ... ale dla odmiany zacząłem pudłować na Kirovie.
-
Wykrycie torped przydaje się dla reszty teamu. Z Vigilancem widzisz długie lance na 3km w prawo i w lewo od Ciebie. Okręty za tobą mają kuuuupę czasu na manewry. Poza tym zdarzało mi się wpakować na torpedy z innego Fletchera puszczone na kogoś innego, one mają mniejszą wykrywalność i puszczone gęsto są cięzkie do wymanewrowania jeśli akurat jesteśmy źle ustawieni. Co do podpały kontra więcej HP, przyznam, że też miałem dylemat. Fakt, że nie lubię spamowania pancerników z dymku tym bardziej przemawia za podpałką. Bo fajnie jest podpalić gościa który wcześniej złapał torpedę, a im mniej pestek do tego trzeba tym lepiej. Przy spamowaniu z dymku, podpała nie jest tak potrzebna, bo w końcu i tak gościa podpalimy. A mi zależy, żeby go podpalić szybko i zająć się czymś innym.
-
- Mała ilość dział Ilość dział. Mała w porównaniu do innych szóstek, ale dość typowa dla pancerników. Siódemki mają po tyle samo, Kongo ma tyle samo, Tirpitz ma tyle samo. Amerykańskie T8 i T9 mają o jedną lufę więcej. W grze masz 4 pancerniki 8-działowe i tyle samo 12 działowych (klonów nie liczyłem). A co ciekawe, 9-działowych też są 4. Trójki pominąłem, choć akurat one też mają po 8 dział (Kawachi ma 12, ale strzela z 8). - Słaba ochrona przeciwtorpedowa? Co ty chłopie brałeś? - Słaba pelotka? Porównywalna do Fuso, w porównaniu do NM i lepsza i gorsza - słabsza, ale o większym zasięgu. Poza tym możesz założyć moduł na wzmocnienie, który na NM będzie zajęty modułem na zasięg. - Przeciętne opancerzenie. Jak przeciętne, to chyba nie wada. - Tragiczny zasięg? Warspite 16,3km, NM bez modułu 14,9km z modułem 17,28km - niecały kilometr przewagi, przy czym nie możesz sobie założyć poprawienia celności czy wzmocnienia pelotki. Fakt, ma najsłabszy zasięg, ale żeby zaraz tragiczny? - Działa przyspawane do pokładu. Fakt, ale możesz sobie założyć moduł na poprawienie szybkości, który teraz nie gwałci mocno szybkostrzelności, i będziesz miał niewiele gorszy niż NM (50,35sek kontra 48,65sek na NM, oba z perkiem). A na NM tego nie założysz, bo masz tam moduł na zasięg. Za to pominąłeś kilka zalet - Najlepsze camo - wbrew pozorom na pancerniku też się przydaje, bo możesz po prostu zniknąć jak się robi niefajnie. - Najlepsza pomocnicza na tych tierach. - Niezła prędkość, gorsza od Fuso (o jeden) , ale wyraźnie lepsza niż NM (o 2,5).
-
No nie do końca. To taki trochę Kongo, trochę Kuma. AP-ki ładnie wchodzą w pancerniki z bliska, szczególnie w Misia Yogi. Warto mieć perka na szybszą zmianę AP/HE
-
A to zależy jaki będzie miała wychył wież do tyłu. Bo prędkość to ma zacną, czyli wiać można równie sprawenie jak Kongosem. Tyle, że kongo może się odgryzać z 4 luf zawsze, a okazjonalnie z 8. Dunkierka ma tylko opcję "B". Przy czym, jeśli wychył będzie dobry, to nie będzie dramatu, a przełożenie na drugą burtę zrobi szybciej niż Kongos. No, ale to ciągle porównanie z 5 tierowym Kongo. Kongosem można sobie kozakować na 5 tierach, sporo ugrać na 6 i coś powalczyć na 7. Ale tier wyżej już tak wesoło nie jest.
-
W innym temacie o Dunkierce zrobiłem takie porównanie: http://ship-compare.core.pl/shorter.php?0e7e6c37f2b744985b57e9117851f8fd Sam się zdziwiłem.
-
A ja na 3 mam vigilance a na 4 podpalacza. I nie zamienił bym na Twój zestaw. Czemu tak? Zauważyłem, że i tak większość bitew kończę mając przynajmniej jeden dymek, czyli superintendenta nie wykorzystuję. A lepszy spot torped zawsze się przydaje. Co do podpały, to baaaardzo zwiększa zadawane obrażenia. Podniesienie szansy na pożar z 5 na 8 procent to 60% przyrost, czyli znacznie większa szansa na combosa: podpalenie - ugaszenie - podpalenie, albo torpeda - zalanie - podpalenie. Dokładnie. Sensownych kombinacji perków, modułów i consumabli jest od metra.
-
No i czemu odpowiadasz nie na temat. On się o statek pytał, nie o okręt.
-
No też ja to wykorzystuję. Wziąłem AFT i strzelam z niewidziałki. Prek na camo jest fajny, ale musiał bym dla niego zrezygnować z obrotu wież albo z przeładowania. Na Siemce tak zrobiłem, na Kagero nie odczuwam takiej potrzeby (Siemka z prekiem na camo na poziomie Kagero bez perka). Nie robi większej różnicy. Masz promień skrętu 640m, zakręt o 180 stopni Kagero robi w około 25 sekund. Kagero z perkiem ma kapkę ponad kilometr przewagi spota na Bensonem bez perka. Jak idziecie na siebie, to i tak Cię wyświeci, bo nie zdążysz odejść. Bez perków różnicy jest pół kilkometra. I znów, ja idziecie na siebie to Cię wyświeci, jak macie kursy w miarę równoległe, to Cię nie wyświeci. No chyba że Benson ma perka, wtedy ma nawet lepsze camo niż Kagero bez perka, ale z kolei Kagero z perkiem będzie miało tak mały "bufor", że wszystko będzie zależało od kursów na których się spotkacie. Oczywiście, są pewne sytuacje w których ta niewidziałka robi różnicę, ale dla mnie nie warto na to przeznaczać aż 5 punktów. Wolę już wpakować 3 punkty w przeładowanie i obrót dział, żeby na tych 5+ kilometrach mieć jakieś szanse w pojedynku. Kagero ma fajny "ucieczkowy" układ wież, tak więc uciekający Kagero będzie miał podobną siłę ognia jak goniący go Benson (jak Benson odkręci na pełną salwę burtową to straci prędkość). A japońskie armaty na 5+km są zdecydowanie celniejsze. To oczywiście rozważanie mocno teoretyczne, bo takie solówki, bez krążowników po obu stronach to się rzadko trafiają.
-
Jak to przeczytałem, to sobie pomyślałem, że herezje wygadujesz. Ale potem porównałem Dunkierkę do Kongo i wyszło mi tak: http://ship-compare.core.pl/shorter.php?0e7e6c37f2b744985b57e9117851f8fd Czyli: - pancerz zbliżony (Dunkierka kapkę lepszy, ale za to HP mniej) - manewrowość zbliżona (Dunkierka może mieć moduł na ster, ale jakby Kongo wsadzić tier wyżej, to też by mógł) - camo podobne - siła ognia podobna (trochę większy ROF wyrównuje mniejszy kaliber) - zasięg gorszy, celność też - wyraźnie lepszy obrót wież - opelotka podobna (trochę lepsza, ale niespecjalnie) Czyli jest tak jak piszesz, mocny 5 tier ale nie więcej. Na 6 tierze będzie regularnie spotykała Nagato i Colorado, a czasem Tirpitza, NC i Amagi. Chyba że jej dadzą preferencyjny MM jak Isizuchi, wtedy OK.
-
Reload ma na poziomie krążowników z 8-cakówkami. Na wyższych tierach taki reload to standard (poza sowietami). A na DD-ki poluje się nieźle, bo reload taki sobie, ale jak już walniesz to konkretnie. Na tych tierach zdarzają się optymiści bez Last Stand, jak taki zbierze od Kirova to jest w zasadzie trupem.
-
To to niech gra tymi OP krązownikami. I Niech pali biedne, bezbronne pancerniki. Kolejny raz apeluję, żebyś sprawdził opancerzenie Bluchera i Sydelitza. Efekt Hooda to najprawdopodobniej właśnie pożar który doszedł za daleko. Wcześniej coś się na nim jarało, do tej pory są spory co to było. Jakim cudem chcesz zrobić 11 pożarów w minutę? Max ilość na okręcie to 4, cooldown naprawki do minuta. Zrobisz max. 8. Warspite przy odrobinie fuksa zrobi 6 (salwa za 3 pożary, naprawka, następne trzy). Jeszcze masz szansę na siódmy jeśli do tej minuty zaliczysz trzecią salwę. Nie to żebym polecał taką metodę, ale mnie kiedyś tak Myogi załatwił (2 razy po 3 pożary) więc się da. Jakbyś poświęcił trochę czasu na obliczenia, to wyszło by Ci, że faktycznie Omaha podpala kapkę lepiej niż Warspite. Kapkę. Mam to ciągle. Raz mi Benson wyleciał 2 razy pod rząd. Fakt, na pancerniku to chyba tylko raz, ale mało pancernikami gram. Zresztą, jak tak lubisz realizm, to powinno Ci się to spodobać, wszak pancerniki miały solidnie zabezpieczone magazyny.
-
Dlaczego boty? Przecież na krążku łatwo jest zejść śmiercią gwałtowną nie robiąc nawet 10 tysięcy. Ty na Mogami i Ibuki robisz średnią poniżej 50 tyś, 2 graczy którzy robią po 20 parę tyś cię spokojnie równoważy i ściąga średnią na te 33 tysiące. 20-parę tysięcy na krążku wysokiego tieru to słabo, ale jeszcze nie bot. Moje skromne doświadczenia z wysokimi krążkami pokazują, że akurat na japońcach najłatwiej wbija się obrażenia, a Ty masz tylko Japończyki na T8+.
-
Co znaczy "musi". Kapo nad tobą stoi i leje cię pałą jak nie zagrasz pancernikiem? A za grę niszczycielem - karcer. Sydelitz był niemieckim krążownikiem liniowym. Zobacz czym się różniły niemieckie od brytyjskich. Albo sprawdź pancerz jednych i drugich. A podaj mi bitwy z udziałem okrętów liniowych? Bo w pierwszej wojnie to masz Dodger i tam się jarało ostro, a potem Jutlandię, gdzie jarało się mniej. Ale głównie dlatego, że u Brytyjczyków, pożary doprowadzały szybko do BUM. Znaczy, dla Ciebie 25% (Kongo), 30% (Nagato) czy 34% (Warspite) to jest odebranie zdolności podpalania?
-
jakoś 2 patche temu się pojawił. Moduł dostępny tylko na Yubari, Katori i Iwaki alpha.
-
A Ty znów płaczesz. Na niskich tierach, krążowniki z działami 150mm i mnie muszą mieć jakiś start do pancerników. Może WG przesadziło, ale chyba nie za bardzo, skoro sporo pancerników pływa. A w realu, pierwszowojenne pancerniki paliły się często-gęsto. Sydelitz pod Dodger zajarał się pięknie, a Blucher (to niby krążownik pancerny, ale pancerz miał lepszy od brytyjskich krążowników liniowych) wypalił się całkiem.
