rtfm_pl
Beta Tester-
Content Сount
5,129 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
15858 -
Clan
[-DWS-]
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by rtfm_pl
-
Może go zbuffują jak Isizuchi. Isi po buffie jest całkiem przyjemny, wcześniej był ledwo grywalny.
-
Czasem tak. Sporo zależy od tego w jakim stanie deska na Ciebie wyjdzie. Poza tym, pomocnicza waląca HE-kami może rozwalić coś niszczycielowi, np. wyrzutnie. Miałem takie sytuacje na niszczycielach, atak wykonałem, ale połową torped. Ale czasem pozwoli dobić krążek, dzięki czemu można go sobie odpuścić i zacząć obracać wieże na inny cel. Ale można się też naciąć, i pomocznicza nie wykończy go tak szybko, przez co zdąży nam nawkładać. Mój rekord z pomocniczej to zatłuczenie Kongosem dwóch lotniskowców w czasie gdy główną strzelałem w coś innego. Może go podpalić. Jak idziesz "na noże" to te parę tysięcy może decydować o wygranej. Ale trzeba pamiętać, że ona jest jednak POMOCNICZA. Chyba tylko Mikasa robi pomocniczą więcej niż główną.
-
Na 3 tierze bardzo dużo. Konkurencja ma bazowego 3km, czyli z perkiem 3,6. Czwarte tiery mają bazowo 3,5km, dopiero piątki mają tyle co Nassau. A Nassau ma tych pomocniczych od metra, może nieźle szatkować niskotierowe krążki. A może nawet czasem w niszczyciel trafi.
-
A pomocnicza Warspite wali HE-kami to spory plus w porównaniu do takiego Fuso który wali głównie AP-kami. Tak, ale obrona przeciwtorpedowa działa tylko tam gdzie jest. NM jest faktycznie twardy, ale Fuso często łapie torpedy poza TDS-em i zbiera za całość. Jeśli chodzi o tankowanie, to jest lepszy od Fuso, bo ten jak tankuje, to strzela z 4 armat, więc z tym firepowerem to tak średnio. NM jest oczywiście w tym najlepszy. A ja sobie go wypróbuję. Po zmianach to tylko 5% straty, często dłużej czekam aż się wieże "zjadą". Na Myoko ten moduł mam, i firepower raczej mi od tego wzrósł. Przeszkadza. Ale 17 z groszami na NM też mi przeszkadzało. Zależy czym mierzyć "lepszość". NM jest swietnym tankiem, ale mnie od niego odrzuca powolność, Fuso ma genialny firepower, ale jest miękki i duży. Na Warspite solówek z NM raczej staram się nie przyjmować, w wypadku Fuso to niespecjalnie się boję. A teraz do co Dunkierki: Zapomniałeś o Kongo, ten kręci 30kts. No i Gneisenau ma ponoć robić aż 32kts. Dunkierka będzie pewnie fajniejszym (dla mnie) okrętem. A czy lepszym, to się okaże. Pewnie ją kupię, bo lubię krążowniki liniowe (a tak Dunkierkę też klasyfikowali). Poza tym na 6 tierze nie ma nic innego ciekawego (znaczy szybkiego) jeśli chodzi o pancerniki.
-
Oczywiście, że kapitan robi różnicę. Czy gigantyczną, to sprawa względna. Na Lo Yangu ze świerzakiem można grać. Prek na camo daje jakieś 650m, to i dużo i mało. Jak się gra przeciw tierom 9-10 które maję perka, to robi kolosalną różnicę, jak się jest na topie, to różnica jest malutka. I tak mamy wyraźnie lepsze camo niż Hatsu, o Mahanie nie wspominając. Na 8 tierach jest różnie, bo część ma już camo a część nie. Fubuki bez perka ma raptem 300m przewagi, więc i tak nie nie ucieknie. Na 9 tierach to już większość tego perka ma, choć ja np. nie mam (to cena za posiadanie kilkunastu kapitanów na niszczycielach).
-
Będzie czym farmić flagi "close quater". Kumpel kupił Mikasę i ma tych flag teraz od metra. A tu może być nawet lepiej, bo z perkiem to już prawie 5km zasięgu jest.
-
No, ale ja mam na nim 7 bitew. Z czego 2-3 pierwsze to kapitan naprawdę nic nie umiał, a ja się "bawiłem" sonarem. Jak dobiję do 20 bitew to wtedy będzie jakaś próbka. W każdym razie, te prawie 20 tyś średnio wyciągnąłem, co jest słabym wynikiem, ale nie jakimś tragicznym. Win-rate słabiutkie, ale przy takiej ilości bitew to jedną wygram i mam 50%. No, jak przegram to mi spadnie poniżej 40%. Oczywiście, kapitan swoje robi. Ale jak komuś w miarę jankeskie DD-ki idą, to nawet "golasem" coś tam jest w stanie zrobić. A początkowe perki wbija się szybko, więc gdzieś koło 20-30 bitew i już jest w miarę dobrze. Jeśli nadal chcesz ciągnąć amerykańskie DD-ki, to możesz rozważyć kupno Sims-a. Jest tańszy bo to 7 tier, masz dowódcę i trafiasz na słabszych przeciwników. Oczywiście okręt też słabszy, ale za to przyda się do przeszkalania kapitanów na kolejne DD-ki. Ale ostrzegam, Sims łatwy w prowadzeniu nie jest.
-
Cienko to widzę. Bardzo dobry kamuflaż czyli ile? Na Japończykach schodzisz poniżej 5km, to tu musiał by być poniżej 4. Przy prędkości 50kts, to taki kuter będzie mordercą, zanim obrócisz działa to będzie na 3km i odpali torpedy. Z drugiej strony, jak się wpakuje na niszczyciela, to trup na miejscu. Ja to widzę inaczej. 1. ilość HP na poziomie 2-3 tysięcy. Żeby nie było, Nagato miał 16 razy większą wyporność niż Błyskawica, a w grze ma tylko 4 razy więcej HP. Przez analogię, duże kutry torpedowe dochodziły do 100 ton (20 razy mnie niż Błyskawica), czyli w grze jakieś 1/6 HP naszego niszczyciela, czyli właśnie 2-3 tyś. To tyle, żeby niszczyciel nie zatopił jedną pestką, a krążownik już tak. 2. prędkość ok. 50 kts ale raczej mniej niż więcej, żeby swoich torped nie wyprzedzał. 3. wykrywalność ok. 4km, ale torpedy o zasięgu 3km (brak niewidziałki), dość słabe i wolne, tak żeby była jakaś szansa uniknięcia. 4. możliwość respawnu po zniszczeniu. Bez tego, będzie mało chętnych na grę "w jedną stronę". Widział bym to tak, że masz respawn pointy w których możesz załadować nowe torpedy (brak reloadu na morzu) i naprawić kuter. A jak Cię zabiją, to po jakimś czasie się tam "odradzasz". Ilość respów ograniczona, tak żeby opłacało się jednak przeżyć. 5. Minimalny tier to gdzieś 5-6. Tylko dla w miarę ogranych graczy. Poza tym i tak balans tego od trójek do dziesiątek mógłby być ciężki, a od 6 do 10 da się zrobić choćby samymi torpedami.
-
To nie do końca tak z tymi perkami. Ja kupiłam Lo Yanga, wsadziłam świerzaka i jakoś to idzie. Ale .... do tego trzeba mieć ogranie na amerykańskich DD-kach. Farragut to dopiero początek zabawy, potem jest kiepski Mahan, potem Benson. Jeśli ktoś nie doszedł do Bensona, to odradzam Lo Yanga, bo po prostu nie ogranie tego sprzętu. No chyba, że naprawdę wymiata na Farragucie (a Nuklearna nie wymiata). co do zarobków, Benson to ósemka, bez konta premium, przeciętny gracz jest w plecy. Kiepski gracz na Lo Yangu też nie zarobi. Jak się robi 8 tysięcy średniego na Farragucie to nie ma sensu pchać się na ósemki. Co do "lepszości" Lo Yanga, to nie do końca. Fakt, ma sonar, ale ma tylko 4 działa. Benson może mieć 5. Lo Yang ma gorsze "długie" torpedy niż Benson, a do sensownego wykorzystanie któtkich trzeba mieć perka na Camo.
-
Nie wiem jak to było w NC, ale Iowa miały cytadelę pociągniętą do rufy, chroniącą maszynę sterową. http://www.kbismarck.org/forum/download/file.php?id=197&sid=fc0f057c4350fe4f421acf69d163daa4
-
No dobra, ale przecież mają silnik graficzny i to niezły. Pre alpha może mieć braki w mechanice, sypać się itd, ale kurde, model kutra to chyba nie problem zrobić. A porządny model na ich silniku powinien wyglądać daleko lepiej niż to coś.
-
Nawet z kilometra. Oczywiście, po nadbudówkach można ją krzywdzić, ale walnięcie w kadłub dokładnie od przodu .... rykoszet na 90%.
-
To, że Ci nie wlazło w Wyominga, to już pisałem, albo źle celowałeś, albo miałeś pecha. Zdarzają się pięknie wycelowane salwy za marny dmg, zdarzają się też źle wycelowane, gdzie jedna pestka która poszła w bok akurat robi cytadelę. Co do NM, przede wszystkim Kongo nie jest od "brania na klatę". Jest szybki, i ma duży zasięg, więc to Ty decydujesz na jakich warunkach przyjmujesz starcie. Możesz takiego NM oklepywać z daleka, możesz zniknąć, opłynąć i walnąć w bok. Kongo to nie pancernik, tylko krążownik liniowy. Jego siłą jest szybkość a nie pancerz. Na NY środkowa wieża jest praktycznie nieużywalna. Żeby z niej strzelać, to trzeba pokazać taaaaaki kawał burty.
-
Cały urok Kongo polega na tym, że możesz sobie wybrać z kim walczysz. Jak sprzątniesz krążki, to BB-kami zajmą się niszczyciele.
-
Akurat Aoba to potrafi dziobem bardzo ładnie odbijać.
-
SZYBKIE PYTANIA I ODPOWIEDZI - prowadzone przez graczy
rtfm_pl replied to XbodzioXplX's topic in Rozgrywka
Albo Fajnie, że mnie Ugasiłeś. To od kapitana pancernika który się palił, a Ty mu wsadziłeś torpedę z zalaniem. Ogień i woda, te sprawy.- 5,093 replies
-
- pytania
- odpowiedzi
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
SZYBKIE PYTANIA I ODPOWIEDZI - prowadzone przez graczy
rtfm_pl replied to XbodzioXplX's topic in Rozgrywka
Oczywiście masz rację, powinienem napisać "tego czegoś nie zobaczysz". Dodam do tego Tajwańskiego Bensona, czyli Lo Yanga. To niszczyciel z sonarem, warto o tym pamiętać, bo ostatnio sporo tego pływa. Kupiłem go sobie i powiem, że "zadymiarzy" załatwia się koncertowo.- 5,093 replies
-
- pytania
- odpowiedzi
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Albo źle celowałeś, albo miałeś wybitnego pecha. W Wyominga burtę to nawet Isizucji wkłada cytadele. A 7000 od Wyominga to nic dziwnego, on ma jednak 12 lufek, nawet jak połowa trafi za 1000 to już jest konkret. Jeśli chodzi o NM to faktycznie jest kłopot, bo on jest twardy, ma o 50% więcej lufek i w dodatku może grać na dziób strzelając z 6 dział. Ale NY to dla Kongo żaden przeciwnik. Ja kongo bardzo lubię, więc nie jestem obiektywny, ale dla mnie to jeden z najlepszych o ile nie najlepszy pancernik w grze (uwzględniając tier oczywiście). Kongo na szóstkach gra się bezstresowo, na siódemkach jest gorzej, ale nadal można pograć. NY już na szóstkach ma potężne problemy, na siódemkach jest free fragiem.
-
Akurat Kongo na losowaniu +2 zrobi zdecydowanie więcej niż NY. Po prostu działa się wtedy jak krążownik, prędkość pozwala zarówno podczepić się pod krążki jak i pójść wspierać niszczyciele. Żaden inny pancernik poniżej ósemki tego nie potrafi.
-
SZYBKIE PYTANIA I ODPOWIEDZI - prowadzone przez graczy
rtfm_pl replied to XbodzioXplX's topic in Rozgrywka
W zasadzie tak samo jak na innych niszczarkach. Dymu używasz w trzech przypadkach: 1. Osłona odwrotu 2. Branie capa 3. Strzelanie z dymu Żeby nie było, Japończykiem też z dymu postrzelać można Poza tym, dymem możesz osłonić członków swojej drużyny, przy czym działa to dobrze tylko w plutonie albo na drużynówkach. No, na rankedach też czasem. Przy staniu w dymie trzeba uważać, bo prawie na pewno ktoś tam walnie torpedy. Dlatego warto "rozciągnąć" dym, czyli płynąć powoli w trakcie puszczania, a potem w nim manewrować przód-tył. Warto też stanąć równolegle do spodziewanego zrzutu torped, wtedy jest spora szansa, że przejdą obok. No i najważniejsze, pamiętać, że dym się rozwiewa. A jak się wyświecisz stojąc, to bardzo niefajnie. Dlatego, zanim dym się rozwieje, to trzeba przestać strzelać i nabrać prędkości (do tego przydaje się rozciągnięty dym). Kolejna ważna sprawa, w dymie Cię nie widać, ale i ty nic nie widzisz. Jak jesteś sam, to z dymu nie postrzelasz, bo cele znikną. Co gorsza, coś z sonarem/radarem może Cię wyświecić a ty nawet tego nie zobaczysz.- 5,093 replies
-
- pytania
- odpowiedzi
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Tym bardziej, że akurat flocie Francuskiej to specjalnie dużo zarzucić nie można.
-
W sumie tak. A przede wszystkim zacisnąć zęby i przejść jakoś te kilka bitew. To w końcu tylko tórjka. Zdzisław na czwartym już jest całkiem fajny, trochę podobny co Clemsona.
-
Z tego co widziałem na paru filmikach, to będzie padać cała wieża. Tak konkretnie, to widziałem na filmach Dunkierki z padniętą wieżą, ale nie widziałem z "półpadniętą". To o niczym nie przesądza na 100%, ale jakaś poszlaka jest.
-
SZYBKIE PYTANIA I ODPOWIEDZI - prowadzone przez graczy
rtfm_pl replied to XbodzioXplX's topic in Rozgrywka
To musisz sobie "wychować" kilku kapitanów. Ale to nie jest jakiś wielki problem na niskotierowych okretach, tam w zasadzie 6 punktów i już można grać (naprawka, obrót wież, saperintendent). A jak masz Tirpitza, to podszkolisz piorunem.- 5,093 replies
-
- pytania
- odpowiedzi
-
(and 2 more)
Tagged with:
