rtfm_pl
Beta Tester-
Content Сount
5,129 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
15858 -
Clan
[-DWS-]
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by rtfm_pl
-
Myślę że nie. NO czasami potrafi wytrzymać zaskakująco dużo. Oczywiście, czasami wytrzymuje zaskakująco mało.
-
SZYBKIE PYTANIA I ODPOWIEDZI - prowadzone przez graczy
rtfm_pl replied to XbodzioXplX's topic in Rozgrywka
Jak jeszcze powiesz, że niszczycieli też mieli więcej, to poproszę o screena. A poważnie, nierówne losowania niszczcycieli to ostatnio standard. Jak grasz dominację i masz 2 niszczyciele (z czego jeden to rusek) a przeciwnik trzy, czy cztery, to się robi kłopotek.- 5,093 replies
-
- pytania
- odpowiedzi
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Na testowym nie robiło różnicy, spot w dymie był stały niezależnie od kapitana i modułów. Znaczy stałe były cyferki w opisie, bo testów nie robiłem.
-
Perkiem i flagami zrobi się 4% i BB-ki będą płakusiać.
-
Podobno ot T8, ale wiesz jak to jest z przeciekami. Widziałem głębokie torpedy raz jak na mnie leciały. Z tego co widziałem, to nie ma potrzeby zmniejszać czasu reakcji, bo tego czasu i tak praktycznie nie ma. Wyglądało to tak, że miałem ostrzeżenie o torpedach, ale ni cholery nie było widać gdzie one są. Nie oberwałem tylko dlatego, że wygasły (byłem na odchodzącym kursie). Przyspieszenie samo w sobie może być przydatne, ale mi by było szkoda punktów.
-
Tak to działa w wypadku Siemka vs Gearing, bo mają praktycznie identycznego spota. Przy pół kilometra różnicy to już nie jest takie proste. Nawet jak znikniesz w dymie, to przez te 10-15 sekund Gearing na tym dystansie zjedzie Siemkę do połowy. To samo co robi teraz Gearing. Albo się nawala z armat albo wieje, wszystko zależy od tego kto ma jakie "plecy". W wypadku Azjaty vs Gearing możliwe jest zaspotowanie Gearinga na śmierć jeśli będzie unikał walki, albo przyjęcie lepszej pozycji jeśli pójdzie na zwarcie. Zresztą jak pójdzie na zwarcie, to też można go próbować świecić samemu się nie świecąc. Ten okręt jest według mnie zepsuty. WG wymyśliło sobie, że da mu "przeciwpancernikowe" torpedy i dobre camo i wyjdzie coś jak dawno temu japońskie DD. Tyle, że wyszedł im japoński DD z amerykańskimi armatami. Zobaczymy jak będzie, ale według mnie tego okrętu nie da się poprawnie zbalansować w ten sposób.
-
Mają albo nie mają. Przeważnie nie mają, bo właśnie je wystrzelili i następne będą za minutę albo dalej. A nawet jak mają, to torpedowanie manewrującego niszczyciela proste nie nie jest. Widzę, że nie masz jeszcze nawet Bensona, pograsz Benkiem to będziesz miał przedsmak tego jak wygląda starcie Gearinga z Siemką. Jak kierowca Gearinga widzi, że Siemka niedawno walnęła torpedy, to idzie jak po swoje i torpedy do niczego mu potrzebne nie są. A kierowca Tajwańca będzie miał o tyle lepiej, że nad Siemką ma sporą przewagę spota.
-
Nie jest OK, bo masz takiego Gearinga który ma spot na poziomie Yugumo. Bronią japońców przeciwko innym niszczarom była właśnie przewaga spota, z kolei amerykańskie działa są mordercze na blisko, ale na dystans to już mocno tak sobie. Teraz takie Kagero widzi Geraringa na tyle wcześniej, że coś tam może kombinować a z tym Azjatą zobaczy się praktycznie równocześnie. Fletcher też ma przerąbane, bo teraz ma nad Gearingiem 200m przewagi, mało to, ale jest szybszy i może się wywinąć. Ale się to skończy, bo azjatycka dyszka ma lepsze camo od Fleta i Bensona, o biednych niemiaszkach nie wspominając. Zresztą do tej pory było tak, że deski T10 miały tego spota około 6km (Kebeba nie liczę) i jakoś to działało. Teraz wchodzi deska która ma tego spota o pół kilometra lepszego. Co z tego, że nie storpedujesz deski, Geraing poniżej 5km nie musi deski torpedować bo ją zjada z armat. Tyle, że Gearing Swieci się z 6k i podejście na te 5km niekoniecznie jest proste. Tajawniac świeci się z 5,5km, więc pół roboty ma z głowy.
-
Ale ja nie mam pretensji do WG o to. Chodzi mi tylko o to, że OR to nie jest przykład na to, że WG poważnie traktuje piątki "bo premkę T5 zrobili". Ano zrobili, ale tak na prawdę sprzedają kontenery a nie ten okręt. Jakby uważali, że to się sprzeda samo, to by kontenerów nie dawali.
-
Jasne, ale zapewne kupa ludzi kupiła OR nie dla samego okrętu tylko dla kontenerów. Przynajmniej na forum takie obliczenia chodziły, że jak się kupi OR, to przy odrobienie farta okręt wyjdzie za free. Genialna sprawa dla WG, sprzedali ludziom zestaw kontenerów których by normalnie w życiu nie kupili.
-
Dziwne albo i nie. OR na żaden inny tier się nie nadaje. Jest wolnym pancernikiem T5, więc furory raczej w sklepie nie zrobi. No to dają za darmo. Jest misja, ludziska grają, kaska leci. A jeszcze paru ludzików kupiło dla tych śmiesznych superkontenerów. No i przetestują sobie mechanizm tych szybkich naprawek z limitem ilości. Dziwna to była dla mnie decyzja podniesienia "okresu ochronnego" aż to czwórek i jednocześnie nie wymyśle nie żadnych "tweaków" w mechanizmach losujących dla piątek. Przecież to spokojnie dawało się zrobić, nawet w sposób losowy. Ot, piątka ma 50% szans na "preferencyjny" MM a w pozostałych przypadkach losowana jest normalnie. Przecież mechanika istniała bo okręty z preferencyjnym MM były w open beta. Wystarczyło ten mechanizm zaadaptować i dodać czynnik losowy (50% to przykład, może być inna wartość) i już "ściana" robi się mniej twarda. Poza tym, w czołgach okres ochronny kończy się na dwójkach i jakoś to działa. A czołg T3 na piątkach ma chyba jeszcze bardziej przerąbane niż okręt T5 na siódemkach. Różnica jest taka, że czołg T3 to się przechodzi raz dwa, a okręt T5 to już trochę pomęczy.
-
No niestety. Ja mam ten problem, że dużo gram w dywizjonie i takie zachowania są dla mnie naturalne. A potem wchodzę na randoma solo i jestem ostatnim frajerem co zszedł bez sensu jak próbował Kagerem świecić Gearinga.
-
Mi to pachnie trochę dylematem więźnia https://pl.wikipedia.org/wiki/Dylemat_więźnia Generalnie, chodzi o to, że optymalna dla teamu decyzja nie jest korzystna dla któregoś z graczy. A że nie wiadomo na kogo padnie, to jest jak jest. Przypomina mi się ten kawał, jak to banda arabów ucieka przed murzynem (albo odwrotnie, w sumie bez znaczenia). Patrzy na to turysta i pyta czemu uciekają jak ich tylu a tamten jeden. Odpowiedź brzmiała "a wiadomo któremu pierwszemu pier.....lnie"? No i tak to działa, masz trzy BB-ki które mogą zjeść tych gości w dymie. Ale "nie wiadomo któremu pierwszemu pier......" i nikt nie chce być ten pierwszy. No to czeka jeden na drugiego, a jak już jakiś się ruszy, to dostaje po masce i wszyscy mają dobitny dowód, że jednak lepiej się nie ruszać. Typową piątką, chłopcem do bicia i okrętem typu "przejść i zapomnieć". Ciekawe, ilu graczy WG traci po tym jak dojdą do piątek i się odbiją od ściany.
-
WG wymyśliło sobie, że japońskie deski podzieli na "gunboaty" i torpedowce. Minekaze trafiło się bycie gunboatem, więc musieli mu znerfić torpedy poniżej poziomu Mutsuki. A że Mutsuki jest jaki jest, to wyszło jak wyszło. Swoją drogą, według WG to Shira jest gunboatem a Akatsuki torpedowcem. Taaaaa.
-
No i się miotają. Buffy dla CA jakieś tam były, głównie w linii USA ale były. No i zasady klanówek chyba w ich zamyśle mają promować krążki, bo jak jest jeden BB to przecież nie dobierzesz mu samych desek do drużyny. Jakby chcieli uwalić krążki tak po prostu, to by nie było limitu na 1 BB w klanówkach. Gdyby dążyli do gry BB only, to po jaką cholerę wymyślali by te głębokie torpedy - przecież to jest broń dedykowana na BB-ki. Ale Kutuzow i spółka mają wylecieć ze sklepu, więc ta opcja raczej odpada. Prędzej zrobią "ostatnią szansę na zakup" tylko w super duper zestawach. Ewidentnie nie mają pojęcia co z tym pasztetem zrobić. W sumie nawet zrozumiałe jest, dlaczego olali CV-ki. Jak nie radzą sobie z balansowaniem 3 klas, to czwarta im do niczego nie potrzebna.
-
W świetle plotek o nerfie podpaleń, to ja z Atago bym się jednak wstrzymał. W ogóle WG najwyraźniej nie ma pomysłu na krążowniki, co pewnie doprowadzi do powtórki z lotniskowców. Z lotniskami też nie mają pojęcia co zrobić i jest jak jest. Może WG wykombinowało, że takie a nie inne limity na clan wars spowodują, że ludzie i tak będą krążki robić, ale równie dobrze mogą tym zabić swój produkt. Powtórzę jeszcze raz: najwyraźniej WG zauważyło, że gra im umiera i teraz robi różne ruchy we wszystkich możliwych kierunkach z nadzieją, że w końcu coś z tego "chwyci".
-
No tak, to jest jakiś pomysł. Czyli co, CV-ki już praktycznie wyautowane, prace nad usunięciem krążków trwają. Nie musieli by. To już sprawa księgowych jak to zrobią, ale jestem głęboko przekonany, że się da. Szczególnie na Cyprze. Prościej z pewnością, ale to nie o to chodzi. Jeśli oddasz golda, to nie tracisz kasy. Tracisz tylko potencjalnie, tego golda którego ludzie może by kupili a może nie. Część graczy tego golda w ogóle nie wykorzysta bo porzucą grę, część wyda na jakieś pierdoły których normalnie by nie kupili. Jak by nie liczyć, dla firmy to jest korzystniejsze. Może nawet ilość ludzi którzy rzucą to w diabły będzie mniejsza, bo przecież "szkoda tego golda".
-
U mnie jest jeszcze gorzej, dla mnie nie ma nic wartościowego w ogóle. Pancerniki premium mnie nie interesuję (Szarego kupiłem i styknie), niszczyciele premium mam wszystkie (to trudne nie było bo tyyyle ich jest że hej) a krążki premium kupować to mało rozsądne teraz. Camo premium to jakaś opcja, ale jeśli WG potrafi ot tak nerfić premki, to inwestowanie w okręt z drzewka jest jeszcze mniej rozsądne od kupowania krążownika. Nic to, zawsze można pływać Yubari, szóstkami na scenariuszach a Miś to nawet na coopach zarabia. Precedens był przy Grafie Zeppelinie. I to świadczy o tym, że WG ocenia sytuacją jako rozpaczliwą, bo inaczej nie oddali by ani grosza. Jak zabierali strzelanie z niewidziałki to przecież rekompensat nie było, a parę premek przecież oberwało. Tak więc WG wie, że gra się stacza, ale nie ma żadnego sensownego pomysłu co z tym zrobić. Wydumali sobie, że winny jest dym i są mocno zdeterminowani żeby coś z tym zrobić. Ale to nie dym jest problemem, o czym WG przekona się za 2-3 miesiące. Dobrzy gracze na krążkach albo rzucą grę w cholerę albo wykombinują jakieś inne taktyki albo przesiądą się na inne klasy. Krążki (te nieliczne które zostaną) będą grały ekstremalnie zachowawczo, deski się rozpanoszą, przez co BB-kie będą grały jeszcze bardziej zachowawczo i cała rozgrywka zdechnie ostatecznie. No chyba, że WG dąży to tego, żeby bezmózgi tłukły się z innymi bezmózgami i jeszcze kupowali kolejne premiowe pancerniki. To akurat może się udać. Tylko po jaką cholerę wprowadzają te głębokie torpedy?
-
Czyli WG tym samym przyznało, że zmiana mechaniku dymu jest nerfem dla krążowników. Czyli taki Leander czy Fiji też oberwą, mimo że nerf HE-ków (o ile będzie) je akurat ominie. Przy czym, z całym szacunkiem dla Pandy, o zmianach w mechanice dymu to się słyszy od dawna, a ten nerf HE-ków to nowa sprawa. Na testowym zmieniony dym już jest, więc pewnie wejdzie w najbliższej łacie. A ewentualny netf HE to jeśli już, to za 2-3 patche dopiero. No chyba, że WG puści ten nerf zupełnie na pałę, bez testowania. W sumie precedens w postaci Grafa jest.
-
Ja wiem, że Panda to napisał, ale ja tego nie kupuję. Dlaczego zwrot ma objąć akurat zadymiarzy (i to wszystkich które były do kupienia) a nie obejmie takiej Atlanty, Indyka czy Atago?
-
A czemu akurat OB mają robić różnicę? Zwrot ma dotyczyć trzech premek, akurat "przypadkowo" wszystkie mają dym. I to są jedyne krążowniki z dymem, które były za pieniądze, bo Flinta i Iwaki dawali "za zasługi" więc mogą je nerfić do woli.
-
Różnica jest taka, że Leander nie był za prawdziwe pieniądze i WG może z nim zrobić co mu się podoba. Za Pertha-a ludzie dali kasę i mogą się pozwy posypać. Cała reszta różnic jest nieistotna. Natomiast jak słusznie zauważył @umbra_arboris, WG samo sobie zaprzeczyło. Najpierw twierdziło, że chodzi głównie o zadymione pancerniki, a krążki to tak tylko trochę i przy okazji. To czemu nie zwracają kasy za Tirpitza tylko na Pertha-?
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
rtfm_pl replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
Ładna bitwa, niestety ja większość czasu spędziłem przyklejony do wyspy, świecony przez sonar Hindenburga. Gratuluję dupbleta, na tych tierach to za często się nie trafia. Plusiki poszły, widzę, że z wzajemnością. -
A najlepsze jest to, że zupełnie niepotrzebnie. W tej grze od dawna nie było nowych desek, deskarze i tak się rzucą na tę linię, bo co innego mają do roboty. Poza tym, są tam brytyjskie niszczyciele i choćby dlatego warto będzie to robić. Azjaci też zaczną robić tę linię bo innej nie mają. A helmuty i tak to oleją, bo co ze będą jakimiś małymi łódkami pływać, jak mają swoje DużeKiełbasy. Można było zupełnie spokojnie puścić tę linię bez udziwnień i ludzie by tym pływali. Ewentualnie dać sonar (Lo Yang ma) i styknie. Ja zresztą prawdopodobnie dociągnę te okręty do T7 (piękny Brytol) i oleję, bo T7 to ostatni który ma te głębokie torpedy opcjonalne, wyżej mają tylko głębokie. Dla mnie deska jest do walki o capy, a tego się tymi torpedami nie zrobi. Radarem też o capy za mocno nie powalczymy, bo on będzie zamiast dymu. Póki co, każda nowa linia BB jest w jakiś sposób przegięta. Niemce były pierwszymi niecytadelowalnymi okrętami, w dodatku z sonarem i przegiętą pomocniczą. Teraz Brytole są takie jak widać. Jeśli ta tendencja się utrzyma, to kolejne BB-ki będą totalnymi samograjami, pozwalającymi na grę bez użycia mózgu już całkiem. Np. będą się same regenerowały, bez jakichś dupnych "naprawek". Powoli, ale ciągle.
-
15 sekund to jest mało dla obu stron (choć oczywiście jednej stronie ten czas się dłuży nieco bardziej). Problem w tym, że nigdy nie będziesz pewien, czy to 15 sekund czy prawie minuta. Bo przecież może świecić hamburger z modułem zza wyspy. Już tak się parę razy na ruska naciąłem "eee, 20 sekund, zaraz przestanie, wytrzymam". Czy u nich w ogóle poszczególne działy jakoś się komunikują? Jeden dział od pół roku rozkminia jak tu znerfić dymy (najpierw te pomysły z rozwiewaniem, teraz to co mamy na testach) a drugi dział wypłodził se takie cóś. Albo te całe głębokie torpedy. Przez 2 lata nerfią długie lance aż zbliżyli się do momentu w którym widać je zaraz po wystrzeleniu (moduł + perk i widać toto z ponad 3km). Wszystko po to, żeby BBrajanki nie dostawały "strzałów znikąd" od tych strasznych OP niszczycieli. A teraz kuźwa wprowadzają okręcik który nie dość, że ma najlepszego spota se wszystkich dyszek, to jeszcze ma niewidzialne torpedy. A że te torpedy nie nadają się do torpedowania dymków, to się mu da radara. Ktoś tu widzi jakąś logikę? Albo chociaż cień pomysłu o co kaman?
