rtfm_pl
Beta Tester-
Content Сount
5,129 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
15858 -
Clan
[-DWS-]
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by rtfm_pl
-
Lolki mają małe armatki, ale też przeciwnicy mają mniej pancerza. Rozważyć można, ale to aż 4 punkty, lepiej już chyba brać AFT.
-
No, na przykład niemieckie "torpedowce" typu Elbing (T-22) o tonażu mniej więcej takim jak niszczyciele typu G (Gallant) i niszczyciele typu Narvik z działami 150mm (Z-23). Zresztą Francuzi mieli podobnie, według nich nasza Burza to był torpedowiec a kontrtorpedowce to były monstra około 3000t z działami 139mm.
-
Ale tak patrząc, to mało co mieściło się w ograniczeniach w Londynu. Prawie wszytko było mniej lub bardziej naciągane a potem to w ogóle wszyscy wszystko olali i zaczęli trzaskać krążki po 15 i więcej tysięcy. Akurat kieszonki nie pasowały kalibrem, ale tonażem to się w zasadzie mieściły. Dla odmiany Hippery miały "prawidłowe" działa, ale tonaż przegięty o ładnych parę tysięcy. Tyle, że Niemcy traktatu w Waszyngtonie zdaje się nie podpisywały, więc ich ograniczenie kalibru nigdy nie dotyczyło.
-
Nie wprost. Ale ograniczał okręty nie będące pancernikami (i lotniskowcami) do 10 tyś ton i 203mm. Zresztą stąd pochodzi nazwa "krążownik waszyngtoński". Zgadza się. Ale z drugiej strony, kieszonkę przeklasyfikowali na krążownik w czasach kiedy już dawno postanowienia traktatów nie obowiązywały. Tak właśnie amerykanie go określali i dali mu literki CB.
-
Zależy od stylu gry. Jak się nastawiasz na zasadzki, łapanie desek na radar i cytadelowanie krążków to reload. Jak chcesz działać "zawysepnie" i palić BB-ki to zasięg. Jak bierzesz moduł na reload i nastawiasz się na close combat to warto wziąć marksmana. Ja grałem tak i tak, obie opcje mają wady i zalety. Zasięg przydaje się nie dziobujące pancerniki, można im nawkładać zza wyspy całkiem sporo.
-
A teraz Ty manipulujesz założeniami pod tezę. Klony Myoko są złe, ale klony Omahy są OK? Właśnie dlatego pominąłem premki, bo jak zaczniemy wnikać co jest klonem a co nie to wyniki wyjdą dość dowolne w zależności od przyjętych założeń. Bo ma działa większe niż 155mm. Tak samo Mołotow i Donskoj. Brakuje Albany (protected), Grafa Spee (tego normalnego a nie HSF) i Atago. Mołotow lekki nie jest. Dla równowago dodam, że pominąłeś Katori, Iwaki i Yubari. No i faktycznie, Emden był "protected", więc Dresden i Kolberg też, czyli w drzewkowych jest równo po 27. W premkach wychodzi 13 do 8 bez ARP i HSF.
-
No ja się boję. Zaraz okaże się, że zmiany w pożarach zostały dobrze przyjęte przez społeczność, więc wprowadzą je też dla pancerników. Co to będzie oznaczało dla balansu to chyba nie muszę wyjaśniać.
-
Nie tylko oni. Traktat waszyngtoński a potem londyński spowodował różne dziwne zjawiska. Co prawda tam też były limity tonażu dla lekkich i ciężkich, ale że na tonażu łatwiej jest kantować niż na kalibrze, to wyszło jak wyszło. A co do "przytłaczającej przewagi" lekkich w grze, to zależy jak spojrzeć. Jedynki pomińmy, bo to żadne krążowniki. Tiery 2-3 to mix różnych okrętów, z czego część zdecydowanie starsza niż traktat waszyngtoński, więc powinno się dla nich stosować inną klasyfikację. Na wiki mamy CA: (first series) Cruiser, Armored (retired, comprised all surviving pre-1920 Armored and Protected Cruisers) czyli St.Lo, Novik, Bogatyr i ten francuz na T2 są CA, tak więc mamy cztery CA i 8 CL. Premki pomijam. Na T4 faktycznie CA nie ma, jest 6 lekkich. Na T5 i T6 pojawiają się już "nowe" CA czyli Furutaka, Aoba i Kirov, mamy więc 3 CA i 9 CL. Na tierach 7-8 mamy już przewagę CA, bo są tylko 4 CL za to aż 8 CA. Na top tierach mamy tylko dwa CL (brytole) i 10 CA. W sumie daje to 29 CL i 25 CA. Jest przewaga, ale przytłaczającą to bym jej nie nazwał. Jak w ogóle pominiemy starocie (tiery 2-3) to się robi po 21 lekkich i ciężkich. Premek mi się nie chce liczyć, poza tym tu jest kłopot co z ARP-ami albo premkami niedostępnymi (jak Iwaki).
-
Oj, ograniczenia tonażowe to diabli wzięli parę lat przed wojną. Zresztą pancerniki też miały mieć nie więcej niż 14 cali artylerii głównej, a wiemy jak było. Natomiast podział na lekkie i ciężkie jakoś przetrwał, mimo że wszyscy już dawno olali wszystkie ograniczenia. WG całkiem słusznie (zdarza im się czasem) doszło do wniosku, że z taką cytadelą i pancerzem, to mega zwrotność na wiele się nie przyda. Tu akurat RGN działa na niekorzyść krążka, bo możesz ładnie wykręcić salwę a i tak cytke złapiesz. https://en.wikipedia.org/wiki/Hull_classification_symbol#Surface_combatant_type Masz takie coś: C: Cruiser (pre-1920 Protected Cruisers and Peace Cruisers)
-
No bo w zasadzie to był pancernik. Zresztą podobnie jak Kongo. Tyle, że Kongosa przeklasyfikowali a Hood-a nie. Porównaj sobie opancerzenie Hooda i Warspite, podobne jest. Natomiast podział CA/CL to efekt traktatów rozbrojeniowych, gdzie "zaczepili się" na kalibrze dział. Zresztą podział jest bez sensu, bo mamy "lekkiego" Mogami i ciężką Aobę.
-
Możesz. Czasem się uda czasem nie. Ja niedawno miałem bitwę, gdzie przeciwnik miał 4 radary a my ani jednego. Pech chciał, że wszystkie radarowce poszły na "mojego" capa. Wytrzymałem pierwszą serię 4 radarowań, wróciłem na capa i okazało się, że pierwszy radarowiec już się przeładował. Tego już nie wytrzymałem. Tak samo z samolotami, można robić różne rzeczy, raz się uda raz nie. Jak masz dym i zdążysz go trochę rozciągnąć, to często "wywiniesz" się z tylko jedną torpedą. Gorzej jak cię wtedy "pykną" radarkiem. Przy czym "zestaw" kilku radarowców u przeciwnika to się zdarza chyba nawet częściej niż lotnisko. A tak w ogóle, to masz całkowitą rację, dobry CV który postanowi zatopić deskę, zatopi ją bez problemu, nie za pierwszym to za drugim razem. To zresztą też świadczy o spieprzonym balansie, bo to nie jest normalne, żeby CV-ka focusowała niszczyciele. Wysokotierowy CV zatopi nawet Gruzawika jak się uprze. A Akizuki ma jeszcze taki niefart, że jest ślamazarny.
-
Ależ zgadza się. Ale jak przejrzysz stare posty na forum, to najgłośniej na lotniska płakali kierowcy BBombowców. Deskarz i tak ma przesrane, radary, sonary, "wparcie" skutecznie schowane za wyspą, co mu tam jakiś samolot.
-
Dla ciekawości można. Ale Narvik (a tym bardziej Gad) ma jednak słaby DPM, nierewelacyjny zasięg i krótki dym. Strzelanie z styku kebaba raczej nie wyjdzie, zaparzanie z dymu będzie krótkie, za dużo się w ten sposób nie nastrzela. A perk drogi, można za to wziąć choćby RDF.
-
Czyli powinniśmy się cieszyć, że drogie WG w ogóle coś robi? Przecież mogli nie robić. W ten sposób, to faktycznie, sama radość. Oooo właśnie. Ciekawe ilu ludzi nad tym dumało. Smutne jest to, że WG najwyraźniej nie wie co zrobić z balansem na wyższych tierach i dlatego takie pierdy wypuszcza, żeby nie było że nic nie robią. Jak będzie następne Q&A to z dumą ogłoszą jak to zrobili fefnaście zmian w balansie. Ale przecież WG dokładnie tak robiło przez długi czas. Zmieniało grę zgodnie z oczekiwaniami większości graczy, czyli graczy BBombowców. Zaczęli od nerfienia torped, potem zabrali strzelanie z niewidziałki, teraz zmienili dym, żeby przypadkiem bardziej kumaty gracz nie mógł obijać za darmo takiego mniej kumatego. Jakoś tak w międzyczasie zarżnęli lotniska, bo też bebeczkom przeszkadzały. No i doprowadzili do bitew 5 BB + 5 DD plus dwa biedne CA które kitrają się za wyspami, więc też niedobrze. Bo "torpedujo", jak grać panie Serb. Ostatnio coraz częściej widzę taki MM i zawsze na czacie jest płacz BB. W sumie to im się nie dziwię, jakbym był panckiem to też wolał bym 2-3 niszczyciele niż 5, ale to jest właśnie efekt balansowania gry by WG.
-
Harekaze, jeśli pływasz z setkami :) No i pewnie na T-22, ale to tylko dla jakichś pasjonatów tego akurat okrętu. Można też rozważyć na średiotierowych gunboatach jak Błyskawica, ale to dla tych co lubią "klepać dymedż" a nie ganiać wrogie deski.
-
Nie, to jest działanie ślepego, który już się kapnął że coś jest nie tak, ale ni uj nie wie co. Pożary to nie jest jakiś ogromny problem na krążkach, zresztą WG przyznało, że to głównie dla niskich tierów. Dym brytoli też jest spoko jak się nauczy. Normalny gracz uczy się tego na Emeraldzie, najpóźniej na Lenaderze. Jak ktoś na Fiji jeszcze nie umie, to powinien grać czymś łatwiejszym. Nie powiem, że te zmiany mi się nie nie podobają, ale boję się, że teraz WG teraz przez pół roku nic nie zrobi dla krążków, bo przecież taaakie buffy dali.
-
Zamiast 2 bąków będą 3 albo 4. Sporo pomidorro miało problemy z zatrzymywaniem się we własnym dymku, no to WG im ułatwia.
-
No tak, ale znów ten buff niekoniecznie tam gdzie jest potrzebny. Deski i krążki mają i tak mniejszy cooldown naprawki od pancków, a poza tym krążki na wyższych tierach to schodzą od cytadel a nie od pożarów. Trochę wyjaśnia sprawę to: Czyli chodzi o lolki głównie. WG najwyraźniej nie widzi problemu ze "ścianą" na T5 jaką samo zbudowało, ważne żeby goście lolkami się dobrze bawili. Cholera wie, może i mają rację, w końcu danych statystycznych mają od metra i wiedzą kiedy im gracze odpadają.
-
do skasowania
-
Albo ją wyłączyłeś albo masz perka na manualną. Jak masz perka, to nie będzie strzelać dopóki nie zaznaczysz celu.
-
I sonar, nie zapominaj o sonarze. A pomocnicza będzie miała bazowy zasięg tak z 10km, żeby dało się go wyciągnąć na 15km z modułami i perkiem. Do nabycia za półtorej bańki free XP i jednego srebrnika. Okręt będzie dobrze zbalansowany tym, że będzie miał słabą pelotką, a jak wiadomo na tych tierach aż się roi od CV-ek.
-
No tak, mało ich to kolejny jest bardzo potrzebny. To ile tego już jest? Isizuchi, Mutsu, Kii, cztery ARP kongosy które teraz działają praktycznie jak premki. Aaa jeszcze Mikasa. A biedni Niemcy mają tylko trzy premiowe BB-ki, trza by im jakiegoś dorobić na szybko.
-
Rewolucja Październikowa – Maraton
rtfm_pl replied to DarkmanPLX's question in Pytania od nowych graczy
Zgadza się. Misja niby nie jest szczególnie trudna, ale jak masz pecha, to możesz na te 1600 czystego czekać dłuuugo. Ja złapałem za trzecim podejściem (i to od razu prawie 3k czystego), ale kolega z dywizjonu męczył się przez kilkanaście bitew. -
Nieeee, mamy Maasa tier niżej, bez jednej lufy za to z camo i manewrowością Galantego i z najszybszym na tierze przeładowaniem torped. To nawet bez sonaru będzie obrzydliwie OP okręt.
-
Hmmm, jakoś w Pensacoli za dużo mi się nie zdarzało odbić. Trochę buffów dostał. Teraz jego dziobek jest mniej więcej odporny na ostrzał 15-calówek. 16-calówki oczywiście wchodzą, ale zdarzy się zebrać "jedyne" kilka tysięcy na salwę.
