rtfm_pl
Beta Tester-
Content Сount
5,129 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
15858 -
Clan
[-DWS-]
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by rtfm_pl
-
Tajfun ma to do siebie, że on jest nie od początku i po jakimś czasie znika. Jak cała bitwa będzie miała zmienione otoczenie, to zupełnie inna sprawa i będzie się inaczej grało. Mi się podobuje, wygląda że będzie jak pod Guadalcanal, niszczyciele i krążki, torpedy w te i nazad. Może być fajny tryb dla lubiących ostrą, agresywną grę na pograniczu YOLO. Oczywiście będzie znienawidzony przez BBombowców, co cieszy dodatkowo.
-
Ja pamiętam bitwę samych (albo prawie samych) krążków na Pensacoli. Może były jakieś niszczyciele, ale na 100% nie było pancerników. Baaardzo przyjemna bitwa.
-
Jestem za. Jak mogą być bitwy po 7-8 czy nawet 10 pancerników na stronę, to czemu nie po 12 niszczarek? Fajnie będzie, tym bardziej, że na misję rzucą się też gracze którzy DD-ki ogarniają hmmmm średnio. A najlepiej to będą mieli "torpedowicze krawędziowi" którym zniknie jedyny cel w który czasem trafiali. W ogóle bitwy jednoklasowe mogą być fajne. Tylko muszą być faktycznie jednoklasowe a nie 11 BB plus jeden CA. 12 BB-ków między sobą, proszę bardzo, tym bardziej że nie będę musiał na to patrzeć. 12 krążków - zdarzyło mi się parę razy coś podobnego i to są bardzo ciekawe i dynamiczne bitwy. 12 DD-ków nie trafiłem, ale to może być mega zabawa.
-
To zależy czym grasz i jak. Na dyszkach bez premki w zasadzie nie da się na dłuższą metę zarobić. Oczywiście, grając na różnych tierach, to nie powinno być problemu, ale jak ktoś chce grać głównie dychami a jeszcze umiejętności ma powiedzmy średnie, to jest w plecy.
-
No właśnie. Ludzie piszą o tym jak to brytole są OP bo pompują idące burtą okręty. Problem robi się jak nie ma takich "uprzejmych" celów. Powodzenia w pompowaniu Baltika dziobem. Jak go nie załatwimy torpedami to łaskoczemy go troszeczkę a on sobie naładuje radar i zdejmuje nas na 2 salwy.
-
Nie wiem gdzie strzelałeś, ale w bok Misia/Iowy to wchodzi za 4k regularnie. Zdarza się czasem za 1,5 ale zdarza się też za 6-7 tysi. Może waliłeś za nisko, w pas burtowy? Albo ne granicy zasięgu i po porstu mało pestek trafiało. Edin ma dokładnie takie same działa jak Fiji. Niż inne Brytole? Nie zauważyłem. Akurart Edin jest bardzo manewrowy, szczególnie w porównaniu z następcą. Oczywiście, ma problemy ze wstecznym, jak wszystkie w tej linii, ale też nie odstaje od Fiji pod tym względem.
-
No i jeszcze przeskakując okręt nie podszkolisz dowódcy. Jak nie masz jakiegoś 19-punktowego "farmera" elitarnego XP to lądujesz na wysokim tierze z mocno niedomagającym kapitanem. Na panckach to aż tak bardzo nie boli, ale na krążkach czy niszczycielach to już na T5 bez 10 punktowego kapitana (znaczy takiego co ma camo) będzie ciężko. A to dopiero początek, bo 10 punktów to dopiero perki "must have" i dalej zaczyna się właściwe robienie dowódcy pod swój styl grania.
-
Aaa widzisz, tego nie powiedzieli bo to tajemnica, ale on będzie też miał ukrytego perka na obrót komina.
-
Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)
rtfm_pl replied to UrukSzymon's topic in Rozgrywka
A to sorki. -
Cziter, Azjata co umi torpedować niszczyciele. Bana mu.
-
A to se wymagaj. Ale "unikalne" tę kąty torped nie są, znaczy czepiasz się biednego Cossacka niesłusznie. W sumie to było jasne, że Tribale będą ciężkie do zbalansowania, no i jak widać są. Tak swoją drogą, Yubari to był krążownik wielkości niemieckich niszczycieli. Niecałe 3 tyś wyporności standardowej i 4x140mm działa, śmiech na sali. Giermański niszczyciel typu 1936a miał 5x150mm i zbliżoną wyporność.
-
Przyznał bym Ci rację, ale jak wiadomo, kłamiesz na 150% więc pozostanę sceptyczny.
-
No przecież by pamiętał. Na 100%, czyli na tyle samo % na ile Ty nie masz racji. No i miałeś już się nie odzywać podobno
-
Oj, chyba Yubari nie pływałeś. A to zdaje się HMAS Vampire ma tak samo.
-
No tak, ale jak się porówna go do takiego Mahana to już wygląda "trochę inaczej". Mi się podoba spot 6km, to oznacza, że przy losowaniu na T8 czy T9 nie mamy takiego problemu jak np. Błyskawica. Problemem jest jeden aparat torpedowy, niszczyciele z jednym aparatem mają "coś ekstra" w zamian a tu nie ma nic. Może dostanie reload booster jak Akizuki, wtedy będzie inna rozmowa.
-
No niestety, teraz tak to wygląda. Narvik to jeden z okrętów które najmocniej straciły na zmianie spotowania po strzale z dymu. Kiedyś to był dobry okręt którym można było nawet Gearingi porobić na combo dym+sonar, teraz mu to czegoś nie wychodzi.
-
No niestety, siódemki mają duuuużo lepsze losowania. Choćby szansa na spotkanie radarowca na ósemkach jest znacznie większa. To, że możesz bliżej podejść zanim dym rozstawisz i łatwiej odejdziesz jak się dym skończy. Słabe (stosunkowo) camo na Fiji mi najbardziej przeszkadzało, bo zarówno Leander jak i Edin mają znacznie mniejszego spota. Co nie znaczy, że uważam Fiji za słaby okręt, wprost przeciwnie. Do tego Edin może pływać z radarem zamiast dymu, co może być ciekawą opcją w dywizjonach, bo solo to raczej nie polecam. Co ma jedno do drugiego? Choć w sumie trochę ma. Edinem łatwiej pójść z sonarem na zadymioną deskę, bo jest mniejsza szansa że cię ktoś z boku wypatrzy. Potężnie. Neptuna bardzo lubiłem, ale jak wprowadzili mechanikę świecenia się w dymie po strzele, to baaardzo dużo stracił. Po strzale świeci się z 6,6km, to znacznie więcej niż camo desek na wysokich tierach. Tak BTW, to Neptuna można ładnie strolować właśnie Edinem, bo jak się zadymisz na 6km od niego, to on Cię nie widzi po strzale a ty jego tak.
-
W zasadzie tak. Co ciekawe, jak pływam Danae, to inne Danonki też taktuję jako łatwy frag. Po prostu, szansa spotkania dobrego gracza na Danae jest minimalna a sam okręt błędów nie wybacza. Nie koniecznie. Danae jest specyficzny, trzeba go wyczuć. Ja jestem gdzieś na początku drugiej setki graczy na Danae, więc nie wiem czy zasługuję na miano "koksa", ale na Danae wyniki potrafię zrobić a takiej Swietłanie nie. A teraz co ja mam do powiedzenia na temat tego okrętu po 73 bitwach na nim. 1. Jak ktoś ma Gallanta, to kapitan idealnie pasuje na Danae. Czyli można mieć kapitana przeszkolonego na Danae który pływa na co dzień Gallantem. A to oznacza, że nie "marnujemy" dobrego kapitana na ten okręt. 2. Nie strzelamy do pancerników, bo to nie ma sensu. No chyba że można to robić zupełnie bezkarnie a nie ma nic innego do roboty. W przeciwnym wypadku lepiej po prostu się nie ujawniać. 3. Pływamy "w ciasne". Danae jest zwrotniejszy od niektórych niszczycieli, a możliwość szybkiego schowania się jest na tym okręcie kluczowa. 4. Nasz podstawowy cel to niszczyciele i miękkie krążowniki. Zwrotność Danae połączona z sonarem powoduje to, że niezwykle ciężko jest go storpedować, czyli możemy spokojnie ruschować dymy niszczycieli. 5. "Pasożytujemy" dymy jak tylko można, pamiętając o tym, że jak dym się skończy to trzeba jakoś z tego wybrnąć. 6. Torpedowanie pancerników wykonujemy na zasadach identycznych jak to robią niskotierowe niszczyciele USA. Czyli przyczajka za wyspą, rush, salwa z jednej burty tak gdzieś z 4km, poprawka z drugiej burty "z przyłożenia". Pierwsza salwa ma za zadanie ograniczyć manewr pancernika i go trochę zdenerwować. Z praktyki wiem, że na Danae wychodzi co drugie YOLO, nawet dobrzy gracze na panckach nie zawsze zdejmą nas na raz, szczególnie jak go atakujemy od dziobu i nie może walić z całej artylerii (po to jest pierwsza salwa torped). Oczywiście, jak Pancek idzie na zbliżenie a my mamy jakąś osłonę, to lepiej po prostu poczekać. Druga salwa musi gościa zatopić, bo w dymie się po ataku nie schowamy. Mamy pojedyńczy zrzut torped, więc możemy też atakować dziób/rufę niekoniecznie trzeba wychodzić gościowi na burtę żeby wsadzić wszystkie rybki. 7. Naprawka jest, ale mało się przydaje. Czasem po walce z krążownikiem można się trochę naprawić, jak nas walnie pancernik, to przeważnie nie ma czego reperować. Generalnie, Danae głównie działa się "na partyzanta". Staramy się być ciągle schowani za jakąś wyspą, ujawniamy się tylko wtedy, jak mamy cel który możemy poważnie skrzywdzić.
-
Ja go sobie odkupiłem do robienia misji na torpedowanie Brytolami (ileż można pływać Gallanctem). Mimo słabego kapitana (wsadziłem 3-punktowego "koksa") daje radę. Armaty ma słabe, bliżej mu do Danae niż do Leandera, ale może wywalić 12 torped, przez co na niskich tierach można ładnie mordować wszystko co podpłynie pod nasz dymek. Jak go rzuci na siódemki to jest delikatnie mówiąc przerąbane, ale mało które piątka wtedy daje radę. To odkup sobie Danae. To jest dopiero zabawa, bo dymu nie ma. Za to jest zwinniejszy od Emeralda i ma lepsze camo. Często schodzisz na raz, ale można nim też wykręcić świetne wyniki. Parę krakenów i konfederatów tym już zrobiłem a nawet drednot się trafił. BTW, Danka ma praktycznie takie same torpedy jak Szmaragdzik, a jest zwinniejsza więc łatwiej wywalić salwy z obu burt. Serio polecam, zabawa jest przepyszna. No i nikt się nie będzie czepiał że statpadujesz OP shipem na niskich tierach, bo tiery może i niskie, ale z tym OP to tak nie do końca. Jak Ci nie idzie Emeraldem to nie oczekuj nie wiadomo czego od Leandera. Leander jest duuuużo lepszy, ale taktycznie to praktycznie to samo. Emerald to jest okręt na którym trzeba opanować pracę z dymu, pozycjonowanie się, wypracowywanie "taktyku odejścia" jak się dym skończy, używanie sonaru itd. Jak się tego nie opanuje, to nie ma co iść wyżej, a jak się to opanuje, to Emeraldem daje się grać całkiem przyjemnie.
-
Co do 100x to faktycznie w niczym. Ale tak poza tym to Edin bije na głowę Fiji spotem i to jest jego główna zaleta. Można podejść bliżej capa i efektywniej wspierać własne deski. No i łatwiej jest przetrwać miedzy dymami, właśnie z powodu lepszego camo.
-
Dla mnie na rankedy to RDF jest must-have. Daje kapitalne informacje taktyczne czy cap jest pusty, czy jakiś cfaniak nas nie flankuje itd. Co prawda bardziej się to przydaje na niszczarkach "antyniszczycielowych" ale na torpedowcach też taka wiedza jest przydatna. Warto pingać na mapie co nam tam RDF pokazuje i informować team że to wskazania RDF-a. Kumaci zawodnicy potrafią z tego robić użytek. Dokładnie z takiego założenia wychodzę i na trójkach daję dodatkowe HP i Vigilance. To drugie pomaga nie tylko mnie, ale też lepiej spotuje się torpedy dla teamu.
-
Jeśli DoY jest Conquerorem, to czym jest KGV?
-
No OK, ale KGV jest zdecydowanie lepszym HE spamerem bo po prostu częściej strzela. Czyli mamy dość rzadką sytuację gdzie premka jest pod każdym względem gorsza od drzewkowego odpowiednika. Jedyna przewaga DoY nad KGV to sonar, ale nie jest to niemiecki długodystansowy sonar, więc żadna to rewelacja. Silniejsza pelotka jest równoważona brakiem myśliwca, więc tu też słabo. W sumie to nawet WG to sprytnie zrobiło. Dali premkę która nie przewróci balansu ani nie zaburzy specjalnie sprzedaży innych premek, a misja na toto zapełniła serwer tysiącami graczy którzy robią misje bo "premke dajo". Inna sprawa, że misje były tak debilnie ułożone, że paru ludzi już mi mówiło, że teraz to muszą trochę odpocząć od WoWs, więc za tak napompowany wzrost ilości graczy przyjdzie wargamingowi zapłacić.
-
Ano. Taki Pz.II J potrafi wybić cały wrogi team jak go dobrze polosuje. W okrętach ciężko coś takiego osiągnąć, bo na niskich tierach nawet super opancerzony okręt zostanie spalony albo storpedowany. Poza tym, jak ktoś chce i lubi, to zwykły drzewkowy Umikaze z 19 punktowym kapitanem jest wystarczająco morderczy i nie potrzeba wydawać 100 ojro żeby mieć zabawkę zdolną do wybicia całego wrogiego teamu.
-
SZYBKIE PYTANIA I ODPOWIEDZI - prowadzone przez graczy
rtfm_pl replied to XbodzioXplX's topic in Rozgrywka
Flash jest z tego znany, ale to nie jedyny winowajca. Są strony które ładują taką masę java-scriptów, że na słabszych maszynach to sama przeglądarka potrafi zameldować, że skrypt się chyba podwiesił bo działa tak długo, że aż podejrzane. No i praktycznie wszystkie strony z obrazkami, które od jakiegoś czasu nie są dzielone na podstrony, tylko doczytują w tle w czasie scrollowania w dół. Teeeee to potrafią pamięci wziąć.- 5,093 replies
-
- pytania
- odpowiedzi
-
(and 2 more)
Tagged with:
