Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×

rtfm_pl

Beta Tester
  • Content Сount

    5,129
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    15858
  • Clan

    [-DWS-]

Everything posted by rtfm_pl

  1. rtfm_pl

    [VI] Leander

    Przecież już Ci pisali, idziesz 2km za niszczycielami, jak dostajesz spota albo pojawi się fajny cel to stawiasz dyma i nawalasz. Warto puścić sonar, bo w taki dym pewnie zaraz polecą rybki. Ja się dym będzie kończył, to przestajesz strzelać i "po angielsku" się zmywasz, puszczając jeszcze rybki na odchodne. Po minucie powtarzasz procedurę. Jak niszczycieli mało, to możesz próbować sam brać capa, masz takie camo, że jest to do zrobienia. Przede wszystkim, nie walisz do wszystkiego jak leci, nie ma sensu stawiać dymku dla jednego pancka na 14km, bo zaraz Ci wyjdzie z zasięgu i dym zmarnowany. Lepiej się pokręcić po cichu, poszukać takiej miejscówki z której będziesz miał ostrzał na kilka okrętów. Warto stawiać dym tak, żeby dało się w razie co zwiać za wyspę. Jeśli chodzi o strzelanie, w pancernik idący burtą walisz normalnie po kadłubie, ale wysoko. Najgrubszy pancerz jest na linii wodnej, tam się nie przebijesz. Metr wyżej już wbijasz się bez problemów. Jak idzie pod kątem, to lepiej poszukać innego celu, bo faktycznie za dużo nie zwojujesz.
  2. rtfm_pl

    [VIII] Prinz Eugen

    Jakby na siłę poszukać "najpierwszego", to będzie M1 Carbine.
  3. rtfm_pl

    [VIII] Prinz Eugen

    Wiesz, "uznać za ojca" to sobie każdy może co tam chce. Fakty są takie, że NATO było mocno do tyłu jeśli chodzi o karabinki i ogólnie amunicję pośrednią. W czasie gdy sowiecka armia przyjmowała masowo kałasze, w krajach NATO standardem był nabój 7,62x51, czyli mocny nabój karabinowy a Żołnierze biegali z karabinami takimi jak M-14, HK G3, FN-FAL. Niemcy karabinek na nabój pośredni wprowadzili do swojej armii dopiero pod koniec lat 90-tych, czyli jakieś 50 lat po sowietach. MP5 to akurat powstał na bazie G3 z którym na sporo wspólnych części. Żeby było jeszcze śmieszniej, MP-40 (czyli popularny Schmeisser) akurat NIE BYŁ robiony przez Hugo Schmeissera. Nie "w zasadzie", to jest MG-42 tylko na inną amunicję. Tak samo jak nasz wz.28 to był Browning M1918 na amunicję Mausera.
  4. rtfm_pl

    [V] Nicholas

    Zawsze to nie, jak idą na Ciebie, to można próbować walić torpedy nawet z 7km, ale to przypadek szczególny. No i jak idą dziobem, to na ekstra skuteczność bym nie liczył. To zdecydowanie większy problem na tych tierach. Niby sonar mają krążki już na T4, ale tam gracze często są mało ogarnięci i nie wiedzą kiedy sonar odpalić. No i gracze na średnich tierach na ogół strzelają znacznie lepiej niż na niskich (i lepiej wybierają cele), więc wyspotowany niszczyciel spada bardzo szybko. A co do pytania "jak tym grać" odpowiedź jest jedna: jak najkrócej. Zapakować flagi i camo i załatwić to w paręnaście bitew. Ogólnie piątki mają przerąbane.
  5. rtfm_pl

    [VI] Leander

    Nie wiem jak strzelasz, ale Leander wkłada w pancki po 2-3 tyśie. Salwy za 500 też oczywiście się zdarzają, ale średnia to jakieś 1500-2000 na salwę. I to są obrażenia z pepancy których nie da się wyreperować w 100% (pożary się daje). Jak pancek idzie dziobem to faktycznie robi się kłopotek, ale po to mamy torpedy, żeby go sobie odkręcić. Lubię takich. Faktycznie wtedy jest gwałt. Kiedyś zatłukłem dwa pancki które mnie rushowały, torpedy z obu burt to potęga, a zrzut pojedynczy sprawia, że możemy je wpakować wszystkie. Ważne, żeby wtedy nie przestać jak są bliżej niż te 5km. Na 4km widzisz gości na hydro i możesz spokojnie przygotować salwę torpedową. Tak swoją drogą, Lenader ma i jedną rurę więcej niż następcy, trochę obity pancek spada na salwę.
  6. rtfm_pl

    [V] Nicholas

    Tak szczerze, to pomyliłeś się z połowie . Napisałeś o 2 okrętach, 2 pominąłeś. Ale tak serio, to masz całkowitą rację. Radarów to przy odrobinie szczęścia można Nicholasem nie spotkać w ogóle przez cały grind. To piątka, zakłada się flagę i camo i robi w paręnaście bitew.
  7. rtfm_pl

    [V] Nicholas

    Zapomniałeś o Belfaście. Ale fakt, grając T5 to czasem spotka się jeden radar w bitwie, dwa na raz to pewnie co 100 bitew. Duke of York ma. Ale to nie jest niemiecki sonar (o zasięgu większym niż torpedy Nicholasa), tylko taki "zwykły". No i to jest cały jeden pancek z sonarem, w dodatku niespecjalnie popularny. Zgadza się. Choć Gucio rzucany często na też teraz T8 nie ma łatwo.
  8. rtfm_pl

    PROMOCJE, OBNIŻKI, OFERTY

    No to ja tak mam. Od jakiegoś czasu odpalam WoT tylko na okoliczność dawania jakiegoś lolka premium. Teraz można dostać polskiego TKS-a za rozegranie jednej bitwy, więc oczywiście tanki poszły w ruch (na 2 bitwy, jedną żeby TKS-a zrobić, drugą, żeby się nim przejechać).
  9. rtfm_pl

    [VI] T-61

    Ich forum ich zasady. Każdy może sobie założyć inne forum "o statkach" i pisać tam co mu się podoba.
  10. rtfm_pl

    [X] Yamato

    Ale tu akurat amerykańskie pancki dużo lepiej nie stały. A jak by morze się troszkę rozbujało to już w ogóle. Jakby pod Nodrcapem był pancernik US Navy, to Szary by go zjadł na śniadanie.
  11. rtfm_pl

    [X] Gearing

    Jakby sytuacja była odwrotna, to Ty byś go sklepał. Przy czym Gearing ma rozbicie a tajwaniec nie, to jest duuuuża różnica w bitwach z lotniskowcami. Oczywiście, dobra lotnia załatwi Gerainga nawet jak ten ma rozbicie, ale straci na to więcej czasu i samolotów.
  12. rtfm_pl

    [X] Gearing

    A kebebem się nie strzela. Żadnym niszczycielem. Natomiast nie rozumiem problemów z Yuejem, przecież to praktycznie taki sam okręt. No dobra, Tajwaniec jest kapkę mniejszy i ma kapkę lepsze camo, ale to nie są jakieś straszne różnice które by skazywały Gearinga na porażkę.
  13. rtfm_pl

    PROMOCJE, OBNIŻKI, OFERTY

    Oj nie. Jest jeszcze Harekaze a Yugumo też się da na gunboata zrobić. Ale akurat kapitan na Harekaze jest kompatybilny z Akizukim.
  14. rtfm_pl

    [X] Z-52

    Przecież po to masz hydro i dym, żebyś bił bezkarnie. Poza tym, na Niemcach warto walić z AP nawet w niszczyciele, bo HE-ki faktycznie ma słabiutkie.
  15. rtfm_pl

    Wungle - na co wydać?

    Nie wiem jak Rewolucja, bo płynąłem nią może ze 3 razy. Ale Aigle jest zupełnie normalnym okrętem, nie zauważyłem, żeby w czymś niedomagał. Nie jest OP, ale zły też nie jest. Czemu tak uważasz? To gunboat a nie torpedowiec. Ten post był edytowany przez zespół moderacji z powodu: połączenia 2 postów.
  16. rtfm_pl

    [IX] Alaska

    Czyli odwrotnie jak w grze, Kronsztad jest, Alaska prawie jest. Zresztą to, że Kronsztad nie jest w zasadzie zdupyszipem spowodowało, że zacząłem na niego zbierać XP-ki. Ale jeśli będę miał wybór między nim a Alaską to nie będę się wahał ani przez chwilę. Brytyjczycy, ale w poprzedniej wojnie. Zresztą nawet je wybudowali ... i chyba im przeszło, bo potem już faktycznie takich cudaków nie majstrowali.
  17. rtfm_pl

    [IX] Alaska

    W tym że był? To dla niektórych jest całkiem poważny argument.
  18. rtfm_pl

    Wungle - na co wydać?

    Niszczyciel czy pancernik, oto jest pytanie. Jak nie wiesz, to bierz Aigle, jest tier wyżej, możesz nim jeździć operacje, zaliczać misje i zbierać flagi i inne ekstrasy. Czysty zarobek w srebrze to na obu będzie nierewelacyjny, bo to niskie tiery.
  19. rtfm_pl

    [VIII] Prinz Eugen

    Jaja sobie robisz? Gość pokazał zdjęcie tłoka gazowego, naboju i ogólny wygląd. Czyli akurat to co faktycznie jest podobne i pasuje do tezy. Jak to dla Ciebie jest "każda część" to ja nie mam więcej pytań. Zresztą poczytaj komentarze pod tym artykułem, np to: "The STG's bolt carrier, receiver, gas system is entirely different." Mam nadzieję, że Twój angielski obejmuje te nazwy. PS. sorki za ciągnięcie tematu, to mój ostatni post o kałaszu. Obiecuję.
  20. rtfm_pl

    [VIII] Prinz Eugen

    Oczywiście że nie. Ale miałem nadzieję, że skłoni Cie do poszukania gdzieś indziej. Poważnie, wejdź na jakieś forum strzeleckie czy coś. Każdy co się jako tako na broni zna, napiszę że to są zupełnie inne konstrukcje. I dlatego prototyp cokolwiek mu nie wyszedł. Ale się poprawił, wziął co najlepsze z innych rozwiązań i tyle. Zresztą jego najlepszą bronią wcale nie jest kałasz tylko PK. Ale zaraz napiszesz, że PK to też niemieckie dzieło czy coś takiego. Wielce to ciekawe, biorąc pod uwagę daty. Dobra, już kończę. Ten typ jest odporny na wiedzę, szkoda czasu.
  21. rtfm_pl

    [VIII] Prinz Eugen

    Taaaa, źródło jak się patrzy. Przeczytałeś choć to co z wiki zacytowałem? Albo filmik obejrzałeś? MP-44 do kałasza jest podobny, bo ma łukowaty magazynek i rurę gazową nad lufą. Ale łukowaty magazynek miała już pepesza w 1941 roku - to wynika po prostu z kształtu naboju. A rura gazowa gdzieś być musi, M-16 ma tak samo, ale jej nie widać bo jest osłonięta. No i M-16 nie ma tłoka. Łuk magazynka w M-16 też jest mniej widoczny, bo pocisk nieco inny. To co istotne, czyli zamek i jego ryglowanie, jest w kałaszu zupełnie inny niż z MP-44 (za to podobny do tego w M-16). Co do samego naboju, Rosjanie prace na amunicję pośrednią zaczęli w latach 30-tych. I tu fakt, że inspiracja przeszła z Niemiec. Potem przyszła wojna i Rosjanie wstrzymali pracę nad nowymi gadżetami a Niemcy nie. Niemcy np. stracili kupę czasu i kasy na totalnie nieudany FG-42, Rosjanie tłukli mosiny mimo że mieli gotowy karabin samopowtarzalny. Niemcy zafundowali sobie ogromny kryzys sprzętowy w jednostkach pancernych wstrzymując produkcję Pz.IV (a potem musieli jednak tę produkcję wznowić), Rosjanie tłukli T-34 mimo że T-44 był w zasadzie gotowy. Jakby sowieci mieli parcie na nowinki, to w 1944 mogli mieć na uzbrojeniu TKB-408 albo AS-44. Tak poważnie, wiem że jesteś zafascynowany niemiecką techniką. Ale mam nadzieję, że fascynacja nie przesłoni Ci oczywistych faktów. Zalinkowany przez Ciebie artykuł to przykład, że niektóre mity są bardzo żywotne, szczególnie jak odpowiadają na "potrzeby społeczne". A że pokazywanie że "ruskie gupie" zawsze w Polsce było dobrze przyjmowane, to i ten mit żyje i ma się dobrze. Uwierz tym, co na broni się znają. Kałasz jest podobny do MP-44 tylko z wyglądu, kluczowe rozwiązanie konstrukcyjne ma inne. Poza tym historia oceniła MP-44 i test wypadł negatywnie. O ile MG-42 jest nadal w użyciu nawet w naszej armii (MG-3 to nic innego jak MG-42 przystosowany do amunicji NATO) o tyle klonów MP-44 nikt nie robi. A kałasz ma się dobrze. A tak w ogóle, Rosjanie mieli coś na kształt współczesnego karabinka automatycznego już przez pierwszą wojną. Karabin automatyczny Fiodorowa na amunicję 6,5x50 Arisaka.
  22. rtfm_pl

    [VIII] Prinz Eugen

    Taaa, bo ruskie gupie som. Nabój 7,62x39 opracowano w 1943 roku i wtedy wystartował pierwszy konkurs na broń do tego naboju. wygrał TKB-408 Sudajewa (bardzo ciekawa konstrukcja w układzie bull-pup, ale że była wojna to nic konkretnego z tym nie zrobili i były następne konkursy. W 1946 roku pojawia się prototyp AK-46, Kałasznikow nie pracował w próżni, z pewnością znał konstrukcje konkurencji, w tym MP-44. Kałasznikow w konkursie odpadł, ale ktoś tam uznał, że jego sposób ryglowania jest najlepszy i warto pracować nad tym dalej. A co porabiał Hugo Schemiiser, ano pojechał do Iżewska pracować nad nowymi broniami. Ale to dopiero w październiku 1946. Zresztą wystarczy zajrzeć do wiki a tam jest takie coś: Szczegółowe rozwiązania techniczne obu broni są odmienne. Przede wszystkim, różnią się zasadniczo konstrukcją i sposobem ryglowania zamka – w StG44 odbywa się ono przez przekoszenie zamka, a w AK przez jego obrót. Pociąga to za sobą dalsze różnice w konstrukcji obu broni. Rozwiązanie zamka zastosowane w AK jest przy tym lepsze z punktu widzenia technicznego.
  23. rtfm_pl

    [VIII] Prinz Eugen

    W ogóle nie porównuj długości do pancerników, szczególnie starszych, bo one były "pękate". No, Niemcy zaczęli już przed wojną. Na tym właśnie polega "siła" Hipperów, że to były w zasadzie pierwsze nie-trakatatowe krążowniki ciężkie. Z przyczyn oczywistych miały one przewagę nad traktatowymi rówieśnikami. Tak samo zresztą japońskie oszukane ciężkie krążowniki były bardzo mocne. Tylko, że Japończycy jednak udawali, że mieszczą się w limitach a Niemcy jechali już na całego. To też mit. Hugo Schmeisser przy kałaszu w zasadzie nie pracował, w każdym razie nie przy prototypie. Natomiast faktycznie, miał on znaczne osiągnięcia w dziedzinie optymalizacji produkcji (np. masowe wykorzystanie tłoczenia).
  24. rtfm_pl

    [VIII] Prinz Eugen

    Bo tak na filmie pokazali? Nie twierdzę, że nigdy przenigdy nie było takiej sytuacji, ale dla równowagi zobacz co mieli chłopcy z hitlerjugen pod koniec wojny. Ale to nie o to chodzi. Przed wojną obowiązywał limit 10 tyś ton dla krążownika. Niemcy planowo go olali budując Hippery. Amerykanie zaczęli olewać traktaty gdzieś tak w okolicach Balitmore, bo NO czy Indianapolis to jeszcze waszyngtońskie były. Jeszcze raz powtórzę, Hippery były prawie 2 razy większe od typowych "waszyngtońskich" krążowników ciężkich budowanych przed wojną. Na pytanie czy były 2 razy lepsze to sobie każdy sam musi odpowiedzieć. To trochę jak z Tygrysem. Jak robisz czołg 2 razy cięższy niż konkurencja to jasne że będzie miał przewagę w starciu 1:1. Ale wojna totalna to głównie umiejętność robienia w miarę poprawnej, taniej masówy, albo inaczej, robienie broni która ma najlepszą relację koszt/efekt. Takie coś świetnie umieli amerykanie, dość dobrze sowieci. Niemcy sobie z tym nie radzili (przeważnie, bo były wyjątki) i przegrali.
  25. rtfm_pl

    [VIII] Prinz Eugen

    No był. Był też jednym z największych. Toto miało prawie 17 tyś ton wyporności standardowej i prawie 20 tyś pełnej. Des Moines jest raptem o jakiś tysiąc ton cięższy, Baltimore jest o prawie 2 tyś ton lżejszy. Z Algerie czy New Orlean to w ogóle nie ma co porównywać. No sorki, jak się robi klocka takiej wielkości, to on w porównaniu do krążowników traktatowych będzie lepszy. Ale jak się porówna do konstrukcji o podobnej wyporności to jakoś czar pryska.
×