Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×

rtfm_pl

Beta Tester
  • Content Сount

    5,129
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    15858
  • Clan

    [-DWS-]

Everything posted by rtfm_pl

  1. rtfm_pl

    [V] Kongō

    Ano, życie pancernika. Ja wczoraj walnąłem pół-blinda w Kumę (wyświetlił się na chwilę, jak strzelałem to już był "zniknięty"). Trafiłem jednym pociskiem i była to cytadela. Parę minut później 3 trafienia w Furutakę za łącznie 3k, a 30 sek. później w tą samą Furutakę za 18tyś (może więcej, ale tyle go zostało). Co do pocisków "spadających", mam wrażenie że mechanika pancerza pokładowego jest jakaś dziwna. O ile burtowy działa chyba mniej więcej jak powinien, to pokładowy nie bardzo. Kupa starszych pancerników miała stosunkowo cienki pancerz pokładowy, nawet 305mm strzelane z daleka powinny włazić bez problemu. Może nadbudówki pochłaniają.
  2. rtfm_pl

    [IV] Ishizuchi

    Mam już parę gier na tym cudzie i wnioski mam takie: 1. Pociski AP są albo zepsute albo mam wyjątkowego pecha. Nie włożyłem chyba ani jednej cytadeli, nawet w krążowniki. W związku z tym: 2. Gramy wyłącznie HE-kami, tylko trzeba pamiętać że one latają dość wolno i trzeba brać spore poprawki.
  3. rtfm_pl

    [VI] Fusō

    To jest gra zręcznościowa, tu masz rację. Ale "praw fizyki pan nie zmienisz" jak mawiał pewien klasyk. Jeśli nie jesteś w stanie przewidzieć pozycji celu na 100% to masz 2 wyjścia, albo liczyć że akurat przewidziałeś jego manewr dobrze, albo obłożyć obszar i zadać obrażenia mniejsze, ale z większym prawdopodobieństwem. Obie metody mają wady i zalety, a widać że celność mamy nie aż tak różną. Bardzo wyraźnie to widać w WoWS przy strzelaniu torped, też możesz walić wąsko albo szeroko, czasem lepiej tak, czasem inaczej. Jeśli pchasz ruch to faktycznie sorki za zarzuty kampienia, staty dostępne publicznie są trochę kulawe. Nie patrzyłam na WR tylko na ilość przetrwanych bitew i sam chyba przyznasz, że Twoja jest wysoka. Fakt, nie zwróciłem uwagi za Twoje 8 "Drednotów", bo to świadczy że faktycznie nie unikasz kontaktu z wrogiem. Natomiast bardzo zabawne są Twoje wnioski na temat moich wyników na Fuso przy ilości bitew które nim zagrałem (13). Co do MM i Win-Rate, statystyka i tak to wyrównuje, nie ma co na MM zwalać. Nie robię Ci zarzutu z powodu słabego WR na Fuso, bo bitew też masz niewiele i pewnie sporo z nich na stoku. Jak bitew będzie powiedzmy 100 to można będzie coś tam porównać. No widzisz, dla Ciebie ważny jest DMG, dla mnie WR. Ja wolę mieć w drużynie gracza z wysokim WR i niskimi średnimi obrażeniami niż odwrotnie. Jeśli ktoś ma wysoki WR to znaczy że robi coś co powoduje że jego drużyna wygrywa. Może jest w dobrym miejscu, może dobrze strzela, może jedno i drugie. Dla mnie "groźny" jest ten co wygrywa a nie ten co zadaje dużo DMG. To często jest powiązane, ale nie zawsze. Lepszy słaby gracz/okręt w punkcie ciężkości bitwy niż super-snajper na drugim końcu mapy. Umiejętność bycia we właściwym miejscu jest równie ważna jak umiejętność strzelania. Zadawany DMG świadczy o tym że umie się strzelać, wysoki WR świadczy o umiejętności taktycznego myślenia. Fajnie jak ma się jedno i drugie, prawdziwy wymiatacze tak maja. Nagato nie jest moim ulubionym, po prostu wolę go od Fuso. Obiektywna "jakość" okrętu mnie nie interesuje, albo mi się nim gra fajnie albo nie. Jak sam napisałeś na początku, to tylko gra, przede wszystkim ma dawać rozrywkę. A tak w ogóle pancerniki mało mnie interesują, gram nim tylko po to żeby dojść do krążowników liniowych.
  4. rtfm_pl

    [VI] Fusō

    Stokowym było ciężko, poza tym za Fuso nie przepadam, w CB wolałem Nagato. A co do obszaru, cóż artyleria np. działa obszarowo, nie wali w punkt tylko w obszar, a gęstość i rachunek prawdopodobieństwa załatwiają resztę. Czasami wręcz zwiększało się sztucznie rozrzut, bo zbyt celnie strzelające armaty nie są korzystne. Oczywiście nie morzu to inna sprawa, ale nie do końca. Jeśli walisz w manewrujący cel, to skupiona salwa przeważnie po prostu nie trafi (chyba że fuksem), a rozproszona ma szanse jedną czy dwie pestki włożyć. Przy strzelaniu do krążownika, nawet jedna cytadela to dużo. A ja walę dużo w krążowniki. Jak się wyczyści krążowniki, to nasze DD-ki zajmą się pancernikami. A co do wyników, Ty masz na Fuso wygranych 53%, ja 54%, celność to u ciebie 22% u mnie 20%. Dość porównywalnie, szczególnie że Fuso dopiero co wymaksowałem. Zadane obrażenia są dla mnie mało istotne, bo ważne jest żeby wygrać. Jak jeszcze popatrzyłem na Twoje wyniki, przetrwałeś więcej bitew niż wygrałeś, znaczy walczysz z tyłu i pewnie klepiesz głównie pancerniki. Ja idę do przodu i klepię głównie krążowniki a czasem DD-ki. Inny styl gry, to i inne wymagania na celność.
  5. rtfm_pl

    [VI] Fusō

    Wczoraj klepnąłem Kongosa za ponad 40k (może więcej, ale tyle go akurat było), się chłop zdziwił. Jednak 12 luf robi swoje. Co do modułów, to ja akurat tego na celność nie biorę. W artylerii czasem rozrzut jest korzystny, trafie się częściej choć za mnie. Zbyt celne salwy wejdą mocno albo wcale, salwa rozrzucona trafi częściej choć słabiej. A że strzelam często do krążowników to wolę pokrywać większy obszar.
  6. rtfm_pl

    [V] New York

    New York może dostać moduł na zasięg baterii i wtedy ma coś koło 17km. Z tym za się już grać, choć przy tej prędkości zdarzają się bitwy gdzie nie bardzo jest okazja postrzelać.
  7. 10% przeładowanie torped też może życie uratować, a kosztuje tyle samo. Podobnie jak ostrzeżenie o nadchodzącej salwie. Można wziąć kilka "dwójek", ale punktów jest tylko 19, no i każdy następny kosztuje więcej. Nadal uważam, że działa 203mm są na tym perku pokrzywdzone, bo wrzucili je do jednego wora z pancernikami. Zrobienie 3 zakresów było by moim zdaniem lepsze. Ale to i tak pikuś, bo 150-tki dostają buffa jeszcze na 2 innych perkach, a 203 nie. Jeśli kiedyś taki Mogami z 203 miał jakiś sens, to teraz nie ma żadnego.
  8. rtfm_pl

    [II] Mikasa

    A po co Ci statek? Ze statku nie postrzelasz.
  9. Fakt, nie wiem czego chce a czego nie. Wiem że nie odróżnia statku od okrętu. Może teraz zacznie odróżniać, wtedy będzie to z korzyścią dla wszystkich. A że niegrzecznie ... byle skutecznie. Moje ego ma się dobrze, ale dzięki za troskę.
  10. rtfm_pl

    [II] Mikasa

    Pomocnicza ma zasięg 3km, czyli z perkiem 3,6km. Muszę się dziś przejechać Albany i zobaczyć jak bardzo blisko można podejść powolnym okrętem. Bo taka ilość luf art. pomocniczej potrafi z krążowników sieczkę robić.
  11. rtfm_pl

    [IV] Ishizuchi

    Jeśli z dużej odległości, to pewnie przebiłeś pancerz pokładowy. Isizuchi to był (w zasadzie miał być) krążownik liniowy w Brytyjskim stylu (szybkość kosztem pancerza), tak więc wielkiego pancerza to on nie miał, zwłaszcza pokładowego. Nawet Kongo po moderce (a taki jest w grze) jest dość miękki a Isizuchi to proto-Kongo. Kongo po zwodowaniu miał na pokładzie 38-58mm. Nie są znane parametry penetracji pocisków w WoWS, ale w WoT na SU-100Y jest morska armata 130mm (taka jak na Gremiaszczym) i ona przebija HE-kiem 65mm.
  12. rtfm_pl

    Nie masz konta premium, to kup sobie flagi!

    A skąd wiesz ile kto zagra i czy więcej niż 115? Jeśli ktoś gra tylko w weekendy po parę bitew to akurat flagi są ciekawą opcją.
  13. rtfm_pl

    [VIII] Benson

    Jak się chcesz bawić w japońskiego ninję, to te o dalszym zasięgu. Pierwszy amerykański DD który może walnąć torpedy spoza zasięgu wykrywania, choć margines jest minimalny. Jak chcesz grać mniej więcej tak jak poprzednikami, to bierz szybsze torpedy. Sprawdź jedne i drugie, które Ci bardziej przypasują.
  14. rtfm_pl

    [VII] Mahan

    Warto sobie przypomnieć sztuczkę z Nicholasa, salwa, zwrot i salwa z drugiej burty. Tak poza tym faktycznie typowy średniotierowy amerykański DD.
  15. rtfm_pl

    [IV] Clemson

    Dokładnie tak, jeśli nam cel nie zejdzie do salwy, to możemy ataku nie przeżyć. Dlatego lepiej walnąć konkretnie, a Clemson już może. Tak w ogóle to dla mnie pierwszy grywalny amerykański DD. W zasadzie styl gry Clemsona jest typowy dla amerykańskich DD aż do 8 tieru, jedyna różnica jest taka, że na działach 127mm częściej jest sens walić AP-kami, w niskotierowe krążowniki potrafi ładnie wejść. No i Clemson kapkę za wolno (jak na amerykana) kręci działami, ale i tak jest super w porównaniu do japońców.
  16. rtfm_pl

    [VI] Fusō

    Kurde, a jednak kadłub poprawia też zasięg. Strasznie mylące jest sprawdzanie zasięgu oglądając moduły, bo jak się najedzie myszą na ulepszony FCS nie mając wybadanego kadłuba, to pokazuje jakieś 15km z groszami. Tyle, że nie da się go założyć bez upgradu kadłuba, a z kadłubem i FCS-em strzela na ponad 20km.
  17. rtfm_pl

    Hallack wypływa na szerokie wody...

    Nie działa tak, jak podchodzisz Dd-kiem od dziobu/rufy to w zasadzie nic nie strzela. A co do testu, jak się weźmie japończyka to efekty są znacznie lepsze, a Warspite jeszcze lepiej wali z pomocniczej. Przy czym w niszczyciele i tak wchodzi słabo, znacznie lepiej w krążowniki. Poza tym nie zgadzam się z tym, że niszczyciel które podejdzie blisko powinien być jakoś strasznie masakrowany. Na wojnie niszczyciele nie raz wykonywały ataki torpedowe na ciężkie okręty i przeżywały, choćby nasz Piorun który przeżył całkiem długo pod ogniem Bismarcka i nic mu się nie stało. Poza tym jakby za mocno zbuffować art. pomocniczą, to amerykańskie DD-ki miały by totalnie przerąbane.
  18. rtfm_pl

    [V] Furutaka

    Tak jest, nerf dla Furutaki, i Kawachi. Te okręty są tak potwornie OP, że gracze od tego głupieją i dlatego takie słabe mają wyniki. Za to dla Omahy i Murmańska solidny buff żeby mogły choć próbować z Furutaką powalczyć.
  19. rtfm_pl

    [IV] Yūbari

    Jak trafisz na nooba który będzie uparcie nad tobą latał, to tak. Ale w ten sposób to ja na Kongo kiedyś miałem kilkanaście zestrzeleń a raz to nawet wyzerowałem formację wroga zanim rzucili torpedy. Jeśli okręt ma realnie wnosić coś do obrony plot to liczy się promień działania i to czy potrafi "rozrzucić" formację. Kuma potrafi (dzięki myśliwcowi), Yubari nie. Sensowny zasięg ma tylko rachityczna 120-tka która pyka głównie na postrach i w zasadzie mogło by jej nie być. Co innego jakby to wzmocnienie OPL było, wtedy 120tka przynajmniej porozrzuca formację nawet jak sama nic nie zestrzeli. A jakby dać moduł, to z dobrym kapitanem miałbyś prawie 4km zasięgu armatek małego kalibru które prują już niczego sobie.
  20. rtfm_pl

    [IV] Yūbari

    Zgadza się, buffować można wszystko. Że delikatny? A Kuma to może jakiś twardziel jest? A ROF można podnieść w zasadzie dowolnie, do poziomu Kumy to nawet nie będzie jakieś przegięcie, w końcu to też 140-tki. Jak jest taki "czyściciel nieba" to niech dostanie wzmocnienie AA i slot, wtedy z modułem u perkiem będzie osłaniał całkiem przyzwoity obszar. Wtedy będzie naprawdę unikalny, jedyna czwórka ze wzmocnieniem AA.
  21. rtfm_pl

    [IV] Ishizuchi

    A ja się dziś na to skusiłem, i póki co nie żałuję. Zgadzam się z tym, że AP-ki są marniutkie, włożyłem 2 salwy w burtę Wyominga, obrażenia śladowe, trzecia z HE-ków i kd razu 6500 obrażeń i 2 pożary. AP-ki tylko na krążowniki i miękkie pancerniki. W ogóle gra się tym trochę jak krążownikiem, obrót dział jak na pancernik świetny, manewrowość też. Wolał bym mieć 4 wieże i lepsze przeładowanie, ale jest jak jest. Wożę na nim kapitana z Kongo z perkami na zasięg i szybkostrzelność art. pomocniczej i one nawet nieźle strzela. Do przeszkalania kapitanów na pewno lepszy okręt od Yubari (jak dla mnie).
  22. rtfm_pl

    [VI] Aoba

    Przy zasięgu plot 5km pokrywamy ogniem powierzchnię 78,50km2 , przy 6km to jest aż 113,04 km2. Czyli 20% wzrost zasięgu daje prawie 50% wzrost ostrzeliwanego obszaru. Jak do tego dołożyć perka, to mamy 7km zasięgu plot, co daje już 153,86km2 - prawie 2 razy więcej niż przy bazowych 5km. Okazuje się że nasza plotka okłada całkiem spory kawałek mapy, co czasem daje zupełnie niespodziewane zestrzelenia.
  23. rtfm_pl

    [VII] Myōkō

    Z drugiej strony w te 10-12 bitew spokojnie zarobi się koło bańki, więc wielkiej straty nie ma. Cóż, decyzja pewnie będzie zależeć od aktualnego stanu portfela gracza.
  24. rtfm_pl

    [V] New York

    Właśnie się za niego wziąłem, pierwsze 4 bitwy na stoku i przegrane. Zanim gdzieś dopłynąłem, to moja drużyna radośnie ginęła, a potem mnie obsiadało kilku i tyle. Po upgradzie siłowni już udawało mi się jako tako nadążyć i coś tam postrzelałem. Stanowczo zalecam zrobić maszyny za free expa, bo z prędkością 18w naprawdę ciężko coś zdziałać. Karolina niby ma podobnie, ale ją rzuca na mniejsze mapki i w towarzystwie wolniejszych krążowników. Co do manewrowości, na stoku boli długie przełożenie steru, ale drugi kadłub bardzo to poprawia. Jak dla mnie d... nie urywa (gdzie mu tam do Kongo), ale grać się daje.
  25. rtfm_pl

    [II] Umikaze

    Akurat na Umikaze to team kile się trafiają. Wolne torpedy o zasięgu 8km lecą i lecą, zdarza się że nie trafią w przeciwnika i ze 3 kilometry dalej wejdą w sojuszniczy okręt. Na niskich tierach na mapach jest ciasno, nie przewidzisz gdzie będą Twoi sojusznicy po 3 minutach od puszczenia torped. Oczywiście walenie "w plecy" jak sojusznik jest blisko to coś zupełnie innego.
×