Jump to content

rtfm_pl

Beta Tester
  • Content Сount

    4,508
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    12249
  • Clan

    [-DWS-]

1 Follower

About rtfm_pl

  • Rank
    Rear Admiral
  • Insignia

Recent Profile Visitors

1,402 profile views
  1. rtfm_pl

    Ilość nowych okrętów premium

    Już się odbija. WoWs był zbyt skomplikowany dla typowego czołgisty, no to go upraszczają.
  2. rtfm_pl

    Ilość nowych okrętów premium

    Akurat wzrost populacji jest całkiem możliwy. Aksjomat Cole'a brzmi: Suma inteligencji na planecie jest stała, liczba ludności rośnie. To by nawet pasowało.
  3. Spoko, ja wczoraj testowałem nowatorską taktykę niszczycieli. Pływałem Siemką z 20-tkami razem z blobem i puszczałem salwy "w ogólnym kierunku". Ponieważ byłem jedynym niszczycielem po obu stronach (tamci mieli Kebaba) to i capa wziąłem. Znaczy fajno jest, emocje jak na grzybach, dynamika jak w szachach, taktyka jak w grze w wojnę. To się może nawet podobać co poniektórym, rozumek nie przeciążony, minimapę można zmniejszyć żeby widoków nie zasłaniała.
  4. Jakbyś wybrał T8 to byś grał na dychach :)
  5. rtfm_pl

    USS Wichita [VIII] [PREMIUM]

    Ano dokładnie. Jakby toto miało superheavy AP-ki to nawet była by ciekawa alternatywa dla Baltika. A tak, to już lepiej kupić Indianapolisa jak już ktoś bardzo chce wydać kasę.
  6. rtfm_pl

    Czy warto teraz zaczynać?

    No i co z tego? Jedynkę i nowy gracz przechodzi na coopach, bo ma za niski poziom konta na radomy. Na randomy wskoczy gdzieś na 2-3 tierze (zależy czy ciągnie jedną linię czy kilka). Oczywiście na T2 i wyżej też trafiaja się sealclubery (np. Umikaze czy St. Lo) ale to w sumie kilka bitew jest. Problem zaczyna się na T5, bo kończą się losowania +1 i zaczyna rzucać na siódemki. Szczególnie na niszczycielu który nie ma jeszcze parka na camo (a nowy gracz nie ma jeszcze na tym tierze) to jest bardzo bolesne doświadczenie. Zresztą teraz niszczyciele w ogóle mają pod górkę, bez przerwy im coś nad głową lata. Tak w ogóle, to na dzień dzisiejszy odradzam zaczynanie zabawy w okręty. Nowe lotniska są totalnie niezbalanswowane i powodują całą masę frustracji. Tyle że taki gracz nie ma szans na nauczenie się podstaw. Nauka na T8 (który trafia na dychy) jest mocno taka sobie, bo każdy błąd kończy się powrotem do portu. A do tego zabawa z cienkim kapitanem to już w ogóle dramat na wysokich tierach.
  7. rtfm_pl

    Zmiany w systemie radarowania, UI i zalaniach.

    Oczywiście, bo jak napisałem wyżej, im niższy tier, tym większą przewagę daje premka. Popatrz na Texas-a, przecież można o nim różne rzeczy napisać, ale nie to, że jest OP. A jest w pierwszej trójce pancerników T5. Wiesz, mam Belfasta (zresztą Ty też) i nerf strzelana z dymu dotknął go stosunkowo nieznacznie. Podchodzenie deską do dymu Belfasta na odległość spotowania po strzale to cholernie ryzykowne zajęcie i mało kto to robi. A jak nawet próbuje, to znacznie częściej ginie ta deska niż Belfast. Belfastowi najbardziej zaszkodziło zwiększenie ilości radarowców które spotyka.
  8. rtfm_pl

    Zmiany w systemie radarowania, UI i zalaniach.

    Zgadza się. Ale nie zgadza się to co napisałeś wcześnie o Belfaście. Bo Belfast ma bardzo dobry zarówno WR jak i DMG. Lepszy jest tylko Flint. Nie, to są mocne premki niskiego tieru. Idealne do obijania niedoświadczonych graczy. To samo dotyczy Impregnatora, tylko on jest czwórką więc mu jeszcze łatwiej. Ten sam przypadek to Konig Albert. Po prostu premka na niskich tierach ma bousa w postaci dobrego kapitana. To ładnie widać jak się zestawi Bellerophona i Drednota czy Wyoming-a z Arkansasem. Nawet na T5 to jeszcze widać, Julek oczywiście na topie, ale drugie i trzecie miejsce to Rewolucja i Texas.
  9. rtfm_pl

    Zmiany w systemie radarowania, UI i zalaniach.

    Średni dmg nie jest wyznacznikiem niczego. Może na pancernikach, ale nie na innych klasach. Jak popatrzysz na DD-ki T8, to okaże się, że Assashio robi prawie 2 razy więcej DMG niż każda inna ósemka. Ale pod względem WR jest dopiero czwarty, minimalnie tylko (o 0,02%) przebijając Kidd-a. Zestawienie z Kidd-em jest o tyle ciekawe, że Assashio robi prawie dokładnie dwa razy większy DMG (54073/28362).
  10. rtfm_pl

    Zmiany w systemie radarowania, UI i zalaniach.

    Co wy z tym DMG, fetysz jakiś czy coś? Niszczyciel walczący o capy bije się głównie z innymi niszczycielami. Jak zrobi 30k DMG to zrobił dużo, jak jeszcze weźmie capa to wygrał flankę. Znaczy tak było przed całym reworkiem, jak jest teraz to nie mam pojęcia bo nie gram.
  11. Bez przesady, na Gańdzi szansa na podpałę skoczy Ci z 10 na 11%. Fajne, ale żeby jakaś rewelacja?
  12. Oglądałem. I póki co randomy sobie odpuściłem i gram operacje i coopy. Ładnie się "chińskie" misje się robią. Co prawda ten spec-kapitan dla Azjatów taki jakiś nijaki, ale dla porządku se go zrobię. Przy okazji Helsey na Indianapolisie się doszkala, bo ma tylko 17 punktów na razie.
  13. rtfm_pl

    .

    Koniecznie z realod-boosterem. Bo bez niego, to żaden ekstras, Kagero z boosterem puszcza niewiele mniejszy dywanik.
  14. Widzisz, w ten oto sposób WG załatwiło przy okazji rework radarów. Przestanie to mieć znaczenie gdy deski praktycznie znikną z gry. Znaczy "nie ma niszczycieli - nie ma problemu", proste co nie? Wczoraj w bitwie bylem jedynym niszczycielem, oczywiście wroga lotnia szybko mnie znalazła i to by było na tyle. Póki co pykam operacje, ale ile można grać to samo. Może jeszcze spróbuję Siemki z 20-tkami, będę sobie pływał pomiędzy krążownikami i puszczał dywany torped. W sumie kończę robić legendarny moduł, to takiego stylu grania będzie jak znalazł.
  15. No patrz, a mi się wydaje, że od kierowców DD-ków też wszyscy wymagają podobnych rzeczy. Mają pchać się pod radary, spotować i odganiać wrogie deski, w czasie gdy reszta teamu wbija DMG. Tyle, że DD-ki robią to jednak zdecydowanie częściej niż pancerniki. Zgadza się. Tylko jakoś tak dziwnie ten typ gracza zdecydowanie częściej spotyka się w BB-kach niż w DD-kach. Kiedyś jeszcze tacy Siemkami z 20-tkami pływali, ale ostatnio jakoś ich mniej. Wyporność to kieszonki miały całkiem "w normie". Owszem, trochę Niemcy oszukali, ale wtedy prawie wszyscy kantowali. Hippery miały znacznie większą wyporność (zarówno oficjalną jak i faktyczną).
×