Jump to content

rtfm_pl

Beta Tester
  • Content count

    3,675
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    9483
  • Clan

    [TF16]

About rtfm_pl

  • Rank
    Commander
  • Insignia

1 Follower

Recent Profile Visitors

850 profile views
  1. Tier 10 Z-52

    Ło panie, kombinacji jest multum. Reload torped świetny, więc jak go doperkujesz, to spamujesz torpedami jak głupi. Ale to według mnie marnowanie potencjału świetnego sonaru. Ja go zrobiłem pod działa i dodałem jack of all trades zamiast adrenaliny, żeby sonar się szybciej odnawiał. A pod działa dlatego, że jak łapiemy na sonar ogarniętego gościa, to będzie próbował wiać i trzeba mu nawkładać zanim zniknie. Do tego moduł na silnik a nie na ster, żeby szybciej w dymie się zatrzymać i ewentualnie szybciej z niego pryskać jak lecą torpedy.
  2. HMS Edinburgh Tier VIII

    Jeśli brakowało Ci zasięgu na Edinie, to nie dziwię się, go nie polubiłeś. Ten okręt ma świetne camo, aż się prosi żeby podejść blisko i bić niszczyciele. Czasem nawet capa można wziąć samemu. A poza tym jakie 4km? Przecież różnica zasięgu to raptem 1,1km. No chyba, że założyłeś moduł na zasięg. Inna sprawa, że Neptune ze swoim dziadowskim spotem (normalnie i w dymie) już nie potrafi robić takich numerów jak Edin.
  3. WG wie lepiej

    Przy założeniu, że obie drużyny focusują po jednym okręcie to faktycznie tak będzie wyglądało. I czasem to tak wygląda na klanówkach, gdzie utrata jednego okrętu powoduje reakcję lawinową. Ale nie na randomie. Tak BTW to właśnie odkryłeś prawo Lanchestera. Brawo.
  4. WG wie lepiej

    O sprzętowych generatorach liczb losowych (opartych o zjawiska kwantowe) widać nie słyszałeś. Nie to, żebym wierzył, że WG takie stosuje, ale dać się daje jak najbardziej. Polecam poczytać na początek choćby wiki https://en.wikipedia.org/wiki/Hardware_random_number_generator Uważasz, że słabeusz zauważy, że WG mu podciągnęło wynik z 42% na 45%? Serio, takie kombiny odwalać, żeby słabeusze mieli o 3% więcej? Poza tym, jak wiadomo, są asy które potrafią zejść poniżej 40%. W sumie to proste, jak weźmiesz graczy który soli robią 45% i zrobisz dywizjon 3 osobowy, to osiągną jakieś 36-37%, kiedyś to liczyłem. I tacy goście są, można sobie sprawdzić na jakiejś stronce ze statystykami. I patrz, jakoś WG ich chyba nie lubi i im magicznie nie podciąga WR to tych 45%.
  5. Misja na głupotę

    Standard w dni w których są klanówki. Ci myślący albo grają właśnie klanówki, albo już pograli parę godzin i mają dość. Zostaje to co zostaje.
  6. Losowania misji na francuskie pancerniki

    A to WG potrzebuje powodu żeby coś zrobić (albo nie zrobić)? Z tego co wiem, oficjalnie nic na ten temat nie powiedzieli. W sumie kiedyś dawali we "wczesnym dostępie" Koenigsberga i jakiś sowiecki niszczyciel i też trzeba było coś tam zrobić żeby to je mieć. A potem zabrali.
  7. WG wie lepiej

    Podobnie jak "istnienie" gracza który "sam z siebie" robi WR około 40%. Nigdy nie ma tak, że każdy wali do każdego, bitwa to ileś tam starć grup okrętów. Na większości map masz co najmniej 2 obszary które są od siebie w zasadzie izolowane, gość który zaczyna bitwę powolnym okrętem od zmiany flanki w zasadzie nie różni się od AFK-era. Oj jakie mocne słowa. Póki co, ślepą wiarę to przejawiają zwolennicy teorii spiskowych. Ja tam wolę brzytwę Ockhama. Ale ciągle przy założeniu liniowego rozkładu graczy. Zakładając, że w bitwie masz (średnio) 2-3 dobrych graczy, 2-3 słabych a reszta to średniaki, to zamiana słabego na AFK nie czyi istotnej różnicy. Zamiana średniaka na AFK w sumie nie różni się bardzo od zamiany średniaka na słabego. Dopiero AFK-ujący dobry gracz jest odczuwalny, ale dobrzy czegoś rzadko AFK-ują, choć każdemu się zdarzają różne przypadki. Nie, to praktyka sprawdzona w kilku bitwach. Jeśli AFK-erem jest taki Bismarck, to jego zatopienie trochę czasu zajmuje. To jest czas przez który np. można się wrócić na obronę bazy, albo sobie spokojnie postrzelać do okrętów napalonych na takiego AFK-era. I w sumie większy z tego AFK-a pożytek niż jakby miał sobie pływać po krawędzi.
  8. Cheaterstwo

    Ale nie musisz nic robić. Taki zestaw jest mocno stacjonarny, tam gdzie postawili dym tam będą przez jakiś czas. Mogą zając capa i potem gro bronić. Tylko tyle i aż tyle. Zresztą o tym pisałem, że taki dywizjon często zostaje sam na flance a druga flanka właśnie wyzdychała. Trzy pancki w dyonie to jest mocno taki sobie zestaw. Zresztą 3 DD-ki czy trzy krążki też.
  9. Cheaterstwo

    Dywizjony rzuca inaczej. Nie wiem, czy to systemowe (w WoT czołgi w plutonach miały oficjalnie podnoszoną "wagę" do losowania), czy po prostu MM ma kłopot w upychaniem takiego dyonu i łatwiej mu go wciskać w bitwy wysokich tierów. Tak czy owak, T7 w dywizjonie bardzo często lądują na dole. Fakt, że nadal T7 są chyba najlepsze do farmienia XP i kredek, bo zarobki już są OK a losowania dość dobre i pewnie dlatego sporo dobrych graczy "rozbija się" w OP premkach T7.
  10. Cheaterstwo

    Że co? Będzie na topce? Nie grałem dokładnie takich składów, ale grałem Belfast-Atlanta-niszczyciel. Powiem tak, na topkę trafia się może raz na 5 gier. Wtedy faktycznie palisz i gwałcisz, ale głównie po to, żeby stwierdzić, że na drugiej flance Twoja drużyna właśnie wyparowała i musisz wyciągać bitwę przeciwko 6-7 okrętom. A okręty już obite i został ostatni dymek. W pozostałych przypadkach trafiasz na stada radarowców przy których Belfast jest bardziej zwierzyną niż myśliwym.
  11. WG wie lepiej

    Dokładnie tak. W dodatku AFK-ując na bazie możesz zrobić więcej dobrego (choćby dając spot) niż pływając po krawędzi mapy. Już parę razy zatopiłem gości którzy tak się napalili na jakiegoś AFK-era, że mnie ignorowali.
  12. Cheaterstwo

    Już kolejny raz masz pretensje, że trafiasz na mocny dywizjon w mocnych okrętach. Ale przecież oni mogli trafić na meczyk dziesiątek. Mało tego, zapewne częściej tam trafiają niż na topkę. No i czego oczekujesz, że ludzie sami z siebie będą pływali słabymi okrętami jak mają mocne w porcie? Jak w tym widzisz sens? Spraw sobie Edinburgha, pograj plutony, raz na jakiś czas trafisz na topkę i będziesz zaraportowany przez jakiegoś innego gracza tylko dlatego, że masz mocny okręt a on słaby. A częściej trafisz na Des-a, Baltika czy inną Moskwę.
  13. Losowania misji na francuskie pancerniki

    Bo ja wiem? Mi się lepiej gra Hatsu na ósemkach niż Kami na siódemkach. Ale fakt, że z piętek, to Kami jest jedną z niewielu grywalnych przy obecnych losowaniach.
  14. No widzisz, wydało się. Nabijasz sobie staty na lotniskowcach trzeciego tieru. Nie wstydź się. 35% to się samo nie zrobi, to już trzeba się dobrze postarać.
×