Jump to content

darek8600

Players
  • Content Сount

    16
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    188

About darek8600

  • Rank
    Able Seaman
  • Insignia
  1. darek8600

    Langley

    Nie mówię o tym. Sam używam alta często i bardzo rzadko zauważam to u innych na tierach IV i V. Pisałem o zwykłych, "tracydyjnych" pojedynkach pomiędzy dwiema grupami myśliwców. Rzadko, ale się zdarza, że mimo braku okrętów w okolicy i jakichkolwiek innych czynników, 2 identyczne grupy rozpoczynają tradycyjny pojedynek i jedna wychodzi ze stratą jednego myśliwca, a druga przestaje istnieć Uprzedzając następne posty, myśliwce mam wymaksowane oczywiście + umiejętności kapitana..
  2. darek8600

    Langley

    Pierwsze słyszę o tym friendly fire (co nie oznacza że go nie ma), jednak z mojego doświadczenia zawsze obecność w pobliżu krążowników czy pancerników przechylałą szalę zwycięstwa w starciu myśliwców, na korzyść drużyny, której statki są pod spodem. Zdarzało się nawet że wtedy 4 myśliwce IJN pokonywały moje 6 ulepszonych z Langleya, czy Bogue. Co do samych pojedynków, faktycznie czasem się zdarza że z niewiadomych powodów przeciwnik robi sieczkę z moich myśliwców przy stracie 1 własnego, podczas gdy starcie powinno być na moją korzyść. Osobiście uważam, że akurat w takiej w dużej mierze zręcznościowej grze, mimo zawierania elementów taktycznych (w CV głównie taktycznych) jednak taki czynnik losowy nie powinien mieć miejsca, a jeśli już to nie w aż tak wyraźnie widoczny sposób. Niemniej jednak sytuacja taka zdarzała się rzadko i nie miała wielkiego wpływu na rozgrywkę. Nie mam też niestety pojęcia, jak duży jest poziom cheaterów w tej grze, bo lekkim szokiem było dla mnie to, że w ogóle takie zjawisko występuje w tego typu grze. Pamiętam, jak się kiedyś grało w różne gry przez internet, to dostawało się bana, jeśli było jakiekolwiek odstępstwo w plikach od oryginalnych.
  3. darek8600

    Bogue

    Na niektórych mapach (np. Bełt), to ja już po kilku pierwszych sekundach z dużym prawdopodobieństwem wiem że bitwa jest przegrana, patrząc jak się ustawiają moi i w jakim kierunku płynie jedna i druga grupa Choć raz udało się losy takiej bitwy odmienić. Co do samego lotniskowca Bogue, mimo że jestem raczej słabym graczem, to grało mi się nim wręcz rewelacyjnie. Potrzebowałem raptem parę bitew więcej do następnego tieru, niż na Langleu (podczas gdy kiedyś w WOT 5 tier mi się ciągnął niemiłosiernie). Grałem oczywiście na stockowym setupie, operując tylko myśliwcami i torpedowcami. Duży zapas samolotów bardzo się przydawał. Wczoraj wieczorem kupiłem Independenca i przeskok okazał się brutalny. Pierwsza bitwa, z kumplem w szwadronie V tier pancernik, rzuciło nas na same... VIII tiery. Nawet byle samotnego Tirpitza się nie dało ruszyć, bo strącał jak leci wszystkie moje bombowce i torpedowce zanim w ogóle doleciały. Na pocieszenie, Independence przeciwnika sobie nie też nie pograł i zajął ostatnie miejsce. W następnych 3 bitwach już było dużo lepie, ale już tęsknię za Bogue Póki co go nie sprzedałem i nie mam zamiaru. Bardzo fajny lotniskowiec i bardzo przyjemnie się nim gra. Mimo że już nawet na V tierze niemal każdy pojedynczy pancernik, nie znajdujący się akurat w ferworze walki, widząc samoloty od razu wykonywał skręt.
  4. darek8600

    Lexington

    Dzięki za rady Ponieważ już trochę czytam to forum, zdaję sobie sprawę z przewagi setupów ofensywnych, jednak raz że daleko mi do pro gracza, a dwa, moja filozofia gry i użycia lotniskowców, będąca wypadkową wielu różnych czynników, wręcz nie pozwala mi na taką grę. O ile w życiu bym się nie zdecydował np. na grę Bogue 2 eskadrami myśliwców, a bez torpedowców (często spotykam wśród innych Bogue i mam wtedy kłopot), o tyle całkowita rezygnacja z myśliwców w moim przypadku nie wchodzi w grę. Po prostu tak mam, że dla mnie lotniskowiec oznacza przede wszystkim konieczność wypracowania przewagi powietrznej, choć i zdarzały mi się bitwy, gdzie potraciłem wszystkie myśliwce, a mimo to torpedowcami narobiłem sporo damage. Jednak przy takiej grze nie czuję się komfortowo i nie czuję takiej przyjemności z gry. Zobaczymy co będę mówił (pisał), jeśli kiedyś dojdę do tego Lexingtona. Jednak mam wrażenie, że pewnie z osobną załogą zostawię sobie Bogue, albo Independenca i będę grał nimi dla przyjemności.
  5. darek8600

    Lexington

    Super, że ktoś odświeża temat, bo jak widzę większość tematów o lotniskowcach zawiera posty mocno nieaktualne. Tak jakby dotyczyły jakiejś innej gry. Kto wie, czy nie przydałoby się o każdym lotniskowcu kilka słów od nowa napisać, tak żeby to było na czasie (maj 2016). Ja narazie jestem na Bogue i gra mi się nim naprawdę rewelacyjnie (choć ogólnie jestem słabym graczem), ale już kończę, troszkę ponad 2000 PD do Independence, czyli prawdopodobnie 2 przegrane, lub 1 wygrana bitwa mnie dzieli od niego (gram z premium). Od początku gry nie wydałem jeszcze ani 1 wolnego PD, trzymam je na ciężkie czasy. Ciekaw jestem czy wytrwam do Lexingtona. Na 5 tierze gra mi się bardzo dobrze, choć nawet sporo jest manewrujących pancerników, z kolei bardzo wiele CV gra bardzo ostrożnie swoimi myśliwcami i łatwo nie jest. Ale póki co z Bogue mam ogromną przyjemność grania, w przeciwieństwie do Langley'a, który miał nieprawdopodobnie wolne samoloty. Brakuje trochę bombowców na Bogue, bo dzięki nim można było doprowadzić do zalania przeciwnika za pomocą torped. Mam nadzieję, że nie okaże się, że to właśnie na Bogue, czy Independence będzie największa przyjemnośc z gry, a potem będzie już tylko gorzej
  6. darek8600

    Aktualizacja 0.5.5 przełożona

    Wczytuje się szybciej, ale faktycznie zdarza się critical error przy ładowaniu bitwy i trzeba włączać grę jeszcze raz. I chyba najczęściej się to na niszczycielach zdarza, bo kumpel też to miał.
  7. darek8600

    Aktualizacja 0.5.5 przełożona

    Generalnie te wszystkie aktualizacje są irytujące. Zwłaszcza, że najczęściej zmieniają coś na minus, a do tego sporo ważą. Nie dość że sama gra sporo waży, to żeby ta akutalizacja mogła się ściągnąć i zainstalować, to nie wystarczyło 7 GB wolnego miejsca na dysku... A tyle mi zostało po wygospodarowaniu miejsca na World of Warships. Ale za to skorzystałem z okazji i pod topór poszło World of Tanks, w które i tak od dawna nie grałem właśnie w wyniku aktualizacji. W moim przypadku była to aktualizacja osłabiająca czołg V tieru, Shermana z haubicą 105 mm. do tego stopnia, że w zasadzie przestał być grywalny. Zaś ostatnie aktualizacje (a przynajmniej ja ostatnio się do nich dowiedziałem) wprowadzające absurdalne i cakowicie papierowe drzewko Czechosłowackie utwierdziło mnie w przekonaniu, że do WOTa nigdy już nie wrócę. Mam nadzieję, że podobny los nie spotka World of Warships po kolejnych aktualizacjach.
  8. darek8600

    Aktualizacja 0.5.5 przełożona

    Dziękuję za radę. U mnie po 3 godzinach było raptem 35%. WIęc skorzystałem z tej rady i... spadło do 20kb/s. Popróbowalem kilka razy i to samo. Pomogło jednak zamknięcie chrome'a i wtedy już poszło 5,5 MB/s i ściągnęło bardzo szybciutko.
  9. darek8600

    Aktualizacja 0.5.5 przełożona

    Ja mam Astera, gdzie normalnie mi ściąga 7 MB/s, a tutaj... 120 kB/s Normalnie jakbym się cofnął w czasie przynajmniej o 10 lat.
  10. darek8600

    Nowa Azjatycka linia?

    Po co ta agresja? Po to jest forum, żeby dyskutować, a kiedy wszyscy wszystko dokładnie wiedzą i znają to samo, to wtedy nie ma dyskusji. A mylić się jest ludzka rzecz. Nie myli się tylko ten co nic nie robi. Ja się interesują ogólnie historią, od starożytności do czasów współczesnych, choć mam kilka swoich ulubionych okresów w tym II Wojnę Światową. I interesuję się też wieloma innymi rzeczami, w tym szeroko rozumianą inżynierią, transportem, samorządem i polityką i wieloma innymi dziedzinami, a w wielu z nich aktywnie działam. Więc nie wymagajcie ode mnie wiedzy od A do Z z każdym najmniejszym szczegółem w dziedzinie okrętów. Nie jestem zapaleńcem. Ale też nie uważam, że trzeba być totalnym omnibusem, żeby móc w ogóle zabrać głos. Zwłaszcza że jest to forum o grze, a nie stricte o okrętach i ich historii. Dlatego uważam, że w kontekście ogólnym miałem prawo wyrazić swoje zdanie, dlaczego uważam azjatycką linię za bezsensowną, a brak linii brytyjskiej za skandaliczny. Choć merytorycznie popełniłem sporo błędów, to jednak nie zaważyły one na ogólnym sensie mojej wypowiedzi. A jeżeli ktoś nie potrafi tego uszanować i odmawia prawa do dyskusji to sorry, ale polecam przeprowadzkę do Korei Północnej.
  11. darek8600

    Nowa Azjatycka linia?

    Już to zrobiłem we wcześniejszych postach. Myli mi się po prostu przez ten brak wyraźnego podziału w WOW krążowników na lekkie i ciężkie jako osobne klasy. Nie przyzwyczaiłem się do tego jeszcze. Dziś już więcej głosu nie zabiorę, bo niestety za dużo spraw mam, więc pewnie jutro wrócę do dyskusji.
  12. darek8600

    Nowa Azjatycka linia?

    Tak mi się kojarzył H.M.S Hood, ale bałem się że się wypuszczę, bo to był krążownik liniowy. Scharnhorst to ten okręt, który chciałem wymienić obok Schloeswig-Holstein, ale nie pamiętałem nazwy. Co do tego drugiego, to nie wiem skąd to się wzięło, może stąd że w czasie II Wojny Światowej jednak chyba ciężko było zakwalifikować predrednota jako pełnoprawny pancernik.
  13. darek8600

    Nowa Azjatycka linia?

    No i to już jest bardziej merytoryczna dyskusja. Owszem, nie jestem alfą i omegą i wszystkiego z pamięci nie przytoczę, jednak pisanie że mam "blade" pojęcie, lub że te informacje zasługują na ocenę 1, to trochę przesadzasz. Przeciętna osoba nie zna różnicy pomiędzy statkiem, a okrętem, nie wspominając już o podziale na lotniskowce, lotniskowce lekkie i eskortowe, pancerniki, krążowniki liniowe, cięzkie i lekkie, niszczyciele czy okręty podwodne oraz pozostałe typy, podział na przeddrednoty i drednoty, a co dopiero mówić o bardziej szczegółowych informacjach. Fakt, że sugerując się poziomem WOTa oraz kilkoma komentarzami tutaj, które być może były ironiczne, nie przypuszczałem że będą w to grać osoby z aż taką wiedzą. Myślałem bardziej że zapaleńców historycznych raczej zrażają do takich gier nieścisłości historyczne. Tak jeszcze tylko się odnosząc krótko do Twoich słów: Odnośnie hiszpańskich krążowników: gdzieś czytałem, że były dosyć nowoczesne, a na pewno nowe. Nie zapominajmy o tym, że jeszcze na początku II Wojny Światowej służyło dużo okrętów z I wojny światowej, stąd w dużym uproszczeniu okręty wybudowane w latach 30-tych można jednak uznać za nowoczesne na początku II Wojny Światowej. Co do ilości, wikipedia mówi o 2, nie 3 sztukach w serii. O ile wikipedia nie może być tak dokładna jak literatura tematyczna, o tyle jednak w danych statystycznych mylić się raczej nie może. Chyba że masz na myśli jakiś niewyprodukowany, bo zauważyłem że np World of Warships przy opisie statków w ilości sztuk uwzględnia też te które były tylko planowane (np typ Iowa 6 sztuk). Idąc dalej: 1) A co wg Ciebie było? Pytam szczerze, bo z różnych źródeł historycznych wiem że ogólnie (przynajmiej umownie) właśnie II Wojnę Światową uznaje się za moment, w którym US Navy przejęła rolę najpotężniejszej floty świata od Royal Navy, podobnie jak USA stało się mocarstwem nr 1 kosztem Wielkiej Brytanii. 2). Tak wiem, tu coś pomyliłem konkretnie. Ale kojarzę że któryś brytyjski pancernik był, wynikało to z traktatu Waszyngtońskiego. Albo Prince of Wales był największy w momencie wejścia do służby na początku 1941. Ale nie jestem pewien tego co piszę. 3). To był mój skrót myślowy. Jak napisałem wcześniej, myślałem że tu na forum jest bardziej poziom "dzieci WOTa" ja mi to zasugerowały wcześniejsze komentarze. W przeciwnym przypadku bym takiego skrótu nie użył.A skrót oznaczał po prostu stare pancerniki. 4).Pewnie masz na myśli Japonię, albo Wielką Brytanię (atak na port Tarent jeśli dobrze pamiętam). Jednak to USA podjęło w związku z tym najdalej idące konsekwencje większą rolę przypisując produkcji lotniskowców niż pancerników, w przeciwieństwie do Japończyków, którzy choć lotniskowce doceniali, to jednak duże nadzieje wiązali m.in. z Yamato i przecenili jego rolę. Choć fakt, że samo jego istnienie miało duży wpływ na poczynania Amerykanów, to jednak lotniskowce odegrały dużo większą rolę. 5). Może nie aż taką Wielka Brytania jednak kontrast z działaniami na lądzie był (nie licząc obrony Somalii/Erytreii) i flota ta odegrała pewną rolę w wojnie, bardzo angażując siły brytyjskie. A batalie o Malte były bardzo istotne ze strategicznego punktu widzenia. Wiadomo, że taka grecka flota nie miałaby żadnych szans. 6). Cóż, tu nie mam co dodawać. 7). Zetknąłem się w kilku źródłach z klasyfikowaniem go i kilku innych starszych pancerników jako krążowniki liniowe. Takie przeklasyfikowania się zdarzały. Ja bym uznał to w takim razie jako kwestię dyskusyjną. Z resztą granica pomiędzy pancernikami i krążownikami liniowymi nie zawsze była oczywista. P.S. Nie iwem czy nie powinno się przenieść tych postów do innego tematu. Edit. Jeszcze odnośnie tej oceny 1. Wg mnie dla kompletnego laika sam fakt występowania takich, a nie innych nacji i drzewek sugeruje, że np. Wielka Brytania się kompletnie nie liczyła, tylko liczyły się właśnie te 4 kraje. I można wyciągnąć przez to wnioski że to np. ZSRR miał dużo silniejszą flotę. I takie wnioski to już faktycznie się klasyfikują na ocenę 1, ewentualnie 2 u bardziej wyrozumiałego nauczyciela. Pozdrawiam również.
  14. darek8600

    Nowa Azjatycka linia?

    Przepraszam, może jestem za świeży i ta wypowiedź z Royal Navy zbiła mnie z tropu i nie wyczułem ironii. A zirytowało mnie nie samo wytknięcie błędów, tylko zasugerowanie jakbym napisał jeden wielki stek bzdur nie mający nic wspólnego z prawdą. Jestem przyzwyczajony do bardziej merytorycznych i kulturalnych dyskusji na odpowiednim poziomie, choć przyznaję że sam nie zawsze panuję nad emocjami.
  15. darek8600

    Nowa Azjatycka linia?

    No sorry, ale tego typu wypowiedź dyskwalifikuje Cię w ogóle jako poważnego rozmówce i szkoda mi czasu, by Ci tu na to wszystko odpisywać. Jak np. nie znasz hiszpańskich pancerników biorących udział w hiszpańskiej wojnie domowej (edit: przepraszam, krążowników ciężkich), włoskich pancerników, czy brytyjskich lotniskowców, to przecież nie będę Ci tu kopiował całej encyklopedii, tylko ją sobie po prostu sam poczytaj. I najlepiej wystaw ocenę celującą temu, co zapytał, czy Wielka Brytania w ogóle miała jakąś flotę. Jego się jakoś nikt nie przyczepił. Czepiacie się pierdół, a sens wypowiedzi był taki, że 1 liga okrętów w okresach międzywojennych i II wojny światowej (realia gry), to USA, Japonia i WIelka Brytania, 2 liga to Włochy i Francja, a trzecia to Niemcy i ZSRR. Pozostałe kraje to klasy okręgowe. I jeżeli chcecie polemizować z tymi faktami (to właśnie sugeruje ta niby ocena 1), to sorry, ale naprawdę szkoda czasu na Was. Dopiszcie jeszcze, że to drzewko azjatyckie na pewno będzie bardzo urozmaicone i bogate. Aaa, i jeszcze o Czechosłowacji zapomniałem. Edit: Cóż, bazując na realiach historycznych, co ma też przełożenie na grę pod kątem ilości okrętów do wprowadzenia pełnych drzewek, to właśnie od UK powinno się w ogóle zacząć tworzenie nacji i drzewek. Biorąc pod uwagę te realia WG wprowadzając nacje i drzewka, gdy bazował na historycznej sile flot (w XX-leciu międzywojennym i podczas II WW) i różnorodności okrętów, powinien to robić w takiej kolejności: 1. Wielka Brytania (Royal Navy) - do II Wojny Światowej najsilniejsza flota, najwięcej pancerników (w tym największy na Świecie na początku wony HMS Prince of Wales Czy aby na pewno? Tutaj chyba pomyliłem z jakimś innym brytyjskim pancernikiem, ale nie pamiętam w tej chwili którym. liczne lotniskowce Kilka sztuk zaledwie. Ponad 10 sztuk. Uważam że to sporo. W każdym razie po USA i Japonii najwięcej. i krążowniki. Liczne ale niezróznicowane. ciężko złożyć kompletne drzewko. To UK wprowadziła m.in. krążownik przeciwlotniczy. Nie sądzę aby Holandią było łatwiej stworzyć drzewko. Flota rozsiana po całym świecie, na różnych teatrach działań, prowadząca jednocześnie operacje przeciwko: III Rzeszy na Atlantyku, Włochom na Morzu Śródziemnomorskim i Japonii na Oceanie Indyjskim. 2. USA (US Navy) - w 2 lata po Pearl Harbour stała się najsilniejszą flotą świata, z niedoścignioną liczbą lotniskowców. To też kraj, który jako pierwszy docenił i wykorzystał rosnącą rolę lotniskowców Ty tak na serio?? A co się nie zgadza ? i w konsekwencji malenie znaczenia pancerników. Serio? Naprawdę mam to uzasadniać? Mówimy o II Wojnie Światowej. 3. Japonia - co tu dużo mówić, 3 siła morska świata, a 2 na Pacyfiku. Liczne lotniskowce, pancerniki w tym Yamato. 4. Włochy (Regia Marina) - Potężne pancerniki, Na pewno myślimy o tym samym kraju? Tak, mieli kilka silnych pancerników, których obawiali się Brytyjczycy. Z pamięci wymienię na pewno Julio Ceasare, ale jeszcze kilka było. bogaty wachlarz krążowników 3 typy ciężkich i praktycznie identyczne serie Condotieri...... To i tak bogatszy wachlarz niż kraje z po za wymienionej 7. niszczycieli. Włosi na morzu, w przeciwieństwie do działań lądowych, stanowili naprawdę groźną i waleczną siłę. Minusem brak lotniskowców, które jednak na Morzu Śródziemnym nie były potrzebne z uwagi na małe odległości. Kolejnym minusem był brak możliwości opuszczenia Morza Śródziemnego wobec kontrolowania przez UK Gibraltaru i kanału Sueskiego. 5. Francja - SIlne, choć w większości przestarzałe pancerniki, A zwłaszcza typ Dunkerque i Richelieu. faktycznie same starocie. Dlatego napisałem w większości, a nie wszystkie. 1-2 lotniskowce. Silna francuska flota, pozostająca pod kontrolą rządu w Vichy podczas drugiej wojny, spędzała sen z powiek zarówno Hitlerowi, jak i Churchilowi. 6. Niemcy (Kriegsmarine) - brak lotniskowców, bardzo nieliczne, ale potężne bliźniacze pancerniki (Bismarck i Tirpitz), kilka przestarzałych krążowników liniowych, klasyfikowanych wcześniej jako pancerniki (np. Schloeswig-Holstein) na pewno wiesz co piszesz???? Tak, wiem co piszę. W kontekście Westerplatte często mówi się o pancerniku, jednak jest to mylne. oraz kilka nowoczesnych krążowników ciężkich i lekkich, a także trochę niszczycieli. O ile flota nawodna była mała i mało aktywna, o tyle o słynnej flocie u-bootów nie trzeba nikomu wspominać. 7. ZSRR - parę przestarzałych pancerników pamiętających klęskę pod Cuszimą No, który konkretnie? Podaj proszę przykład. Z pamięci nie podam. Ale wiem, że we Flocie Bałtyckiej ZSRR nie miał dużo pancerników i one były przestarzałe. W wyścigu technologicznym podczas II Wojny Światowej ZSRR ustępował pozostałej szóstce. i rewolucją październikową, garstka krążowników, trochę niszczycieli. Ponadto we wrześniu 1939 roku ZSRR dysponowało najliczniejszą flotą podwodną na świecie. I na tym tak naprawdę kończą się liczące się floty świata, pozostałe floty które by można wymieniać, nawet nie stanowiły lokalnej potęgi. W większości składały się z paru niszczycieli i okrętów podwodnych, ewentualnie paru, raczej przestarzałych krążowników. Do tego Hiszpania dysponowała 2 nowoczesnymi pancernikami, z czego jeden został zatopiony w jednej z bitew hiszpańskiej wojny domowej Dawaj, Dawaj. Jakaś nazwa może???? Dowiem się czegoś ciekawego. Pamiętam tyle, że były to 2 bliźniacze pancerniki, które znalazły się po stronie nacjonalistów i przegrały jedną bitwę, w której republikanie zatopili jeden z nich. Drugi z kolei wiem że podczas II Wojny Światowej miał okazję ratować rozbitków na Atlantyku. Musiałem sprawdzić: bitwa koło przylądka Palois. Okręty natomiast, przepraszam, były to krążowniki ciężkie Canarias i Balearies. Mój błąd. Myli mnie w tej grze brak podziału klas na krążowniki lekkie i ciężkie, który to podział istotnie wpływał na pełnione role, stąd ta pomyłka.
×