Bitwa nie najgorsza jednak była spokojnie do wygrania. Gram na torpedach z zasięgiem 7 km ze względu na ich prędkość. W Twojej bitwie i Twojej sytuacji zabrakło właśnie prędkości torped. Mozolne pancerniki bez trudu omijały je. Zastanawia mnie jedna rzecz, dlaczego ani razu nie użyłeś dopalacza? Był moment, że bodajże 3 pancerniki płynęły blisko siebie, odpalasz dopalacz, podpływasz jak tylko można najbliżej, zrzucasz torpedy i zawracasz. Torpedy się przeładowują i ponowny atak. Musisz także popracować nad samym atakiem i ustawieniem się do atakowanego okrętu. Na tej mapie jest mnóstwo wysep, które można wykorzystać do zasadzek. Wybierasz najbliższy cel, ustawiasz sięprzy wyspie i zrzucasz torpedy. Uwierz, nie będzie nawet wiedział skąd się wzięły i nawet nie zdąży wykonać skrętu. W Twojej bitwie wszystkie wrogie okręty płynęły koniecznie zniszczyć lotniskowiec. Wypuszczasz pojedynczo z poszczegółnych wyrzutni torpedy, żeby rozpędzić towarzystwo i zmusić ich do manewrów, a Ty w tym czasie zasadzasz się na nich eliminując ich jeden po drugim.
Minekaze jest dla mnie najlepszym niszczycielem w grze. Bardzo niska wykrywalność oraz szybkie torpedy. Jak trafisz na ogarnięty team to rządzisz w grze.