Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×

pothkan

Beta Tester
  • Content Сount

    391
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    7336
  • Clan

    [-DWS-]

Everything posted by pothkan

  1. pothkan

    [IX] Musashi

    Owszem, ale nie czuć wielkiej różnicy, Musashi nie jest "kartoflany". W porównaniu z modułowym Yamato być może, ale jeszcze się nie dorobiłem.
  2. pothkan

    [IX] Musashi

    Z dotychczasowego, krótkiego wprawdzie doświadczenia - to jest po prostu Yamato tier niżej, z osłabioną AA. Filozofia gry - identyczna. Nie pokazywać policzków i łupać, łupać, ciągle łupać.
  3. Realnie? Lekko licząc 120 godzin w bardzo dobrym klanie, pewnie nawet więcej.
  4. Ależ to samo było słychać w WoT, jak i (w mniejszym stopniu) WoWs. Ba, sam kiedyś tak narzekałem. Na szczęście WG dość jednoznacznie wyklucza podział graczy wg skilla w MM ("piaskownicy" nie liczę). Dokładnie. Ja mając stal z jednego w miarę udanego sezonu CW właśnie sobie dozbierałem i kupiłem Blacka. Także dlatego, że szykuję się i tak na Alaskę, która w stylu gry bardziej przypomina chyba Stalina - a Black ze swoim kombo dym/radar jednak jest unikalny. Na Stalingrada musiałbym mieć jeszcze przynajmniej jeden, może nawet dwa sezony. Na dzisiaj zatem pozostaje on jednak okrętem "elitarnym", i o ile WG nie będzie zbyt często powtarzało kampanii na stal (powiedzmy że raz na rok ujdzie), tak zostanie przez kilkanaście miesięcy. Z jednej strony - mimo wszystko zajęło to rok. O ile premki T6-7 robiło się bezstresowo, wręcz casualowo (na pewno dużo łatwiej, niż rok wcześniej Kamikaze - gł. ze względu na wymuszanie wtedy grania bardzo regularnego), to jednak uzbieranie na T9 zajmuje wciąż sporo czasu i bitew. Z drugiej strony jednak, podział na różne waluty powoduje, że tych T9 możemy zdobyć więcej. Jakoś rok temu fanatycznie grindowałem Free XP na Missouri przed tegoż usunięciem, a i tak w końcu za jakieś 80 zł dokupiłem dublonów na konwersję brakujących (czego nie żałuję). A teraz bez większego spinania się nabyłem Musashi (węgiel), Blacka (stal), a z 950K Free XP wyrobię się na Alaskę. Do tego mógłbym sobie coś sprawić za dublony, z których połowę mam z eventów oraz "wymiany" za Warspite'a (kiedyś jednak kupionego za prawdziwy geld). W sumie zatem owszem, mogę stwierdzić że czuję się przez WG rozpieszczony.
  5. pothkan

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Tak nie do końca, bo mu mówiliśmy żeby odchodził ("Loyang już pewnie idzie po ciebie"), ale on się uparł rzucić torpedy za siebie, i wtedy go wyświeciłeś. Najzabawniejsze, że dopiero na ekranie końcowym się zorientowaliśmy.
  6. pothkan

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Kilka spotkań: @Falathi na Bourgogne (przegrana), @Radeckij (wygrana o włos, Radek prawie wygrał bitwę przeciwnikom), @PLMISSOURI i @Proboszcz1001 (wygrana, ale zagrali ładnie). Plusiki wszędzie poszły.
  7. pothkan

    [IX] Tashkent

    W tym slocie - ster.
  8. pothkan

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    @Little_Rowboat spotkany (plusiki poszły). Ja planowo () poświęciłem Krakena, aby @baxowaty mógł uzyskać Solo Warriora. Ogólnie zabawna bitwa.
  9. pothkan

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Trochę spóźnione (z 2-3 dni temu) i bez skrina, ale spotkana ekipa Łobuzów wt. @UrukSzymon, na mapie Shatter. U nich był Yueyang, Henri IX i coś jeszcze, u nas dwa Hindeny i ja na Yamato. Dostaliśmy łupnia Gwoli czepiania się, @Chrabaszcz_ zaproponował w tym samym poście strimowanie, więc raczej obstawiam nie ściemę, tylko zwyczajną niewiedzę (że widok z replayu zależy od klienta).
  10. pothkan

    Nasze osiągnięcia

    A jak u mnie na replayu koledzy to wykryli, to zostałem wyśmiany i zasypany argumentacją o wyższości przełączania widoku...
  11. pothkan

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Tyle że to nie jest sport. Tylko gra. Dyskwalifikacja (np. roczna, za 1st offence, perm za recydywę) z "kompetitiwów", tzn. CW itd., może także Rankedy - jak najbardziej. Ale z Randomami łagodniej, z miesiąc bana - wystarczyłby (w dodatku do kar "miękkich", jak ww. usunięcie z klanu czy skiepszczona reputacja). Przy recydywie to, co innego - np. sensowną karą byłby wybór, albo rok bana, albo wipe konta, z konwersją płatnej zawartości (okręty premium, kamuflaże) na dublony (w dodatku do posiadanych na koncie). Gratuluję dokładnych statystyk /s. Czy ty na poważnie porównujesz czitowanie w grze do przestępstw? I to takich, za które grozi (słusznie) więzienie? Znajcie proporcje, mocium waćpanowie. PS. Gwoli tematu, @tedkac spotkany na Siemce, ja na MiśJurim, ale późno było i zlamiłem jak ostatnia sierota.
  12. pothkan

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Sprzedaż konta także jest swoistym czitem, w stosunku do graczy uczciwych. Raz, że powoduje częstsze występowanie na wyższych tierach graczy bez doświadczenia (które jakoś tam powinno naturalnie zachodzić w trakcie pięcia się przez grind). Dwa, że tworzy grupę graczy, którym nie zależy na niczym, poza jak najłatwiejszym wygrindowaniem takich tierów i następującą potem sprzedażą. Ergo, jedno i drugie tworzy bardziej toksyczną atmosferę w grze. O, właśnie. Jest kluczowa różnica pomiędzy czitowaniem w trybach (czy grach) single player/PvE, a multiplayer/PvP. Sam czasem używam czitów w grach SP, bo i traktuję je głównie jako odprężenie. Szkody z tego nie ma żadnej. Ale w MP - to już jest zwykłe oszustwo.
  13. pothkan

    [X] Montana

    Ale też spotyka lotniskowce dziesiątki. A jak się taki (z dobrym graczem) na ciebie uweźmie, to nie ma zmiłuj.
  14. pothkan

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Wybaczcie że "odkopuję" ten nieciekawy wątek z pewnym opóźnieniem... ale tak bywa, że człowiek nie pogra nawet jeden dzień, a tutaj go omija facepalm sezonu. Ale dodam swoje trzy grosze, bo jestem zszokowany (100% się zgadzam, że to niewyobrażalne samozaoranie). Także wkurzony, bo to przecież smród dla całego klanu, którego tag widnieje obecnie przy moim nicku. Ale też jestem zwyczajnie zasmucony. Jako że z "bohaterem" grywałem, i było to grywanie przyjemne - zwyczajnie pod kątem pogaduszek na randomach, także i z racji tego że jesteśmy kolegami "po dyplomie" (historia). Będzie mi brakowało choćby jego trollowania przy odliczaniu. Zakładam przy tym, że po ludzku i jemu będzie gier z nami (tzn. w klanie, nie mówię już tylko o sobie osobiście) brakować. No i właśnie, tutaj zwracam uwagę - wszystkim, którzy narzekają tutaj na zbyt "łagodną" reakcję WG, że za "first offence" nie ma permabana itd. - trochę w tym racji, ale to nie wszystko. Gracz w tym wypadku stracił klan i ekipę do wspólnego grania (gdyby nawet sam się nie usunął, co się chwali, to w każdym poważnym klanie by nie zagrzał miejsca - a i nasze dowództwo zareagowało błyskawicznie), a zatem i zwyczajnego spędzania jakiejś tam części codzienności. Renomę w grze sobie skiepścił przynajmniej na wiele miesięcy, o ile nie lat. Wątpliwe, aby jakiś inny dobry klan chciał go prędko przyjąć, a w CW nie zagra już zapewne (oby) nigdy. Podsumowując - bany to nie wszystko, karą jest też zepsucie sobie reputacji i wynikający z tego ostracyzm w grze. Zaznaczam, w pełni zasłużony. Zażywasz-przegrywasz. Miejmy nadzieję, że ta sprawa będzie ostrzeżeniem dla innych, i na kilku chociaż komputerach zostaną odinstalowane wiadome "pomoce".
  15. pothkan

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    @MaciejoVietnam, @Czachcia i @Oxomoco spotkani na X-kach. Sam się niestety nie popisałem, zbyt odważnie.
  16. Kiedy dowództwo decyduje skład na CW... ...a ty się nie załapałeś:
  17. pothkan

    PROMOCJE, OBNIŻKI, OFERTY

    W moim starym klanie w WoT najbardziej wymiatał człowiek, który na grę przez 3-4 lata wydał może 200 zł. W WoWs trochę więcej (choć i tak mniej od innych), i nadal wymiata. Gry WG to nie P2W (z wyjątkiem kilku konkretnych okrętów premium, ale i wtedy trzeba mieć pewne podstawowe umiejętności), tylko P2PQ = Pay to Progress Quicker. Żeby wygrywać, trzeba umić grać. I tyle. A żeby umić, trzeba chcieć się nauczyć. Co wymaga pewnego wysiłku i poszukania poza grą (czy tutaj na forum, czy w wikii WG, czy w różnych poradnikach m.in. na Youtube), bo niestety tutorial (jak to WG ma w zwyczaju) jest kiepski. Ja sam osobiście zacząłem czuć że coś "ogarniam" dopiero w okolicy 800, 1000 bitew, a wcześniej robiłem sporo błędów (gł. taktycznych), które sam dziś uwielbiam wykorzystywać u przeciwnika.
  18. pothkan

    [X] Yamato

    Wiem, ale właśnie w tym problem, że ów schemat jest niekorzystny gameplayowo. Każda inna T10ka pod podobnym kątem jest twardsza. Do tego Yamato okrutnie (tak samo jak Montana, o ile nie gorzej) łapie cytadele w burtę (pomijam już teraz, że doprowadzenie do takiej sytuacji jest często winą gracza). Jasne, od dziobu Yama jest twardy - sęk w tym że to żaden bajer, bo pozostałe T10ki podobnie. Tyle że w przeciwieństwie do reszty Yamato ma kontrę na dziobowanie - i m.in. dlatego nie uważam tego okrętu za badziew. Te działa rzeczywiście robią swoje. Sęk w tym, czy na tyle lepiej, aby rekompensowały pozostałe wady (a raczej brak innych atutów). Yamato nie jest szajsem, bo prostu jest odrobinę niedobalansowany. Czyli potrzebuje małego buffu. Najlepiej zmniejszenia / obniżenia cytadeli. A gdyby dało się coś jeszcze, to poprawienia dyspersji, ale skorelowanego do odległości (np. buff <8, nerf 14<, 8-14 bez zmian).
  19. pothkan

    [X] Yamato

    Marny obrót dział niech zostanie, to swoisty "urok" Yamato. Co na pewno należałoby zbuffować, to pancerz - konkretnie obniżenie cytadeli. Że łapie od innych Yamato, trudno - to też urok. Skoro możesz przebić wszystko, to znaczy że możesz też przebić swojego bliźniaka. Ale do jasnej ciasnej, niech tak nie łapie - skątowany - cytek od innych! Przecież obecnie strach tylne działo uruchamiać przy dziobowaniu, podczas gdy w podobnej sytuacji taka Montana, o Niemcach czy Conquerorze nie wspominając, jest ledwo do ruszenia. Druga kwestia, to precyzja i penetracja na bliskim dystansie. Niech dobrze przycelowane na 5-6 km będzie laserem, a nie kartoflem.
  20. Osobista "odznaka", niedawno wprowadzili. Ustawia się to przez profil w kliencie. Podstawowe elementy się dostawało za jakiś banalny zestaw misji, do tego są "emblematy" za powyżej x damage'u w n bitwach na danej klasie itd. Czarne z kotwicą to domyślne. Ogólnie - taki tam bajer, mnie tam nie przeszkadza. Nawet sobie "spirit animal" ustawiłem.
  21. Marek Twardowski, Przedwojenne przetargi na polskie niszczyciele, "MSiO" nr 23 (4/2000).
  22. pothkan

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Spotkaliśmy @Falathi-ego naprzeciwko na nowym Francuzie (na oko twardy i szybki, może być fajny). Bitwa o tyle śmieszna, że zarazem wypadła jako pojedynek w ramach sojuszu klanowego (wylądowaliśmy po przeciwnych stronach "na trzy"). Przegraliśmy, o tyle pocieszenie że z moim własnym klanem :o
  23. pothkan

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    @Little_Rowboat spotkany na Musashi, ale w sojusznikach mu nie poszczęściło. Plusik poszedł, bo mimo wszystko był u siebie wysoko.
  24. pothkan

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Doznałem zaszczytu zejścia z dział samego @zdzislawdyrma : Bitwa ostatecznie wygrana, chociaż pod koniec było groźnie (scenariusz z gatunku: jest przewaga, ale przy życiu zostali głównie idioci).
  25. Ale przeciętny gracz lubi takie rzeczy. Nieprzypadkowo wszelkie gry MP oferują tzw. skórki - ww. emblematy to jakaś tego zjawiska emanacja. Mnie tam one nie przeszkadzają, w przeciwieństwie do zupełnie poronionego nowego okienka dywizjonu.
×