Jump to content

pothkan

Beta Tester
  • Content Сount

    391
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    5766
  • Clan

    [TF16]

2 Followers

About pothkan

  • Rank
    Senior Chief Petty Officer
  • Insignia
    [TF16]

Contact Methods

  • Website URL
    http://www.dws.org.pl

Profile Information

  • Gender
    Male
  • Location
    Gdynia
  • Interests
    history (incl. naval, 19-20th centuries)

WG

  • Position
    ---

Recent Profile Visitors

663 profile views
  1. pothkan

    Musashi

    Owszem, ale nie czuć wielkiej różnicy, Musashi nie jest "kartoflany". W porównaniu z modułowym Yamato być może, ale jeszcze się nie dorobiłem.
  2. pothkan

    Musashi

    Z dotychczasowego, krótkiego wprawdzie doświadczenia - to jest po prostu Yamato tier niżej, z osłabioną AA. Filozofia gry - identyczna. Nie pokazywać policzków i łupać, łupać, ciągle łupać.
  3. pothkan

    Pytanie za 60% wr i wyżej ;)

    Trzy wytłumaczenia: 1. Owszem, gra w dywizjonie. Najczęstsza przyczyna, i jedyna "uczciwa". 2. Specjalizacja na lotnisku. W bitwach 7-10 tieru różnica skilla pomiędzy lotniskowcami ma ogromne znaczenie, przy czym kluczowy jest nie damage, tylko panowanie nad spotem oraz kontrowanie przeciwnika. Bardzo dobry gracz jest w stanie wyciągać 70, 80% - na żadnej innej klasie nie jest to możliwe. 3. Statpadding określonymi okrętami na średnich tierach.
  4. Realnie? Lekko licząc 120 godzin w bardzo dobrym klanie, pewnie nawet więcej.
  5. Ależ to samo było słychać w WoT, jak i (w mniejszym stopniu) WoWs. Ba, sam kiedyś tak narzekałem. Na szczęście WG dość jednoznacznie wyklucza podział graczy wg skilla w MM ("piaskownicy" nie liczę). Dokładnie. Ja mając stal z jednego w miarę udanego sezonu CW właśnie sobie dozbierałem i kupiłem Blacka. Także dlatego, że szykuję się i tak na Alaskę, która w stylu gry bardziej przypomina chyba Stalina - a Black ze swoim kombo dym/radar jednak jest unikalny. Na Stalingrada musiałbym mieć jeszcze przynajmniej jeden, może nawet dwa sezony. Na dzisiaj zatem pozostaje on jednak okrętem "elitarnym", i o ile WG nie będzie zbyt często powtarzało kampanii na stal (powiedzmy że raz na rok ujdzie), tak zostanie przez kilkanaście miesięcy. Z jednej strony - mimo wszystko zajęło to rok. O ile premki T6-7 robiło się bezstresowo, wręcz casualowo (na pewno dużo łatwiej, niż rok wcześniej Kamikaze - gł. ze względu na wymuszanie wtedy grania bardzo regularnego), to jednak uzbieranie na T9 zajmuje wciąż sporo czasu i bitew. Z drugiej strony jednak, podział na różne waluty powoduje, że tych T9 możemy zdobyć więcej. Jakoś rok temu fanatycznie grindowałem Free XP na Missouri przed tegoż usunięciem, a i tak w końcu za jakieś 80 zł dokupiłem dublonów na konwersję brakujących (czego nie żałuję). A teraz bez większego spinania się nabyłem Musashi (węgiel), Blacka (stal), a z 950K Free XP wyrobię się na Alaskę. Do tego mógłbym sobie coś sprawić za dublony, z których połowę mam z eventów oraz "wymiany" za Warspite'a (kiedyś jednak kupionego za prawdziwy geld). W sumie zatem owszem, mogę stwierdzić że czuję się przez WG rozpieszczony.
  6. pothkan

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Tak nie do końca, bo mu mówiliśmy żeby odchodził ("Loyang już pewnie idzie po ciebie"), ale on się uparł rzucić torpedy za siebie, i wtedy go wyświeciłeś. Najzabawniejsze, że dopiero na ekranie końcowym się zorientowaliśmy.
  7. pothkan

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Kilka spotkań: @Falathi na Bourgogne (przegrana), @Radeckij (wygrana o włos, Radek prawie wygrał bitwę przeciwnikom), @PLMISSOURI i @Proboszcz1001 (wygrana, ale zagrali ładnie). Plusiki wszędzie poszły.
  8. pothkan

    GDYNIA 2018: SPOTKAJMY SIĘ!

    Ja czekam na zdjęcia z piątku, ktoś wiem że robił.
  9. pothkan

    GDYNIA 2018: SPOTKAJMY SIĘ!

    Niestety mogłem być tylko w piątek, ale potwierdzam - było sympatycznie. Dzięki @Radeckij i @Greyshark za inicjatywę. No i ponawiam apel o podpisy!
  10. pothkan

    GDYNIA 2018: SPOTKAJMY SIĘ!

    Ludziska, podpiszcie się na zdjęciach, i niech ktoś wstawi fotki ze spotkania piątkowego (niestety tylko wtedy udało mi się wpaść). Po tak po prawdzie to nie wiem nawet kto był kto, poza gospodarzami oraz Drwalem
  11. pothkan

    Taszkient, IX tier

    W tym slocie - ster.
  12. pothkan

    Dyskusja o reworku CV

    W momencie kiedy odwalasz za darmo robotę, z której ktoś bezpośrednio czerpie profity - przestaje to być wolontariatem. Dwa rozwiązania: 1. dłuższy cooldown (nie ma być "tracenia do zera" samolotów, ale nie widzę przeciwwskazań, aby pomidor który pod rząd szybko wytracił wszystkie eskadry musiał się borykać np. z sytuacją, gdy w 8 minucie ma po 3-4-5 minut czekania na nowe); 2. jakiś karny debuff, np. o samolot mniej w eskadrze za przekroczenie progu wytraconych samolotów (z 2-3 takimi progami).
  13. pothkan

    Dyskusja o reworku CV

    Nadal będzie, tyle że w mniejszej skali. Dwa przykłady: - świecenie DD na capie dla kolegów - koledzy podpalają gdy cel zużyje "erkę" po ataku lotniczym Co zniknie, to "bejtowanie" wrogich samolotów pod sojuszniczą AA.
  14. pothkan

    Dyskusja o reworku CV

    Gra się dzieje z grubsza w realiach II WŚ, gdzie lotnictwo morskie pokazało swoją siłę. Jak dla mnie obecność samolotów dodaje realizmu, i nie mam nic przeciwko obecności lotniskowców - choć rozważyłbym hard cap jeden na jeden.
  15. pothkan

    Dyskusja o reworku CV

    Kilka słów od gracza zupełnie nielotniskowego: DOBRZE: 1. Faktyczna likwidacja pojedynków między lotniskowcami, czyli chyba najbardziej rakotwórczego elementu tej gry, sprowadzającego czasem inne okręty do roli statystów. 2. Spadek roli spotowania przez lotniskowce (zarówno torped, jak i DDków), jeśli CV się będzie chciał uwziąć na DDka, to będzie musiał na to poświęcić całą uwagę. W dłuższej perspektywie mu się to rzadko opłaci. Jasne, pozostają "wardowate" myśliwce, ale to nie przeszkadza (ot, kolejna "no go zone") - upierdliwe było bycie ściganym przez samoloty. 3. Wzrost roli AA okrętów (wt. buildy), być może nawet z jakimś elementem skillu (wybór sektoru, DF? może powrót znaczenia myśliwców pokładowych?). Z ważnym ale, zob. niżej. 4. Wzrost roli wzajemnego wsparcia. Obecnie ataki następują tak szybko, że często nie ma czasu pomóc sojusznikowi - gdy samoloty będą musiały zostać, aby dokonać kolejnych ataków, będzie można kombinować z odganianiem ich. 5. Ogólnie wygląda na to, że się będzie więcej działo, a to zawsze fajne. NIEDOBRZE? 6. Nie podoba mi się ta możliwość "grania" na zalanie, o ile albo nie zmniejszą obrażeń z tego paragrafu, albo nie zbuffują (odnowienie) "erek". 7. Bombardowanie wygląda na niebezpiecznie zbyt łatwe i celne. Może przesadzam. 8. Wspomniane w punkcie 3 "ale" - powinni coś zrobić z permaniszczeniem pelotek, bo skoro CV mają mieć niewyczerpane zapasy samolotów, to zbytnio by je wzmacniało pod koniec bitwy. Plus dochodzą rakiety, które na oko demolują pokład okrutnie. Rozwiązanie - zlikwidować permaniszczenie, niech każdy moduł czy element ma dwa cooldowny, na zwykłe i ciężkie uszkodzenie. Czyli jakiś tam Oerlikon się będzie naprawiać odpowiednio 10 s / minutę, a działo 357 mm - 30 s / 4 minuty. I tak dalej. 9. Wspomniane plotki o możliwości dyonowania lotniskowców. Bardzo na nie, to byłoby OP.
×