W WoW trochę gram od czasu do czasu, ale to co dzisiaj zobaczyłem to woła o pomstę do nieba:
1. 3GB aktualizacji tylko dla jednej nacji (po co rozdzielić i powoli każdej nacji dawać po 1-2 statki, żeby każdy był zadowolony?). Gram Ameryką, Ruskie krążowniki są mi obojętne. OK, przynajmniej gra się rozwija
2. 3GB się ściągnęło w przeciągu ~10 minut. Instalacja (i jakieś doinstalowywanie pakietów) trwało około 3h (!). Śmiech przez łzy, że usuwanie niepotrzebnych plików trwało 20 minut. W najsłabszym kompie del plików trwałby nie dłużej niż minutę przy parunastu milionach plików (wielkość obojętna tak naprawdę).
3. Zainstalowało się. Wiedziałem już, że będą problemy, bo jak ktoś zrobił i wdrożył instalator, który na kasowanie kilkanaście tysięcy plików potrzebuje 20 min, a na instalację zaledwie 3GB paczki 3h to nie może się to skończyć dobrze
4. (załącznik).
5. Gra się po prostu zawiesiła. Latałem sobie swobodnie po mapce. Mam cierpliwość to sobie myślę - musi pewnie coś sobie przeżuć, poczekam. 15 minut czekałem aż się odwiesi (z nudów oglądałem sobie mapkę) aż powiedziałem, że wyłączam. Hłehłehłehłe - żeby się chciało zamknąć. ctrl+shift+esc i dopiero spałowanie procesu.
Ja rozumiem, że programiści na stażu są tańsi, ale czemu taki Gaijin potrafi zrobić grę w DUŻO lepszej grafice, DUŻO szybciej się instalują aktualizacje (tak naprawdę po sekundzie od ściągnięcia update-u gra jest gotowa), i zużywają DUŻO mniej zasobów przy jednoczesnym bardzo przyjemnym FPS, a bugi praktycznie nie istnieją?