Gra wymaga ciągłej obserwacji mapy i większej kalkulacji niż w WOT. Zapędzisz się sam i koniec, nie ma możliwości "wrotek" w drugą stronę. Zanim zatrzyma się te tony żelastwa i zawróci do partnerów, salwy wroga poślą ciebie na dno. Te przestrzenie i woda, dają niesamowite wrażenie potęgi oceanu i małości człowieka. No i obserwacja lotu pocisku, miodzio. Po pierwszym dniu jestem zachwycony grą, chociaż znam osoby, które, twierdzą, że nudna. Ale to kwestia gustu