Dzisiaj podjąłem decyzję, nie będę uczestniczył w grze, w której poluje się na kaczki. Niech czynią to Ci, którzy lubują się w strzelankach. Gra zatraciła swój taktyczny cel, a grać na kornerach i kampingu nie znoszę. Powstał twór, w którym najlepiej będą się czuć BB - reszta okrętów się nie liczy. Widnokrąg aż czerwieni się od nieprzyjaciela, a gra okrętem widocznym jak na dłoni na całej mapie to chyba żart, kalendarzowo przyspieszony.
WoWS - bye, bye.
Pozdrawiam z nadzieją na lepsze zmiany.