Jump to content

polskiowczarek

Players
  • Content Сount

    51
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    864

About polskiowczarek

Recent Profile Visitors

160 profile views
  1. polskiowczarek

    HMS King George V - Tier VII... zasadniczo.

    Podzielę się wrażeniami z gry tym okrętem na PS4. W sumie zagrałem nim niewiele bitew(nie mam jeszcze drugiego kadłuba, pozostałe ulepszenia są), pierwsze wrażenia są pozytywne. Okręt jest szybki, po zamontowaniu modyfikacji steru zwrotny, bardzo szybko nabija dmg(jakkolwiek też sporo łapie). Jego artyleria to temat na całe opowiadanie- z jednej strony pociski ppanc mają całkiem niezłą penetrację, przeładowanie jest szybkie, więc powinien w teorii pożerać krążowniki, ale tak nie jest. Celność jest w porównaniu do poprzednika bardzo kiepska(mimo zamontowania modułu), co niestety bardzo utrudnia celowanie do mniejszych okrętów(szczególnie powyżej 10 km). Jeżeli krążownik ustawia się burtą do QE, a jego właściciel dobrze przyceluje, to efekt może być tylko jeden- spektakularne dewastujące uderzenie i zejście na jedną salwę. Tutaj, jak trafimy jedną cytadelę, to mamy szczęście(dewastujące udało mi się zrobić tylko raz). Z drugiej strony mamy amunicję OB, która ma bardzo dużą szansę podpalenia, więc jeśli zestawimy te trzy cechy- duży rozrzut, świetną szybkostrzelność i podpalanie, to wychodzi na to, że tym okrętem najbardziej się opłaca podpalać inne pancerniki i w ten sposób tankować dmg(duży cel- łatwiej trafić i ma dużo hp).QE staram się głównie zdejmować krążowniki, korzystając z celności i siły rażenia dział 381mm(jakkolwiek 1 na 1 z New Mexico Królowa również wygrywa bez większych problemów), tutaj trzeba trochę zmienić nawyki, jakkolwiek okręt jest przyjemny- niezła prędkość oraz szybkość obrotu wież pozwalają na bardziej dynamiczą grę. Kilka nowych uwag po pełnym ulepszeniu okrętu. Słaba celność mocno uwiera, jakkolwiek pociski wystrzeliwane przez BL 14 Mk VII mają naprawdę bardzo dobre parametry. Jeśli salwa poleci w dobrym skupieniu, a okręt przeciwnika ustawi się burtą, to pociski ppanc nie mają żadnych problemów z penertacją pancerzy konkurencyjnych pancerników i nabijają dmg dużo szybciej, niż OB przez palenie. Dlatego w tym okręcie opłaca się częste przełączanie rodzajów amunicji(warto dać kapitanowi tego perka). Jeszcze ogólna uwaga odnośnie gry na PS4. Model jest źle skonstruowany- premiuje nabijanie dmg ponad wygrywanie. Zdarzyło mi się kilka szybko wygranych bitew przez capa, które kończyłem z pełną lub niewiele naruszoną pulą hp i dmg w granicach 50k i traciłem na tym sporo kredytów(dlaczego- nieuszkodzony okręt!). Miałem też kilka przegranych bitew kończonych na dnie z dmg w okolicach 100k i na nich wychodziłem mocno do przodu. Taki model gry nie jest dobry, bo zachęca do nabijania dmg dla siebie zamiast do gry dla drużyny. P.S. Po wrześniowym patch-u do WOWS Legends na PS4 ten okręt stał się chyba najbardziej grywalny z top3 brytyjskich pancerników. Zrobiłem kilka tygodni przerwy od drzewka pancerników i najwyraźniej w tym czasie coś majstrowano przy parametrach amunicji ppanc- QE wcześniej była maszynką do mielenia krążowników(przy dobrym celowaniu dewastujące na raz- wystrzel i zapomnij), teraz ma notoryczne nadpenetracje i w efekcie straciła swoją jedyną dużą zaletę- siłę ognia(co komu po celności skoro nie ma dmg). Natomiast amunicja OB KGV nadal świetnie podpala, dlatego jeśli dostanie kapitana z bonusem do podpalania i gra się z głową, to daje duże możliwości. Dodatkowy plus za to, że nie łapie cytadel i ma bardzo twardy dziób. W każdym razie nie wiem, po co komu teraz te armaty 15-calowe z QE i Vanguarda- na krążowniki za wysoka penetracja, OB mają słabszy dmg i gorsze podpalanie, niż 14-calowe z KGV. Jedyna zaleta to celność, ale jak już wspomniałem- po co mi celność, skoro krążownika już nie zdejmują na salwę, tylko przelatują przez niego na wylot...
  2. polskiowczarek

    Danae — British Tier IV

    Mam go na PS4 i moim zdaniem jest dobrze zbalansowany. Nie posiada HE-ków, ale w walce z lżejszymi okrętami AP-ki potrafią nabić całkiem ciekawe obrażenia, jeśli się myśli, to i torpedy mogą zrobić dobrą robotę. Naprawa jest dodatkowym plusem. Minusy- papier(jak widzę go w przeciwnej drużynie, to walę od razu- cytadela prawie jak w banku), wspomniany brak HE-ków i mniejsza prędkość od np Kumy czy Phoenixa. Na pewno nie jest to killer, jak Japończyk, wymaga spokojniejszej i bardziej przemyślanej gry, jakkolwiek jeśli gra się bez szarżowania i zajmuje dobre pozycje, można zrobić dobry wynik. Jednym zdaniem okręt jest całkiem przyjemny w grze, jeśli gra się z głową i pamięta o jego ograniczeniach.
  3. polskiowczarek

    Kolberg, III tier

    Ostatnio wróciłem do gry(zainstalowałem na PS4) i gram sobie dla relaksu(dzieciom pozwalam grać z mojego konta z botami). Kolberg jest bardzo przyjemny. Owszem- papier i słabe maszyny, ale za to świetna szybkostrzelność, dobrze podpala i bardzo dobra zwrotność. Po prostu nie iść na Rambo z większymi i twardszymi okrętami, zwalczać niszczyciele, palić okręty zajęte walką z innymi przeciwnikami. Jeśli ktoś będzie nim grał jak amerykańskim odpowiednikiem z drzewka, to się srogo rozczaruje, ale okręt sam w sobie daje bardzo duże możliwości, mnóstwo frajdy i jest bardzo przydatny dla drużyny.
×