Witam,
Rozegrałem tym statkiem, kilkanaście czy też kilkadziesiąt bitew. Nie pamiętam. HE faktycznie są słabe, co już było omawiane wcześniej przez graczy. Jednakże czasem się przydają, a nawet (w moim wypadku) bardzo często. Pragnę tylko nadmienić, że na niszczyciele. AP-ki pięknie urywają życie i irytują przeciwników w krążownikach i pancernikach.
Szczerze jest to dosyć specyficzny okręt. Taszkient wydawał mi się bardzo dobry, z kolei Udałoj dobry.
Wbrew pozorom wolne i torpedy mogą narobić sporo zamieszania. W sumie cały okręt może.
Kilka razy udało mi się trzymać 2 pancerniki z dala od lotniskowca, ponieważ drużyna zrobiła sobie rajd jedną stroną pozostawiając kolegę na pastwę losu. Izumo dostał 3 torpedy i zbystrzał, następnie amagi 2 i też się zreflektował, że ta droga może nie być taka łatwa. Na dodatek szybka podpałka i gwałt pp-kami. Po pijaku trochę źle porozkładałem perki, ale przy każdym układzie ta się tym okrętem pograć. No i DYSTANS... Grać na dystans. Tym się nie świeci to on się świeci.