Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×

_TitusChytrus_

Players
  • Content Сount

    4
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    3762

Everything posted by _TitusChytrus_

  1. _TitusChytrus_

    [IX] Izumo

    Nie mam wiele bitew na tym okręcie, ale jest inny niż pozostałe. To fakt. Nie mam na nim jakiś super wyników, ale tym okrętem wyniki są sinusoidalne. 1/2 do przodu i liczysz na pojawiające się cele i szybsze przeładowanie działa. A RNG pociski nosi. Na zdrowie.
  2. _TitusChytrus_

    [VIII] Baltimore

    Ja mu dałem większy zasięg. Wiem, że nie powinienem się wypowiadać (mam na nim chyba ze 3 bitwy), jednakże na chwilę obecną nie przemawia do mnie. Strzały jak z gumy... no chyba, że z bliska to PPki wejdą. Szybkostrzelność.... hmm... brak. Celność... hmm.... przeciętna Obrona przed samolotami. Duży plus. Na marginesie. Jak gram Udałojem to Baltimore jest klepany jak mokre żyto.
  3. _TitusChytrus_

    [IX] Udaloi

    Witam, Rozegrałem tym statkiem, kilkanaście czy też kilkadziesiąt bitew. Nie pamiętam. HE faktycznie są słabe, co już było omawiane wcześniej przez graczy. Jednakże czasem się przydają, a nawet (w moim wypadku) bardzo często. Pragnę tylko nadmienić, że na niszczyciele. AP-ki pięknie urywają życie i irytują przeciwników w krążownikach i pancernikach. Szczerze jest to dosyć specyficzny okręt. Taszkient wydawał mi się bardzo dobry, z kolei Udałoj dobry. Wbrew pozorom wolne i torpedy mogą narobić sporo zamieszania. W sumie cały okręt może. Kilka razy udało mi się trzymać 2 pancerniki z dala od lotniskowca, ponieważ drużyna zrobiła sobie rajd jedną stroną pozostawiając kolegę na pastwę losu. Izumo dostał 3 torpedy i zbystrzał, następnie amagi 2 i też się zreflektował, że ta droga może nie być taka łatwa. Na dodatek szybka podpałka i gwałt pp-kami. Po pijaku trochę źle porozkładałem perki, ale przy każdym układzie ta się tym okrętem pograć. No i DYSTANS... Grać na dystans. Tym się nie świeci to on się świeci.
  4. _TitusChytrus_

    [V] New York

    Cześć, Nie jestem jakimś wybitnym graczem WoWSa. Bardzo ten statek mi się nie podobał, bo Kongo lepszy. Jak by nie patrzeć każdy statek ma jakieś wady i zalety. Ostatnie kilka bitew fajnie mi wychodziło. Porzuciłem nadzieje, że ktoś mi pomoże i płynąłem po swoje. Nie ma co się rzucać z motyką na słońce, ale można tym statkiem (nawet będąc samemu) trochę zdziałać. Oczywiście należy mieć świadomość o czasie załadunku. Przy strzelaniu salwy ja zawsze zwalniam. Nie wiem czy jest to odczucie subiektywne, jednakże celność wzrasta.
×