-
Content Сount
426 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
23816 -
Clan
[1DF]
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by JenkinsSP
-
W zasadzie to praktycznie piszecie to samo. Ciężko się z Wami nie zgodzić . I ja też luki w sumie nie wiem z czym sie z dropsikiem nie zgadzasz
-
Jak mam misje na ubicie samolotów to zawsze biorę Cleva. Jak mam misje na zadanie np. minimum 150 celnych strzałów... to zawsze biorę Cleva. Jak mam coś w jakiejś części spalić, podpalić, zapalić, spopielić... to zawsze biorę Cleva. Nie narzekam na trajektorię. Manewruję, strzelam systemem po dwie wieże i zawsze cel obramowany. Jak cel jest nieogarnięty i płynie 'wpieriot' to walę wszystkimi lufami i cel znika od ognia i obrażeń jak masło na słońcu. I nie ma, że krążownik czy pancernik. Wczoraj 2 moje pancerniki i ja, kontra 3 pancerniki wroga. Z dobrymi tankami się spotkałem bo wybroniliśmy flankę, a jak się obce krążowniki zorientowały to już im się tyłki paliły na dobre. Cleva po prostu trzeba ogarnąć i tyle. Nie 'raszować', nie pchać się, robić swoje. Zwrotność jest na tyle akceptowalna, że DD spokojnie można podpuścić na 10-5km i na kursie do odpłynięcia na -30st będziemy go mieli na dwie salwy i zdążymy odejść zanim pojawią się torpedy. Jak był miodzio tak jest. Nawet załadowałem na nim kapitana kompletne ZERO i nie poczułem za mocnej różnicy. Bardzo wdzięczna łajba.
-
Na Pensę trzeba znaleźć swoją taktykę. na wymianę ciosów możesz iść tylko po co. Raz, dwa marsz do portu i siedzieć w kącie. Pensa pokazuje swoje pazury jak ma z kim iść do ataku, jak BB ładnie skupiają i tankują to Pensa jest mordercza i w zapalaniu i w cytadelach. Jak Cię ktoś przyuważy to zaczynasz się kręcić i wtedy pancerniki mają swoje 5 minut. To nie jest okręt do capowania, mi się najlepiej gra wspierając. Widać go z drugiej półkuli księżyca, kamo TRAGEDIAAAA, ale walnięcie, zwrotność, AA już pozwalają grać z uśmiechem. Nie ustawiać się bokiem, strzelać od dzioba na -30st kąt do celu, jak tylko zobaczysz błyski, zwrot i salwa ląduje obok i tak cały czas, ty z 10-15km jesteś w stanie spalić cel, a on przy ogarnięciu nawet Cię nie trafi, no chyba że niefart, ale tak to każdy okręt zejdzie. Pensa jest w stanie obrócić się z dziobu na rufę w czasie przeładowania wrogiego okrętu więc naprawdę sporo uników można nim zrobić.
-
No i rewelacji nie ma. Błyska go powinna zeżreć
-
to się nazywa 'łiszful finking' ... działa 283mm x 6 super, ale tylko 3 na front i tylko 3 na tył + 20 sec reloadu... taki Clev zeżre go jak jabłoczko
-
Okręt shiiiit jakich mało. Wolny, ogromy, kiepskie działa z dużym rozrzutem, z dymu do zjedzenia do '0'. Właśnie miałem przyjemność z nim "zagrania'.Jeśli kupić to tylko dla nazwy. Bo do niczego innego się nie nadaje.
-
Thx. Wiecie co mnie martwi? Że do Belfasta dostaje zawsze lamiące pancerniki. Zbijają się w kupę w rogu mapy i leci wtopa za wtopą. Jakby MM celowo dobierał taki skład.
-
Ok. Nie jest najgorzej. Ale jakie umiejki dla kapitana?
-
Całkiem przyjemny okręt. To chyba pierwszy pancernik jaki w miarę ogarniam żeby szybko nie tonąć. Max jaki na nim zrobiłem to 104k dmg więc daje radę chłopak ale to prawda że trzeba nim grać trochę jak krążownikiem. Ilość HP ok, walka jakoś specjalnie nie boli. Powtarzam za przedmówcą, Rkę trzymać czynną przed torpedowaniem, bo wszystkie okręty mają autoaim tylko w to miejsce . Na czwarty moduł wziąłem ster. Moje doświadczenia z krążowników mówią, że lepiej być zwrotnym, to kwestia stylu grania więc nic nikomu nie narzucam. Jak się wjedzie gdzie nie powinno to po ptokach, ale prędkość jest wystarczająca.
-
Temat poświęcony okrętowi Orlan, radziecki krążownik I poziomu.
-
A czemu mam się przesiadać z Diany? Diana ma walnięcie ale jest duża i wolna. Patrolówka jest mała, zwrotna i szybkostrzelna. Nie rzuca mnie wyżej tak jak Dianę i mam typowy funship. Jest papierowy i świetnie przygotowuje pod grę.
-
No i trzeba pamiętać, że działa w Fubu to ostateczność w pojedynkach z innymi DD. Mogą służyć do ubicia padliny której zostało kilkaset HP, ale nie do pojedynków. Fubu to typowy ninja. Wystrzelić torpedy spoza zasięgu widoczności i zmienić pozycję. Mi 10km wystarczy do zabawy w ducha.
-
Jest tier wyżej. New Orleans nie jest takim zagrożeniem na równym tierze. Poza tym japończyki są miękkie i słyną z tego. Taktyka dla Mogami to taktyka spamera wspierającego. 1 na 1 to idę już tylko wtedy gdy nie mam innej możliwości lub jestem w takim dystansie, że wiem że po dwóch salwach odwracających uwagę przeciwnika dopadną moje torpedy. Idealna sytuacja dla Mogami to wtedy gdy przeciwnik ma odwróconą uwagę. Wtedy jest egzekutorem.
-
Ok funy a tak serio? Nie było mnie jakiś czas z powodu problemów graficznych wracam i mam diane w garażu... bardzo miły prezencik... but łaj?
-
A skąd u mnie Diana?
-
Murmańsk ma z przodu cztery wieże kadłubowe i jedną dwulufową. Liczyłem na liczydłach, na patyczkach i na kalkulatorze a nawet na palcach u nóg... zawsze wychodzi mi 6
-
Zaczyna mnie pozytywnie zaskakiwać. 1 km przewagi nad Niemcami I i II tieru robi swoje. Właśnie ubiłem 4 Hermeliny
-
OMG ale dziadostwo. Obrót wież poprawny...i to koniec plusów.
-
Działa 2x2, 130mm, szybkostrzelność 12/min HP 9100 Zasięg ognia 8.8 km Prędkość 25.3 w W mojej opinii lepszy od Hermelina. Dosyć zwrotny i nie za duży, dzięki czemu można się trochę nim pobawić. Szału jednak nie robi.
-
A ja sobie zostawiam Mogami i to właśnie z konfiguracją na działa 155. To jest potwór nie okręt i zdecydowanie mój ulubieniec ze wszystkich jakimi pływałem.
-
Moje wrażenie jednak odmienne. Wytrzymał kilka minut przeciwko takim okrętom jak Phoenix, Omaha, St.louis i jakiś DD. Robiłem typowy rajd dla sprawdzenia wytrzymałości, przetestowania spamu i zwrotności. Efekt: Najpierw ubiłem DD, potem Phoenixa, potem lotniskowiec, potem St. Loius i zdążyłem jeszcze z ilością 243 hp zwinąć się spod zasięgu Omahy. Okręcik nie jest OP ale pokazuje pazury przy odrobinie szczęścia i ogarnięcia. Jeśli trafi na Aobę lub co gorsze Myoko to jest pozamiatane przy ogarniętym graczu. Ale z Furutaką tak jak i z innymi 5kami radzi sobie bardzo dobrze. Z wszystkim poniżej radzi sobie jeszcze lepiej.
-
Kredyty dostajesz tylko nie widać tego na ekranie końcowym, kasa wchodzi aż miło ale podejrzysz ją w panelu kasy i dmg, zerknij na mój 3ci screen. Tam masz możliwość rozwinięcia paska z kasą.
-
Czyli jednak da się coś ugrać? <a href=http://zapodaj.net/d22215c6e5d7c.jpg.html>Konigsberg1.jpg</a> <a href=http://zapodaj.net/8e80e048e9b3f.jpg.html>Konigsberg2.jpg</a> <a href=http://zapodaj.net/48192d9d062f8.jpg.html>Konigsberg3.jpg</a>
-
hmmm, co by tu napisać... -wolno obracające się wieże, ale 3 x 3 -niezła parabola lotu, ale nadal wysoka -2 wieże torped na burtę x 3, 6km zasięg -dosyć szybkostrzelne działa -dmg szału nie robi -32 węzły (z haczykiem) prędkości -mało hp, ale pancerz nadrabia zaległości
-
Atago jak się go ogranie jest całkiem przyjemny. 203 biją celnie i mocno, torpedy są bardzo dobrze rozmieszczone i mają 10km zasięg. Jak każdym japończykiem nie należy tym okrętem ustawiać się burtą bo jest w stanie zejść od takiej Północnej Karoliny na jedną salwę. Radzi sobie nawet z DD X tieru. Ale ja mam założone szybsze przełożenie steru i nie płynę na pałę po linii prostej. Atlantę znam tylko jako przeciwnika i powiem tyle: NO PROBLEMO z utopieniem tego dziadostwa.
