-
Content Сount
48 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
8172 -
Clan
[B4P]
About Cainzr
-
Rank
Able Seaman
- Profile on the website Cainzr
-
Insignia
Recent Profile Visitors
1,215 profile views
-
Okręt przyjemny, ale jeżeli nam wrzuci w MM CV to nie jest już tak fajnie, Świecimy z powietrza już z 8.9km przy standardowym buildzie, co daje niezapomniane wrażenia w trakcie kombinowania jak zniknąć nie pokazując burty i nie używając dyma. Na blisko jest wyśmienity ze względu na świetną pomocniczą i w dobry pancerz. Torpedy o dużym zasięgu, lecz bardzo wolne (raczej na bliski dystans)Trzeba pamiętać że kątujemy się nim trochę inaczej niż innymi krążkami. Wygląda to jakbyśmy się nie kątowali ;) Staramy się wręcz unikać ustawiania nosem gdyż większość BB na TX nas overmatchuje. PP płatają figle, raz rozrzutnik, raz cytka w GK z 12 km.
-
Sadzi i to ciekawie, nie raz złapałem brytola i go dosłownie zjadłem. Tym nie mniej okręt z grupy tych "specjalistycznych" mocno bazujących na sytuacji. No i zapomniałem wspomnieć o AA które szarpie lotniska aż miło. Uwielbiam podpuścić CV na wyłączonej pelotce aż mnie wykryje i ją odpalić.
- 11 replies
-
- niszczyciel
- holandia
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Wywołuje dezercję BB za których sterami siedzą ludzie którzy nie wiedzą że nie masz torped. Ogólnie są lepsze okręty pod rankedy, na przykład Mogador. Bądź co bądź takim Mogadorem trzeba uważać jeżeli na przeciwko jest Groningen. Na blisko może nieźle pokarać.
- 11 replies
-
- niszczyciel
- holandia
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dobra deska na rankedy, stojąc w dymie na capie odstrasza większość innych dd, zwłaszcza Francuzów. Fajny firestarter, ale brak torped powoduje że jesteśmy bezbronni wobec pushujacego wroga. Można strzelać zza górki dzięki średniej balistyce. Tylne działo obraca się o 360 więc jest dobry na bliskim dystansie. W zasadzie głównie na bliskim dystansie.
- 11 replies
-
- niszczyciel
- holandia
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nie wszyscy grają rankedy od początku sprintu. Kwestia jest taka że na 5 bitew w 4 mam samych z wr 45, a przeciwnik ma 3 graczy z wr po 56. Oczywiście że lepsi gracze są w srebrnych i złotych, ale chodzi tu czysto o dobór zespołów. Nawet warzywo może dobrze zagrać, ale jeżeli masz we wszystkich rankedach takich graczy to jest to patologia po której odechciewa się cisnąć o jakikowiek awans. Moim osobistym zdaniem, stare reguły rankedów były lepsze, no ale oczywiście teraz co sprint można wcisnąć jakiś op statek za dzięgi i chajs się mnoży.
-
Te rankedy to jest poprostu jakiś kabaret. Ja mam 57% WR, a reszta mojej drużyny po ~43%. Przecież tak nawet nieda się grać na X tierach... Yoshino i nevski wlatują sami na capa gdzie na przeciwko mają Ohio, Hallanda i Salema za górką. Już nie mówiąc o pancernikach kryjących się za wyspami na krańcach mapy. Przecież to jest masakra coś ugrać, nawet jeżeli człowiek się dwoi i troi by to wyciągnąć i nadrabia straty by jakoś wyprowadzić bitwę do przodu to i tak to zj*bią brakim jakiejkolwiek logiki. Nie jestem uber graczem, ale myślę i naprawdę to frustruje kiedy między tobą a drużyną jest tak ogromna przepaść jeżeli chodzi o jakiekolwiek pojęcie. Na niższym tierze tak tego jeszcze nie widać, ale wiadomo że na TX nie ma wybacz i brak trzymania chociażby jakichkolwiek kątów kończy się salwą za 25k z 20 kilometrów. PS. Post niżej wbił mi się przez przypadek, proszę o jego usunięcie.
-
Przy aktualnym zestawieniu okrętów to Chaba baardzo niedomaga. Niby najbardziej pancerny z dd, niby ultra szybki, niby ultra potencjał dmg z 8 luf, ale jednak... Oczywiście jak trafi się stacjonarny DM to możecie go paziować na pożary, bo naprawdę ciężko jest trafić tak szybki i ewentualnie ogarnięty cel. Niestety porównując go do choćby Klebera, to jest to okręt z epoki która jednak już się skończyła. Poniekąd jak widzę że w tabeli graczy jest Chaba to uśmiecham się sam do siebie ;p Udałoj jest o wiele bardziej przystępny do gry, chyba mniej przekoksany co akurat powoduje swego rodzaju toporność jeżeli chodzi o Chabarowska.
-
Pomimo mety i ogólnego stanu rzeczy tworzonych przez WG (okręty samograje, nie wymagające większych umiejętności) to DM nadal jest niczym bestia. Legendarny moduł zamienia Desa w prawdziwego króla wysp, mega przyspieszenie i zwrotność (promień skrętu większy tylko o 100m niż Gearing). AA to nie to samo co kiedyś kiedy to ogarnięte CV unikało Desa, przynajmniej kiedy ten nie był poobijany i miał full zapas dział obrony pp. Kto wie ten wie, że CV i tak musi zrzucić te ustrojstwo co ze sobą przytargało. Osobiście gram z modułem na wydłużenie radaru i 21 perkowym kapitanem. Okręt wymaga znajomości mapy i nieco praktyki, zaś nadal odpłaca się pięknym cytadelowaniem krążków, a nawet i BB (wbiłem cytkę w FdG na 15km, trajektoria lotu pocisku na to pozwala więc RNG zaliczyło)
-
Ni koza ni owca. Co prawda strzela laserami i to bardzo celnymi ale tylko ośmioma. Poza tym jest jeszcze kwestia zasięgu 15.6km bez samolotu spotującego. Mała popierdółka z 9.1 kamo w całości zrobiona z pleksy więc nie mamy nawet ochrony przeciwtorpedowej. Jedna torpeda z szimy zostawia nam około 10k hp, jeżeli nią oberwiemy będąc na full HP. Z drugiej strony jest zwinne i szybkie więc to zależy od rng i celności przeciwnika który do nas strzela. Trzeba się liczyć, że gramy przerośniętym DD bez smoke, turbo i naprawki. Aczkolwiek jeżeli coś nas spotuje to odpalamy radar i zjadamy (albo leci na nas fokus i jedyne co zdążymy zrobić to odpalić ten radar). Można fajnie pograć w dywizjonie z jakimś DD ;) Granie solo jako bottomtier z pewności trafi w gust masochistów
-
RNG to RNG, czy z premium czy bez to nie ma znaczenia. Są okręty samograje pozwalające wbijać ładne wyniki, ale bez przesady z tym ustawianiem RNG. Nie jestem super graczem a mam 57% WR i większość bitew solo i nie ważne czy mam premium czy nie. Często są takie bitwy, że od początku nic nie wchodzi (penetracje za 0), ale wystarczy dotrwać do końca to wszystko wchodzi jak szalone. Coś jak gra Czapajewem, najpierw dostajesz bułę za 80% hp, a później improwizujesz i palisz. Co do polityki WG względem okrętów typu Smoleńsk (a nie już nie długo Marceau) wolę się nie wypowiadać.
-
Cainzr changed their profile photo
-
Powiedziałbym, że okręt jest bardzo dobry gdyby nie zasięg i reload.Te 16.8km zasięgu i 18s bazowego realoadu na X tierach powoduje skręt kiszej. Goliath bardzo mocno bije jak napisał mój przedmówca więc sądzę, że IFHE jak najbardziej tu pasuje. Bardzo miękki więc też nie można za dużo sobie pozwolić, aczkolwiek naprawka robi swoje i możemy przetwać naprawdę duży focus fire. Można sobie snajpić zza wysepki, ale nie sądzę żeby taka taktyka dawała jakieś lepsze rezultaty. Generalnie jak tylko się pojawię na mapie to leci we mnie grad pocisków, ale to pewnie minie za jakiś czas. Skupienie pocisków to istna poezja, nawet Czapajew takiego skupienia nie posiada. Niestety pociski lecą baardzo wolno i na daleki dystans jest ciężko trafić coś co nie jest pancernikiem. Nie wiem czy tylko u mnie, ale mam wrażenie, że Goliath mniej podpala niż Drake
-
I will base on X tier cruiser because you want the best for yourself ;) Kriegsmarine line is nice and enjoyable. Hindenburg is definitely worth grinding. From tier VIII you have nice guns, fast shells, accurate and hard hitting (germans have very good AP shells). Also you are quite solid like for a cruiser and you can feel it ( also your brick like maneuverability :) ) when you angle etc. Playstyle depends on battle, but on higher tiers you mostly snipe with nice rate of fire(less than 9 sec with last module for reload) of your 12x203mm guns. In knife fight situation you have torpedoes, and only situational because of short range. You finished RN line so you know the maps so I would suggest US cruisers. The playstyle of US cruisers is most similiar to RN cruisers from all other nations. Slow shells high rate of fire, decent frontal armour, but NO TORPEDOES. Moreover you have super heavy AP shells which can tear apart any cruiser showing you broadside in few seconds. You are quite agile so you manouver near isles finding cover and spamming shells. But ofcourse you are paperlike when caugh of guard, there is even worse than on Mino where you have smoke and great torpedoes.
-
Trzeba dodać, że krążek jest bardzo celny. Napewno nie jest to Czapajew, ale moim zdaniem coś pomiędzy Mogami, a Czapajewem.
-
W erze smoleńsków to pływająca pochodnia, nawet z FP. Zaś jeżeli uda nam się zaszarżować ze wsparciem drużyny, najlepiej w połowie bitwy to niszczmy wszystko na swojej drodze. Z wyjątkiem Kremlina z Kuzniecovem
-
Gneisenau jest świetny walkę w bliskim dystansie. Wiadomo, że od czasu wyjścia niemieckich bb doszło mnóstwo nowych linii, ale jego największą zaletą jest zwrotność i torpedy. Na daleki dystans jesteśmy mięsem armatnim
