Jump to content
PSA: Ranked battles HP restoration for aircrafts issue Read more... ×

addept

Beta Tester
  • Content Сount

    239
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    6645
  • Clan

    [M-D]

About addept

  • Rank
    Chief Petty Officer
  • Insignia

Profile Information

  • Gender
    Male

Recent Profile Visitors

603 profile views
  1. addept

    Kijów

    Pasożytujesz na spocie innych, bo sam na własnym spocie długo nie pożyjesz. Ostatnio nawet porzuciłem camo na kapitanie (15-to perkowy) i dałem zamiast niego zaawansowany trening artyleryjski. Dzięki temu zasięg dział zwiększył się do 14,7 km, co pozwala na ostrzeliwanie wroga z dymu przez dodatkowe kilometry, zanim odpłynie poza zasięg. Kamo skoczyło z 7,1 km na 7,9 km. Uznałem, ze to i tak nie ma znaczenia, bo i tak wszystko go świeci jako pierwsze. Torpedy 8 km, bo w sumie okazji do rzucania pod dziób jest niewiele, a rola kamikaze dla tego okrętu jest średniawa, bo wszyscy go widzą min. z 7,1 km, więc mają mnóstwo czasu by jeszcze ten okręt zdjąć, zanim dopłynie na efektywny rzut dla torped krótkich (tj. na jakieś 3 km). Co innego, gdyby był spotowany np. z 5,8 km. A tak, 1,3 km czasu dla przeciwnika na rozstrzelanie go (jak zainwestujesz w kamo na kapitanie). Zresztą przy yolo na pancerniki zawsze jest ryzyko, że przeciwnik przeżyje. A wówczas zazwyczaj to my giniemy, próbując się od niego oderwać. Tak więc dla mnie torpedy wyłącznie 8 km.
  2. Zwolniliśmy dwa miejsca w klanie, specjalnie dla Ciebie, kimkolwiek jesteś
  3. A teraz wyobraźcie sobie, co by było, gdyby w tej bitwie, której wyniki pokazałem, były np. trzy radary a nie tylko jeden na stronę? Pytanie oczywiście retoryczne.
  4. Chyba nie grasz randomów. W 75 % przypadków taki latający śmierdziel będzie nad Tobą krążył i próbował w dym trafiać. Nawet jak wyłączysz P-lotkę by nie pokazywać smugowymi pociskami gdzie jesteś, to i tak jeszcze krąży i węszy i rzuca na ślepo. Takie są randomy. Dla CV taki DD, nawet w dymie, to cel priorytetowy. Potem potrafi jeszcze przylecieć samolotami torpedowymi i w ten dym je sobie wrzucać. I to nic, że wokół 6 innych okrętów, on będzie ciebie blindował do usranej śmierci. Nie zawsze jest w tym logika, ale u randomowych lotni logiki nie ma co szukać. PS. Miarą zepsucia gry poprzez "zbalansowanie" CV jest taki oto przykład sprzed chwili. Gdyby nasz Saipan nie był AFK to by pewnie u nas obie lotnie również zajęły dwa pierwsze miejsca w tabeli wyników. To była rzeź DD-ów i krążków. Samoloty robiły co chciały, w dymie nie odpuszczały nawet na sekundę.
  5. No i [edited] nic się nie zmienia. Bug na bugu i crushu, crushem pogania. Przyjemność z gry [edited] do potęgi n-tej Idę grać w Minecrafta, bo jest lepiej zoptymalizowany niż to [edited]
  6. Żadna inna gra nie wyrzuca mnie na czystym kliencie, bez modów, na nowym, czystym systemie i nowym sprzęcie, tak jak to robi World of Warships. Najbardziej zbugowana gra, w którą kiedykolwiek grałem, nie licząc oczywiście World of Tanks, w której bugi są/były usuwane niekiedy po całych latach . To jest parodia, że nie ma dnia, żeby nie zdarzyły się jakieś błędy krytyczne, żeby gra się chociaż raz nie zawiesiła lub też zakładki chodziły nieprawidłowo i były problemy z przejściem do drugiej. Zawsze coś, a od czasu do czasu, gdy WG coś tam na chwilę poprawi, to pojawiają się nowe kwiatki i nowe błędy, których wcześniej nie było. W zamkniętej becie ta gra lepiej działała niż obecnie. Taka jest cholerna prawda.
  7. addept

    Sprint rankingowy 10 (1vs)

    Ja nie potrafiłem wygrać ostatnich 4 bitew. Porażka za porażką, a wcześniej szło wyśmienicie. Fakt, grałem już na zmęczeniu i to często decydowało. Do tego poziom już był wyższy niż pierwszego dnia (ludzie ogarniali), więc decydowały detale. Grałem Hipperem. Mój poziom frustracji, że nie mogę wygrać choćby jednej bitwy doszedł do takiego stopnia, że z 6 bitew, w których losowało mi lotniskowce na koniec po prostu odpuszczałem, bo nie chciało mi się grać na darmo i tylko frustrować, ze zabija mnie w 2/3 drogi, a ja go nawet nie wykryję. Pierwszego dnia jeszcze udało mi się ze dwa razy dorwać lotniskowce, ale to były jakieś boty i też to było tak na styk. Ogarnięte lotniskowce szmaciły mojego Hippera zanim do nich dopłynąłem (dwa razy zabrakło dosłownie 30 sekund by zdjąć CV zanim on dobił mnie). Doszło do tego, ze z tymi moimi dezercjami z bitew (przeciwnicy nawet za to dawali mi pochwały - LOL) miałem serię 19 porażek z rzędu. W/R poleciało na łeb, na szyję. Mogłem to zostawić na kolejny dzień, ale uparłem się, a to oczywiście najgorsze co mogłem zrobić, bo na wkurzeniu i zmęczeniu gra się znacznie gorzej niż na zimno i przy dobrze działającym mózgu. Z tego co kojarzę to ogółem CV miałem ogółem w co 6 bitwie, więc częściej chyba niż wielu innych tutaj, w końcówce sprintu były już w co 3 bitwie. Jedynka wbita, ale o koszmarze ostatnich bitew wolałbym zapomnieć.
  8. addept

    [VII] Gorizia

    U mnie średnia 64 k po 12 bitwach jak na razie, ale to raczej zasługa w miarę sprzyjających losowań (rzadko rzuca na IX-tki) oraz słabego zainteresowania ze strony lotniskowców tym skromnym okrętem. Okręt trudny, ale paradoksalnie działa to na korzyść, bo bardziej się na nim skupiam, uważam na to co się dzieje i nie szarżuję jak dziki osioł na przeciwników. Staram się robić swoje, wspierać niszczyciele, a potem stopniowo oddalać się od kapów i ostrzeliwać ścigające mnie krążowniki i pancerniki wroga. Brakuje mi torped. Miałem np. dzisiaj taką sytuację, że przeszedłem na 1 km od wrogiego pancernika, który dość niespodziewanie pojawił się zza wyspy na 7 km (szukałem go) i gdybym miał torpedy to bym go bez problemu zdjął, a tak musiałem liczyć na wsparcie drużyny (na szczęście się udało).
  9. Najbardziej uniwersalny wydaje mi się Hipper. Ma świetne torpedy do walki na krótki dystans, które ratują często tyłek (bardzo dobre kąty rzucania). Dziobem ustawiony potrafi odbijać. Jest zwrotny, ma niezłe PP-ki. Do tego bardzo duża pula HP oraz bardzo dobre hydro. Przeciwko DD-om daje jak najbardziej radę (4x3 torpedy + hydro i zwrotność), krążki potrafi pokroić, jeśli zaczną pokazywać burtę lub też po prostu storpedować, ewentualnie staranować (flaga + duża pula HP). Walczyłem tylko przeciwko jednemu BB-owi, ale porobiłem go z torped (bez problemu z taką pulą HP oraz niezłym pancerzem dopłyniesz do pancernika i go storpedujesz, a nawet opłyniesz tak, że nie nadąży z obrotem dział). Komplet zwycięstw na nim jak na razie (8 bitew tym okrętem), ale nie wiem czy będę dłużej grał ten sprint. Trochę mnie on nudzi mimo wszystko. Niemniej jednak największy problem sprawił mi Atago, w którym siedział dobry gracz i trzymał się poza zasięgiem torped oraz łoił mnie z HE, podpalając raz za razem. Niestety dla niego popełnił jeden, jedyny błąd i na chwilę odsłonił burtę. Poszła salwa z PP, która go dobiła cytadelami. Gdyby miał grupę naprawczą to by całkiem wymiatał. Do tego na kapitanie brakuje mi radiolokacji, który by bardzo dużo dała (kapitan ma tylko 10 punktów)
  10. addept

    Okręty IX - za słabe ?

    Fajne IX-tki drzewkowe według mojej subiektywnej opinii (DD-ów na tych tierach jeszcze nie mam): Świetne: Saint-Louis, Ibuki Po prostu dobre: Alsace, Neptun, Roon, Dmitri Donskoj, Lion, Sowietskij Sojuz Oczywiście, na tle całej masy OP okrętów premium IX tieru może wypadają nieco blado, ale te premki IX tieru równie dobrze mogłyby być w wielu przypadkach X-tkami. I dlatego masz przez nie zaburzone spojrzenie na drzewkowe okręty IX tieru.
  11. Kurde, zapomniałem, że rekrutujemy W każdym razie mamy jeszcze jakieś wolne miejsca. Jeżeli miejsc nie będzie to nie przejmujcie się i po prostu piszcie, to wywali się dowódcę czy też któregoś oficera wykonawczego z klanu Wesołych Świąt
  12. addept

    Urealnienie gry

    LOL, urealnić bitwy kooperacyjne ...
  13. addept

    Stocznia: proste zasady

    Nas twoje również. Może jak zaczniesz pisać na temat i z sensem, to kiedyś się to zmieni.
  14. addept

    Stocznia: proste zasady

    1. Wypowiadasz się nie w temacie dotyczącym rozgrywki, gdzie możesz sobie do woli pisać na temat gry, tylko w temacie eventu. Swoje przemyślenia na temat gry powinieneś zawrzeć zdaje się w innym temacie, prawda? Pomyliłeś tematy? Być może. 2. W temacie ludzie narzekają na event, że nie jest możliwy do zrobienia bez wydawania na niego pieniędzy lub też bez wzięcia długiego urlopu na nolajfienie. Ty dorzucasz dramatyczne wieszczenie o zamykaniu gry. Skoro ten tekst dotyczy tematu eventowego, to jak mniemam, zamykanie gry ma związek z eventem. (tak, tak, wiem, pomyliłeś tematy). Jeśli dotyczy ogólnej rozgrywki, to powinien się znaleźć w innym temacie, prawda? 3. Dumnie oznajmiasz, że nie wydałeś kasy na statki i wydawać nie zamierzasz. No dobra. Czyli, jeśli ma mieć to związek z tematem, to chciałeś zrobić sobie darmowy event, ale zorientowałeś się, że nie jest to możliwe bez płacenia i zademonstrowałeś środkowy palec wobec tej możliwości. Do tego sprawiasz wrażenie obrażonego, że WG nie dało zrobić Tobie eventu. No chyba, ze pomyliłeś tematy i pisałeś nie o evencie, tylko ogólnie o kierunkach rozwoju gry i własnym postanowieniu, że będziesz grał w pełni za free. Masz ku temu prawo, ale jaki ma to związek z eventem? 4. Chwilę później piszesz, że i tak nie działa Tobie zbrojownia i stocznia. No, ok. wiadomo. Gra jest zbugowana, wielkie mi rzeczy, takie jest WG. Dodajesz, że Tobie nie zależy, skoro WG nie zależy. Czyli skoro WG nie dba o Ciebie i nie potrafi naprawić bugów, to masz ich w nosie, obejdzie się, bez łaski. No, ale przecież i tak chwilę wcześniej stwierdzałeś, że masz ich w nosie, bo dumnie się przechwalałeś, że nie płacisz i nie zamierzasz płacić. Być może zatem miałeś na myśli, że jeśli naprawią te bugi i zrobią łatwiejszy event, byś mógł zdobyć za darmo kolejny okręt, to spojrzysz na nich łaskawym okiem. Och, fakt, zapomniałem. Pomyliłeś tematy. Tak, tak, na pewno. Do tego: 5. Wypierasz się, ze nic takiego nie miałeś na myśli, ale jednocześnie nie piszesz "ups, sorki, pomyliłem tematy, moja wypowiedź nie dotyczy eventu, bo i tak mnie nie interesuje, a gram za darmo, więc jest mi to wszystko obojętne". Podnosisz za to prawo do swobodnej wypowiedzi, zarzucasz dyskryminację osób grających za darmo i obrażasz się, że ktoś na opak zrozumiał Twoje słowa, które wiele osób odbiera w podobny jak ja sposób, wbrew twoim pobożnym życzeniom. 6. Do tego prowokujesz i szydzisz z płacących. Zastanów się nad tym CO piszesz, w JAKI sposób oraz GDZIE (w jakim temacie). Potem przeczytaj przed wysłaniem swój post ze trzy razy, sprawdź kolejne dwa razy czy piszesz we właściwym temacie, to może potem nie będziesz zdziwiony, że zostałeś odebrany w ten, a nie inny sposób.
  15. addept

    Misje na Puerto Rico

    Marchewka ma zachęcać graczy do grania. Jeżeli ten sposób nie działa, to oznacza, że coś z marchewką jest nie tak. Oczywiście nie można dać zbyt łatwe warunki na marchewkę, bo liczy się nie tylko sam fakt zdobycia nagrody, ale sam proces "gonienia" za marchewką, ale jeżeli marchewka jest niemal nieosiągalna, to następnym razem taki królik nawet za marchewką nie ruszy. WG zakłada, że gracze są głupsi od królików. A potem będzie płacz, że ich systemy (de)motywacyjne przestały działać i liczba graczy na serwerach zamiast rosnąć, spada. Ja od razu olałem ten event. Gram swoje, ale zwiększonej ilości bitew z tytułu misji na Puerto Rico WG u mnie nie zobaczy.
×