Jump to content

doc1234

Players
  • Content Сount

    81
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    14338
  • Clan

    [BSW]

About doc1234

  • Rank
    Leading Rate
  • Insignia

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. nie mamy prawa mu zabronić natomiast zwrócę Ci uwagę na dwie najważniejsze choroby toczące WOWs (przynajmniej według mnie) - rakowe okręty (typu Kremlin, Stalin, Smoleń) oraz gracze, którzy za szybko wchodzą na wysokie tiery przez co bitwy kończą się po 5 minutach. Nie ujmując nic koledze - właśnie chce wspierać obie choroby. Dlatego nie zabrania tylko odradzam. Też jestem średniakiem, też czasami odwalam manianę, jednak doświadczenie wskazuje w czym tkwi problem i staram się żeby go nie pogłębiać.
  2. Gość tak pisze bo może ma rację? Jeżeli zadajesz takie pytanie to najprawdopodobniej jesteś nieobeznany z WOWs, a co za tym idzie raczej nie powinieneś się pchać (jeszcze) w najwyższe tiery. edit
  3. doc1234

    Jaki okręt za węgiel?

    Radzę nie pchaj się jeszcze w te rejony. Masz tylko 320 bitew na randomach, Twój WR nie jest rewelacyjny. Jeśli jakimś cudem uda Ci się zdobyć (np. kupisz za gotówkę) wysoko tierowy okręt będziesz tylko psuł grę innym - Ty nie będziesz miał ani przyjemności, ani nauki z gry. Widzę, że grasz niszczycielami - możesz spróbować wziąć Anshan, ale pamiętaj, tym okrętem gra się zupełnie inaczej niż japońskimi. Możesz też jeszcze trochę dozbierać i spróbować sił w pancernikach - tylko trochę brakuje Ci do Rewolucji. Tiery 5-6 to te, przy których radziłbym na razie zostać. Sugeruję też żeby raczej nie brać okrętów z tierów niższych niż 5 - większość misji wymaga okrętów co najmniej tego poziomu, więc ich nie wykorzystasz przy misjach.
  4. to trochę tak jak firmą Kulczyków, niby firma polska, a zarejestrowana w Luksemburgu nie ja poruszyłem ten temat a na dodatek nie mam pojęcia o rosyjskim prawie podatkowym, więc się wypowiem Nie wykluczone, że kasa, która do tej pory trafiała do właścicieli Lesty czyli WG na Cypr będzie teraz miała trudniej. Że ruscy będą naciskali żeby Lesta płaciła swoje podatki bezpośrednio w Rosji, a nie pośrednio, przez swojego właściciela na Cyprze. A dalej rozwijamy torię spiskową, w jaki sposób wyprowadzane są pieniądze - opłaty licencyjne, opłaty za know-how, za wykorzystanie znaków firmowych itp, itd. Uprzejmie chciałem zwrócić uwagę, że to temat o wróżeniu z fusów, więc dlaczego nie możnaby sobie wywróżyć, że zmiany rozliczeń podatkowych pomiędzy Rosją a Cyprem wpłyną na ceny w WG Dobra, chill, nie ma co ciągnąć dalej tematu.
  5. nie, Lesta jest zarejestrowana w Petersburgu, na Cyprze jej właściciel - Wargaming
  6. bo developerem WOWsa jest Lesta Studio (którego właścicielem jest Wargaming) z siedzibą w Petersburgu
  7. W znaczeniu: graczu, jak chcesz kupić a wahasz się kiedy, kupuj teraz bo później może być drożej :) Jak nie chciałeś kupować, nie kupuj tym bardziej
  8. firma białoruska, ale zarejestrowana na Cyprze https://en.wikipedia.org/wiki/Wargaming_(company) więc jednak ryzyko podwyżek jest :)
  9. doc1234

    16 SEZON - Rankedy

    dzięki, super opinia, merytoryczna, bez wycieczek osobistych Na początku posypało się tam trochę torped i dlatego się cofnąłem. Gdybym potem poszedł do przodu (około 6 min bitwy, trochę po pierwszym screenie) znalazłbym się w cross fire czterech okrętów - Gneisa, Duke'a, Sinopa i Gorizii (o ile było to już po zatopieniu Jarvisa) i skończyło by się to szybkim zejściem. Pozycja wydała mi się dość dobra do wspierania zajęcia capa A przez nasz DD lub bronienia przed wrogiem, ale najpierw Haida niepotrzebnie szybko zeszła. Straciłem widok na Gorizię, a potem Jarvis zadymił się pośrodku niczego zamiast podejść do capa. Dzięki temu i dzięki swojemu dymowi Gorizia go zajęła. Płynęła tak, że wyglądało, że minie wyspę od strony skraju mapy. Chciałem ją tam przechwycić, ale w skręciła ku centrum. To co wyglądało na "w tył zwrot" na screenie 3 to była zawrotka na główne pole bitwy. W międzyczasie Jarvis popełnił samobójstwo o Gorizię. W tym momencie mamy dwa capy i trzy na trzy okręty. Zamiast pchać się do przodu powinniśmy grać bezpiecznie, bronić capów. po chwili straciliśmy Scharniego i w tym momencie może powinienem być nieco bliżej capa A tak, żeby odciągnąć trochę ogień od niego i od Sinopa, ale nie sądzę żeby przeciwnicy dali się sprowokować do przeniesienia ognia, tak jak ja, za bardzo chciałem wykończyć Duke'a i przez to nie zresetowałem capów zajmowanych przez Gneisa. Co do AP - w 11:30 minucie bitwy strzelam z AP w płynącego idealnie burtą Duke'a. Wynikiem salwy jest 1 penetracja, 2 braki, rykoszet i 3500 HP obrażeń. Poprzednia salwa z HE weszła za 8000 HP i pożar... dlatego nie zmieniałem ponownie na AP, przeciwpancerne są strasznie nierówne. KGV nie jest zbyt pancernym okrętem (co widać jak wchodzą w niego obrażenia z Duke'a na samym końcu), więc może troszkę agresywniej tak, ale na pewno nie w środek walki na noże. Natomiast co na pewno muszę poprawić, co zauważyłem oglądając powtórkę, to fakt, że o ile o okrętach wroga, gdzie są i w jakiej kondycji się orientowałem, to o stanie naszych okrętów nie wiedziałem nic. Ani razu nie rozejrzałem się za nimi wokół.
  10. doc1234

    16 SEZON - Rankedy

    Kuźwa, ja chyba nie rozumiem na czym polega ta gra ... Płynąłem KGV, wiadomo, że do najtwardszych pancerników nie należy. Przez całą bitwę byłem ok. 14 km od najbliższych okrętów wroga. 4 fragi, ponad 197k obrażeń, ponad 2200 bazowego XP (nie pomyślałem żeby zrobić screeny). A pod koniec bitwy permanentne (od naszych) nawoływania do minusowania mnie! Pretensje, że nie używam AP, a na wałka mam ich używać, kiedy nie gwarantują stałych, równych obrażeń? Chyba także o to, że nie rzuciłem się do walki na noże przeciwko Gneisenau...??? Bitwa cały czas pod kontrolą, jeśli chodzi o punkty i czas. Bitwa wygrana (jako jedyny przeżyłem) i co najmniej 3 minusy ... 20200527_201922_PBSB107-King-George-V_04_Archipelago.wowsreplay Czy robiłem coś źle, coś byście inaczej rozegrali?
  11. doc1234

    Na randomach nie da się grać....

    2. Kątowanie własnego okrętu do nadlatujących pocisków - w czasie bitwy okazuje się, że w Ciebie idealnie skątowanego w jakiś cudowny sposób wchodzą cytadele 3. Wybór celów / okrętów do których strzelasz - i w drugą stronę , strzelasz do płynącego idealnie burtą okrętu i okazuje się że wszystkie pociski wpadają w wodę przed i za okrętem, a jeżeli już jakiś cudem trafiasz okręt to jest to nadpenetracja, rykoszet, osłona dział czy inne bąble przeciwtorpedowe. 5. Swoją przeżywalność - jasne, chyba że z niewielką pomocą WG za każdym trafieniem pociskiem w Ciebie wchodzi podpałka, za każdą torpedą zalanie w punktach 1 i 4 pomaga MM, który dobierze partnerów tak, żeby wynik był w miarę ustalony już przed rozpoczęciem bitwy. Dlatego dywizjony tak rozwalają system i pozwalają wygrywać - MM ma trudniej dobrać meduzy. A propos kątowania, dochodzi jeszcze problem z synchronizacją , o którym wspominał w swoich filmach Flamu - dostawałem pociskami, które jeszcze do mnie nie doleciały, widać je było jeszcze w locie, a już były obrażenia.
  12. doc1234

    Na randomach nie da się grać....

    żeby zobaczyć kto jest na garnuszku WG :P
  13. doc1234

    Na randomach nie da się grać....

    Chodziło mi o to, że WOWs ma duży problem z RNG (częściowo poruszony teraz w topicu o IFHE) , MM, czy przysłowiową wajhą, jakkolwiek by to zwać. W co raz większym stopniu to program, a nie nasza gra decyduje o wyniku bitwy. Dlatego na randomach nie da się grać. Patrząc po sobie, swoje umiejętności oceniam na ok. 54% WR. Wczoraj miałem sesję na ponad 80%, gdzie 2 wygrane bitwy powinniśmy przegrać. W jednej z tych bitew grając Massachussets przetrwałem 5 minut (jak zwykle zagrałem zbyt agresywnie i natknąłem się na zasadzkę, więc odwaliłem yolo, niedużo brakowało abym staranował jakąś nowość. BB Zarya Svobody) i z ok 75k HP zadanych obrażeń byłem w zespole 4. pod względem XP! Gdzie zaraz po mnie zginęły 3 nasze okręty i graliśmy 9 na 12. Nikt z naszej drużyny nie miał nawet krakena. A i tak bitwa wygrana. Bo tak zadecydował program. Teraz coraz bardziej to program decyduje czy masz fazę zwycięstw, czy porażek. Być może WG nie ogarnął jeszcze tego dla gry w dywizjonach i dywizjonem jesteś w stanie przełamać ustawienia gry, ale ciekaw jestem jak długo jeszcze... Owszem zdarzają się okresy, że to Ty wygrywasz, ale tak naprawdę (przynajmniej mnie) frustrują te bitwy kiedy grasz dobrze i niezależnie od tego co byś zrobił i tak bitwę przegrasz. Dlatego tylu graczy odchodzi lub robi sobie przerwy.
  14. doc1234

    Na randomach nie da się grać....

    Powiedz, ale tak z ręką na sercu, czy uważasz swoje umiejętności na WR 90%?
  15. doc1234

    SZYBKIE PYTANIA I ODPOWIEDZI - prowadzone przez graczy

    a Musashi nie zaczynał jako następca Missouri za free exp?
×