W.o.W. chciał się popisać niestety zaliczył potężny strzał w stopę, lotniskowiec stał się "kulą u nogi" drużyny, kiedyś sam mógł zniszczyć 3-4 statki, dziś jest kłopot z doleceniem do pancernika wszystkie samoloty momentalnie giną nawet te, które nie brały bezpośredniego udziału w ataku jak by były to bańki mydlane. Szkoda że gracze są królikami doświadczalnymi wypadało by sprawdzić to co się nam serwuje. Zauważyłem że w grach losowych statki sterowane przez W.o.W. walą prawe same krytyki już przy 1 salwie po prostu AimBot.