seth2012

Beta Tester
  • Content count

    75
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    4434

About seth2012

  • Rank
    Able Seaman
  • Birthday
  • Portal profile seth2012
  1. No dzisiaj mam interesujący dzień, na 4 bitwy już 3 razy zaliczyłem detonację 2x na Emile Bertin i raz na Shiratsuyu Ciekawym, jak to się skończy, RNG znudzi się, czy mi się cierpliwość skończy?
  2. Spotkałem Gallanta w bitwie dzisiaj, razem zajmowaliśmy capa, ja na Błyskotce To co zwróciło moją uwagę to, że może strzelać torpedami pojedynczo, jak krążowniki brytyjskie (nie wiem czy gdzieś to w opisie jest). Potem się rozdzieliliśmy, ale gracz ogarnięty był, 3 fragi i w topce expa po bitwie
  3. działa faktycznie LOL, remis, pierwszy od .....nie pamiętam
  4. Czy można liczyć na info ile czasu awaria może trwać ? Orientacyjnie oczywiście Tzn. czy to drobna upierdliwość i zaraz będzie ok, czy też "zapomnijcie dzisiaj o graniu, bo leżymy i kwiczymy"
  5. Dobra, przekomarzałem się trochę Nie gram CV-kami, więc trudno mi jednoznacznie oceniać jak je naprawić, mogę pisać tylko z perspektywy ewentualnej ofiary. Nie widzę problemu w tym, że dobry gracz na CV skasuje mnie jak dzieciaka, trudno, widocznie dałem ciała (złe moduły, błędny build kapitana, nieodpowiedni moment na odpalenie wzmocnienia, zły manewr, zły czas i miejsce itd, itp) Widzę problem w losowaniach, gdy w moim teamie trafi się gracz słaby, uczący się dopiero latadeł,który straci wszyskie samoloty w 5min bez żadnych efektów, a po przeciwnej jakiś wymiatacz, który nawet jeżeli nie zrobi dmg, to prawidłowo oceni sytuację, będzie unikać stref no-fly ale np skupi się na początku na spocie desek. Tak naprawdę takie losowania jak sądzę, ustawiają 90% bitew i team musi wykazać się wybitnie, aby zrównoważyć taką dysproporcję umiejętności kapitana CV. I dziwicie się, że po kilku takich gwałtach słabsi graczę wołają "nerf CV" ??? Jak już pisałem, ja nie mam z tym problemu, ale jeżeli ma mnie skasować jakiś "rzeźnik" to poproszę aby w moim teamie był gracz o podobnych umiejętnościach, który go zrównoważy. Gdyby udało się to zrobić, to jak dla mnie CV mogłyby spokojnie odzyskać swoją siłę z początków gry.
  6. No dobrze Mój przeciwnik ma nieograniczoną ilość szans aby wysadzić mnie w powietrze trafiając we flagę na maszcie, ja mam nieograniczoną ilość szans aby z 2km w bok krążka bić po 1060 dmg strzelając z pancka, można by tak wymieniać w nieskończoność. Za to Ty przez większość bitwy (jeżeli nie popełnisz błędu, lub Twoja drużyna) jesteś na tyle daleko od pola walki, że nie podlegasz ciągłym losowaniom pt."czy dostanę cytadelę w komin?" Ty masz faktycznie mniej losowań RNG, ale możliwości wpływu na wynik bitwy CV też ma największe, dlaczego więc miałbyś w ogóle nie być podległy wpływowi RNG ?
  7. No dobrze, ale gdzie jest powiedziane, że tylko CV nie mają być uzależnione od RNG ? Jeżeli gracze na pozostałych klasach muszą być w znaczącym stopniu zależni od RNG, to dlaczego nie CV?
  8. Weekend trwa cały czas, bez przerwy Ale nie są winni gracze tylko ta *edit* nazywana przez WG match makingiem Sorry, ale właśnie brałem "udział" w "bitwie" w której, nasza CV na Hiryu z WR 38% stanęła naprzeciwko wrogiemu CV Hiryu z WR 55% Pomijam już fakt, że nasz CV po 7 minutach postanowił samodzielnie zdobyć capa, na którym było 5-6 okrętów przeciwnika Efekt łatwy do przewidzenia, wynik "bitwy" również, w końcu CV ma naprawdę możliwość wpłynąć na wynik bitwy, szczególnie gdy nie ma równorzędnego przeciwnika. Więc wyjścia są dwa (tak jak ja to widzę) Albo WG zacznie składać drużyny wg skilla, przynajmniej jeśli chodzi o kluczowe klasy - albo NERF CV, tak aby były równie zależnym od RNG gównem jak reszta klas okrętów Bo na chwilę obecną, różnica w skillu graczy na CV w wiekszości przypadków ustawia wynik (przynajmniej na tierach, powiedzmy średnich, na wysokich jeszcze nie podejmę się oceniać). I tu pytanie dla Panów Comunity Contributorów - jak zamierzacie zmotywować przeciętnych Graczy, takich jak ja, do kupowania konta premium itd ?????? Gram od 2012 w WOTa (21k bitew) potem Okręty, praktycznie cały czas konto premium Po czerwcowym zamieszaniu 2016 stwierdziłem, ni *edit*, skończyły się dotacje. Ostatnie jakoś zacząłem się "łamać" może wziać tę premkę, będzie szybciej, więcej kasy - ale znowu *edit* sięgnał zenitu Nie mam problemu z tym, że przegrywam po wyrównanej walce, z przeciwnikiem o podobnych umiejętnościach ale *edit* mnie marnowanie czasu na gry gdzie wynik jest w 99% wiadomy od początku przez *edit* losowania. Jeżeli tak ma być, to proszę o komunikat na poczatku pt "co byś nie zrobił ta bitwa jest przegrana", wtedy włącze sobie pasjansa w tle i będę miał *edit* , bo szkoda mojego cennego czasu Jeżeli komuś to przeszkadza, to przepraszam za bluzgi, to efekt skrajnych, NEGATYWNYCH emocji wywołanych przez TĘ grę, ale sens wypowiedzi jest niezmienny Zróbcie coś *edit* z matchmakingiem alebo się *edit* Ten post był edytowany przez zespół moderacji z powodu: wulgaryzmy
  9. Po dzisiejszym dniu mam dosyć, chyba już bym wolał to co proponuje Jakub od tego co jest teraz. Tam w najgorszym razie siedziałbym wśród graczy o podobnych umiejętnościach i ch...j z tym, że WR oscylowałby wciąż wokół 50%. Przynajmniej nie miałbym zmarnowanych paru godzin, gdzie próbowałem zdjąć gwiazdkę na nowo zakupionym Izumo, a spierdolina którą WG nazywa matchmakingiem nie wrzucała by mi w bitwę graczy na Tirpitzu z dorobkiem w sumiewszsytkich 59 bitew z czego na Tirpitz 8 na którym osiągnął fascynujące 12,5% WR, lub nie stawiałaby naprzeciwko wrogiego Shokaku z WR 1157 bitwami na tym okręcie (WR 53%) naszego Lexingtowna z 56 bitwami i WR 34% To ma być ku...wa uczciwe losowanie ?????? Po czymś takim muszę sobie zrobić 2-3 dni wolnego od tej gry, może poszukać czegoś innego, polecicie coś fajnego ???
  10. Gdyby tak było to grałbym bez żadnych problemów. Od wczoraj jest jakaś masakra, wróciłem z wyjazdu służbowego, komp nie ruszany, internet na kablu (szybki), bez modów i prawie nie mogę wejść do gry Wczoraj dłuuuuugie wchodzenie do gry, żyłka pękła gdy wchodziłem Gneisenau do bitwy przeciwko teamowi z dywizjonem NESI i udało mi się to w końcu po 14minutach, gdy mój okręt zwiedzał dno. Dzisiaj po 9 razach, gdy mnie wylogowało z gry w trakcie wchodzenia do bitwy dałem sobie spokój, najbardziej szkoda że praktycznie wyklucza mnie to z misji na AGS I nie wiem co jest grane, bo w sprzęcie nic się nie zmieniło. Przy takich "atrakcjach" nie mam mowy żebym wydał choćby zeta na cokolwiek w tej grze
  11. to ja też pozrzędzę, dzisiaj jakiś wysyp downów strzelających namiętnie HE-kami z BB-ków Kur.....a, żeby tylko do DD-ków, czy ładnie skątowanych BB-ków, ale nie, do wszystkich ciągle z HE, całą bitwę I dzisiaj praktycznie w każdej bitwie taki baran w teamie
  12. dziękować
  13. można prosić o jakiegoś linka, żeby obejrzeć?
  14. Dzięki bardzo za porady, koniec końców zdecydowałem się na coś innego od Waszych propozycji. Wybrałem kadłub C -> silnik -> SKO Nie wiem jakie ukryte parametry/bonusy ma kadłub C, ale po jego zakupie mam wrażenie, że gram zupełnie innym okrętem. Wystarczy powiedzieć, że w ciągu trzech dni zrobiłem dwie bitwy gdzie nabiłem 136 i 147k dmg - na stokowych kadłubach jak dla mnie wynik nieosiągalny (proszę się nie śmiać). No i rodzynek, cytadela w Tirpitza za 23k dmg Mniejszy zasięg mi nie przeszkadza, i tak staram się walczyć w przedziale 11-15km, i większy zasięg przy mojej celności ......hmmmm Natomiast większa mobilność, jak najbardziej - oba wyniki nabiłem w walkach "odwrotowych" i momentami brakowało tego węzła bądź dwóch żeby utrzymać bezpieczniejszy dystans. Z drugiej strony, gdybym się zbyt łatwo "urwał" to takich wyników bym nie uzyskał
  15. Z lektury wątku wiem już, że nie jest dobrym pomysłem "odpuszczanie" ulepszenia silnika i zasięgu. Mam jednak pytanie do kolejności jaką polecą bardziej doświadczeni Gracze. Kadłub B już wygrindowałem (gra stockiem to massssakra) i ustukałem dość ekspa na kadłub C. Mam jednak teraz wątpliwości, czy może lepiej najpierw silnik, sądzę jednak że chyba lepiej kadłub C. Ale co po kadłubie, najpierw system kierowania czy silnik? A sam okręt ma potencjał, właśnie pół godziny temu udało mi się wbić cytadelę za ok 20k w Yamato, fakt bokiem był ale i tak się zdziwiłem.