Jump to content

Olamagato

Players
  • Content Сount

    35
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    3080
  • Clan

    [PLWTF]

About Olamagato

  • Rank
    Able Seaman
  • Birthday 03/27/1971
  • Insignia

Profile Information

  • Gender
    Male
  • Location
    Olsztyn

Recent Profile Visitors

231 profile views
  1. Różnice to było jakieś kilkadziesiąt do kilkaset głosów. Wygrać mógł każdy z czołówki.
  2. A ja sądzę, że pojawienie się wersji 1.0 oznaczać będzie po prostu gwałtowny odpływ graczy i w praktyce koniec rozwijania gry. Zresztą symptomy już są... Zanim doczekałem się brytyjskich lotniskowców klasa ta najprawdopodobniej w ogóle zniknie z gry, więc zamiast nacieszyć się grania trzema różnymi stylami nie pogram sobie wcale... Już pomijam to, że okręty tierów V-X bez samolotów latających nad masztami będą kompletnie oderwane od historycznej rzeczywistości, a całe uzbrojenie AA będzie służyło wyłącznie do ozdoby. Niestety WG jest już przypadkiem Wanna be Corporation, co oznacza tyle, że łatwiej jest coś skasować niż naprawić lub zrobić lepiej. Graficznie WoWS nie potrzebuje już praktycznie żadnych ulepszeń bo w najlepszej jakości obraz wygląda naprawdę nieźle, a w najniższej i tak nie będzie to mieć znaczenia, więc po grzyba te zmiany? Niech sobie te 3-5% dalej gra na takim sprzęcie jaki mają z jakością obrazu jaki da się wyciągnąć na starszych laptopach. Po co komu w grze internetowej i tak małymi możliwościami pracy kamery obraz jakości kinowej? Nie widzę jakoś narzekań aby na 4K był jakiś problem z pikselozą lub zbyt mało rzeczywistymi efektami... Również jakoś nie widzę rozwoju gry w kierunku gwałtownej pamięciożerności poza dodawaniem modeli okrętów z gry, a skoro obecny klient jakoś radzi sobie z adresowaniem 2 GB ramu, to drobna zmiana dosłownie jednego bitu w kliencie EXE, żeby obsługiwał 4GT (/3GB) dodałaby aż połowę obecnie używanej pamięci. Moim zdaniem technologicznie argument za przejściem wyłącznie na systemy 64-bit w najbliższej przyszłości kompletnie upada. Natomiast informacje o tym, że po kilku bitwach brakuje pamięci oznacza, że WG najwyraźniej wie o tym, że w kliencie są już spore wycieki pamięci i zamiast je szukać oraz wyeliminować prościej jest wywalić klienta, który mając mało pamięci do dyspozycji bazuje na niezawodności softu. Krótko mówiąc WG idzie krokiem pijanego proboszcza w kierunku jakiegoś rowu. :)
  3. Może po prostu WG boi się casusu WOT, czyli radzieckich okrętów, które są najlepsze na świecie miażdżą wszystko pierwszym strzałem, a gracze spoza Rosji przestają grać...? ;)
  4. I don't agree for all changes in CVs. WoWS without existing carriers is a stupid shooter. Rather I will no play in this game.
  5. Czy mógłbym wreszcie pograć w losowej bitwie floty włoskiej przeciwko brytyjskiej, albo japońskiej przeciwko amerykańskiej? Albo jakiejkolwiek przeciwko jakiejkolwiek? W końcu wystarczy drobna opcja w matchmakerze i dzięki temu dostaniemy dodatkowy tryb bitew losowych. Mam już dość bitew w których widzę np. Yamato i Iowa po jednej stronie przeciwko Musashi i Worcester po drugiej.
  6. Rozumiem, że ma to na celu zmuszanie graczy do zmiany amunicji, albo żeby nie było nagłych zejść niszczycieli po ujawnieniu ich pozycji w strefie gdy wszystkie pancerniki na granicy zasięgu mają AP i walą do tego jednego pechowca, którego w końcu coś trafi... Szkoda, że aby pograć sobie w bitwę dwóch jednolitych flot muszę nadal bawić się pokojem treningowym zamiast dodać taki tryb do bitew losowych... To byłaby fajniejsza zmiana. Widocznie nie można bo pewnie flota rosyjska przodowałaby we wszelkich statystykach... ;)
  7. Nasz najlepszy niszczyciel pożyczony od Anglików, czyli ORP Orkan też zatonął od jednej torpedy U-boota. Bardzo ważne jest czy okręt trafiony torpedą jest w trakcie alarmu bojowego czy nie. Bo w czasie alarmu wszystkie grodzie są zamykane i okręt jest kilka razy bardziej odporny na torpedy niż w czasie gdy alarmu nie ma i cały okręt jest dostępny dla wody.
  8. Może dlatego, że odległości w grze są kilkukrotnie skrócone. Trafienie torpedą nie jest wcale takie łatwe jak puszczenie salwy w grze bo zawsze na coś wpadną...
  9. Olamagato

    Bismarck nie strzela z dzial dodatkowych

    A skąd pewność, że nie mają? Np. amerykańskie pancerniki były tak silnie uzbrojone, że nawet piloci kamikaze sobie z nimi nie radzili i spadali rozstrzelani. Yamato miał równie potężne uzbrojenie przeciwlotnicze, ale zatonął bo amerykańskie samoloty miały ogromną przewagę liczebną oraz dobrze już wypracowaną taktykę ataku. Nie było czymś normalnym, żeby jeden pancernik nawet z eskortą atakowały samoloty z kilku lotniskowców jednocześnie. Samolotów było więcej niż w całej Bitwie o Midway po stronie Amerykanów. Gdyby w grze były 4 lotniskowce, to jeden pancernik też nie miałyby żadnych szans przetrwania. A co do Twojej sugestii do niemieckich BB, to pewnie masz rację. Wystarczy jednak przypomnieć sobie kurs Pioruna, który tylko próbował się zbliżyć na odległość strzału do Bismarcka. Prawdopodobnie zostałby skutecznie rozstrzelany gdyby się zbliżył za bardzo.
  10. Olamagato

    Dość

    To komentuj sobie. Na zdrowie. Dla mnie też pierdzielenie o tym jaki to radar w dymie i co ma na to jakaś jednostka z X poziomu, albo że teraz to balans padnie bo coś ma coś, a coś innego czegoś nie ma i wtedy wszyscy się rzucą na coś i bitwy będą ustawione... to jeszcze większy bełkot MMO, w którym dorabia się ideologię do tego, żeby sobie "postrzelać". :) Dlatego też przyglądam się WoWs z dystansu podobnie jak wcześniej WoT. A szczególnie socjologicznemu przypadkowi "wymiataczy" i zjawisku ich zajebistości. A także temu, że mają na cokolwiek wpływ w kwestii tego jak jakaś gra będzie działać. Tak nie jest. Każde MMO kształtują tzw. pogardzani nierozgarnięci kolesie (tutaj warzywa, pomarańczowi itd.), którzy dają producentowi zarobić. :) Ale złudzenia są fajne.
  11. Olamagato

    Czy gra już tak będzie wyglądać ?

    Hmm, pamięć już nie ta. Muszę jednak zacząć weryfikować fakty zanim coś wklepię. :/
  12. Olamagato

    Bismarck nie strzela z dzial dodatkowych

    No właśnie. Co szkodziłoby temu perkowi działać tak samo jak w przypadku AA? W końcu to dość droga umiejętność. Zaznaczasz cel, to wtedy te działa które mogą ładują w Twój cel ile mogą, a pozostałe strzelają jak dotychczas - w inne czerwone, o ile są w zasięgu. Czy będzie to za mocne? Nie sądzę bo takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko i jeżeli już okręt znajdzie się w takim kotle, to dzięki temu ma nieco większe szanse przynajmniej narobić trochę szkód, a może i nawet wyratować się z opresji jeżeli przeciwnicy jadą ogryzkami. W końcu w rzeczywistych bitwach zdarzały się jeszcze ciekawsze przypadki jak walki z odległości 100-200m bo dwa zespoły zupełnie zaskoczone przypadkiem wpłynęły między siebie.
  13. Olamagato

    Bismarck nie strzela z dzial dodatkowych

    WoWs rzekomo miał ambicję odwzorowywać bitwy morskie z epoki. :) To ja bym chciał nieco lepszego odwzorowania niż jest.:) Nie tylko graficznie, ale również historycznie/logicznie. Właśnie z powodu masy kompromisów i uproszczeń nie jestem szczególnym fanem gier MMO. Takimi grami niestety rządzi głównie statystyka oraz kasa i entuzjaści - nie tyle tematyki gry, ale raczej chęci bycia lepszymi od innych i swoistego poczucia samozajebistości. ;) Mnie na przykład cieszy również to że w grze popełniane są błędy - czasem głupie, czasem wyrafinowane - ale ludzkie. Tak samo jak występowało to w rzeczywistych bitwach. Stąd wydaje mi się, że jeżeli komuś kiepsko pójdzie bitwa, albo nawet jeżeli zdarza mu się to częściej niż przewiduje regulamin, to jest to też warte uwagi. Pod warunkiem, że błędy takie wynikają z błędnej oceny sytuacji, a nie z byle jakiej mechaniki.
  14. Olamagato

    Dość

    No właśnie gdyby nie było w grze rugowania CV różnymi pomysłami "rebalansującymi" oraz nadmiernego spotowania DD, to nie byłoby problemu. Jeden atak torpedami i połowa twierdzy BB przestałaby istnieć. Przy pewnym szczęściu (i nieszczęściu drugiej strony) mocno zbite razem BB dostałyby torpedami z jednego ataku dwoma eskadrami. Z drugiej strony BB pozostają bez ochrony krążowników bo łatwiej takim szukać sposobów na podpałkę BB niż chronić własne BB przed DD. I to się nie zmieni moim zdaniem dopóki w zyskiwanej kasie i XP nie będzie większego elementu zespołowego (być może w tym większego mnożnika za zwycięstwo) kosztem XP i kasy za dmg. Dopóki graczom nie przestanie się opłacać grać indywidualnie kosztem zespołowego, tak długo nic się nie zmieni. Przegrane bitwy z ogromnym zarobkiem w postaci kasy i xp są tego objawem. Świetnie, że są gracze znacząco odstający na plus względem tzw. małp, ale żeby te "małpy" zechciały inaczej grać, to muszą ku temu mieć bodźce. Gra w obecnej postaci wcale ich nie zapewnia. A wręcz przeciwnie. Premiuje granie indywidualne - byle by tylko nabić dużo dmg i fragów. Można oczywiście uznać, że 80% graczy to debile, którym nie chce się lepiej grać, ale realnie wcale tak nie jest. Gra jest nastawiona na grind i indywidualność, więc gracze tak się w grze zachowują, albo też takich gra najbardziej przyciąga. Co do strzelania przez BB w CA, to jest to ten efekt, że w WoWS krążownik, nawet pojedynczy, jest dla BB sporym zagrożeniem. Dlaczego? Bo ma ogromny DPS. Spamując nawet z granicy zasięgu bez większych problemów trafia w tak duży cel jak BB, powoduje masę pożarów, a BB nie ma żadnej możliwości neutralizacji zagrożenia bo mu nie ucieknie (nawet szybkie pancerniki mają z tym problem), nie wymanewruje pocisków, a jednocześnie przy wysokiej manewrowości krążka nie ma prawie żadnych szans go trafić salwą raz na pół minuty (szczególnie próbując uciekać gdy ma do dyspozycji tylko tylną wieżę). W tym czasie krążek bez problemu metodycznie niszczy BB i ostatecznie doprowadza do jego zatopienia z maksymalnego dystansu. Czy było tak w rzeczywistości? Nie. Krążownik miał szansę zdewastować BB tylko z bliskich odległości i tylko niszcząc mu zewnętrzne systemy i ewentualnie wyłączając go z walki. Jednak krążownik mógłby sobie stukać w pancerz i jego pestki powinny się odbijać bo nie miałby żadnych szans na zniszczenie żywotnych części pancernika. Mógłby być świetną pomocą dla BB, ale samodzielnie nawet sfora krążowników nie była w stanie zatopić pancernika inaczej jak torpedami (czyli z bliska i bez obawy o kontrę - za wyjątkiem Japończyków z ich długimi lancami). Tak więc skoro gra daje możliwość bezkarnego palenia BBków przez krążki, to krążki zamiast osłaniać własne BB lecą na kontakt i próbują złupać BB, co im się stosunkowo często udaje. Czy należy więc winić graczy za to że gra takie coś premiuje? Podobnie z torpedami. Rzeczywiste torpedy już w połowie II w.ś. były absolutnie niewykrywalne - nie pozostawiały za sobą żadnego śladu torowego. Japończycy rozwiązali ten problem przez wrzucenie tlenu jako komponentu paliwa, a Niemcy przez produkcję torpedy elektrycznej opartej na zwykłych akumulatorach kwasowych. Torpedy japońskie miały zasięg do 12 km bez śladu torowego i miały dużą szybkość, ale niemieckie też miały swoje zalety. Były tańsze dla rozwiniętego niemieckiego przemysłu chemicznego, a poza tym zmniejszając prędkość można było nimi osiągnąć nawet do 30 km zasięgu, choć takie były tylko specjalne wersje do ataku na kotwicowiska konwojów. W każdym razie wykryć można było tylko torpedy parowo-gazowe czyli w technologii z I w.ś. W wielu wypadkach marynarze kompletnie nie mieli pojęcia czy wpadli na minę czy dostali torpedą. Torpedę rzucaną z okrętu lub OP można było wykryć hydrofonem lub sonarem. Na pewno nie radarem, nie przez samolot i na pewno nie przez obserwację wzrokową. Jedyne torpedy jakie były łatwo wykrywalne były torpedy lotnicze bo one do końca wojny były nastawione głównie na dużą szybkość (parowo-gazowe) kosztem ukrycia (samolot i tak było widać) oraz zasięgu (zwykle 3-4km). W tym wypadku gra to chyba dość dobrze modeluje. Dobrze zaprojektowana gra powinna mieć elementy, które się wzajemnie neutralizują. Coś jak kamień-papier-nożyce. W przypadku WoWS modelującego bitwy morskie powinno być tak: dla CV zagrożeniem powinny być CV (torpedowce i bombowce) oraz OP, których w grze w ogóle nie ma, dla BB zagrożeniem powinny być głównie CV (głównie torpedowce bo od wzmocnienia pancerzy poziomych bombardowanie=samobójstwo, stąd casus kamikaze) i OP, dla CA zagrożeniem powinny być BB (torpedy lotnicze mogły wymanewrować, a na bombowce miały wciąż silne uzbrojenie AA), dla DD zagrożeniem powinny być CA i sporadycznie CV (bombowce mogły okręt posłać na dno jedną bombą, torpedy łatwo wymanewruje) dla OP zagrożeniem powinny być DD i CV (bomby) A jest tak (na podstawie obserwacji własnych): dla CV zagrożeniem jest CV,i rajdowe DD, BB, CA dla BB zagrożeniem są CV, BB, DD, CA dla CA zagrożeniem jest CV (bomby i torpedy), BB, CA i DD (palenie z dymu i torpedy) dla DD zagrożeniem jest CA, BB, DD, CV (bomby) Krótko mówiąc skoro niemal wszystko jest zagrożeniem dla wszystkiego, to najbardziej opłaca się grać na dmg i fragi, a nie osłanianie poszczególnych członków teamu przed specyficznymi dla nich zagrożeniami. Dla mnie skutek jest prostym efektem przyczyny. A skoro nie ma dobrego powodu do grania zespołowego, (żeby wygrać bitwę i zebrać profity), to tak się dzieje. Poza tym jest jeszcze system punktowania. Dla WG najbardziej opłaca się kiedy bitwy są jak najkrótsze. Zresztą widać jak gry są skracane - w stabilnej grze (nie wows) strona przegrywająca zawsze dostaje lekkie wzmocnienie. W przypadku wows nie wystarczy zdobyć i utrzymać strefy kontroli lub własną bazę i zająć bazę przeciwnika. Należy jeszcze nie tracić okrętów bo utrata jest bardziej bolesna niż cele strategiczne jakimi jest baza lub strefa kontroli. Poza tym żaden gracz nie lubi utraty tego czym gra. Stąd właśnie opłaca się kampienie. Ale znowu - to nie jest wina graczy, że tak postępują. To jest efekt takiego zaprojektowania gry. Sam staram się nie kampić, ale gdybym wiedział, że dużo bardziej opłaca mi się nawet utracić okręt wiedząc, że przyczynię się do wygranej drużyny, to pewnie grałbym agresywniej. Jednak jest jak jest bo to się nie opłaca. Lepiej przeżyć jak najdłużej bo kto przeżyje ma większe szanse na większy dmg oraz wpływ na ostateczne wyniki bitwy. Nie raz jednak widziałem bitwę, w której na początku bitwy drużyna napierająca traciła kilka okrętów, w szybkim tempie przekraczając pulę 300 punktów i bitwa się kończyła przed czasem, wygraną kamperów zanim została naprawdę przesądzona. Kamping realnie więc się opłaca. Tak jest zaprojektowana gra. Nie ma co się obrażać na (pomarańczowych) graczy bez większego powodu. Takie tam subiektywne obserwacje...:)
  15. Olamagato

    Bismarck nie strzela z dzial dodatkowych

    To ja tu widzę niespójność z AA, albo nawet nielogiczność. Po co taki drogi perk, który zamiast zawsze pomagać, w pewnych sytuacjach szkodzi? Jeżeli wpłynę między okręty przeciwnika (czasem się zdarzy taki bliski kontakt), ale będę tak zajęty, że nie zdołam niczego wyklikać, to moja secondary będzie milczeć zamiast naparzać we wszystko w okolicy jak dotychczas? A co zrobi w tym czasie druga strona, która nie ma możliwości strzelania w zaznaczony cel? (ale są inne) Będzie strzelać do innego celu czy chłopaki przy działach po prostu pójdą na kawę? :)
×