Jump to content

kombajnista_z_bizona

Players
  • Content Сount

    13
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    527

About kombajnista_z_bizona

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. kombajnista_z_bizona

    Za co lubię WoWs (moje skromne zdanie)

    Po jakimś czasie grania na zwykłym PvP no i też na PvE zauważyłem jeszcze że gra jest nastawiona na granie głównie szybkimi okrętami. To one z reguły odpowiadają za wszystkie bitwy i wykręcają spore wyniki. Taki DD czy CA pierwszy podpłynie pod wroga, pierwszy upuści wrogowi krwi, pierwszy zdobędzie punkty no i fragi. Te okręty mogą doić DMG cały czas, i bez znaczenia jest dla nich RNG, bo i tak za pare sekund mają załadowane od nowa działa, no i jeszcze te torpedy..... W tym czasie Pancernik jest skazany na kaprysy RNG, strzeli raz na 30 sekund, jest uzależniony od celności, losowania uszkodzeń i penetracji jak i wszystkich innych czynników w bitwie, są takimi grubymi chłopcami do bicia i jeżeli szarżuje na niego DD czy CA strzelający co 5-10 sekund z HE mający załadowane torpedy po obu stronach zwykle to Pancernik jest zwierzyną, może i wystrzeli, może zada te kapryśne 2000-4000 DMG o ile trafi taki okręt z bliska, ale zawsze w takich starciach BB jest na straconej pozycji, niby tak powinno być bo historia pokazała nam że BB-ki już w 2-giej wojnie nie miały racji bytu, ale przecież to gra, zatem wszystkim powinno dać się jako tako komfortowo grać. To moje zdanie zatem możecie mnie obrażać i wyśmiewać. Żałuję i mam pretensje do siebie że tylko BB-ki mi się podobają :/
  2. kombajnista_z_bizona

    Za co lubię WoWs (moje skromne zdanie)

    Ja właśnie miałem na myśli takie sytuacje gdy torpedy pojawią się 3 kilometry ode mnie, ob boku albo i z mniejszej odległości. Wtedy to już kompletna Abba-Fatima z twojego okrętu, jak torpedy idą z większej odległości to wtedy moge je wykręcić, albo wychaczyć jedną czy dwie a nie całe stado takich rekinów. Wykrywalność torped jest różna, raz mi je wykryje daleko, a raz pojawiają sie wtedy jak są 10 metrów od burty xD.
  3. kombajnista_z_bizona

    Za co lubię WoWs (moje skromne zdanie)

    Gram w WoWs od dłuższego czasu z kilkoma długimi przerwami. Nie będzie to jakaś recenzja tylko moje zdanie co w tej grze lubie, a co w tej grze doprowadza mnie do szewskiej pasji. Za co lubię?: 1. Klimat, mimo że tu nie ma bitew historycznych, a składy drużyn to całkowity misz-masz to jednak czuć jest klimat bitew morskich. Dźwięki wystrzałów, ta andrenalina gdy robi się yolo na kogoś, te emocje. A nawet i czasami nerwy. W WoT tego nie czuć, ale w WoWs czuć klimat i to mi się podoba :P . Uwielbiam z tego względu BB-ki, ponieważ czasami uwielbiam patrzeć jak pelotki bronią mnie przed samolotami, czasami celowo płynę w strone wrogich dywizjonów żeby tylko sobie popatrzeć jak te karabinki biją w niebo. Podobnie lubię patrzeć jak artyleria dodatkowa naparza do bliskiego okręt wroga. Wtedy czuję że okręt żyje, i takie chwile są dla mnie spektaklem. 2. Bitwy PvE, szczerze mówiąc to gram tylko coop-y i w Operacje. Po WoT/WT i innych MMO zniechęciłem się do PvP i ciesze się że w WoWs jest możliwość postrzelania sobie do botów, bez potrzeby parcia na szkło czy umyślnej rywalizacji, szkoda tylko że randomki na boty szybko się kończą. Ale da się przeżyć. No i chyba to tyle z rzeczy które mi się podobają, ogólnie rzecz biorąc o WG można wiele złego powiedzieć, ale WoWs naprawdę im się udał, jednak i ta gra cierpi jak dla mnie na pare bolączek. Za co nie lubię?: 1. Torpedy!, gwóźdź do trumny każdego BB-ka i każdego okrętu, nie znam się za bardzo na ich mechanice, ale z punktu widzenia kogoś kto gra na Pancernikach to najgorszy element tej gry, dajmy na to mamy sytuację w której płyniesz sobie spokojnie, strzelasz na daleki dystans a tu co?. ,,Pibibi, pibibi, pibibi'' stado torped płynie prosto w twój bok, czasu na reakcje zero, możliwość obrony zero, nie w sposób tego wykręcić, ominąć czy zrobić czego kolwiek, czekasz na twój sromotny koniec. Ten element psuje całą imersję grania BB-kiem, bardzo często małe okręty robią lepsze wyniki jak taki ociężały okręt. I jeśli chodzi o ich nośniki to przed Niszczycielem można się obronić, walnąć go salwą z burzaków czy coś, ale przed dywizjonem samolotów torpedowych? oj, już się nie da. Jak mówiłem nie znam się na mechanice, torpedy powinny zostać, ale mogli by coś zrobić żeby nie były one tak zabójcze i irytujące jak teraz. 2. To gra WG, w związku z czym posiada coś takiego jak RNG, mniej go czuć ale bardzo często pływa na to jak twoje pociski lecą w bitwie. Nie jest tak bardzo odczuwalny jak w czołgach bo pocisków zawsze leci kilka i zawsze któryś trafi ale albo za mniej, albo czasami jeden pocisk wali cytadelę. Czasami jest to troszkę irytujące :P
  4. kombajnista_z_bizona

    New Mexico (VI)

    Jako że przeszedłem ten okręt od A do Z pozwole sobie coś o nim napisać, nie musicie się z moją opinią zgadzać ponieważ ciągle się tej gry ucze :D . Okręt jest chyba zwieńczeniem amerykańskich BB-ków tak do VI poziomu włącznie, wszystkie zalety Wyominga czy Nowego Jorka się w nim znajdują. Najlepsze w nim jest pierwsza bateria dział, co w połączeniu z wymaksowanym okrętem i wyszkolonym nieco dowódcą czyni go takim prawie że snajperem tak do około 10-12 km. Strzelałem z niego PP-ancami i chyba nimi powinno się strzelać, cytadele wchodzą bardzo często i gęsto, czasami nawet jeden pocisk odpala cytadele. Trochę mi go szkoda że musiałem się go pozbyć żeby teraz męczyć się z Colorado... Tak czy siak, bardzo fajny i skuteczny okręt.
  5. kombajnista_z_bizona

    Colorado (VII)

    Co robie źle? W sobote doczołgałem się do Colorado, i coś czuje że będzie to okręt dla mnie nie do przejścia. Kaliber dział ma 406 mm, a sadzi to takimi burakami że nie mogę na to patrzeć, nawet od niszczyciela to odbija albo wchodzi za marne 2k DMG. Mam Szarego, i tam mimo mniejszego kalibru dział jestem w stanie mieć od czasu do czasu Cytadele, a tutaj? ledwie wyciągam 10k na bitwę. Nowym Meksykiem grało mi się bardzo dobrze, a tam też jest mniejszy kaliber dział. Nie wiem co robie źle, mam również 10-cio perkowego Kapitana z nastawieniem na zasięg, i jego wyszkolenia na Coli w ogóle nie czuję. Nie wiem co jest ze mną nie tak, ale czuje się jakbym sie cofnął w rozwoju do Karoliny z 3-ciego poziomu.... Ja po prostu nie czuję tych armat 406 mm...Rozumiem że na stocku ma być niecelne, i jest niecelne, ale jak wejdzie to czemu nic te armaty nie robią?
  6. kombajnista_z_bizona

    GIFy, które pokazują jak reagujesz na codzienne sytuacje w WoWs

    Kiedy rozpaczliwie uciekasz przed torpedami a one o włos cie mijają.
  7. kombajnista_z_bizona

    Czy wy też jesteście poddenerwowani podczas gry ?

    Ja też mam dokładnie to samo Ja ogólnie jestem nerwowym człowiekiem do takich gier MMO i chyba jak każdy nie lubie gdy mi nie idzie, zaczeło mi się to w WoT, wtedy się denerwowałem dosyć mocno na RNG, głupie drużyny, porażki itd. więc WoTa odstawiłem na rzecz War Thundera, w niego grałem sporo ale po pewnym czasie również zacząłem się denerwować, więc przeszedłem do AW, ale tam to samo, wkurzałem się praktycznie na to samo co w poprzednich grach. W AW mimo że jest PvE to jakoś też mnie mocno denerwowało, a muszę powiedzieć że wtedy stwierdziłem że to tryb PvE będzie moim głównym trybem czy to w AW czy w WoWS, po prostu nie chce rywalizować z pomidorami na PvP i sie niepotrzebnie denerwować,ale niestety takie podejście również nie pomogło. No i teraz pogrywam w WoWs, jak i w serie men of war, heroes and generals no i HoI 4, i o ile w tych trzech ostatnich nigdy sie nie denerwuje i gram na spokojnie a przecież herosi i generały to też gra PvP, to w WoWs denerwuje się przed każdą bitwą, tak jakbym miał iść na rozmowe o prace czy na jakiś egzamin, po tych kilku latach grania w tamte gry czołgowe czy samolotowe wypaliłem się i boję sie nawet grać z botami i został mi ten syndrom z poprzednich gie..... Najgorzej było gdy grałem w tamte gry grając w drużynie, czy to na CW czy w drużynach, łapy mi latały, pociłem sie, denerwowałem i stresowałem sie. Dosłownie męczyłem się przed komputerem, zawsze po każdej bitwie musiałem robić sobie 20-sto minutowe przerwy żeby ochłonąć, więc w pewnym czasie olałem klany i grałem samemu, ale nawet to nie pomagało, i również u mnie żadne rady ,,wyluzuj sie, uspokój sie'' nie pomagały, jakoś we mnie było coś takiego, strach przed przegraną i przed tym że mi nie wyjdzie, zwłaszcza gdy miałem bardzo dobrą bitwe w której rządziłem dosłownie to wtedy strach był dwa razy większy niż zwykle. I podziwiam ludzi którzy natłukli po 20 tysięcy bitew, są w klanach, żyją tą grą i jeszcze im sie chce i nigdy się nie denerwują....
  8. kombajnista_z_bizona

    Critical Error Occurred

    U mnie też to występuje, co 2/3 bitwy błąd krytyczny, na początku myślałem że tu o port chodzi to zmieniłem na sam ocean ale nie pomogło, jest nawet jeszcze gorzej.
  9. kombajnista_z_bizona

    Wersja 0.5.13 - stabilność i wydajnosć

    Mnie czasami wywalało po powrocie do portu z gry, pomogła zmiana portu na sam ocean.
  10. kombajnista_z_bizona

    Załoga na okrętach + ruchome dodatkowe stanowiska art. i plot.

    Chodziło mi że wieże artylerii pomocniczej czy same działa nie ruszają sięt am gdzie otwierany jest z nich ogień, obecnie jest tak że właśnie wieże są skierowane w przód a strzelają w bok czy do tyłu, animacja strzelania jest, ale ruchu wież i stanowisk już nie...
  11. Witam Mam pytanie dotyczącą pewnej kwestii której nie ma w grze, otóż, czy będzie dodany smaczek ruchomych dodatkowych dział i stanowisk przeciwlotniczych na okrętach? Bo obecnie wygląda to dziwnie gdy baterie dodatkowe w ogóle się nie ruszają podobnie z bronią przeciwlotniczą. Podobnie wygląda to gdy okręt ma tylko działa plot. To do wroga okręt strzela jakby miał karabiny. Zwiększyło by to realizm i miło było by popatrzeć jak rzeczywiście dodatkowe stanowiska strzelają i pracują. Podobnie miło było by zobaczyć załoge na okręcie, np. gdy dopiero płyniemy w strone nieprzyjaciela i nie widzimy go załoga chodzi po okręcie, obserwuje, lub czyści pokład, a gdy widzimy przecziwnika, załoga pośpiesznie zajmuje stanowiska bojowe. Tak jak w serii Battlestation midway/pacific. Dodało by to smaczku realizmu i poczucia że nasz okręt żyje, a nie jest obsługiwany przez duchy. Widziałem też ten filmik na youtubie który podchwycił pomysł żeby się was zapytać o to. A skoro w innych grach to działa myśle że tutaj nie było by z tym problemu bo to kwestia tylko animacji nie miała by raczej wpływu na optymalizacje . Co więcej, mamy teraz kontenery i jest tam trzech marynarzy. Co o tym sądzicie?https://www.youtube.com/watch?v=eqr2cq4OcYw
×