Pozwolę sobie odświeżyć wątek. Arizonę kupiłem dość dawno temu, tj. chyba końcówka 2017 roku. Bardzo się od tego czasu nie zmieniła, bije mocno i celnie, pancerz (umiejętnie używany) ma chyba najlepszy na swoim poziomie. Jeden z niewielu okrętów przy których MM +2 nie boli za bardzo. Coś jak KW-2 w World of Tanks. Nawet bez premki dobrze zarabia. Ma swoje wady - jest ogólnie mułowata. Obrót wież to tragedia, max prędkość, przeładowanie... przynajmniej dobrze skręca. AA coś tam strąci, natomiast najczęściej już po zrzuceniu prezenciku... Generalnie, mimo pojawienia się kilku nowych linii, dalej da się przyjemnie nią pograć. Najtrudniejszym równotierowym przeciwnikiem wg mnie jest Normandia. Czy kupiłbym ponownie Arizonę? Jak najbardziej.